logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)

TechEkspert 13 Lis 2023 10:52 1641 19
  • Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)
    W materiale tym razem szybka relacja zdjęciowa z naprawy laptopa Lenovo ideapad 520. Naprawa obejmuje wymianę klawiatury, w której część klawiszy nie działała, wymiana zużytego akumulatora oraz złącza ethernet, które ze względu na wyłamany pin nie pozwalało na zestawienie połączenia 1GBE a jedynie Fast Ethernet.

    Zaczynamy od rozkręcenia obudowy i pokonania zaczepów, (1) dysk SSD pozostawiamy, (2) ilość RAM także wystarczająca, (3) akumulator wymieniamy na nowy, (4) wentylator czyścimy.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Potwierdzamy uszkodzenie mechaniczne złącza ETH.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Płyta uwolniona z obudowy.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Złącze zasilania jest sensownie osadzone i przykręcone do obudowy, nie widać pęknięć PCB lub spoiwa lutowniczego.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Klawiatura ukryta jest za blachą, którą przymocowana jest plastikowymi wypustkami, rozpłaszczonymi termicznie. Wycinamy wszystkie zgrzewy aby podnieść blaszaną osłonę.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Klawiatura mocowana jest w taki sam sposób, usuwanie zgrzewów wymaga cierpliwości.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Uwalniamy klawiaturę i czyścimy obudowę.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Mechanizm klawiatury wygląda porządnie, jednak i tak uległa uszkodzeniu.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Układamy nową klawiaturę.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Do zamocowania zgrzewami wykorzystałem długopis 3D.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Pozostaje montaż blachy.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Usuwamy stare złącze Ethernet.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Mocujemy nowe złącze.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    I gotowe, pozostaje jeszcze wymiana akumulatora (1), klawiatura (3) i złącze (2) są już gotowe.

    Naprawa laptopa Lenovo ideapad 520 (klawiatura, ethernet, akumulator)


    Używany laptop został odnowiony, można korzystać.

    Niestety uważam, że współczesne laptopy to produkty dość jednorazowe, elementy są kruche a mocowanie zrealizowane jest na termicznie rozpłaszczany plastik. Zo to są to urządzenia coraz lżejsze, cieńsze i całkiem wydajne.

    Jak oceniacie sposób wykonania obecnie dostępnych laptopów?

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    TechEkspert
    Redaktor
    Offline 
    W moich materiałach znajdziecie testy i prezentacje sprzętu elektronicznego, modułów, sprzętu pomiarowego, eksperymenty. Interesuje mnie elektronika cyfrowa, cyfrowe przetwarzanie sygnałów, transmisje cyfrowe przewodowe i bezprzewodowe, kryptografia, IT a szczególnie LAN/WAN i systemy przechowywania i przetwarzania danych.
    Specjalizuje się w: mikrokontrolery, rozwiązania it
    TechEkspert napisał 5819 postów o ocenie 4623, pomógł 15 razy. Jest z nami od 2014 roku.
  • #2 20812965
    sq3evp
    Poziom 36  
    TechEkspert napisał:
    Zo to są to urządzenia coraz lżejsze, cieńsze i całkiem wydajne.

    Jak oceniacie sposób wykonania obecnie dostępnych laptopów?



    Właśnie tego szukają klienci - pierwsze laptopry z LCD 17" i i7 byłu duże i cięzkie a mozna było wiele zrobic.
    Podobno była serai z Xeonami - ale nie widziałem.
  • #3 20813060
    pier
    Poziom 24  
    Fundamentalna sprawa przy rozbiórce laptopów. Od razu po jego otworzeniu należy niezwłocznie i bardzo ostrożnie odłączyć baterię.
    Jakikolwiek fałszywy ruch wkrętakiem, upuszczona śrubka lub nawet nieumiejętne odłączenie baterii może oznaczać spore problemy a nawet nieodwracalne zniszczenie sprzętu.
    Mam takiego laptopa, zmieniałem w nim baterię na tą samą (chyba tylko ta jest dostępna), efekt kiepski, bateria szybko się rozładowuje, jedyny pożytek taki że po wymianie normalnie się ładuje.
  • #4 20813206
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    TechEkspert napisał:
    Niestety uważam, że współczesne laptopy to produkty dość jednorazowe, elementy są kruche a mocowanie zrealizowane jest na termicznie rozpłaszczany plastik. Zo to są to urządzenia coraz lżejsze, cieńsze i całkiem wydajne.


