waltersalata napisał:
FensterjokeR napisał: No przecież to mierzą na przeglądzie chyba
Na przeglądzie mierzą skład spalin (dla CO zawartość poniżej 0.3% w spalinach, itp) a normy emisji są w g/km (wyemitowane gramy na przejechany kilometr).
Swoją drogą to jedna z większych głupot współczesnej motoryzacji.
Przecież tlenek węgla, dwutlenek węgla to "naturalny" proces spalania... wszystkiego. Z tym natura świetnie daje sobie radę i większy wpływ na to ma wycinanie lasów, niż niespełnianie norm.
Po wtóre reaktory katalityczne właśnie po to są, żeby redukować Tlenki węgla, tlenki azotu, siarki czy azotu do czegoś bardziej naturalnego. Czyli co, mamy sprawny katalizator, redukujący cały syf do dwutlenku węgla i wody to co, nie spełniamy norm? Chwalenie się emisjami CO2 ma wymiar tylko propagandowy i marketingowy.
A na stacjach może i są odpowiednie sprzęty do pomiaru, ale diagności zazwyczaj nie wiedzą co i po co mierzą.
Oczywiście, że należy się martwić o środowisko, ale nie w ten sposób. Trzeba zastanowić się, co zrobić, żeby nie marnować wyprodukowanej już energii, a akurat silnik tłokowy jest dobry w marnowaniu... wszystkiego.
ale to tak na marginesie,
Pozdróweczki