logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)

398216 Usunięty 31 Gru 2023 22:01 2475 39
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)
    Cóż to takiego ta "Gorąca Wiatrówka" z tematu?
    Nic innego jak rodzaj Hot Air, tyle że z temperaturą ograniczoną do wartości w pobliżu 300*C i ograniczonym czasem pracy (plastikowa obudowa) do ok. 3 minut.

    A do czego to w ogóle służy?
    Zastosowanie, jakie mi najbardziej podpasowało to obkurczanie koszulek termokurczliwych. Owszem — zaraz posypią się głosy, że to można lutownicą, zapalniczką, mini palnikiem gazowym (taką małą wersją palnika gazowego w wielkości kieszonkowej). Można — ja też tak robiłem, ale każda z tych metod ma wady:
    Lutownica - czasem trzeba się z nią wcisnąć pomiędzy inne kable, a że obkurczanie wymaga właśnie ok. 300*C a najczęściej izolacja na przewodach to rodzaj plastiku topiącego się już nawet przy nieco niższych temperaturach... w każdym razie nie zawsze można a jak już to (najczęściej) lutownica używana do lutowania ma na grocie resztki cyny, które osiadają na obkurczanej koszulce i nie wygląda to ani ładnie, ani bezpiecznie. Ponadto można przez nieuwagę przedobrzyć i koszulka przylepia się do grota; a chyba każdy wie, jak trudno usunąć taki nagar z grota by go pocynować.
    Zapalniczka - Problem z płomieniem jest taki, że można podpalić coś niechcący, lub przypalić albo stopić — płomień ma bowiem wyższą temperaturę od wymaganej — ostatecznie zapalniczka ma zapalać... Trzeba więc niezmiernie uważać, żeby nie zniszczyć czegoś w pobliżu obkurczanej koszulki, a nawet, w najgorszym wypadku, zapalić ją...
    Mini palnik gazowy - Jedyna zaleta to niezwykle szybkie działanie... tyle że posiada wszystkie wyżej podane wady. Ostatecznie temperatura takiego mini palnika to zdecydowanie więcej niż zwykłej zapalniczki... Można go wykorzystywać (sam taki mam od lat i dotychczas używałem w tym celu), ale trzeba się "naumieć" nim pracować i zachować odpowiednio dużą odległość, kierować odpowiednio strumień gorących gazów, by nie grzać czegoś niepotrzebnie itp. Tak więc upierdliwe bardzo i tylko ciut-ciut lepsze od zapalniczki (właśnie ze względu na strumień gorącego gazu — jak z dyszy odrzutowca — nieco precyzyjniejszy do nakierowania na odpowiedni kabel).

    A jakie zalety ma wspomniana "WIATRÓWKA"?
    Po pierwsze — szybkie działanie — nagrzewa się do temperatury pracy wręcz natychmiast. Wystarczy mieć ją "na podorędziu" włączoną do gniazdka i tylko w odpowiednim momencie włączyć klawiszem, by móc pracować.
    Po drugie w miarę stabilna temperatura — ok. 300*C co pozwala na szybkie obkurczanie koszulki i krótkotrwałe nagrzewanie — czy to samego kabla (izolacja na nim) czy też innych kabli/elementów obok. Gorące powietrze opływa koszulkę, więc efekt jest szybki i nie wymaga dużo czasu — zresztą można się o tym przekonać na filmiku pod koniec tematu. Nie jest to otwarty płomień, a więc i zapalić coś jest zdecydowanie trudniej. Temperatura niezbyt wysoka (i w miarę stabilna już od chwili od włączenia do końca pracy) więc już samo to jest bezpieczniejsze, a ponadto wszystko w miarę ukierunkowany strumień gorącego powietrza pozwala ograniczyć grzanie zbędnych rzeczy wokół obkurczanej koszulki.

    Czy zatem nie lepiej wykorzystywać do tego celu: "normalnego Hot-Air'a?

