Witam. Problem jest następujący. Akumulator ma około 3 lata. Samochód przez ostatni rok był bardzo mało uruchamiany, raz na 2-3 tygodnie. Po pewnym czasie akumulator kompletnie się rozładował, pożyczyłem prostownik i naładowałem go ale po podłączeniu prostownika wskaźnik po 15 minutach pokazywał, że jest naładowany, zostawiłem go tak na całą noc. Po podłączeniu go do auta, wszystko działało, lecz po tygodniu znowu był rozładowany do zera. Powtórzyłem akcję z prostownikiem i podłączyłem go do auta. I teraz sytuacja wygląda tak, że kontrolki się świecą, ale niestety auto nie odpala, słychać tylko takie "kliknięcie" i jest cisza. Czy przyczyną może być to że akumulator jest już zużyty i muszę kupić nowy? Chciałbym się jakoś upewnić że to jest przyczyną, nie chce na darmo kupować nowego. Czy może przyczyną było to że źle podłączyłem akumulator? Kolejność zakładania i zdejmowania klemow ma znaczenie? Z tego co pamiętam pierwszy założyłem minus ale nie mam pewności.
Dodano po 1 [minuty]:
Auto to Audi A4B5 1.9 115KM
Dodano po 1 [minuty]:
Auto to Audi A4B5 1.9 115KM