Dzień dobry,
W swoim samochodzie marki VOLVO V50 2.0D z 2006r. (zamontowany DPF) z przebiegiem ok. 307 tys. km posiadam problem z dymieniem na szaro/biało i wysokim spalaniem. Ten problem występuje tylko, gdy silnik osiągnie temperaturę około 70°C.
Samochód odpala normalnie, zarówno na zimnym, jak i na ciepłym silniku. Nie puszcza "bączka" przy odpalaniu na zimnym czy ciepłym. Pracuje bez zarzutu na biegu jałowym i pod obciążeniem. Miejsca wtryskiwaczy sprawdzone, wszystkie miejsca suchutkie.
SAMOCHÓD NIE PALI OLEJU - Sprawdzam jego stan codziennie, i codzienne jest niezmienny,
PŁYN CHŁODNICZY SIĘ NIE GOTUJE,
OBJAW WYSTĘPUJE SPORADYCZNIE, RAZ JEST, RAZ NIE
Zacznę od tego, co zostało zrobione przez mechanika:
- Regeneracja turbosprężarki - 1500 km temu
- Wymiana oleju i wszystkich filtrów - 3500 km temu
- Wymiana kompletnego dwumasowego koła zamachowego i sprzęgła - 2000 km temu
- Wymiana górnej poduszki skrzyni biegów - 2000 km temu
- Kompletny rozrząd + uszczelnienie wału od strony rozrządu - 4000 km temu
- Kompletny filtr paliwa wraz z obudową i rurkami - 2000 km temu
- Przepustnica (nowa, oryginalna) - 5000 km temu
Problem polega na tym, że samochód po osiągnięciu temp. ok. 70* zaczyna dymić na siwo/bialo i spalanie wzrasta o 100%, wtedy gdy dymi w spalinach nie czuć przepalonego oleju czy niedopalonego paliwa, czysty "smród" spalin
. Czasami (rzadko) gdy dymi w kabinie czuć spaliny.
Przykład : Jadę po mieście na 4rtym biegu 55km/h, chwilowe spalanie 3.5l/100km, nagle spalanie wzrasta do 6.5l/100km i przy przyspieszaniu dymi na siwo/bialo. Gdy kogoś wyprzedzam poza miastem i widzę te podwyższone spalanie, już wiem, że będzie kopcił i tak też jest. Chwilę po wyprzedzeniu (jakies 10sekund) auto już nie dymi, jakby mu nic nie dolegało. Tak samo jest, gdy mu depnę na pustej drodze poza miastem, 10sekund kopci (rzadko potrafi cały czas) i potem spokój, żadnej chmurki za sobą.
Ostatnio przegoniłem samochód po autostradzie (prędkość przelotowa od 160 do 180km/h obrt. 2700/2900) - Samochód przy takiej prędkości nie zostawił za sobą "ani grama chmurki" - czyt. nie dymił. Po przegonieniu był spokój na 4 dni, nie było podwyższonego spalania i dymienia. Dziś problem znowu powrócił, no ale przecież co 5dni nie będę go tak ganiał po autostradzie.
Samochód ostatnio na szybko przeskanowałem aplikacją na telefon i wtyczka OBDII na BT. Wyskoczył błąd :
P0183 - Fuel temperature sensor A - high input.
Wydaje mi się, że mimo takiego błędu samochód nie powinien się tak zachowywać, dodam, że jeżdżąc z uszkodzoną turbosprężarką (ok. 2mies temu) samochód nie dawał takich oznak jak wysokie spalanie po osiągnięciu 70* czy dymienie na siwo/biało.
Liczę na mądre odpowiedzi,
Pozdrawiam.
W swoim samochodzie marki VOLVO V50 2.0D z 2006r. (zamontowany DPF) z przebiegiem ok. 307 tys. km posiadam problem z dymieniem na szaro/biało i wysokim spalaniem. Ten problem występuje tylko, gdy silnik osiągnie temperaturę około 70°C.
Samochód odpala normalnie, zarówno na zimnym, jak i na ciepłym silniku. Nie puszcza "bączka" przy odpalaniu na zimnym czy ciepłym. Pracuje bez zarzutu na biegu jałowym i pod obciążeniem. Miejsca wtryskiwaczy sprawdzone, wszystkie miejsca suchutkie.
SAMOCHÓD NIE PALI OLEJU - Sprawdzam jego stan codziennie, i codzienne jest niezmienny,
PŁYN CHŁODNICZY SIĘ NIE GOTUJE,
OBJAW WYSTĘPUJE SPORADYCZNIE, RAZ JEST, RAZ NIE
Zacznę od tego, co zostało zrobione przez mechanika:
- Regeneracja turbosprężarki - 1500 km temu
- Wymiana oleju i wszystkich filtrów - 3500 km temu
- Wymiana kompletnego dwumasowego koła zamachowego i sprzęgła - 2000 km temu
- Wymiana górnej poduszki skrzyni biegów - 2000 km temu
- Kompletny rozrząd + uszczelnienie wału od strony rozrządu - 4000 km temu
- Kompletny filtr paliwa wraz z obudową i rurkami - 2000 km temu
- Przepustnica (nowa, oryginalna) - 5000 km temu
Problem polega na tym, że samochód po osiągnięciu temp. ok. 70* zaczyna dymić na siwo/bialo i spalanie wzrasta o 100%, wtedy gdy dymi w spalinach nie czuć przepalonego oleju czy niedopalonego paliwa, czysty "smród" spalin
Przykład : Jadę po mieście na 4rtym biegu 55km/h, chwilowe spalanie 3.5l/100km, nagle spalanie wzrasta do 6.5l/100km i przy przyspieszaniu dymi na siwo/bialo. Gdy kogoś wyprzedzam poza miastem i widzę te podwyższone spalanie, już wiem, że będzie kopcił i tak też jest. Chwilę po wyprzedzeniu (jakies 10sekund) auto już nie dymi, jakby mu nic nie dolegało. Tak samo jest, gdy mu depnę na pustej drodze poza miastem, 10sekund kopci (rzadko potrafi cały czas) i potem spokój, żadnej chmurki za sobą.
Ostatnio przegoniłem samochód po autostradzie (prędkość przelotowa od 160 do 180km/h obrt. 2700/2900) - Samochód przy takiej prędkości nie zostawił za sobą "ani grama chmurki" - czyt. nie dymił. Po przegonieniu był spokój na 4 dni, nie było podwyższonego spalania i dymienia. Dziś problem znowu powrócił, no ale przecież co 5dni nie będę go tak ganiał po autostradzie.
Samochód ostatnio na szybko przeskanowałem aplikacją na telefon i wtyczka OBDII na BT. Wyskoczył błąd :
P0183 - Fuel temperature sensor A - high input.
Wydaje mi się, że mimo takiego błędu samochód nie powinien się tak zachowywać, dodam, że jeżdżąc z uszkodzoną turbosprężarką (ok. 2mies temu) samochód nie dawał takich oznak jak wysokie spalanie po osiągnięciu 70* czy dymienie na siwo/biało.
Liczę na mądre odpowiedzi,
Pozdrawiam.