logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste

398216 Usunięty 26 Wrz 2023 12:49 3402 22
  • Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste

    Pierwsze próby (wersję 1.0) wiertarki przeprowadziłem jeszcze dwa lata temu, potem z różnych powodów (zdrowotnych w znacznym stopniu) temat przeciągał się w czasie, nie byłem do końca zadowolony z efektów, aż w końcu postanowiłem ze dobrze by było zrobić coś takiego co mogłoby zainspirować innych - ostatecznie z problemem wiercenia płytek PCB do własnych projektów zmaga się bardzo wielu elektroników hobbystów czy jak ja Ich nazywam "Młodych Zdolnych".
    Oczywiście - od czasu gdy można za w sumie niewielkie pieniążki zamówić profesjonalnie wykonane płytki do własnych projektów część hobbystów zamawia wykonanie płytek czy to w chinach czy nawet krajowych firmach, nie mniej jednak jest to, że tak powiem, "wyjście ostateczne".
    Problemem jest tu przede wszystkim czas - na zamówione płytki trzeba czekać około dwóch tygodni. Ponadto sam projekt powinien być wykonany przy użyciu programu akceptowanego przez wykonawcę płytek - nie każdy "Młody Zdolny" ma czas (dwa tygodnie niby mało, ale jak czeka się na swój projekt z niecierpliwością by sprawdzić czy nie popełniliśmy błędów i zadziała ... to wieczność). Dlatego też moim zdaniem bardziej takim Młodym Zdolnym (a i nie tylko - sam wolę tak robić) bardziej pasuje (zwłaszcza przy wersjach testowych płytek i prostych układów elektronicznych) robić płytki w domu za pomocą termotransferu czy metody foto chemicznej. I po wytrawieniu powstaje problem - wiercenie otworów.
    Owszem - wiertarki ręczne. Dremele, wiertarki na statywach są i były od dawna wykorzystywane - to "oczywista oczywistość", ale... Ale maja one kilka wad mimo ogromu zalet.
    Jakich? Otóż z własnej praktyki (elektroniką zawodowo i w domu jako hobby zajmuję się od kiedy pamiętam) wiem, że największym utrudnieniem jest hałas (w wypadku wiertarki sieciowej na statywie) i po kilku minutach nawet wiercenia słuch nasz musi potem odpoczywać - szum w uszach to normalny objaw po zbyt głośnych minutach w hałasie. Z kolei wiertarki akumulatorowe w połączeniu z wiertłem o średnicy 0.8 czy nawet 1mm to niezbyt dobre połączenie - ponadto należy cały czas mieć uwagę na najwyższym poziomie - trafienie w maleńkie dziurki wiertełkiem, które może się złamać trzymając w ręku (jednak trochę ważącą) wkrętarkę... Wiadomo.
    Dlatego też od dana już każdy kto zajmuje się elektroniką jako Hobby szuka jakiejś alternatywy - czy to w postaci Dremela czy maleńkich ręcznych wiertareczek NIBY TO DO DRUKU - "niby to do druku" ponieważ w tym zastosowaniu spisują się akurat najgorzej. Do szlifowania drobnych elementów, czy podobnych precyzyjnych prac - OK, ale każdy kto próbował wie o czym mówię.
    Dlatego też każdy prędzej czy później zaczyna się zastanawiać nad wykonaniem własnej "specjalistycznej" wiertarki przeznaczonej tylko do wiercenia płytek drukowanych.
    Są gotowe - ale koszt i wielkość... Odstręcza dość skutecznie, a poza tym coś co się zrobi samodzielnie, w dodatku"na miarę" potrzeb i możliwości - zdecydowanie więcej daje frajdy i na pewno będzie pożyteczne, chociażby jako doświadczenie zdobyte w trakcie budowy.

    I tu dochodzimy wreszcie do sedna - w tym artykule chciałem podsunąć Wam kilka pomysłów na wykonanie takiej wiertarki.

