Witam serdecznie! Jestem w trakcie wygłuszania drzwi i błotników wraz z zmianą głośników w Alfie Mito. Co do głośników - z polecenia i ceny wybór padł na 2 zestawy Hertz DSK 165.
Żeby był jakiś pogląd; w bagażniku gości skrzynia z głośnikiem Pioneera na 2 cewkach (modelu niestety nie pamiętam.. robiona już dłuższą chwilę temu) pod wzmacniaczem GM-6200F w mostku x2; więc na brak basu nie ma co narzekać.
Radio posiadam dedykowane pod auto Isudar PX6 z Androidem od pana Chińczyka z (jak się chwali) wzmacniaczem TDA7851L (4x28W/4Ω RMS 4x48W/4Ω max).
Po wymianie przodu poza wreszcie słyszalnymi wysokimi (nawet za bardzo, ale do ogarnięcia w EQ) nie odczułem specjalnej różnicy do oryginalnych głośników.
Pomyślałem, że może radio niedomaga i zacząłem rozważać dołożenie małego 4-kanałowego wzmacniacza pod te głośniki jak najmniej inwazyjnie... Trochę szukałem i trafiłem na Pioneera GM-D1004 (p&p) 4x45W RMS (100W max) /żeby wpiąć się w instalację w samochodzie.
Tutaj więc właściwe pytanie; Czy jest sens takiej inwestycji? Głośniki wg danych technicznych mają 80W RMS 120W max, więc pytanie czy takowa zmiana będzie w ogóle słyszalna i czy nie będzie jeszcze za słaby..? Raczej nie chcę ciągnąć kolejnych kabli do czegoś mocniejszego, więc tutaj raczej wybór stoi przy tym, czy zostawić to pod radiem czy warto będzie dołożyć te 17W RMS i 52W peak (ufając danym) i czy będzie jakaś poprawa na tych głośnikach.. Ewentualnie jakieś inne pomysły?
Żeby był jakiś pogląd; w bagażniku gości skrzynia z głośnikiem Pioneera na 2 cewkach (modelu niestety nie pamiętam.. robiona już dłuższą chwilę temu) pod wzmacniaczem GM-6200F w mostku x2; więc na brak basu nie ma co narzekać.
Radio posiadam dedykowane pod auto Isudar PX6 z Androidem od pana Chińczyka z (jak się chwali) wzmacniaczem TDA7851L (4x28W/4Ω RMS 4x48W/4Ω max).
Po wymianie przodu poza wreszcie słyszalnymi wysokimi (nawet za bardzo, ale do ogarnięcia w EQ) nie odczułem specjalnej różnicy do oryginalnych głośników.
Pomyślałem, że może radio niedomaga i zacząłem rozważać dołożenie małego 4-kanałowego wzmacniacza pod te głośniki jak najmniej inwazyjnie... Trochę szukałem i trafiłem na Pioneera GM-D1004 (p&p) 4x45W RMS (100W max) /żeby wpiąć się w instalację w samochodzie.
Tutaj więc właściwe pytanie; Czy jest sens takiej inwestycji? Głośniki wg danych technicznych mają 80W RMS 120W max, więc pytanie czy takowa zmiana będzie w ogóle słyszalna i czy nie będzie jeszcze za słaby..? Raczej nie chcę ciągnąć kolejnych kabli do czegoś mocniejszego, więc tutaj raczej wybór stoi przy tym, czy zostawić to pod radiem czy warto będzie dołożyć te 17W RMS i 52W peak (ufając danym) i czy będzie jakaś poprawa na tych głośnikach.. Ewentualnie jakieś inne pomysły?