    Owszem, można, ale... Najczęściej jest to zdecydowanie większe narzędzie, po drugie dysza (więc i strumień gorącego powietrza) dużo większa (no, chyba że ma się na stałe założoną nasadkę o małym kalibrze... ;) ) no i w sumie trzeba troszkę dłuższego czasu od momentu, gdy uznamy konieczność użycia aż do zastosowania — przeważnie temperatura jest ustawiona wyższa, nasadka większa itd. W moim wypadku ponadto występuje ta trudność, ze H-A używam sporadycznie, nie mam więc go pod ręką; stacja z rączką leży sobie zwinięta i niepodłączona...
    Oczywiście — jeśli ktoś używa H-A na co dzień to inna rozmowa, jednak (jak zapewne Koleżanki i Koledzy zauważyli) w moich artykułach staram się przedstawiać narzędzia/sprzęt dla tych z Was, którzy dopiero zaczynają zabawę z elektroniką, a więc (przynajmniej tak wynika z moich obserwacji) stosujących raczej montaż przewlekany, gdzie Hot-Air nie ma większego zastosowania a jego cena (W PORÓWNANIU DO TEMATYCZNEJ "WIATRÓWKI") to co najmniej kilkakrotność ceny za "wiatrówkę" z tematu.
    Dodatkowo sprzęt z tematu może mieć dodatkowo jeszcze kilka innych zastosowań — między innymi poprawianie kształtu wydruku z drukarki 3D (niektóre drukarki permanentnie zniekształcają duże płaskie powierzchnie, wyginając je w łuk*).
    Inne zastosowania pozostawiam Waszej inwencji — podpowiem tylko, że w niektórych wypadkach (na przykład podczas pakowania prezentów pod choinkę) może zastąpić czarny flamaster... :)

    No OK. W takim razie czas najwyższy obejrzeć sobie bliżej sprzęt z tematu...

    Jeszcze w oryginalnej torebce opakowania (jako część większej paczki zbiorczej):

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)


    Wewnątrz prócz samej "wiatrówki" oczywiście coś w rodzaju instrukcji obsługi:


    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)


    W niej najważniejsze informacje to napięcie zasilania, temperatura powietrza na wylocie dyszy i max. czas jednorazowej pracy (Kolega, który mnie namówił na taki sprzęcik, używa jej już kilka ładnych miesięcy w dość trudnych warunkach i stanowczo twierdzi, że nie raz i nie dwa ten czas w jego wypadku wynosił znacznie dłużej i żadnych negatywnych skutków nie stwierdził) - teoretycznie 3 minuty. Z poniższego filmu można się przekonać, że nie jest to wcale krótko...

    Dalej; Sama "wiatrówka":


    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)


    Oraz wspomniana wcześniej dysza:


    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)


    i wlot powietrza:


    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)


    Nie byłbym sobą, gdybym natychmiast nie sprawdził "jak to jest zrobione":


    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)


    ...a zrobione jest niezwykle prosto. Ot coś w rodzaju suszarki do włosów z czasów PRL, tyle że powietrze nieco bardziej gorące i wielkość taka poręczniejsza jakby... :)

    Nalepka informacyjna;



    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)


    Nieco wprowadza w błąd, bo ani to prawdziwy Hot-Air (przynajmniej znany z wyposażenie elektronika zajmującego się elementami SMD), ani też "GUN" - jeśli już to raczej suszarka właśnie lub coś w tym stylu... ;)

    Oczywiście dla wygody producent wyposażył to narzędzie w prostą podstawek:


    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)


    Skądinąd bardzo praktyczny i stabilny, A pozwalający na trzymanie go pod ręką w stanie "wyczekiwania" ... :) U mnie taką rolę właśnie przyjął.

    Na koniec jeszcze, zapożyczone z aukcji, wymiary narzędzia:


    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)


    ...i obiecany filmik:





    P.S.
    Wydaje mi się, że jestem jeszcze winien wyjaśnienia, skąd pomysł bym nazywał ten sprzęcior "Gorącą wiatrówką" - otóż z opisu aukcji... W życiu bym nie wymyślił sam takiej nazwy, a chińczyk potrafi... ;)

    Pozdrawiam.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #2 20885936
    chemik_16
    Poziom 26  
    ile to czasu może pracować nim się rozpuści ? ;)

    podejmij wyzwanie ;D
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #3 20885941
    weryfany
    Poziom 27  
    398216 Usunięty napisał:
    "Gorącą wiatrówką" - otóż z opisu aukcji...

