Witam wszystkich.
Mam problem z Octavią 1 1.6 mpi 102km z lpg.
Przy pierwszym odpaleniu danego dnia dławi się i szarpie przez jakieś 10-15km, potem przestaje i do końca dnia problem nie występuje. Sprawdzone vcds - wypadanie zapłonu na 1 i 3 cylindrze. Odpaliłem auto w nocy i okazało się, że na kablach robi się dyskoteka. Wymieniłem świece na Boscha fr6dc+ i kable zapłonowe na champion cls048. Niestety po złożeniu wszystkiego okazuje się że problem nie zniknął, może jedynie trochę się zmniejszył. W nocy dalej widać przebicia ale jest ich dużo mniej. Silnik był włączony jakieś 5 min, potem zgaszony i uruchomiony ponownie za pół godziny i już nie szarpie ani nie widać żadnych przebić. Próbowałem spryskać kable wodą i też nic się nie dzieje. Problem występuje tylko przy pierwszym uruchomieniu jak silnik jest całkowicie ostudzony.
Nie wiem czy w tym wypadku reklamować kable czy szukać przyczyny gdzieś indziej. Czy takie objawy mogą być spowodowane uszkodzoną cewką?
Mam problem z Octavią 1 1.6 mpi 102km z lpg.
Przy pierwszym odpaleniu danego dnia dławi się i szarpie przez jakieś 10-15km, potem przestaje i do końca dnia problem nie występuje. Sprawdzone vcds - wypadanie zapłonu na 1 i 3 cylindrze. Odpaliłem auto w nocy i okazało się, że na kablach robi się dyskoteka. Wymieniłem świece na Boscha fr6dc+ i kable zapłonowe na champion cls048. Niestety po złożeniu wszystkiego okazuje się że problem nie zniknął, może jedynie trochę się zmniejszył. W nocy dalej widać przebicia ale jest ich dużo mniej. Silnik był włączony jakieś 5 min, potem zgaszony i uruchomiony ponownie za pół godziny i już nie szarpie ani nie widać żadnych przebić. Próbowałem spryskać kable wodą i też nic się nie dzieje. Problem występuje tylko przy pierwszym uruchomieniu jak silnik jest całkowicie ostudzony.
Nie wiem czy w tym wypadku reklamować kable czy szukać przyczyny gdzieś indziej. Czy takie objawy mogą być spowodowane uszkodzoną cewką?