michal_rybka napisał: zakładaj sobie i jeździj jak chcesz, w życiu żaden policjant czy nawet przeglądziarz nie sprawdza wielkości opon z żadnym katalogiem
Być nie może policjant nie sprawdzi, a diagnosta akurat nie zauważy, choć i takie potencjalne ryzyko jednak istnieje. Sytuacja będzie jednak diametralnie inna w razie wypadku, także tego zupełnie niezawinionego przez Ciebie. Tym razem zostanie bardzo dokładnie zbadany samochód, a szczególnie koła (jak wyżej wskazano, bada się je precyzyjnie mierząc i porównując ze wskazaniami drogomierza). Każda wykryta istotna samowolna zmiana stanu technicznego pojazdu będzie bez wątpienia podstawą do:
1. mandatu "na dobry początek dnia",
2. orzeczenia winy (czy też udziału w winie) jeśli chodzi o sam wypadek,
3. odmowy wypłacenia odszkodowania przez ubezpieczyciela,
4. obciążenia dodatkowymi kosztami urzędowymi, sądowymi, czy ubezpieczeniowymi,
5. odpowiedzialności za poruszanie się po drogach publicznych pojazdem niezgodnym z obowiązującymi przepisami,
6. radykalnym zwiększeniem kolejnych składek ubezpieczeń
Dlatego najpierw dobrze zastanów się nad konsekwencjami, zanim podsuniesz komuś takie bezmyślne rady. Poza tym skoro sam łamiesz prawo, to teoretycznie Twoja sprawa (choć też nie do końca). Ale na pewno nie zachęcaj do takiego działania innych. No i raczej sam załóż do swojego samochody prawidłowe opony. Zapewniam, że nie warto tak głupio ryzykować, a podejście służb do tych kwestii radykalnie się zmieniło. Dzisiaj przez taką "drobnostkę" naprawdę można sobie złamać życie.