    Z całym szacunkiem ale ta gorąca wiatrówka to tłumaczenie strony angielskiej dla tych co nie maja pojęcia o istnieniu innych języków i taki tłumacz na stronie przekręca wyrazy i zdania.
    Jak by szanowny Pan przeczytał chociaż opis tego cuda na danej stronie to by zrozumiał że chińczyk nic z tym wspólnego nie ma.

    Mam takie 2 zabawki i nadają się idealnie do koszulek termo-kurczlliwych a zwłaszcza do dedykowanych koszulek na ogniwa Li-Ion

    Pozdrawiam
  • #4 20885945
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Przypuszczam, że Autor wie o tym, że ma do czynienia z kulawym tłumaczeniem mechanicznym. Na tym polega żart..

    Osobiście wolę używać normalnej kolby na gorące powietrze, choć i palnikiem umiem obkurczać - sztuka polega na nie umieszczaniu rurki w płomieniu, tylko obok niego. A z wiatrówkami, zwłaszcza tanimi trzeba uważać - popularna niegdyś Nerkonia i jej równie budżetowe alternatywy miały tendencję do miażdżenia palców przy ładowaniu śrutu...
  • #5 20885992
    Przem188
    Specjalista EDA
    >>20885936


    Mam identyczną. Sprzedawana jako podgrzewacz paneli w telefonie przed demontażem (do rozmiękczenia kleju). Jedno grzanie to więcej niż 3 minuty. Jeszcze nic się nie stało.

    Nazwa pochodzi od "kulawego" translatora wbudowanego w Aliexpress. Ten potrafi wymyślać i można się zdziwić. U mnie np. w pasku wyszukiwania sam wpisuje takie hasło: " pluszowy pierd...lec". Skąd on to bierze - nie wiem. To hasło wpisuje zawsze gdy w apce na telefonie wyczyszczę dane tymczasowe. Jeśli używam i czegoś szukam - podpowiada to co szukałem ostatnio.
  • #6 20886012
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    @weryfany zamiast demonstrować brak zrozumienia żartu w tytule wolałbym się skupić na dodaniu czegoś do tematu. Przykładowo można zwrócić uwagę na to jak sprytnie jest całość zbudowana. Drut oporowy tutaj ma niejako dwie role, nie stanowi tylko grzałki, lecz również stanowi dzielnik napięcia do którego podłączony jest mostek prostowniczy i silnik na znacznie niższe napięcie niż sieciowe. Oczywiście, nie jest to raczej żadna nowość dla kogoś kto też demontował suszarkę, ale temat jest dla początkujących więc warto o tym wspomnieć.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #7 20886109
    khoam
    Poziom 42  
    Używam tego "hot air gun" do izolacji termokurczliwej, bo do czego innego się nie nadaje. Natomiast przydałaby się regulacja siły strumienia gorącego powietrza.
  • #8 20886291
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    chemik_16 napisał:
    ile to czasu może pracować nim się rozpuści ?
    Ponad 5 minut na pewno, bo właśnie ostatnio tyle pracowała i zero jakichkolwiek odkształceń. Producent podaje wyraźnie że dopuszczalny czas pracy to 3 minuty, więc dłuższego włączenia ryzykować nie będę bo :
    1/ Zwyczajnie mnie nie stać, żeby celowo psuć sprawne urządzenia kupione za ciężko zarobione pieniążki.
    2/ Nie zamierzam podważać wskazań producenta - wychodzę z założenia, ze on wie lepiej co zrobił a wiec wie również jak długo może jego produkt pracować non stop.
    3/ Nie widzę sensu dłuższej pracy w normalnych warunkach AMATORSKIEGO zastosowania. Nie jest to sprzęt zawodowy więc należy się liczyć z ograniczeniami, oraz realnym czasem pracy.

