Bez wątpienia plusem tej wymiany byłby dostęp do łatwego wykorzystania większej liczby formatów oraz potencjalna możliwość odtwarzania dysków SACD. Jednak pod względem jakości dźwięku klasycznych dysków CD, Yamaha CDX-880 jest bez wątpienia znacznie lepsza. I to pomimo faktu, że wcale nie jest to sprzęt wybitny w swojej klasie. W Sonym będzie mniej soczyście, gorzej z dynamiką, średnica pokaże się bez smaku i wyrazu, wysokie pewnie będą słabiutkie i nieprecyzyjne. Ponadto przy cichym odsłuchu problemem może okazać się głośniejsza praca (odtwarzacza). Warto też brać pod uwagę fakt, że z Sony UBP-X800M2 nie posiada klasycznego wyświetlacza. No i ma jedynie wyjścia cyfrowe, więc nie będziesz miał możliwości bezpośredniego podłączenia do większości klasycznych wzmacniaczy stereo. Reasumując, jeśli sprzęt ma służyć głownie do muzyki z CD, to taka operacja chyba nie ma większego sensu. Ogromna ilość zupełnie zbędnych funkcji i dodatków też tu nie pomaga, a napakowana gadżetami elektronika nie wpływa na pewno poprawę walorów akustycznych tego sprzętu. Cóż, po prostu nie ma uniwersalnych rozwiązań. A zwykle jak coś ma być "do wszystkiego", to z reguły okazuje się, że jest... "do niczego"?
Ale najlepiej przekonaj się sam. Skoro jeszcze masz tę Yamahę, to kup ten odtwarzacz Sony w sklepie sieciowym i porównaj. Posłuchasz swoich znanych kawałków na obu urządzeniach i podejmiesz świadomą decyzję A jeśli Sony nie spełni Twoich oczekiwań, to masz 14 dni na odstąpienie od umowy bez podania przyczyn i bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów z tytułu zwrotu. Zakup po odsłuchu to chyba najlepsze co można doradzić w takiej sytuacji.
Pomogłem? Kup mi kawę.