    ZAŁOŻENIA:

    Założenia były zawsze takie same - ma to być mała (względnie) wiertarka z możliwie wysokimi obrotami (bo wiertła widiowe zdają egzamin w starciu z laminatem FR4 znacznie lepiej niż zwykłe HSS) możliwie łatwa w budowie i PRECYZYJNA - ten ostatni parametr dotyczy w szczególności konieczności zachowania idealnej prostopadłości wiertła w stosunku do płyty podstawy - na której podczas wiercenia leży płytka.
    Dwa zdania wyjaśnienia odnośnie wymogów wierteł widiowych - Są one bardzo twarde, praktycznie nie wymagają ostrzenia, ale są kruche - zwłaszcza mało odporne są na poprzeczne siły - to wymóg jaki wyjaśnia prostopadłe prowadzanie wiertła. Ponieważ widiowe wiertła do PCB są kruche, nie można ich narażać na duże siły poprzeczne ale i osiowe - jak tego uniknąć? Zwiększając obroty. Im szybciej będzie się obracać wiertło tym ,paradoksalnie, lepiej dla niego. A że jest przy tym niezwykle twarde nawet szklany laminat nie jest w stanie go stępić -co w wypadku stosowania wierteł HSS czy nawet kadmowanych, jest na porządku dziennym.
    Dlatego też wiertarki do PCB maja obroty rzędu kilku=dziesięciu tysięcy na minutę...
    Tu kolejny problem - silnik. Na szczęście dziś takie silniki są łatwo dostępne - Tu warto poszukać (najlepiej jednak na Aliexpress - tam jest największy wybór) silnika na łożyskach tocznych (zdecydowanie bardziej odporne na zużycie i przy okazji... cichsze!) o obrotach rzędu co najmniej (!) 10 000 /min.
    Przykładowy taki silnik:

    Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste



    Moc jest tu już na drugim miejscu (Należy szukać wśród silników o max mocy 50-góra 100W - więcej naprawdę nie potrzeba) - raz, że średnica wiertła niewielka, a dwa; że wysokie obroty pozwalają na zmniejszenie mocy. Najwygodniejszy w aplikacji będzie silnik szczotkowy na prąd stały - w zależności od własnych zasobów na 12 lub 24V - jeśli nie dysponujemy zasilaczem mogącym dostarczyć takiego napięcia i mocy (prąd podczas włączenia wielokrotnie większy od prądu nominalnego - trzeba o tym pamiętać w wypadku zasilacza impulsowego może to być problem) należy niestety albo zakupić "gotowca, albo - wykonać samodzielnie. Wierzę, że każdy elektronik hobbysta ma w swoich "przydasiach" co najmniej jeden transformator idealny do takiego zastosowania l;ub zasilacz impulsowy.
    Jedna problem mamy z głowy. Wiemy gdzie szukać i na co zwracać uwagę podczas szukania odpowiedniego silnika.
    Kolejny element jaki należy zakupić to odpowiedni uchwyt wiertarski - i tu również Aliexpress pomyślało o nas - hobbystach i ma w ofercie dwa najbardziej odpowiednie;
    Pierwszy z nich to uchwyt wiertarski na kluczyk (taki jak w "prawdziwej" wiertarce) mogący pracować z wiertłami o średnicy od 0,3mm do 4mm (już kiedyś przedstawiłem taki w jednym z tematów).
    Drugi to jeszcze mniejszy ale równie dobry dla naszych zastosowań uchwyt zaciskany ręcznie :

    Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste
    Koszt do ok. 10 (!) złotych...
    Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste

    Należy zwrócić uwagę (w wypadku poprzedniego uchwytu również!), by tuleja mocująca na osi silnika miała otwór o średnicy odpowiadającej średnicy wału silnika jaki posiadamy/zamierzamy kupić. Typowe interesujące nas średnice to 3,17mm i 5mm - co prawda są i silniki (i tuleje do uchwytów) z osią średnicy 2mm ale te są już zbyt małej mocy i nas nie interesują.

    Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste


    W zestawie otrzymujemy kluczyk ampul odpowiedni do śrubek w uchwycie (mocujących uchwyt na osi silnika). Nie polecam wymieniać ich na inne (M3) z powodu możliwości braku odpowiedniego wyważenia - przy obrotach rzędu 10000 nawet ułamek grama różnicy wprowadza całość w ogromne wibracje - a tego nie chcemy - wiertło widiowe jest kruche...

    Mamy silnik, mamy uchwyt - wypadałoby jakoś wymyślić jak ten tandem mocować w sposób umożliwiający płynne i precyzuje poruszanie nim w dół i górę, a za to bez żadnego ruchu na boki... Tu znów na przeciw naszym problemom wyszedł Aliexpress oferując ... szynę łożyskowaną na łożyskach liniowych:

    Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste


    Długość jaka nam będzie przydatna to ok. 15 cm. Tego rodzaju szyna ma same zalety - niezwykle lekko przesuwa się po niej (tu jest już w komplecie) wózek, a przy tym luzy są pomijalnie małe - zwłaszcza te poprzeczne na których nam szczególnie nie zależy... Gdyby co - wózki są dostępne w różnych wielkościach (długość/szerokość) - najlepiej wybrać dłuższy i na tyle szeroki by bez problemu można było solidnie zamocować na nim kątownik z silnikiem.
    Ten kątownik - niestety nie dostępny w postaci "gotowca" należy wykonać samodzielnie - ja zrobiłem go z kawałka fabrycznego kątownika aluminiowego o grubości ścianki 4mm - jest wystarczający solidny i z cała pewnością nie będzie się odkształcać podczas nawet wiercenia dużych otworów z dużą siłą.
    Musimy jedynie precyzyjnie wywiercić w nim potrzebne otwory - do mocowania na wózku i mocowania samego silnika:
    Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste
    Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste


    I dochodzimy do najważniejszego wyzwania - wykonania statywu.
    Jak widać na zdjęciach zastosowałem ... płytę wiórową, a ściślej znalezioną półkę z jakiegoś regału. Ma taka półka jedną niezaprzeczalną zaletę - Kąty proste! Teraz trzeba tylko tak wymyślić konstrukcję by wykorzystać prostopadła płaszczyzny - dzięki temu mamy najważniejszy problem z głowy - zapewnienie idealnego kąta prostego pomiędzy wiertłem a płytką. :) Sama płyta ( w tym wypadku laminowana - polecam mniej się "siepie" - kruszy i jest wytrzymalsza) powinna być dość gruba (18 mm do 20mm najlepiej ) ponieważ części z niej wycięte należy ze sobą skręcić - ja użyłem wkrętów do karton-gipsu - bo miałem i uważam, ze są na tyle solidne, że z powodzeniem sobie dadzą radę- same wkręty powinny być możliwie długie o średnicy ok. 4mm - nie więcej by nie osłabiać płyty. Ponadto w płycie należy wywiercić na nie otwory odpowiedniej średnicy - by płyta nie pękła i jednocześnie wkręt mocno w niej siedział. Jest to niezwykle ważne jeżeli konstrukcja ma byś wytrzymała i sztywna (mimo dążenia do ideału silnik podczas prascy jednak minimalnie drży). Dodatkowo należy powierzchnie styku skręcanych płyt kleić - ponieważ miałem płytę laminowaną użyłem żywicy epoksydowej a sam laminat zmatowiłem papierem ściernym.
    Za pomocą dobrej ekierki wyznaczamy kąt prosty i przykręcamy szynę z silnikiem na takiej wysokości ponad blatem by wiertło widiowe zagłębiło się pod górną płaszczyznę płyty o kilka milimetrów. Potem wystarczy już tylko doprowadzić przewody zasilające (tu uwaga - silni pobiera spory prąd - kable muszę mieć odpowiedni przekrój i to najlepiej z zapasem. A z racji na to, że silnik z dolutowanymi przewodami będzie często się przemieszczać góra - dół - kabel musi być też elastyczny. Wybrałem przewód głośnikowy 1,5mm2 Póki co wytrzymuje bez problemów - na wszelki wypadek zostawiłem sporą pętlę by zapewnić łagodny kąt zaginania przewodu.
    Jak widać na zdjęciach konstrukcja nie jest taka duża - ponadto kształt bocznych ścianek (podcięcie) umożliwia wiercenie nawet naprawdę sporych płytek :)
    Pewnym udogodnieniem jakie podpatrzyłem w jakiejś firmie kilkadziesiąt lat temu, jest podświetlenie stołu roboczego, a ściślej otworu w nim, w który wpada wiertło białą LED (zasilanie "podebrane" z zasilania silnika). Taki prosty patent przyczynia się do łatwiejszego celowania wiertłem w środek otworu - laminat jest półprzezroczysty i ścieżki idealnie kontrastują z podświetlaną powierzchnią.

    Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste

    Wózek z silnikiem podwiesiłem na dwóch sprężynkach dobranych tak, by lekko chodził i jednocześnie opuszczenie go do samego dołu było możliwe jednym palcem.

    Tak to wygląda w praktyce:

    Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste


    Najładniej nie wygląda, ale zadanie spełnia bardzo dobrze, co widać na filmie:





    Oczywiście - sama konstrukcja statywu to wyłącznie moja propozycja mająca na celu wykorzystanie silnika, szyny i uchwytu, oraz pokazanie na co należy zwrócić uwagę podczas budowy własnej wiertareczki - czy ktoś wykorzysta mój pomysł czy zrobi to po swojemu (może lepiej?) - nie mam wpływu, jednak będzie mi bardzo miło jeśłi pomogę chociażby w niewielkim stopniu rozwiązać problem wiercenia płytek.
    Jeśli coś pozostało nie wyjaśnione do końca - proszę pisać. Na pewno postaram się odpowiedzieć i doradzić najlepiej jak będę potrafił.