    weryfany - > A ja jestem bardzo zadowolony, że Kolega zamiast przeczytać z uwagą cały artykuł zwrócił jedynie uwagę na tytuł.
    Dobrze przetłumaczyłem?
    Urgon napisał:
    Na tym polega żart..
    BOGU NIECH BĘDĄ DZIĘKI, ZE SĄ JESZCZE LUDZIE INTELIGENTNI NA TYM ŚWIECIE... :)
    khoam napisał:
    Używam tego "hot air gun" do izolacji termokurczliwej, bo do czego innego się nie nadaje.
    Bo do tego został opracowany! A co do siły nadmuchu - nie zapominaj, ze wymagałoby to (zmienna siła nadmuchu) kontroli temperatury - im większy przepływ powietrza tym temperatura będzie niższa. O ile w wypadku prawdziwych Hot Air jest to możliwe - chociażby dlatego, ze grzałka ma dużo więcej mocy i jest w stanie dogrzać się szybciej i zmniejszenia temperatury nie będzie zauważalne przy zwiększeniu nadmuchu - tu w "wiatrówce" producent ograniczył koszty i załatwił sprawę dobierając siłę nadmuchu dla konkretnej mocy grzałki. Czy w ogóle jest potrzebna taka regulacja w wypadku urządzenie służącego li tylko do obkurczania termokurczliwych koszulek (oraz pomocy przy odklejaniu szkła w matrycach telefonów) ? Moim zdaniem nie. Co innego HA z prawdziwego zdarzenia gdzie używa się np. różnych średnic dysz oraz należy uważać by nie zdmuchnąć elementów znajdujących się w pobliżu podgrzewanej części. W każdym razie po kilku dniach używania "wiatrówki" nie zauważyłem takiej potrzeby.
    Urgon napisał:
    wolę używać normalnej kolby na gorące powietrze, choć i palnikiem umiem obkurczać
    Jak pisałem (może nie w prost, ale można się doczytać pomiędzy wierszami) znam z autopsji wady i zalety stosowanych do koszulek palników, zapalniczek i HA. Napisałem również swoje spostrzeżenia z używania do tego celu tychże - owszem - można, ale po co się męczyć? Za w sumie niewielkie pieniążki możemy mieć coś co będzie bezpieczniejsze w tej roli a sam efekt (przynajmniej moim zdaniem) będzie co najmniej porównywalny, jeśłi nie lepszy.
  • #9 20886378
    chemik_16
    Poziom 26  
    w sumie możnaby dodać jakiś wyłącznik bimetalowy na korpus, który nie dopuści do przegrzania obudowy ;)
  • #10 20886448
    cefaloid
    Poziom 34  
    Do takich celów wciąż trzymam bodajże 20 letnią PT-803. Do współczesnego lutowania się to nie nadaje, a do obkurczania koszulek, roli precyzyjnej opalarki czy spawania plastiku ten toporny sprzęt nadaje się wyśmienicie.

    I co najważniejsze można ją katować bez martwienia się
    398216 Usunięty napisał:
    ograniczonym czasem pracy (plastikowa obudowa) do ok. 3 minut.
  • #11 20886624
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    cefaloid napisał:
    I co najważniejsze można ją katować bez martwienia się
    398216 Usunięty napisał:
    ograniczonym czasem pracy (plastikowa obudowa) do ok. 3 minut.
    Selektywne cytowanie w tym wypadku nie do końca się przysłużyło?
    Przem188 napisał:
    Jedno grzanie to więcej niż 3 minuty. Jeszcze nic się nie stało.
    398216 Usunięty napisał:
    Ponad 5 minut na pewno, bo właśnie ostatnio tyle pracowała i zero jakichkolwiek odkształceń.
    chemik_16 napisał:
    możnaby dodać jakiś wyłącznik bimetalowy na korpus, który nie dopuści do przegrzania obudowy
    Konstrukcja "wiatrówki" wbrew pozorom nie jest taka głupia - proszę zwrócić uwagę że rurka z miki (taka zielono-brudna) jest mniejszej średnicy niż tunel wytworzony we wnętrzu obudowy. (widać to na zdjęciach) Ta rurka ogranicza silnie przenikanie ciepła na plastik obudowy a jednocześnie jej mniejsza średnica powoduje że powietrze z wentylatora kierowane jest w części również przez tę szczelinę pomiędzy rurką a wewnętrzną ściana obudowy. Powoduje to dodatkowe zabezpieczenie przed nadmierną temperaturą obudowy i można wierzyć, że nawet po tych 5 minutach obudowa nadal pozostaje cała...
  • #12 20886716
    cefaloid
    Poziom 34  
    398216 Usunięty napisał:
    Selektywne cytowanie w tym wypadku nie do końca się przysłużyło?

    Po co te złośliwości?

    Jeśli taka 'wiatrówka' ma pracować sporadycznie (nie będę już cytował ile minut aby się nie miał do czego przy...) to średnio widzę sens zakupu w czasach gdy w zasadzie nawet hobbysta ma (bo musi) jakiś sprzęt hotair. Dodatkowy klamot który może to samo, to krok do posiadania graciarni.

    Jeśli zaś ma to coś pracować często i dużo, to imo ta zabawka jest po prostu za słaba - nauczyłem się unikać narzędzi najniższej klasy (wspomniana tu PT-803 w roli lutownicy to był typowy mój błąd kupienia tandety na którym kiedyś się uczyłem).

    Jest to moje osobiste zdanie którego podzielać nie trzeba. Zaś sam artykuł o tym co takie cudo ma w środku owszem jest wartościowy.. nawet bardziej jak taka wiatrówka.
  • #13 20886723
    Andrzej Ch.
    Poziom 33  
    Mam takie urządzenie od co najmniej pół roku, regularnie używane kilka razy w ciągu tygodnia, jak na razie działa bez problemu. Mimo że proste w budowie spełnia swoją funkcję.
  • #14 20886733
    khoam
    Poziom 42  
    cefaloid napisał:
    to średnio widzę sens zakupu w czasach gdy w zasadzie nawet hobbysta ma (bo musi) jakiś sprzęt hotair

    Mam hot air, a nawet dwa, ale i tak wolę używać prezentowany "pistolet" do izolacji termokurczliwej. Jest moim zdaniem po prostu wygodniejszy. Można wbijać gwoździe kluczem francuskim, ale lepiej młotkiem ;)
  • #15 20886747
    Ryszard49
    Poziom 38  
    Kupiłem palnik do Crême Brûlée , taka mała zabaweczka, bardzo przydatna w serwisie. Nie trzeba szukać zasilania.
    Link
  • #16 20886799
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    cefaloid napisał:
    Jest to moje osobiste zdanie którego podzielać nie trzeba.
    I świetnie. Ja nie podzielam bo też mam do tego prawo.
    Ryszard49 napisał:
    Kupiłem palnik
    Mam dokładnie taki sam i o nim pisałem w temacie, ze trzeba uważać, żeby nie przedobrzyć. Wiatrówka z tematu ma tę zaletę, ze w jej wypadku o przedobrzenie (nadtopienie wrażliwszych części czy uszkodzenie izolacji na przewodach) jest zdecydowanie trudniej. Nie wiem - może się by i udało tak spsocić, ale zanim co, to już koszulki zdążyły się pięknie równo obkurczyć i dalsze grzanie po prostu nie miało sensu.
    Co zaś do opinii na temat Wiatrówki, to zauważyłem dziwną ...modę? Na jej wady najbardziej narzekają ci, którzy widzieli ją tylko na obrazku. Widocznie tak łatwiej... ;)
  • #17 20886865
    cefaloid
    Poziom 34  
    398216 Usunięty napisał:
    Co zaś do opinii na temat Wiatrówki, to zauważyłem dziwną ...modę? Na jej wady najbardziej narzekają ci, którzy widzieli ją tylko na obrazku. Widocznie tak łatwiej...

    Nie. To kolega ma dziwną manierę wyzłośliwiania się wobec tych, co mają inne zdanie.

    Każdy z nas ma inne potrzeby i to co jednemu służy może byc niepotrzebne innemu. Nie trzeba też kupować np samochodu Hammer H1 by mieć prawo powiedzieć że się takiego samochodu nie potrzebuje bo to i tamto. Więc uważam że powyższy cytat jest nietrafiony i niepotrzebny.

    To że dla Kolegi taka wiatrówka jest niezbędna nie oznacza że MUSI być potrzebna również i mi. Kolega jest z tego co widzę zawodowym serwisantem ja zaś (z racji że elektronika to marny zarobek w czasach taniej chińszczyzny) dawno się przebranżowiłem - a jako hobbyście wystarczy mi jeden klamot. Zbyt rzadko bym tego używał a jeśli już, to te same zadania zrobi mój hotair. I mam prawo o tym napisać.
    Wyzłośliwianie się na tych co mają inne zdanie niż Twoje świadczy tylko o Twoim niskim poziomie tolerancji.

