Witam. Trafił w moje ręce Peugeot 308 1.6 vti, w którym stracił moc w czasie zjazdu (podobno) i po zgaszeniu już nie odpalił. Wcześniejsi mechanicy stwierdzili, że powodem jest sterownik silnika, który podmienili, ale auto już im nie odpaliło. Stałem się szczęśliwym posiadaczem tego samochodu i w wolnym czasie zacząłem diagnozować. We wszystkich sterownikach pełno błędów, auto kręciło, ale nie odpalało.
W sterowniku silnika było około 18 błędów i nie dało się nic skasować.
W BSi jeden błąd ciągle się powtarzał - F527 usterka kodowanej blokady rozruchu.
Po wielu próbach kasowania tego błędu w końcu znika i auto odpaliło. Pracuje równo, jeździ normalnie, słychać trochę rozrząd, po zgaszeniu odpala znowu, ale po chwili sytuacja się powtarza błąd F527. I tak w kółko...
Ciekawostka jest taka, że jak uda się skasować błąd w BSi, to oprócz tego, że odpala przez parę minut, udało się skasować błędy w sterowniku silnika.
Wiem, że błąd F527 pojawia się, gdy jest problem z komunikacją CAN BSI -> ABS -> sterownik silnika, ale mój przypadek jest dziwny, bo dlaczego co jakiś czas ta komunikacja miałaby się pojawiać i znikać po około 5 minut.
Po wykasowaniu błędów żaden się już nie pojawia w silniku, jedynie ten w BSi.
Może ktoś miał podobny przypadek albo podsunie jakiś pomysł, co sprawdzić