    Pozdrawiam.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • #2 20747988
    acctr
    Poziom 37  
    Jak z hałasem? Drgania nie przenoszą się na konstrukcję?
    Przydałaby się dźwigienka z przyciskiem włączania silnika albo krańcówka włączająca silnik kilka mm nad powierzchnią PCB. No i odciąg wiór/pyłu.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 20748035
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    acctr napisał:
    Jak z hałasem? Drgania nie przenoszą się na konstrukcję?
    Co do hałasu jest kilkunastokrotnie mniejszy niż Dremel czy wiertarka na statywie (ręczna). Wiele zależy tu od silnika i jego wyważenia, czy właśnie łożysk - mimo, że kulkowe są głośniejsze od ślizgowych, to są zdecydowanie trwalsze - stąd taki wybór. Drgania podobnie jak hałas - zależą od silnika i jego wyważenia (wysokoobrotowe silniki są wyważane w czasie produkcji - z oczywistych względów. Inna sprawa to precyzja wyważenia, ale nawet w takim silniku jak na fotce nie jest źle - wibracji w każdym razie nie ma.
    Co do dźwigni - nie koniecznie z wyłącznikiem, ale będzie jak znajdę prosty sposób na jej montaż - częściowo nawet już mam pewne przygotowania do niej, ale brak kilku części. (ostatecznie to jedynie koncepcja wykorzystania pewnych podzespołów z Aliexpress - tych, które uważam za najważniejsze dla uzyskania dużej precyzji wiercenia). O wyciągu wiórków też myślę i nawet mam pewny pomysł, ale na razie - jak w wypadku dźwigni - brak podzespołów jakie by mi najlepiej pasowały (jestem dość wybredny pod tym względem).
    Tak czy inaczej - nawet w takiej niedokończonej wersji wygoda wiercenia jest bardzo duża. Nawet (jak w moim wypadku) mając ograniczoną sprawność rąk można wiercić z dużą precyzją - ten "patent" z podświetleniem bardzo to ułatwia.
    Pozdrawiam.
  • #4 20748258
    Olkus
    Poziom 32  
    Statyw całkiem fajny :) Ja wiosną zakupiłem Proxxona 60EF a statyw mam od wiertarki Piko. Gdybym wiedział wtedy, że jest taka fajna szyna do kupienia to raczej bym ten statyw zrobił dość podobny do Twojego, większy problem byłby mocowaniem wiertarki. Niestety, ten statyw od Piko nie jest bardzo sztywny, w końcu to tworzywo i czasem się wygina, ale trochę już powierciłem i na razie daję radę. Nad podświetleniem myślałem, byłby to faktycznie ułatwienie. Ale bardziej przydał by się odciąg wiórów, co przy wierceniu w mieszkaniu ma znaczenie.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #5 20748273
    Staszek_Staszek
    Poziom 32  
    Witam, jest pewna alternatywa odnośnie zastosowanego uchwytu do wierteł.
    Tutaj:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3968831.html#20592774
    forumowicz efi222 filmik zamieścił.
    Jeżeli z Chin to 24 zeta a jeżeli z Polski dwa razy tyle.
    Ja kupiłem dwa takie uchwyty z Polski (chińskie oczywiście) i jestem zadowolony.
  • #6 20748354
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Staszek_Staszek napisał:
    Witam, jest pewna alternatywa odnośnie zastosowanego uchwytu do wierteł.
    Tutaj:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3968831.html#20592774
    Kolega nie zauważył, a ja zapomniałem przypomnieć, że dokładnie taki uchwyt mam i używam go zamiennie z tym uwidocznionym na filmie (wraz z innym wolniejszym i większej mocy silnikiem). Alternatywa bardzo dobra i również można stosować inne wiertła niż widiowe - np typowe HSS. Te ostatnie oczywiście nie do wiercenia w laminacie szklanym...
    W pierwotnej/próbnej wersji wiertarki był inny silnik - o zdecydowanie mniejszych obrotach i innym systemie posuwu pionowego (wykorzystałem tam część mechaniki napędu DVD) - w tamtej wersji uchwyt na kluczyk (taki jak w linkowanym temacie) miał sens - można było wiercić nawet powyżej 3 mm wiertłami HSS, jednak z racji na lepszą pracę wierteł widiowych (i jednocześnie ich dostępnej cenie i szerokiej ofercie) uznałem że zbędne jest stosowanie dużo cięższego uchwyty który tak czy inaczej będzie był wykorzystywany wyłącznie do mocowania wierteł widiowych - przeznaczonych do PCB.
    Tak więc uznałem, że korzystniej założyć, że to wiertarka przeznaczona do laminatu i w niej używane będą wyłącznie wiertła widiowe (a są w najróżniejszych średnicach - nawet powyżej 3 mm). Wiertła HSS oczywiście założyć można ale z racji na silnik, a raczej jego wysokie obroty używanie wierteł HSS wiąże się z dwoma problemami - albo zmniejszamy obroty , moc drastycznie maleje i wiercimy cienkimi wiertłami (do ok. 2mm), albo pozostawiamy wysokie obroty zyskując moc ale wiertła będą się tępić po kilku otworach. Bez sensu...
    Domyślam się jednak skąd Kolegi post... Zapewne chodzi o to, że podczas montażu wiertła pomagam sobie kombinerkami by przytrzymać wirnik podczas dokręcania futerka. To nie jest konieczne jeśłi ktoś ma sprawne ręce. Niestety ja już takich nie mam i mieć nie będę, a nawet będzie mogło być tylko gorzej - stąd i kombinerki - by wzmocnić chwyt słabej dłoni.
    Nie mniej jednak ma Kolega 100% racji - te uchwyty są naprawdę bardzo dobre - precyzyjne i porządnie wykonane. W innych aplikacjach jak najbardziej mogą znaleźć zastosowanie.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Olkus napisał:
    Niestety, ten statyw od Piko nie jest bardzo sztywny, w końcu to tworzywo i czasem się wygina
    A to gwóźdź do trumny dla widiowego wiertła. Wiem, miałem dawno temu (z wiertarką PIKO), ale w sumie to zabawka i jako zabawkę można ją tylko traktować. Widiowe wiertła mają swoje wymagania i stąd pomysł na prosty i łatwy do wykonania statyw. Gdybym miał chociażby taśmówkę lub piłę włosową (mechaniczną) może bym zdecydował się na bardziej skomplikowane kształty i podobną konstrukcję do tej z linka Kol. Staszek_Staszek - niestety i stety - założenia i możliwości stemperowały pomysł do takiej wersji jaka jest. Co do odciągu wiórów raz jeszcze; Mimo wszystko wolałbym utrzymać jak najmniejszy hałas całości - dlatego też na razie jeszcze taki nie powstał. Jeśli jednak ktoś takich ograniczeń mieć nie musi - z budową odciągu mniejszy problem - można się wzorować np. na konstrukcji odciągu oparów lutowniczych.
  • #7 20748521
    Staszek_Staszek
    Poziom 32  
    Ja nie jestem elektronikiem, nawet sam nie wiem kim jestem, więc byłem zainteresowany w uniwersalności wiertareczki.
    Swoją zmontowałem w podobny sposób jak w temacie, tzn. silnik jako wrzeciono i posuw z wykorzystaniem prowadnicy.
    Jednak pozwoliłem sobie na nieco większe wydatki.
    Podstawa płyta stalowa frezowana o wymiarach ok. 200x350x20 cm - pochodzenie ze składu złomu.
    Kolumna to wałek stalowy fi 40 mm, także ze składu złomu.
    Prowadnicę liniową kupiłem używaną.
    Silniki japońskie używane o mocy na osi (przypuszczam ok. 40W) - pochodzenie z jakichś xero.
    Połączenie podstawy z kolumną to piasta wieńca zębatego kopaczki elewatorowej:
    Wiertarka PCB - projekt koncepcyjny na podzespołach z Aliexpress - zobacz jakie to proste
    Ja chyba kupiłem ją po starej cenie za 39 złotych.

