kkknc napisał: pawlik118 napisał: Nawierć otworki od góry w miejscach cel. Potem trzeba je czymś zakleić (silikon się rozpuści)
Genialne sam na to wpadłaś czy ktoś ci powiedział. A powiedz mi jak potem utrzymasz ciśnienie dla prawidłowej pracy akumulatora. Bo wszystkie AGM są nadciśnieniowe. A korki to zawory VRLA.
Marcineq01 napisał:
Dokładnie to 2 lata, więc wcale nie taki stary. Ludzie ratują takie akumulatory poniżej 10V i nie ładują się, a ten pięknie przyjmuje ładunek, odpala silnik od strzała. Przechodzi wszystkie kroki ładowarką ctek mxs 5.0. Jedyny minus to, że ta pojemność spadła z powodu braku wody. Płyty są prawdopodobnie już suche.
A widzisz mi się nigdy nie udało no ale ja to ja nie musiałem się chwalić na YouTubie ani na forum że mi się udało. Troszkę ożywić przedłużyć agonię owszem ale nic więcej.
abart64 napisał: Można wytopić lutownicą po dwa dołki w każdym korku i odkręcić szczypcami z ostrymi końcami. Dolanie pewnie mu nie zaszkodzi a czy pomoże?
A co się stanie z zaworami w korku po takim zabiegu.
Odpuściłem temat, będę go męczyć w samochodzie aż nie padnie. Te korki nie są do wykręcenia, zbyt płytko zrobione wgłębienia, nawet nie ma za co chwycić, bo plastik od razu się rozlatuje. Z 2 lata jeszcze polata pewnie, ale już nigdy nie kupie nic z boscha, bo robi badziewie. Nie mogą dać nawet normalnych korków wykręcanych na śrubokręt. Podążamy w stronę ekologii i ja oczekuje, że takie akumulatory można będzie regenerować, a nie specjalne utrudnianie, bo "bezobługowy". Dawno już powinni się za ten segment rynku wziąć. Elektryczne auta wprowadzają, pompy ciepła każą zakładać, a z akumulatorami patologia. Dziwne, że nikt nie wpadł na pomysł aby zmusić producentów do robienia akumulatorów tak jak dawniej. Służyły one wtedy po ponad 10lat, a teraz 3-4-5 lat i do śmieci.
Następnym razem wypróbuje nową technologie Moll AFB, ew. jakiś żelowy. Zobaczymy czy faktycznie lepszy od AGM. Bo wszystkie kwasówki i EFB to odpadają, po kilku cyklach rozładowania i naładowania byłyby martwe. AGM fajny, ale ta żywotność która jest mimo wszystko gwarantowana przez producentów to można chyba między bajki włożyć. Na pewno by posłużył dłużej gdyby nie miał takich głębokich rozładowań u mnie, ale to trzeba używać auta codziennie, a u mnie parę dni czasami auto stoi nie odpalane.
Chyba, że mu się w przyszłości polepszy. Może kolejne cykle rozładowania i naładowania poprawią pojemność, bo się zasiarczył! Obecnie max to 12,46V po ładowaniu(po 24h odstania). Mogłem go w sumie rozładować żarówką i jeszcze raz podładować, ale nie wiem czy to nie pogorszy jeszcze sprawy, bo każde takie ładowanie to też utrata wody co może pogłębić problem. Pożyjemy, zobaczymy... Mogę informować za parę miesięcy czy sytuacja się poprawiła. Dziękuje wszystkim za pomoc i rady.