Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamtomekraptor2007 napisał:Trzeba będzie pomierzyć WFS. Inny pomysł na naprawę to ucięcie odłamanej końcówki i zastąpienie jej dłuższym kawałkiem mosiężnego pręta, do którego zamocujesz (np. przez owinięcie drutem) bat anteny. Przewodzącą część bata trzeba dolutować do pręta.A może odciąć ten miedziany kawałek i nałożyć na antenę wyżej? Tylko ciekawe, jak będzie z WFS anteny.
jozefg napisał:Do 1 raczej nie dojdzie, bo na tej antenie chyba da się zejść do 1,2. Gdyby się zbliżył do tego wyniku, to i tak będzie dobrze.Bierzesz ostre szczypce i stopniowo przycinasz ten prowizoryczny pręt po np. 2 cm, za każdym razem mierząc WFS. Robisz to tak długo, aż WFS zejdzie do 1,
jokercbi napisał:Pręt metalowy tutaj się nie sprawdzi, to nie jest prętowa antena!
jokercbi napisał:Włokno węglowe to tylko osłona.
Pręt metalowy tutaj się nie sprawdzi, to nie jest prętowa antena!
Dlatego jest taka droga, budwa jest skomplikowana a włókno węglowe kosztuje.
SP5IT napisał:Tak szklane, racja, nie wiem skąd mi się to węglowe wzięło, chyba z wędek, bo tam są oba włókna.Włókno szklane jeśli już.
SP5IT napisał:A nie jest on tak zwinięt jak żarnik w starej żarówce w takie zwoje na całej długości? Mnie taka antena pękła podczas upadku, ale pękła na wzdłuż promiennika, to dał się łatwo skleić, w środku był drut miedziany jakieś 0.3mm i tak zwinięty na całej długości promiennika.A promiennik to nic innego tylko prosty drut
jokercbi napisał:Nie jest. Byłoby widać.A nie jest on tak zwinięt jak żarnik w starej żarówce w takie zwoje na całej długości?