    W tej chwili maszynka jest rozłożona na części ponieważ jestem po przeprowadzce.
    Jak się do niej dokopię w przyszłym tygodniu to załączę fotkę.
    Faktycznie do samego PCB konstrukcja jest zdecydowanie przewymiarowana, tylko że ja przeważnie wiercę w stali i innych materiałach.
    Trochę duża ale da się ją podnieść i postawić na biurku.
    Taka podręczna i cichutka.
    Mogę jej używać też jako frezareczki.
    Do większych otworów mam zmodyfikowaną stołową.
  • #8 20748544
    SylwekK
    Poziom 32  
    Zdecydowanie polecam dodatkowe ramię, które da odpowiednie przełożenie i drastyczną poprawę ergonomii. Używam podobnych wierteł z silnikiem od jakiejś drukarki, który też świetnie daje radę w takich konstrukcjach mimo, że obroty ma niższe niż 15000 (Link). Te wiertła są nie do zajeżdżenia :)
  • #9 20748633
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Staszek_Staszek Gratuluję konstrukcji jednak jak sam Kolega zauważył temat dotyczy wiertarki do PCB więc siłą rzeczy Twój projekt nie ma związku z tematem. Proponuję założyć odrębny temat w DiY i tam przedstawić ten projekt. Sam chętnie bym się zapoznał jak rozwiązałeś niektóre rzeczy.

