Witam. Mam problem z moim Berlingo 1.9D z 97r. na pompie BOSCH. A mianowicie zgasiłem auto pod domem i już nie odpaliło. Do końca działało i odpalało na dotyk. Szybki rekonesans i sprawdzenie podstawowych rzeczy, czyli układ paliwowy, zawór gaszący. Paliwo do pompy dochodzi. Zawór gaszący miał popękaną gumę, więc przełożyłem ją z innego zaworu (nowego). Nie wymieniałem całego zaworu, bo ten, który mam, po dostaniu napięcia wypycha trzpień, natomiast ten zamienny działał odwrotnie (wciągał). Oczywiście zawór sprawdzony zasilaczem serwisowym i działa poprawnie. W moim aucie (jest to niezła rzeźba - kupiony od firmy budowlanej za grosze) immobilizer ktoś postanowił obejść, bo przy odpalaniu nigdy nie wpisywałem żadnego kodu na panelu z lewej strony auta. Postanowiłem zweryfikować, czy owa przeróbka gdzieś się nie rozpadła. Po zdemontowaniu panelu ukazał się luźny drucik, na którym bez względu na położenie stacyjki jest 12V (na 99% zasilanie panelu bo od początku jak go kupiłem był martwy). Schemat elektryczny pokazuje, że z 4 pinu wtyczki tego panelu, idzie sygnał na 3 pin na wtyk 4V NR idący na pompę wtryskową. Przejście jest. Moje pytanie jest takie, co na tym pinie ma się pojawić? Czy tutaj ktoś ten przewód 12V partyzancko połączył z tym pinem idącym na pompę i to odpadło? Gdzieś to raczej wpięte było, bo mało wątpliwe, żeby 12V niczym nie zabezpieczone tak zostało. Na pompę wchodzą 4 przewody na wtyczkę 4V NR. Pin 1 to 12V po przekaźniku sterowane poprzez stacyjkę - u mnie jest, Pin 2 to sygnał z czujnika ciśnienia oleju (na zgaszonym ok 70 Ohm, jak kręcę rozrusznikiem rezystancja rośnie do kilku kOhm.) - uznałem, że jest ok. Pin 4 to masa (u mnie jest). 3 Pin to owa zagadka, o którą pytałem wyżej, a mianowicie co ma się tutaj pojawić z immobilizera. Zwarcie do masy? 12V? Być może trop obrałem zły i problem jest w innym miejscu, ale pompa nie podaje paliwa więc skupiłem się na niej. Poluzowałem przewody na wtryski i przy kręceniu echo i zero paliwa. Jak plakiem trochę siknę w dolot zagaduje na 2s od razu.