Od jakiegoś czasu używam laptopa ładowanego z USB-C ale mam do niego tylko jeden zasilacz, który czasem zostawał w domu podpięty do gniazdka kiedy jechałem „na robotę” z laptopem w torbie. Postanowiłem sobie, że zasilacz będzie na stałe rezydował w torbie a ja sobie coś wymyślę.
Próbowałem używać 20W USB-C zasilacz Apple (z iPada), ale laptop raportował, że jest to powolna ładowarka i energii ubywało zwłaszcza podczas mocnego obciążania procesora.
W domu poniewierają mi się standardowe zasilacze DELL (19.5V 3.34A) to spróbowałem się rozejrzeć za jakąś przejściówką USB C. Oryginalne zasilacze są (mam nadzieję) lepszej jakości niż tanie zasilacze z internetu, więc poszedłęm tą drogą. Znalazłem coś takiego pod bardzo długą nazwą:
SinLoon PD DC 7.4mm x 5.0mm Female(7.4mm x 0.6mm) Input to USB Type C Male Power Charging Cable, DC7450 to Type C Extension Cable with PD Automatic Identification Chip,for Phones,Tablets,Laptops
Zdjęcie z Amazona:
Można kupić przejściówki do zasilaczy HP, Lenovo i innych typów.
Dobrze by było wiedzieć, co to ustrojstwo daje na wyjściu, więc kupiłem także tester napięć USB-C pod równie długą nazwą:
YOJOCK USB C Tester Voltmeter Power Voltage and Current Tester Meter 0-5.1A 4-30V USB Power Capacity, Temperature, Working Time Volt Ammeter Detector IPS Color Display LCD Power Charger Detector
Zdjęcie z Amazona:
Ceny: na dzień dzisiejszy 1GBP to ok 5PLN, więc rachunek jest łatwy.
Zamówienia dotarły, po rozpakowaniu pierwsze co to włączyłem miernik z fabrycznym laptopowym zasilaczem. Miernik był ciemny i ożył dopiero po podłączeniu całości do laptopa. Zachęcony tym podłączyłem przejściówkę do zasilacza:
I całość przez miernik do laptopa (bo służbowy, więc mniejsza szkoda
.
Wartości były identyczne jak na fabrycznym zasilaczu:
Potem wypróbowałem ładowanie słuchawek:
Już nieco uspokojony podłączyłem przejściówkę do iPada uzyskując bardzo nietypowe napięcie:
Na końcu sprawdziłęm parametry zasilacza Apple, który zarówno w laptopie jak i w iPadzie nie wyciągnął większego napięcia niż 9V:
Jeszcze tylko pomiar indukcyjnej ładowarki telefonu:
Tester:
Instrukcja do testera jest bardzo lakoniczna, sam już doszedłem, że krótkie naciskanie przycisku powoduje zmianę ekranów pokazujących napięcia na terminalach D+ i D- na na oporność (niestety nie wiem czego) i temperaturę. Dłuższe naciśniecie powoduje wyzerowanie timera i licznika przesłanej energii. Podczas pracy strzałeczki pokazujące kierunek przesyłanej energii czasami zmieniają kolor: na zielone, pomarańczowe i czerwone. Podejrzewam, że jest to wskaźnik mocy, ale muszę jeszcze poobserwować. Tester jest opisany jakoby wytrzymywał 5.1A, akceptowane napięcie to 4-30V, przy czym napięcie wyjściowe nigdy nie będzie większe niż wejściowe. Tester wspiera protokoły QC2.0 i QC3.0
Podsumowanie: chociaż owa przejściówka nie jest najtańsza, ale może dać drugie życie starym laptopowym zasilaczom, które stają się bardziej uniwersalne gdyż można za ich pomocą zasilać urządzenia USB, w tym te bardziej prądożerne jak komputerki typu Raspberry. Nie bez znaczenie jest także pomniejszanie w ten sposób górę elektrośmieci.
Próbowałem używać 20W USB-C zasilacz Apple (z iPada), ale laptop raportował, że jest to powolna ładowarka i energii ubywało zwłaszcza podczas mocnego obciążania procesora.
W domu poniewierają mi się standardowe zasilacze DELL (19.5V 3.34A) to spróbowałem się rozejrzeć za jakąś przejściówką USB C. Oryginalne zasilacze są (mam nadzieję) lepszej jakości niż tanie zasilacze z internetu, więc poszedłęm tą drogą. Znalazłem coś takiego pod bardzo długą nazwą:
SinLoon PD DC 7.4mm x 5.0mm Female(7.4mm x 0.6mm) Input to USB Type C Male Power Charging Cable, DC7450 to Type C Extension Cable with PD Automatic Identification Chip,for Phones,Tablets,Laptops
Zdjęcie z Amazona:
Można kupić przejściówki do zasilaczy HP, Lenovo i innych typów.
Dobrze by było wiedzieć, co to ustrojstwo daje na wyjściu, więc kupiłem także tester napięć USB-C pod równie długą nazwą:
YOJOCK USB C Tester Voltmeter Power Voltage and Current Tester Meter 0-5.1A 4-30V USB Power Capacity, Temperature, Working Time Volt Ammeter Detector IPS Color Display LCD Power Charger Detector
Zdjęcie z Amazona:
Ceny: na dzień dzisiejszy 1GBP to ok 5PLN, więc rachunek jest łatwy.
Zamówienia dotarły, po rozpakowaniu pierwsze co to włączyłem miernik z fabrycznym laptopowym zasilaczem. Miernik był ciemny i ożył dopiero po podłączeniu całości do laptopa. Zachęcony tym podłączyłem przejściówkę do zasilacza:
I całość przez miernik do laptopa (bo służbowy, więc mniejsza szkoda
Wartości były identyczne jak na fabrycznym zasilaczu:
Potem wypróbowałem ładowanie słuchawek:
Już nieco uspokojony podłączyłem przejściówkę do iPada uzyskując bardzo nietypowe napięcie:
Na końcu sprawdziłęm parametry zasilacza Apple, który zarówno w laptopie jak i w iPadzie nie wyciągnął większego napięcia niż 9V:
Jeszcze tylko pomiar indukcyjnej ładowarki telefonu:
Tester:
Instrukcja do testera jest bardzo lakoniczna, sam już doszedłem, że krótkie naciskanie przycisku powoduje zmianę ekranów pokazujących napięcia na terminalach D+ i D- na na oporność (niestety nie wiem czego) i temperaturę. Dłuższe naciśniecie powoduje wyzerowanie timera i licznika przesłanej energii. Podczas pracy strzałeczki pokazujące kierunek przesyłanej energii czasami zmieniają kolor: na zielone, pomarańczowe i czerwone. Podejrzewam, że jest to wskaźnik mocy, ale muszę jeszcze poobserwować. Tester jest opisany jakoby wytrzymywał 5.1A, akceptowane napięcie to 4-30V, przy czym napięcie wyjściowe nigdy nie będzie większe niż wejściowe. Tester wspiera protokoły QC2.0 i QC3.0
Podsumowanie: chociaż owa przejściówka nie jest najtańsza, ale może dać drugie życie starym laptopowym zasilaczom, które stają się bardziej uniwersalne gdyż można za ich pomocą zasilać urządzenia USB, w tym te bardziej prądożerne jak komputerki typu Raspberry. Nie bez znaczenie jest także pomniejszanie w ten sposób górę elektrośmieci.
Fajne? Ranking DIY
