O tym że kable w pracowni "Młodego Zdolnego" elektronika są ważne - nie muszę juz chyba nikogo przekonywać. Poprzedni temat (o kablach do miernika) chyba wystarczająco pokazał na różnice jakie występują. Ale pozostaje jeszcze problem DiY i jego uruchamiania - przeważnie robi się to na stole "odpalając" podzespół podłączony do zasilacza warsztatowego i tu właśnie potrzebne są kable...
Kable do opisu dostarczył mi (jak zwykle) Kolega - skuszony najwidoczniej moimi które maja już ponad 45 lat (zakupione jeszcze w serwisie firmowym ERY). Moje były oryginalnie 2 metrowe zakończone z obu stron banankami, więc po przecięciu każdego z nich na dwa i założeniu małych krokodylków na ucięty koniec otrzymałem dwa razy więcej przewodów, które używane są od tych 45 lat do dziś bez żadnych problemów - poza jednym : 5 lat temu po 40 latach eksploatacji musiałem wymienić na kilku krokodylkach plastikowe osłonki - oryginale stwardniały ze starości tak, że nie mogłem, otworzyć krokodylka...
Jak widać na fotce powyżej - w zestawie otrzymujemy 5 kabli w różnych kolorach - bardzo przydatna rzecz bo nie ma problemu z identyfikacją który kabel do czego.
Kable dotarły do mnie w opakowaniu jak niżej:
Jak widać - są to w miarę grube przewody (na pewno grubsze od tych do miernika) i na pewno nie są silikonowe. Myślę, że w takim zastosowaniu nie jest to najważniejsze, ale dobrze by było gdyby jednak były odporne na przypadkowe dotknięcie lutownicą - te niestety nie są.
Co do pozostałych właściwości - mimo, że nie silikon, to izolacja jest elastyczna i ładnie się układa (przynajmniej w temperaturze pokojowej - nie wiem czy na mrozie też, ale to nie są kable rozruchowe ostatecznie...
Krokodylki... te moim zdaniem mogły by być mniejsze, ale źle nie jest. Są naprawdę nieźle wykonane i przy zachowaniu minimalnej ostrożności zapewniają izolację od napięcia na nich. Jedno na co trzeba zwrócić uwagę to to, że mają naprawdę silne sprężynki i bez sprawnych rąk (widać na filmie,...
Więcej szczegółów na fotkach poniżej:
Myślę, że jak za takie pieniążki warto rozważyć zakup - w sumie wyjdzie taniej niż robienie samemu a przy okazji mamy nie dość, że gotowe przewody to w dodatku w pięciu kolorach, w miarę dobrej jakości i - co nie jest jak pisałem wyżej bez znaczenia - elastyczne z dobrej jakości końcówkami. Jedyny minus jaki mogę przyznać to izolacja - nieodporna na temperaturę. No, ale silikonowe przewody byłyby zapewne sporo droższe - coś za coś...
Pozdrawiam.
Fajne? Ranking DIY