Witam wszystkich, jestem początkującym użytkownikiem tego niesamowitego sprzętu, dostałem go w prezencie "za flaszkę". Objaw taki jak w tytule, ktoś na jego ostatnim użytkowaniu strasznie dał wzmacniaczowi popalić (spalone oba bezpieczniki od głośników, te wewnątrz obudowy), po ich wymianie na nowe bezpieczniki oba głośniki z jednej strony grają perfekcyjnie (strona lewa), natomiast druga strona (prawa) to taka padaka, że po prostu pochlastać się można, radio z biedronki lepiej by grało. Podejrzewam, że może gdy ktoś dał mu ostatnim razem po garach, spaliło się coś wewnątrz wzmacniacza oprócz bezpieczników. Sprawdziłem napięcie na obu stronach (przy wyjściu głośnikowym) i w tej słabszej stronie jest około 6x mniejsze od tej lepszej, pokrętło od balansu zostało wyczyszczone i przesmarowane i działa bez najmniejszych problemów, więc to na pewno nie jest przyczyną. Czy ktoś może mi pomóc, jak sprawdzić, co jest przyczyną i w jaki sposób to zrobić? Jestem laikiem jeśli chodzi o elektronikę (umiem średnio zaawansowanie lutować i posługiwać się multimetrem), w razie potrzeby nauczę się też wymieniać kondensatory itp. Tylko musiałbym wiedzieć, od czego mam w ogóle zacząć diagnostykę? Dodam tylko, że fachowiec zażądał 300 złotych za naprawę minimum i oznajmił, że zajmie mu to 2 miesiące, bo będzie trzeba kilka garści kondensatorów wyrzucić stamtąd i że w ogóle ten sprzęt jest do dupy
Witam wszystkich, jestem początkującym użytkownikiem tego niesamowitego sprzętu, dostałem go w prezencie "za flaszkę". Objaw taki jak w tytule, ktoś na jego ostatnim użytkowaniu strasznie dał wzmacniaczowi popalić (spalone oba bezpieczniki od głośników, te wewnątrz obudowy), po ich wymianie na nowe bezpieczniki oba głośniki z jednej strony grają perfekcyjnie (strona lewa), natomiast druga strona (prawa) to taka padaka, że po prostu pochlastać się można, radio z biedronki lepiej by grało. Podejrzewam, że może gdy ktoś dał mu ostatnim razem po garach, spaliło się coś wewnątrz wzmacniacza oprócz bezpieczników. Sprawdziłem napięcie na obu stronach (przy wyjściu głośnikowym) i w tej słabszej stronie jest około 6x mniejsze od tej lepszej, pokrętło od balansu zostało wyczyszczone i przesmarowane i działa bez najmniejszych problemów, więc to na pewno nie jest przyczyną. Czy ktoś może mi pomóc, jak sprawdzić, co jest przyczyną i w jaki sposób to zrobić? Jestem laikiem jeśli chodzi o elektronikę (umiem średnio zaawansowanie lutować i posługiwać się multimetrem), w razie potrzeby nauczę się też wymieniać kondensatory itp. Tylko musiałbym wiedzieć, od czego mam w ogóle zacząć diagnostykę? Dodam tylko, że fachowiec zażądał 300 złotych za naprawę minimum i oznajmił, że zajmie mu to 2 miesiące, bo będzie trzeba kilka garści kondensatorów wyrzucić stamtąd i że w ogóle ten sprzęt jest do dupy