Witam. Po wymianie rozrządu (zerwany pasek) podczas odpalenia silnik wkręca się na 5 tysięcy obrotów. Oczywiście zaraz zgasiłem i poszukiwałem przyczyn, czyli czujników, wężyków, nieszczelności itp. Powtórzyłem to dwa razy i podłączyłem ELM. Okazało się, że po dodaniu gazu (kluczyk tylko na zapłonie) przepustnica otwiera się prawie do podłogi, około 3%, a następnie skacze od razu na 65% i tak zostaje. Po wyciągnięciu przepustnicy było tak: 3% przez długi czas, potem nic i na końcu otwarta na maksimum (według ELM 65%). Wymontowałem i sprawdziłem potencjometr gazu i jest w porządku. Pomierzyłem multimetrem przepustnicę VDO i pomiary pokazały liniowy wzrost/zmniejszenie wartości (schemat znalazłem tutaj ++), ale czy to jest dobre? Akumulator był odłączony przez 5 dni. Może ktoś ma jakiś pomysł?
Dodano po 5 [godziny] 52 [minuty]:
Witam. Dzisiaj pomierzyłem przepustnice i kable i jest OK. Wychodzi na to, że ECU zdechł. Czy ktoś z okolic Sosnowca ma takie ustrojstwo i pożyczy na kilka chwil celem sprawdzenia, czy to jest sprawca? Mogę nawet dzisiaj podjechać (właściwie to mogę tylko w nim grzebać od piątku wieczorem do niedzieli wieczór).

Dodano po 5 [godziny] 52 [minuty]:
Witam. Dzisiaj pomierzyłem przepustnice i kable i jest OK. Wychodzi na to, że ECU zdechł. Czy ktoś z okolic Sosnowca ma takie ustrojstwo i pożyczy na kilka chwil celem sprawdzenia, czy to jest sprawca? Mogę nawet dzisiaj podjechać (właściwie to mogę tylko w nim grzebać od piątku wieczorem do niedzieli wieczór).