Recenzja MOTUS PRO 10 2022
Hulajnogę zakupiłem w przedsprzedaży w maju ubiegłego roku (2022). Jest to moja druga hulajnoga od firmy MOTUS. Użytkowana rekreacyjnie, na weekendowe przejażdżki,po 3 miesiącach pękła śruba odpowiedzialna za mechanizm składania oraz rozkładania hulajnogi. W tym roku udało mi się pojeździć miesiąc, po czym śruba kolejny raz pękła, wraz z odpadnięciem tandetnego mocowania tylnego chlapacza, który urwał przewody od oświetlenia. Czas naprawy trwał ponad miesiąc, gdyż serwis czekał na „podzespoły” do naprawy. Po otrzymaniu hulajnogi, jeszcze tego samego dnia, w drodze do sklepu urwał się tylny błotnik, co spowodowało kolejne odesłanie produktu na serwis, gdzie musieli wywiercić, gwintować nowe mocowania, gdyż nie zrobili tego poprzednim razem solidnie.
Łącznie czas, w którym miałem możliwość cieszyć się jazdą, trwał niecały miesiąc, gdyż całe wakacje, aż do dnia 17 października hulajnoga przebywała na serwisie z odwieczną naprawą i miganiem się od udzielenia jakichkolwiek informacji działu serwisu. Jest to ostatnia hulajnoga tego producenta, i na pewno ostatnia firma, którą polecę komukolwiek. Sprzęt za 4500 zł, odsyłany przez niespełna rok na serwis 4 krotnie? Żart. Wnioskowałem o wymianę produktu na nowy, lub zwrot pieniędzy gdyż tak częste naprawy zdecydowanie wskazują na wadę produkcyjną, konstrukcyjną.
Hulajnogę zakupiłem w przedsprzedaży w maju ubiegłego roku (2022). Jest to moja druga hulajnoga od firmy MOTUS. Użytkowana rekreacyjnie, na weekendowe przejażdżki,po 3 miesiącach pękła śruba odpowiedzialna za mechanizm składania oraz rozkładania hulajnogi. W tym roku udało mi się pojeździć miesiąc, po czym śruba kolejny raz pękła, wraz z odpadnięciem tandetnego mocowania tylnego chlapacza, który urwał przewody od oświetlenia. Czas naprawy trwał ponad miesiąc, gdyż serwis czekał na „podzespoły” do naprawy. Po otrzymaniu hulajnogi, jeszcze tego samego dnia, w drodze do sklepu urwał się tylny błotnik, co spowodowało kolejne odesłanie produktu na serwis, gdzie musieli wywiercić, gwintować nowe mocowania, gdyż nie zrobili tego poprzednim razem solidnie.
Łącznie czas, w którym miałem możliwość cieszyć się jazdą, trwał niecały miesiąc, gdyż całe wakacje, aż do dnia 17 października hulajnoga przebywała na serwisie z odwieczną naprawą i miganiem się od udzielenia jakichkolwiek informacji działu serwisu. Jest to ostatnia hulajnoga tego producenta, i na pewno ostatnia firma, którą polecę komukolwiek. Sprzęt za 4500 zł, odsyłany przez niespełna rok na serwis 4 krotnie? Żart. Wnioskowałem o wymianę produktu na nowy, lub zwrot pieniędzy gdyż tak częste naprawy zdecydowanie wskazują na wadę produkcyjną, konstrukcyjną.