Witam. Z moich doświadczeń z zabezpieczeniami antykorozyjnymi w pięciu polskich samochodach (trzy maluchy, duzy fiat i polonez), mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że zabezpieczenie antykorozyjne, najlepiej zdawało egzamin, gdy było założone na nowym niejeżdżonym samochodzie (cztery ostatnie). A to dlatego, że podwozie i przestrzenie zamknięte są czyste i suche i powłoka antykorozyjna dobrze przylega do zabezpieczanych powierzchni. Na zabezpieczenie przestrzeni zamkniętych najlepsze są substancje, które cały czas zachowują konsystencję półpłynną, coś ala rzadki smar (coś podobnego do fluidolu). Warstwa preparatów woskopodobnych z czasem pęka, szczególnie na składaniach blach i tam się tworzą ogniska korozji. Powłoki antykorozyjne należy okresowo kontrolować i w miejscach gdzie została wypłukana należy ją uzupełnić, po uprzednim dokładnym ich umyciu. Ja przy takich operacjach po dokładnym umyciu tych miejsc, spryskiwałem te miejsca benzyną, tak aby stara warstwa zmiękła (lekko się rozpuściła) i na to nakładałem nową warstwę antykorozyjną. To powodowało, że nowa powłoka dobrze się łączyła ze starą i nie miała tendencji złażenia jak stara tapeta. Najczęściej powłoka antykorozyjna jest spłukiwana z progów w miejscach, gdzie bije błoto rzucane przez koła. Miejsca te łatwo zidentyfikować w zimie, po jeździe po świeżym śniegu. W miejscach tych będą wisiały buły śniegu i w tych miejscach najczęściej powstają dziury.
Warto też wyposażyć wnęki nakoli w plastikowe wkładki, jeżeli takich nie ma lub są tylko symboliczne.
W samochodów zagranicznych (meganka i corolla) nie zabezpieczałem antykorozyjnie zaraz po kupnie, wymieniałem tylko oryginalne przednie chlapacze na dłuższe, tak aby progi były chronione przed błotem. W megance we wnekach tylnych kół, nie było wkładek, więc je tam założyłem. Po około 10 latach dałem megankę do zabezpieczenia antykorozyjnego preparatem RUST STOP. Uważam że to dobry preparat. Ma konsystencje oleistą, ma własności pełzające i nie wymaga czyszczenia przed nałożeniem, wymaga całkowicie suchej powierzchni i temperatury przy nakładaniu powyżej 20°C.
Co do konserwacji nowych samochodów, to zapytaj w ASO czy się nie będą stawiali. U mnie, z meganką i corollą, po założeniu moich chlapaczy i po nawierceniu otworów odwadniających w układzie wydechowym, nie mieli uwag, tylko się uśmiechnęli.