    Jednym słowem panuje byle jakość i taniość pod względem użytych materiałów - czyli maksymalizacja zysku po stronie producenta.

    Wady:
    - nieuzasadnione oszczędności - np. wbudowanie klawisza power w obrys klawiatury.
    - kiepska jakość użytych materiałów
    - wbudowana bateria - powinna być łatwo wyjmowalna bez rozkręcania laptopa.
    - brak złącz USB typu A. Same typu USB C.
    - cienka i wiotka konstrukcja
    - USB C jako gniazdo zasilania.

    Zalety:
    - wydajność
    - waga, choć wolę cięższy i lepiej wykonany.
  • #5 20813247
    a_jablon
    Poziom 34  
    Co do naprawy: ode mnie masz "PLUSA" ;)

    Co do jakości obecnego sprzętu: zgadzam się z przedmówcą. Coraz bardziej to wszystko delikatne, plastikowe, coraz mniej funkcjonalne.

    Same USB-C utrudniają podłączanie urządzeń (pendrive, drukarka, itd). Nawet głupiej myszki nie podepnie - zostaje BT.

    Tu jeszcze jest jakiś ethernet - większość sprzętów już go nie ma. Czasem brakuje nawet HDMI (i jak tu bez adaptera podpiąć się pod rzutnik?).

    Do "jakości" poza plastikowością a wręcz pękającymi plastikami dodałbym zacierające się zawiasy, dokonujące totalnej rzeźni na elementach obudowy. Powyrywane wszystkie koronki śrub, rekordziści łamią matrycę zanim zaniosą do serwisu.

    Fakt: sprzęty są mniejsze, lżejsze, energooszczędniejsze.

    Problemem jest złapanie "złotego środka" czyli kupienie czegoś, co jest wydajne, energooszczędne i wykonane w taki sposób, że nie roz%$^li się zaraz po upływie gwarancji...
  • #6 20813378
    pier
    Poziom 24  
    To się nazywa ekologia w wydaniu światowym.
    Po co robić sprzęt dlugowieczny, kto za niego zapłaci kto na tym zarobi?
    Teraz każdy wyczulony na najmniejszy grosz szuka taniego uwna a z drugiej strony po co kupować taki sprzęt na lata skoro zaraz wypuszczą nową generację procesora i na starym już będzie mulić.
  • #7 20813504
    PPK
    Poziom 29  
    pier napisał:
    To się nazywa ekologia w wydaniu światowym.
    Po co robić sprzęt dlugowieczny, kto za niego zapłaci kto na tym zarobi?
    Teraz każdy wyczulony na najmniejszy grosz szuka taniego uwna a z drugiej strony po co kupować taki sprzęt na lata skoro zaraz wypuszczą nową generację procesora i na starym już będzie mulić.

    Albo nową wersję Windowsa z blokadą obsługi/upgrade starszych. Pierwsze co kiedyś robiłem, to kopia Windowsa OEM i driverów, na DVD...
    Podobno coś w Matce Unii rusza się na temat serwisu sprzętu (części zamienne, dokumentacja, etc). Z pewną nieśmiałością zapewne smarowaną "reklamówkami" od koncernów. Jak policzyłem, ile kosztowałaby pralka Siemensa przy zakupie części w autoryzowanym serwisie, to wyszło mi 3 razy drożej niż nówka w sklepie... Ja jestem właśnie w trakcie naprawy zwalonej Toshiby A305. Aż się prosi, o luk inspekcyjny/klapkę, nad elementami chłodzenia. Wentylator zapchany był kurzem na maxa. I tak dobrze, że jest bezpośredni dostep do dysków i RAM-u. Kiedyś DELL był przyjazny serwisowi. Jedna śrubka i dostęp do całości...Kiedyś... Widocznie się nie opłacało.
  • #8 20813791
    TechEkspert
    Redaktor
    Dzięki za odpowiedzi,
    @pier kiedyś akumulatory można było wyjąć przed rozkręceniem obudowy, teraz jest to trudniejsze a złącze w tym modelu faktycznie dość trudno wysunąć.

