Witam wszystkich serdecznie.
Postanowiłem zwrócić się do szacownego grona specjalistów, wszystkie ponysły sprawdziłem i nie rozwiązałem zagadki, więc do rzeczy: stałem się posiadaczem Peugeota 508 lift 2015 bluhdi. Poprzedni właściciel, jak powoli zaczyna się okazywać, nie przykładał wagi do dokładności napraw, czy oryginalności, czyli trytytki na osłonach silnika, wypięta wtyczka czujnika itp. patenty. Powoli to porządkuję, problem mam z rozładowującym akumulatorem. Po nocy nie odpala, czasami nawet kontrolki nie świecą, co zrobiłem: nie znalazłem dzikich podłączeń poprzedniego właściciela, alarm wstawiłem jest na oddzielnym bezpieczniku z ładowarką i to jest odłączone, radio na próbę odpinane na noc, nic nie świeci po zamknięciu jeśli chodzi o podświetlenie, masa sprawdzona, klema minusowa z czujnikiem naładowania wymieniona, alternator zregenerowany, ładowanie idealne, przewód plusowy sprawdzony, pomiar poboru po uśpieniu 350 mA, bezpieczniki wyjmowane po kolei pod maską nic nie dają, akumulator 3-miesięczny. Zagadkowe jest też podświetlenie pozycji skrzyni automatycznej, literka przy drążku świeci nawet w nocy. Co może odpowiadać za to, że nie gaśnie jak np. kontrolka w przycisku ręcznego? Może coś z tym powiązane nie usypia i rozładowuje aku?
Chyba powinno w nocy wszystko gasnąć, już z niemocy przyszło mi do głowy, że może żarówki kierunkowskazów z tyłu wymienione na LED rozładowują? Jestem bezradny, codziennie rano odpalanie boosterem, odpięte radio, alarm, żadnych gadżetów i znika prąd. Po odpięciu na noc aku rano podłączam i odpala. Koszmar i ta tajemnicza kontrolka świecąca całą noc, może jakiś przekaźnik? Nie jestem zielony, robię lampy LED akwarystyczne, trochę sam składam, AGD RTV, ale to mnie rozłożyło. Bardzo proszę o pomoc, wskazanie kierunku, mam już swoje lata i wolałbym sam to rozgryźć zanim postawię do ASO, może ktoś miał podobny objaw, pozdrawiam.