Przedstawię tutaj mały i praktyczny gadżet, który może przydać się chyba w każdym domu. Będzie to mini lampka/podświetlenie do szafy, które montuje się na zawiasach. Nie będzie to jednak taki dziwny wynalazek, jaki opisywałem jakiś czas temu, pobierający prąd nawet w trybie zgaszonego światła. Pokazane tu lampki mają wyłącznik mechaniczny, co sprawia, że po ich wyłączeniu nie pobierają prądu z bateryjki.
Zakup gadżetu
Całość jest dość tania, ale zależy, gdzie i ile sztuk kupujemy. Z reguły za sztukę zapłacimy około 5 zł:
Oto fragment opisu:
W zestawie jest też bateria A12:
Krótka demonstracja zasady działania - po prostu jest tam sprężynka, normalnie lampka jest zapalona, gdy zamknięcie drzwi ją wciśnie, to lampka gaśnie:
Montaż gadżetu
Raczej każda osoba sobie z tym poradzi, musimy tylko mieć śrubokręt:
Zaczynamy od plastikowej nakładki, potem montujemy resztę:
Działa:
Pomiary
Jeszcze tylko zmierzyłem prąd pobierany z ogniwa oraz napięcie na ogniwie gdy jest obciążone tym prądem:
Około 15.6mA przy 10.9V, raptem 0.17W, ale LEDom tyle starcza, by całkiem nieźle zaświecić.
Podsumowanie
Moim zdaniem całkiem fajny gadżet. Byłoby troszkę lepiej, gdyby działał na ogniwa które można ładować, ale to też zależy od tego co chcemy podświetlać, bo niektóre szafy otwiera się częściej a inne rzadziej... to też pewnie zwiększyłoby cenę, co mogłoby ostatecznie sprawić że cała zabawa była nieco mniej atrakcyjna ekonomicznie.
Oprócz tego jestem zadowolony. Całość jest tańsza i jednocześnie lepsza od tego czegoś cechującego się poborem prądu nawet przy zgaszonych LEDach. Aż dziwne, że wcześniej tego nie kupiłem. Od teraz moje szafy będą oświetlone.
A co Wy sądzicie o tym gadżecie? Może znacie jakieś lepsze alternatywy?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.