    @a_jablon a czy jest sposób na zapobieganie zacinaniu się zawiasów?
    Oraz jak najlepiej zregenerować wyłamane metalowe koronki, cjanoakryl czy jakiś bardziej elastyczny klej?

    HDMI znika często z założeniem, że po USB-C konwerter do HDMI.
  • #9 20814107
    zgierzman
    Poziom 31  
    TechEkspert napisał:
    jak najlepiej zregenerować wyłamane metalowe koronki, cjanoakryl czy jakiś bardziej elastyczny klej?


    Ja mam na to pewien sposób, póki co, skuteczny. Chociaż nie wiem, jak to się sprawdzi po kilku latach...

    Nie mam zdjęć, ale postaram się opisać w możliwie zrozumiały sposób:

    Metalowe gwintowane wkłady przeważnie osadzone są w absurdalnie cienkich plastikowych słupkach, a żeby to choć trochę usztywnić, producent otacza je cienkimi jak papier żeberkami, zwykle tworzącymi kratownicę.
    Więc w miarę możliwości sklejam połamane słupki i wklejam wkładki jakąś kropelką, a potem wszystkie okoliczne przestrzenie tej kratownicy zalewam żywicą epoksydową. To rzeczywiście usztywnia konstrukcję.
    Potrzebna jest żywica o małej lepkości i długim czasie wiązania. Po wymieszaniu składników nabieram żywicę do strzykawki, i za pomocą grubej igły jestem w stanie precyzyjnie wypełnić każdą pustkę, która otacza słupek z gwintowanym wkładem. Czasem, kiedy brakuje żeberka ograniczającego rozlewanie się żywicy, montuję jakieś tymczasowe przegrody, do demontażu po związaniu kleju. Wystarczy wałek z plasteliny :-)
    Warto zwrócić uwagę, czy nie zablokuje się możliwości późniejszego montażu jakiegoś istotnego elementu, jak zawias matrycy, czy gniazdo zasilania, więc najpierw trzeba się przyjrzeć, gdzie tą żywicę można można wlać do pełna, a gdzie trzeba uważać... Zwykle do "regeneracji" jednej obudowy wystarcza kilka cm³ żywicy.
    Oczywiście robię to także dla jeszcze nie połamanych części, które mogłyby rozsypać się w przyszłości.
  • #10 20814161
    a_jablon
    Poziom 34  
    kropelka nie sprawdza się - tyle powiem z własnego doświadczenia.

    Sposoby na powyrywane koronki są trzy:

    1. Kupić nowy / używany element z niepowyrywanymi koronkami i wymienić

    2. Technologia "spawania plastików" wymaga nieco doświadczenia i rozwagi - zależy czym robisz (HOT-AIR czy grotówka) - łatwo "powyginać" obudowę a wtedy z punktu 2 robi się punkt 1

    3. Klejenie. JEDYNE co mi się sprawdziło to klej (żywica) dwuskładnikowy SOUDAL EPOXY EXTRA STRONG (biała + niebieska tubka, na opakowaniu symbol odważnika i napis 200kg/cm2). Zamawiam bezpośrednio od producenta - Łomianki / Czosnów czy jakoś tak. Resztę klejów, te jakieś goryle i ch wie co jeszcze to można sobie w dupę wsadzić, szkoda czasu i pieniędzy - wystarczy, że ja testowałem szukając sposobu.
    SOUDALA nie wolno poganiać. Raz, że nie stosuje się go na maksymalną rzeźnię tylko tam, gdzie istnieje rozsądna szansa odratować. Dwa, że jak ma schnąć 24h to ma leżeć 24h minimum i tyle. Piękne jest to, że wyschnięty daje się szlifować, wiercić, itd. Wszystko z rozsądkiem oczywiście. Twardy jest... ale nie wolno poganiać.