    Dodano po 1 [minuty]:

    SylwekK napisał:
    Zdecydowanie polecam dodatkowe ramię
    Jak pisałem - jest, że tak powiem, w fazie projektowania szczegółów konstrukcyjnych.
  • #10 20748651
    Staszek_Staszek
    Poziom 32  
    398216 Usunięty napisał:
    Proponuję założyć odrębny temat w DiY i tam przedstawić ten projekt.

    Chętnie podzielę się swoimi rozwiązaniami ale jak już się trochę bardziej ogarnę w nowym mieszkaniu.
    Teraz nie wiem gdzie co leży i nie mógłbym zrobić fotek.
    Myślę że za jakiś tydzień zacznę funkcjonować w miarę normalnie.
  • #11 20748743
    indianka
    Poziom 16  
    Fajniutka konstrukcja chociaż surowa w swym wykonaniu. Bardzo mi podoba się pomysł z podświetleniem. To naprawdę pomaga. Natomiast szczerze powiem, że najlepsze doświadczenia mam z wiertarką - mikrosilnikiem stomatologicznym, którą zaadoptowałem na potrzeby wiercenia w laminacie. Przede wszystkim precyzja, doskonałe łożyskowanie - minimalne bicie, dobry moment, no i wysokie obroty! Póki co najlepsze rozwiązanie jakie próbowałem. Oczywiście z racji zawodowej dostępności do prefabrykatów. Dodatkowo dodam, że do prostnicy stomatologicznej pasują wiertła z dremela. I to jest jej największa zaleta w zastosowaniu amatorskim. Jeśli ktokolwiek będzie zainteresowany, to w wolnej chwili opiszę. Pozdrowienia dla Autora!
  • #12 20748991
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Dziękuję za wszystkie posty, szczególnie te, które pomagają w ulepszeniu projektu.
    Jeśli nawet ja z nich z jakichś względów nie skorzystam mogą być cenną wskazówką dla ew. naśladowców.
  • #13 20749196
    Olkus
    Poziom 32  
    398216 Usunięty napisał:
    A to gwóźdź do trumny dla widiowego wiertła. Wiem, miałem dawno temu (z wiertarką PIKO), ale w sumie to zabawka i jako zabawkę można ją tylko traktować. Widiowe wiertła mają swoje wymagania i stąd pomysł na prosty i łatwy do wykonania statyw. Gdybym miał chociażby taśmówkę lub piłę włosową (mechaniczną) może bym zdecydował się na bardziej skomplikowane kształty i podobną konstrukcję do tej z linka Kol. Staszek_Staszek - niestety i stety - założenia i możliwości stemperowały pomysł do takiej wersji jaka jest.


    Jak na razie daje rady, co prawda już jakieś wiertła połamałem ale bardziej przez swoją głupotę ;) Zobaczę jak to z czasem będzie. Generalnie na plus jest mała wielkość tego statywu, nie zajmuje połowy biurka.

    398216 Usunięty napisał:
    Co do odciągu wiórów raz jeszcze; Mimo wszystko wolałbym utrzymać jak najmniejszy hałas całości - dlatego też na razie jeszcze taki nie powstał. Jeśli jednak ktoś takich ograniczeń mieć nie musi - z budową odciągu mniejszy problem - można się wzorować np. na konstrukcji odciągu oparów lutowniczych.


    No wiadomo, że hałas powinien być jak najmniejszy. Jednak jak po wierceniu muszę przytargać i odpalić Karchera WD2 to on najcichszy nie jest :) Więc raczej coś jeszcze będę próbował zdziałać w temacie.

    Pozdrawiam
    A.
  • #14 20749464
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Można sobie z tym poradzić inaczej. Ja np. podczas wiercenia jakichś większych płytek (pod względem ilości otworów) staram się wiórki spychać na tylną część statywu. Jak skończę wiercenie można całość (nawet ja mogę przenieść bez problemu) zanieść i wytrząsnąć "urobek" do kosza. Oczywiście to dopóki nie wykonam odciągu... ;)
  • #15 20749660
    Olkus
    Poziom 32  
    398216 Usunięty napisał:
    Można sobie z tym poradzić inaczej. Ja np. podczas wiercenia jakichś większych płytek (pod względem ilości otworów) staram się wiórki spychać na tylną część statywu. Jak skończę wiercenie można całość (nawet ja mogę przenieść bez problemu) zanieść i wytrząsnąć "urobek" do kosza. Oczywiście to dopóki nie wykonam odciągu...


    No można w ten sposób jak statyw nie ma otworów na wylot ;) Ten od Piko ma, więc większość "urobku" trafia na blat biurka, sam statyw nie jest duży więc większość wiórów i tak spada na boki. Będę nad tym myślał jak będzie więcej czasu, silnik jakiś mam na 230V bez szczotkowy od inhalatora, może się nada.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #16 20751432
    PiotrPitucha
    Poziom 34  
    Witam
    Do takiej zabawki kupiłem w czasie promocji silnik BLDC z odkurzacza za około 8$, silnik według danych ma 200W, 35000 obrotów na minutę, jest cichy i jedynym problemem jest oś o średnicy 6mm, czyli nietypowa do uchwytów. Na moje szczęście używam uchwytów ER11 a te są dostępne dla osi 6mm i super trzymają profesjonalne wiertła i frezy.
    Myślałem nad lokalizacją otworów dwoma sposobami, laser punktowo od spodu, lub laser krzyżowy od góry, każdy ze sposobów ma swoje zalety i wady, jeszcze się nie zdecydowałem który wybiorę.

    Ps. silnik jest w komplecie ze sterownikiem, niestety nie ma ani schematu ani oprogramowania i obroty są stałe, gdyby ktoś chciał kombinować to silnik ma hallotrony jest idealny do zaawansowanych sposobów regulacji.
  • #18 20754678
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Grzegorz740 napisał:
    Projekt wyszedł świetnie.
    Dziękuję - wiem, że to nieco na wyrost, ale dziękuję.
    Mam nadzieję, że pochwalisz się nam efektem.
  • #19 20757560
    keseszel
    Poziom 26  
    Projekt koszmarny. Wygląda jakbym robił go osobiście ;-) , bo estetyka moich konstrukcji jest na podobnym poziomie. ;-)
    Świetny pomysł ze sprężynami. Oświetlenie jak dla mnie liche, ale jak Ci wystarcza..
    Gratulacje pomysłu. Chyba zrobię podobny na prowadnicach kulowych.
    Normalnie jak wiercę to z ręki, ale nie są to duże projekty.
  • #20 20758268
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    keseszel napisał:
    Projekt koszmarny............. Oświetlenie jak dla mnie liche..............Chyba zrobię podobny na prowadnicach kulowych.

    Dziękuję za konstruktywną krytykę...chociaż nigdzie nie napisałem, że jest to coś do oglądania. W tym wypadku ważniejsze było to co napisano w tytule - wykorzystanie podzespołów zaprojektowanych do innych celów niż budowa amatorskiej wiertarki PCB.
  • #21 20766030
    silvvester
    Poziom 25  
    Największe obciążenie wiertła jest w momencie kiedy wierzchołek wiertła przebija się od spodu, wtedy najłatwiej złamać cienkie wiertło, cienkie tzn. powiedzmy poniżej 0,8mm, Efekt widać bardzo dobrze przy dużych średnicach 2-3mm, wtedy laminat przez krótką chwilę jest bardzo mocno podrywany do góry. Czemu o tym piszę? Widzę że autor tematu dość solidnie ciśnie:) Wszystko jest ok. dla wierteł widiowych powyżej fi 0,8 mm, dla cienkich wierteł 0,7-0,5 mm nacisk jak na filmie będzie trochę za duży i wiertło przy wychodzeniu z laminatu ma prawo pęknąć. Jeszcze jedna uwaga. Większość wierteł i frezów do pcb z ali czy all tych w cenie z okolic 12 zł za 10 sztuk jest używana, tzn. ponownie ostrzona i upłynniana:) Łatwo poznać po wyszczerbieniach bocznych na części roboczej pod dużym powiększeniem.
  • #22 20766167
    Staszek_Staszek
    Poziom 32  
    silvvester napisał:
    dla cienkich wierteł 0,7-0,5 mm nacisk jak na filmie będzie trochę za duży i wiertło przy wychodzeniu z laminatu ma prawo pęknąć.

    Podobne zjawisko zachodzi przy wierceniu w metalu a już przy wierceniu w blachach to zachodzi prawie zawsze i wiertła fi 3 albo 4 mm pękają.
    Ja podkładałem coś odpowiedniego pod spód i przyciskam razem z blachą a jak się nie da, to przyklejam jakiegoś gusia pod spód.
    Przypuszczam że do sklejania laminatu sprawdziłby się szelak. Jakąś dmuchawkę gorącego powietrza każdy ma a shellac jest nieszkodliwy i zmywa się spirtami.
    Od bidy i kalafonia może być.

    PS. Guś to takie cóś na podkładkę a jego dobór zależy od materiału wierconego. Powinien być trochę mięksiejszy ale nie jest to warunek konieczny.

    PS. Aktualnie nie używam wierteł spiralnych do wiercenia blach i rur.
    Kąt natarcia ujemny i jest odpowiedni chociaż piramidka z trójkątną podstawą byłaby chyba lepsiejsza.
    Nie widziałem takich małych wierteł w handlu.
    Do bardzo małych dziurek w cienkich materiałach mam dwie sztuki piramidek z widii które kiedyś tam sobie zrobiłem.
    Kąt natarcia minus 45° i otwór wychodzi stożkowy.
    Zbieżność stożka to ok. 4mm/20mm szyli ok. 1:5 i takie mam potem otwory.
    Zaletą takiego wiertełka jest że mogę wiercić z ręki jeszcze go nie złamałem.

    PS. Jutro zrobię im sesję i zamieszczę.
  • #23 20766199
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    silvvester napisał:
    Widzę że autor tematu dość solidnie ciśnie:)
    Nie. To złudzenie powodowane zanikiem mięśni. Dla mnie lekkie naciśnięcie wymaga wytężenia mięśni o wiele bardziej niż dla każdego innego (zdrowego) człowieka.
    Staszek_Staszek napisał:
    PS. Jutro zrobię im sesję i zamieszczę.
    JEŚLI DOTYCZĄCĄ WIERCENIA W LAMINACIE, TO BARDZO PROSZĘ. Wiercenie blach i rur w tym temacie nie ma powiązania z treścią i myślą przewodnią artykułu.
    A wracając do podrywania materiału podczas przewiercenia wierconego materiału - Poniżej 3mm nie występuje prawie przy takich dużych obrotach i takich ostrych wiertłach. Największy problem tego typu powoduje tępe wiertło i niska prędkość skrawania/wiercenia.
    Staszek_Staszek napisał:
    Nie widziałem takich małych wierteł w handlu.
    Poszukaj na Aliexpress. Tam znajdziesz wiertła widiowe nawet o średnicy 0,1mm - 0,3 to praktycznie normalna średnica dla większości przelotek. Ja wiercę najczęściej (elementy przewlekane) wiertłami od 0,7 do 0,8 - większość. Pod goldpiny i złacza Molex 1mm a do złącz ARK 1,2mm. Wiertła większych średnic są używane sporadycznie - np. pod kołki mocujące radiatorów do TO 220 czy otworów pod śrubki mocujące - przy 3mm - owszem, trzeba mocniej docisnąć materiał do podłoża, ale nie dlatego że pęka, ale dlatego, że 3mm wiertła widiowe są ostrzone w specyficzny sposób powodujący że czasem wiertło zaczyna "myszkować" - nawet po nawierceniu wcześniej pilota. Od momentu wymiany silnika i uchwytu oraz wymianie elementu posuwu pionowego żadnego wiertła nie udało mi się złamać - jak pisałem kluczem do sukcesu sa duże obroty oraz idealne prowadzenie wiertła - zarówno w pionie jak i pod względem "bicia". O ile jeszcze przy korzystaniu z poprzedniej wersji wiertarki zdarzało mi się jakieś wiertło złamać - niedokładne prowadzenie w pionie i większe luzy poprzeczne na posuwie samego silnika, tal po wymianie prowadzenia silnika na tę szynę łożyskowaną liniowymi łożyskami, i wymianie na silnik o co najmniej 2x większych (od poprzedniego) obrotach - żadnych problemów.

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono temat budowy wiertarki PCB z podzespołów zakupionych na Aliexpress. Użytkownicy dzielili się doświadczeniami związanymi z hałasem, drganiami oraz precyzją wiercenia. Zauważono, że hałas jest znacznie mniejszy niż w przypadku tradycyjnych wiertarek, a kluczowe znaczenie ma dobór silnika oraz jego wyważenie. Wspomniano o różnych uchwytach do wierteł, w tym o uchwytach ER11, które dobrze trzymają wiertła. Użytkownicy podkreślali znaczenie odciągu wiórów oraz ergonomii konstrukcji. Pojawiły się również sugestie dotyczące zastosowania silników BLDC oraz mikrosilników stomatologicznych, które oferują wysoką precyzję. Wiele osób wyraziło chęć do dalszego rozwijania swoich projektów oraz dzielenia się rozwiązaniami.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA