Znajomemu padł sterownik piekarnika (nie znalazłem na metalowej skrzyni oznaczeń), podobnież po burzy. Padł mikrokontroler, ma kilka omów na zasilaniu, przeciąża przetwornicę, po podaniu 3V3 parzy.
Pytania:
1) ma ktoś wsad
2) znalazłem podobne, ale ma dodatkowy przekaźnik Link czy można to normalnie wymienić, czy potem trzeba czynić jakąś magię? Bo takie ploteczki słyszałem.
3) Dlaczego w czymś takim nie ma separacji galwanicznej? Pomimo tego że pokusili się o normalny transformator i przetwornicę, to masa sterowania jest wspólna z masą sieci. Wyjścia na przekaźnikach 12V produkowane przez ową przetwornicę, triaków nie widać, celowy zabieg żeby było bardziej podatne na przepięcia?

Pytania:
1) ma ktoś wsad
2) znalazłem podobne, ale ma dodatkowy przekaźnik Link czy można to normalnie wymienić, czy potem trzeba czynić jakąś magię? Bo takie ploteczki słyszałem.
3) Dlaczego w czymś takim nie ma separacji galwanicznej? Pomimo tego że pokusili się o normalny transformator i przetwornicę, to masa sterowania jest wspólna z masą sieci. Wyjścia na przekaźnikach 12V produkowane przez ową przetwornicę, triaków nie widać, celowy zabieg żeby było bardziej podatne na przepięcia?