    Co do zawiasów: niekoniecznie wymieniać. Rozebrać, oczyścić, przesmarować, poskładać, ustawić nieco luźniej niż były, zakontrować nakrętki (aby nie wpadły na pomysł się przemieszczać). Rozwiązanie trwalsze niż fabryczne.

    OBOWIĄZKOWO zrobić zawiasy przed wymianą / naprawą elementów obudowy. Jak nie zrobisz, za 2-3 m-ce masz reklamację i znowu rzeźnia - wszystko powyrywane.
  • #11 20814192
    Donpedro_z_Otwocka
    Poziom 17  
    zgierzman napisał:
    Metalowe gwintowane wkłady przeważnie osadzone są w absurdalnie cienkich plastikowych słupkach, a żeby to choć trochę usztywnić, producent otacza je cienkimi jak papier żeberkami, zwykle tworzącymi kratownicę. (...)
    Więc w miarę możliwości sklejam połamane słupki i wklejam wkładki jakąś kropelką, a potem wszystkie okoliczne przestrzenie tej kratownicy zalewam żywicą epoksydową. To rzeczywiście usztywnia konstrukcję.


    Przydatny w tego typu działaniach jest też pistolet na klej na gorąco (klej w pałeczkach). Dobrze się sprawdza jako wypełniacz szczelin i "podpórka wzmacniająca" (wygodnie się też z jego pomocą układa wszelkie kable w listwach przypodłogowych), przy czym główną jego zaletą jest łatwość usuwania tego kleju a co za tym idzie, przywracania wszelkich klejonych konstrukcji do stanu wcześniejszego, celem poprawek, modyfikacji itd.

    Wiem, że u nas glue-gun nie cieszy się szacunkiem, ale po nabraniu wprawy to bardzo przydatne narzędzie.
  • #12 20814247
    sq3evp
    Poziom 36  
    Donpedro_z_Otwocka napisał:

    Wiem, że u nas glue-gun nie cieszy się szacunkiem, ale po nabraniu wprawy to bardzo przydatne narzędzie.


    To fakt - wiele można zrobić, jak się potrafi.
    Do naprawy uszkodzeń korzystałem z patenty z YT - spożywcza soda oczyszczona i klej "kropelka". Zastygnie i jest jak kamień.
  • #13 20814398
    Dydelmax
    Poziom 39  
    Donpedro_z_Otwocka napisał:
    Przydatny w tego typu działaniach jest też pistolet na klej na gorąco (klej w pałeczkach).

    Z tym klejem to ostrożnie. Miałem przypadek, gdzie ktoś użył tego kleju zamiast zgrzewów przy ponownym nitowaniu klawiatury. Potem może i klawiatura nie trzymała się dobrze palmrestu, ale za to płyta główna przykleiła się do tej blachy, gdyż nagrzewające się elementy upłynniły klej. Przy wymianie klawiatury zachowuję oryginalne zgrzewy i wykorzystuję je przy ponownym osadzaniu klawiatury. Nie zawiodła mnie jeszcze ta metoda. Warto też zawsze zwracać uwagę na wszelkie folie izolacyjne i aluminiowe przy składaniu laptopa. Jedną płytę główną od ASUS odesłałem kiedyś w zaświaty - kilkucentymetrowy pasek folii aluminiowej podwinął się i zrobił zwarcie ubijając PCH.
    a_jablon napisał:
    2. Technologia "spawania plastików" wymaga nieco doświadczenia i rozwagi - zależy czym robisz (HOT-AIR czy grotówka)

    O to to - dobrze "wspawana" tulejka montażowa nie wyrwie się i będzie trzymać mocniej niż oryginał. Sprawdzone w praktyce. Czasami np. przy klapach matryc są niewykorzystane miejsca na dodatkowe tulejki i śruby do mocowania zawiasów. Warto wówczas zamontować dodatkowe tulejki i przykręcić dodatkowe śruby. Wówczas obciążenie będzie rozkładać się na większą ilość punktów i trudniej będzie uszkodzić elementy. W przypadku uszkodzeń obudów, które nie są dostępne w zakupie albo kosztują astronomiczne pieniądze stosowanie "patentów" jest jedyną rozsądną metodą przywrócenia sprzętu do sprawności i używalności. A jeśli ktoś jest gotów przymknąć oko na estetykę, to i wiercenie otworów na dodatkowe śruby nie zaszkodzi.
    Ostatnio robiłem podobną naprawę w dwuletnim ThinkBooku, podobną tzn. bez wymiany klawiatury. Znalezienie dawcy gniazda Ethernet nie było wcale łatwym zadaniem. Najbardziej "kompatybilne" gniazdo udało się pozyskać z... uszkodzonej płyty głównej laptopa Dell z uszkodzonym Athlonem Silver 3050U. Akumulator wymieniłem na oryginalny od Lenovo, z akumulatorami marki ze zdjęcia mam mieszane doświadczenia.
    Co do jakości wykonania współczesnych sprzętów, to w większości przypadków dostajemy to za co płacimy, a po części sami mniej lub bardziej świadomie wpływamy na stan sprzętu poprzez warunki w jakich z niego korzystamy. Kupując plastikowego laptopa za 3000 złotych ciężko mieć pretensje, że po roku lub dwóch obudowa się rozsypuje. Są laptopy wykonane solidnie, ale tutaj półka cenowa na której one są sprawia, że nie są one rozchwytywane. Skoro Internet na jednym i drugim urządzeniu działa tak samo, a wytrzymalszy sprzęt jest dwukrotnie droższy, to większość klientów postawi na tańszy model. O cięciu kosztów przez producentów i oszczędzaniu na czym się da nawet nie wspominam, bo to jest raczej oczywiste.
  • #14 20814405
    James596
    Poziom 26  
    Współczesne laptopy to tandeta opakowana w złoty papierek, no może z wyjątkiem modeli w metalowej obudowie. Mam model tej samej marki co w artykule, ale sprzed kilku lat. Wnioski: mocowania zawiasów już powyrywane, próbowałem to kleić klejem dwuskładnikowym, ale jedno mocowanie i tak puściło. Skończyło się chamską śrubą na przelot i skręceniem całości. Od tego czasu trzyma i nawet jakoś nieszczególnie szpeci. Dolna pokrywa niewyobrażalnie tandetna i cienka, żeberka wylotu ciepłego powietrza połamały się jak paluszki słone przy próbie demontażu. Srebrny lakier na krawędziach plastiku powycierany do tworzywa. Akumulator oczywiście trup, po którymś z kolei rozładowaniu już nigdy nie "wstał". Na plus gniazdo ładowarki na przewodach, nie lutowane do płyty, jak również klawiatura montowana przy pomocy trzech śrub.
  • #15 20814441
    a_jablon
    Poziom 34  
    Dydelmax napisał:
    Donpedro_z_Otwocka napisał:
    Przydatny w tego typu działaniach jest też pistolet na klej na gorąco (klej w pałeczkach).

    Z tym klejem to ostrożnie. Miałem przypadek, gdzie ktoś użył tego kleju zamiast zgrzewów przy ponownym nitowaniu klawiatury. Potem może i klawiatura nie trzymała się dobrze palmrestu, ale za to płyta główna przykleiła się do tej blachy, gdyż nagrzewające się elementy upłynniły klej. Przy wymianie klawiatury zachowuję oryginalne zgrzewy i wykorzystuję je przy ponownym osadzaniu klawiatury. Nie zawiodła mnie jeszcze ta metoda. Warto też zawsze zwracać uwagę na wszelkie folie izolacyjne i aluminiowe przy składaniu laptopa. Jedną płytę główną od ASUS odesłałem kiedyś w zaświaty - kilkucentymetrowy pasek folii aluminiowej podwinął się i zrobił zwarcie ubijając PCH.


    Kleju na gorąco NIGDY nie stosuję przy naprawach laptopów. W przypadku wymiany klawiatur zgrzewanych również ZAWSZE stosuję oryginalne zgrzewy - odtwarzam je. Metoda pracochłonna, wymagająca cierpliwości, ale dająca perfekcyjny rezultat i - co najważniejsze - trwałość zbliżoną do fabrycznej.
    Jeżeli plastik ze zgrzewu pęknie, uzupełniam go okruchami z innej obudowy ze szrotu (robię z tego filament to zgrzewania).

    Dydelmax napisał:
    a_jablon napisał:
    2. Technologia "spawania plastików" wymaga nieco doświadczenia i rozwagi - zależy czym robisz (HOT-AIR czy grotówka)

    O to to - dobrze "wspawana" tulejka montażowa nie wyrwie się i będzie trzymać mocniej niż oryginał. Sprawdzone w praktyce. Czasami np. przy klapach matryc są niewykorzystane miejsca na dodatkowe tulejki i śruby do mocowania zawiasów. Warto wówczas zamontować dodatkowe tulejki i przykręcić dodatkowe śruby. Wówczas obciążenie będzie rozkładać się na większą ilość punktów i trudniej będzie uszkodzić elementy. W przypadku uszkodzeń obudów, które nie są dostępne w zakupie albo kosztują astronomiczne pieniądze stosowanie "patentów" jest jedyną rozsądną metodą przywrócenia sprzętu do sprawności i używalności.


    Również i tutaj mogę koledze uścisnąć dłoń, bo w przypadkach beznadziejnych robię tak samo - dokładając filament robiony z elementów złomowanych. Daje się to potem szlifować więc zrobienie solidniej, "z górką" nie jest problemem. Dremel, wkład z kamieniem szlifierskim i do przodu ;)


    Dydelmax napisał:
    A jeśli ktoś jest gotów przymknąć oko na estetykę, to i wiercenie otworów na dodatkowe śruby nie zaszkodzi.


    Nigdy nie naprawiam elementów obudów tak, aby było widać ślady naprawy. Żadnych śrub na wierzchu, no chyba że sprzęt mega stary i dotyczy to spodu obudowy (wówczas śruba ze stożkowym łebkiem o 1mm większa niż otwór jest dopuszczalna, ale nadlewam plastiku w pękniętej tulejce, żeby np: trzymało zawias od spodu, żeby nie wisiał w powietrzu.

    Dydelmax napisał:
    Ostatnio robiłem podobną naprawę w dwuletnim ThinkBooku, podobną tzn. bez wymiany klawiatury. Znalezienie dawcy gniazda Ethernet nie było wcale łatwym zadaniem. Najbardziej "kompatybilne" gniazdo udało się pozyskać z... uszkodzonej płyty głównej laptopa Dell z uszkodzonym Athlonem Silver 3050U.


    Niestety: potwierdzam. Często przerabianie gniazd i złaczy dostępnych pod ręką jest jedynym wyjściem z opresji. Ceny płyt - trupów bywają kosmiczne, oderwane od rzeczywistości. Płacić za płytę 100-200zł żeby wyjąć oryginalne gniazdo? No way!



    Dydelmax napisał:
    Co do jakości wykonania współczesnych sprzętów, to w większości przypadków dostajemy to za co płacimy, a po części sami mniej lub bardziej świadomie wpływamy na stan sprzętu poprzez warunki w jakich z niego korzystamy.


    I tak, i nie...
    Faktem jest, że klient chce "tanio" i to właśnie zemściło się na całości dostępnego asortymentu. Niestety, ale w rozsądnych (nawet większych) pieniążkach trudno jest kupić coś na prawdę fajnego. Po prostu nie ma i tyle.
    Trafiają się "perełki", tzn: sprzęt dostępny w bardzo rozsądnej kasie, zarąbiście wykonany i nie sprawiający problemów z trwałością w eksploatacji. Długo szukałem aż trafiłem! Dosłownie. Za 3000zł 2 lata temu kupiłem ASUS'a S14 M433IA na Ryzenie 7 16GB RAM 512GB SSD matryca 14' matowa. Obudowa aluminium, zawiasy nie zacierają się mimo codziennego użytku już od 2 lat. Jedyne co: touchpad już się wyślizgał ale działa poprawnie. Od przenoszenia w ścisku pojawiły się też zmatowione odciski na zewnętrznej powierzchni matrycy. Mówimy o codziennym użytku po kilka godzin przez 2 lata - firma, księgowość, korespondencja, itd. Napisany niejeden projekty na tym. To już dawno się zwróciło jako "narzędzie pracy". Teraz w okolicach 4000 są rozsądnie wykonane Lenovo Yoga Pro ale wkurzający jest nadmiar USB-C i trzeba pilnować, czy w "tej wersji" jest HDMI.
  • #16 20814579
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    Za "promowanie" gniazda USB-C odpowiedzialna jest UE.
    https://www.chip.pl/2023/07/usb-c-komisja-europejska-ktore-urzadzenia
    Na samym dole art. można przeczytać "Warto jeszcze zaznaczyć, że w przypadku laptopów termin wdrożenie USB-C upływa dopiero w kwietniu 2026 roku. Ich producenci mają więc więcej czasu na opracowanie nowych rozwiązań i wcielenie ich w życie. Ponadto dotyczy to jedynie ładowania przewodowego,"
  • #17 20814734
    PPK
    Poziom 29  
    Niejako przy okazji. Rozebrałem trzy baterie od lapków. 2 szt z Toshiby, 1 szt z Asusa. Jak to jest, że zmieniam ogniwa 18650 na nowe (6szt), a bateria jest nadal martwa. Na wejściu do układu kontroli ładowania (stara płytka) pod obciążeniem jest 12,4V i proporcjonalne napięcia kolejnych sekcji (z tolerancją 0,1V), a na złączach zasilania do lapka jest zero. Czy ten procek oprócz kontroli napięcia może również po jakimś czasie odciąć napięcie czy raczej należy szukać uszkodzenia ? Termistory i bezpiecznik termiczny są OK.
  • #18 20814825
    James596
    Poziom 26  
    Z tego co wiem, procesor się blokuje odcinając zasilanie.
  • #20 20936446
    flinc
    Poziom 28  
    HP Compaq 6720s wymiana baterii Bios polega na rozebraniu całego laptopa z wymontowania PCB dla wymiany baterii Bios, Laptop nałożono hasło do Biosu Bawiąc się baterią i resetowaniem hasła zrobiłem otwór lutownicą do wymiany baterii etc.

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono temat naprawy laptopa Lenovo Ideapad 520, obejmującej wymianę klawiatury, akumulatora oraz złącza ethernet. Użytkownicy podkreślają znaczenie ostrożności przy rozbiórce laptopów, zwracając uwagę na ryzyko uszkodzenia sprzętu. Wskazano na problemy z jakością materiałów użytych w nowoczesnych laptopach, w tym wbudowane akumulatory i złącza USB-C, które ograniczają funkcjonalność. Uczestnicy wymieniają różne metody naprawy uszkodzeń, takie jak klejenie, spawanie plastików oraz użycie żywicy epoksydowej. Zwracają również uwagę na problemy z trwałością zawiasów i obudowy, a także na trudności w regeneracji uszkodzonych elementów. Wspomniano o roli UE w promowaniu standardu USB-C oraz o problemach z bateriami, które mogą być blokowane przez układy kontrolne.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA