Witam, posiadam hulajnogę elektryczną aovo pro (jest to klon Xiaomi m365) od jakiegoś czasu zaczęła nagle się wyłączać podczas jazdy. Jedynym sposobem na ponowne włączenie jest podłączenie jej do ładowarki, ale to też działa tylko czasem, nieraz hulajnoga jest kompletnie martwa i włącza się dopiero po kilku dniach. Nie jestem elektrykiem, nie mam żadnego doświadczenia, ale chciałem naprawić ją sam, (jedyną alternatywą jest wyrzucenie jej na śmietnik bo jest nic nie warta) czytałem dużo artykułów w internecie, oglądałem mnóstwo filmów ale większość solucji dotyczy zepsutej baterii, od tego też zacząłem, sprawdziłem baterię multimetrem i rzeczywiście nie miała prawidłowego napięcia (pokazywało coś między 3 a 6 volt na wyjściu od BMS'a a powinno 36-42 v) więc rozebrałem ją i okazało się że jedna z płytek prowadzących od grupy ogniw do BMS (konkretnie płytka B4) jest luźna, po przylutowaniu bateria zarówno na wyjściu BMS jak i na plusie i minusie samej baterii pokazuje stabilne 36 volt a gdy jest w pełni naładowana to 42v. Pojedyncze ogniwa również są całkowicie w porządku, nie ma śladów korozji i pokazują poprawne napięcie. (Korozja na zdjeciach to moja wina, po rozebraniu baterii miałem ją w wilgotnej piwnicy, wszystkie połączenia są sprawne, korozję usunę mini szlifierką). Jestem w kropce, według internetu najbardziej prawdopodobnym problemem jest spalony bezpiecznik, nie jestem w stanie nigdzie go zlokalizować, większość hulajnóg ma bezpieczniki na kablu biegnącym od baterii do kontrolera, tutaj go niestety nie ma, widziałem że część hulajnóg ma bezpiecznik bezpośrednio na BMS'ie baterii, jednak jest to bezpiecznik typu Z i bardzo łatwo go zlokalizować, tutaj jedyną rzeczą w jakikolwiek sposób przypominającą bezpiecznik jest widoczna na jednym ze zdjęć prostokątna płytka podpisana jako F1, tylko czy gdyby rzeczywiście bezpiecznik na BMS'ie był spalony to czy nadal napięcie wychodzące z BMS było poprawne? Bo w moim przypadku jest mimo tego gdy podłączam baterię do kontrolera ten się nie włącza i nie mam bladego pojecia dlaczego, dziś gdy robiłem te zdjęcia podłączyłem baterię i wszystko działa tak jak należy, na hulajnodze mogę jeździć do czasu gdy bateria całkowicie się nie rozładuje (logiczne ale nie jestem w stanie w żaden sposób uruchomić tej hulajnogi spowrotem nawet jeśli bateria jest w pełni naładowana) hulajnoga jest "martwa" kontroler się nie świeci gdy podłączam ją do kontrolera nie ma tego charakterystycznego kliknięcia jakby w ogóle nie było prądu, jednak po kilku dniach mogę jak gdyby nigdy nic zwyczajnie podłączyć baterię do kontrolera i zaskakuje. Jestem w kropce, nie znam się na tym konkretnie, wiem że to strasznie zagmatwane ale czułem ogromną satysfakcję z tego, że udało mi się zlokalizować problem z baterią i go "naprawić" wydaję mi się że jestem blisko rozwiązania problemu, czy byłby ktoś z was w stanie pomóc mi zlokalizować ten bezpiecznik i powiedzieć jak mógłbym go sprawdzić albo w ogóle stwierdzić czy to co robię ma jakikolwiek sens i żebym dał sobie z tym spokój. Za wszystkie pomysły z góry bardzo dziękuję
Pozdrawiam
l

Pozdrawiam