    Jeszcze raz podkreślam że nie neguję tu artykułu. Dobra robota. No i film z tego jak ta wiatrówka działa w praktyce, to też świetny pomysł.
  • #18 20887183
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Gwoli wyjaśnienia...
    Nie uważam żebym - jak to Kolega nazwał - wyzłośliwiał się a tym bardziej nie o to mi chodziło i chodzi. Każdy ma prawo mieć inne zdanie ale niech będzie ono poparte racjonalnymi argumentami i najlepiej argumentami jakie zostały spostrzeżone podczas użytkowania, naprawy czy testu jakiegoś sprzętu. Niestety coraz częściej padają zarzuty pod adresem jakiegoś sprzętu wymyślone na poczekaniu, będące powieleniem opinii już podanych przez innych, albo po prostu napisane żeby się wyróżnić.
    Żaden z bohaterów moich tematów nie był opisywany ze zdjęcia - zawsze piszę o posiadanym sprzęcie i moich wrażeniach z jego używania, testów... Nigdy nie piszę czegoś "pod publiczkę" - jak coś mi się nie podoba - piszę to i podaję czemu akurat ten szczegół, a nie inny zaważył na tym.
    Natomiast wielu Kolegów zabierających głos właśnie albo powiela jak mantrę opinie kogoś kto pisał wcześniej, albo wypowiada sie o czymś negatywnie bo mu się tak wydaje, albo na zdjęciu zobaczył. I w tym nic nie byłoby nagannego, gdyby nie pisał w sposób jakby miał, używał, testował sprzęt na temat którego się wypowiada.
    Pisałem "moda" nie bez powodu - wystarczy przejrzeć kilka wątków (nie koniecznie moich) o podobnym temacie - dopóki ktoś nie napisze że np. "gałka jest za mała" nikt tego nawet nie zauważy. ale jak już się pojawi taka opinia - natychmiast rozgorzeje dyskusja na temat wielkości gałki - i nie ważne, ze to nieistotny szczegół że to kwestia gustu - NIE. Każdy na wyścigi przedstawia argumenty (najczęściej nie mające nic wspólnego ze stanem faktycznym) niby to udowadniające jak bardzo ktoś się pomylił, dał plamę bo dał za małą gałkę. Tu podobnie - najpierw jakiś spostrzegawczy użytkownik poddaje w wątpliwość wytrzymałość termiczną urządzenia w funkcji czasu i zaraz znajdzie się kilku kolejnych którzy piszą to samo. I jakimś dziwnym trafem nikt z nich nawet nie widział na żywo krytykowanego urządzenia...(bo o używaniu czy tym bardziej teście porównawczym nie wspominam).
    To nie jest obowiązek, żeby się wypowiadać - a już na temat nie znany nam z autopsji w szczególności.
    A skoro już ktoś ma wątpliwość byłoby miło gdyby przyjął do wiadomości wyjaśnienie kogoś innego, kto dany sprzęt miał okazję mieć, testować używać...
    Nie mówię w tym momencie o tym konkretnym urządzeniu ale praktycznie o każdym sprzęcie w każdym prawie wątku i to mi się nie podoba i to mnie martwi. Czemu? Bo świadczy o "lemingacji" społeczeństwa; wystarczy że ktoś zawoła Król jest nagi a już za chwilę znajdzie się stu innych wołający to samo; mimo, że nawet nie wiedzą o jakim królu mowa. Moim zdaniem nie o to chodzi. Można mieć własne zdanie ale niech to będzie WŁASNE zdanie - a najlepiej poparte w merytoryczny sposób.

    Przepraszam wszystkich czujących się urażonymi moimi słowami, a szczególnie tym, ze ta wypowiedź nie ma nic wspólnego z treścią wątku.
    Teraz ad rem:
    cefaloid napisał:
    dla Kolegi taka wiatrówka jest niezbędna

    Nie, nie jest niezbędna. Kupiłem z myślą o Kolegach zaczynając przygodę z elektroniką i stosujacych (jak i ja wcześniej) najróżniejszych zapalniczek, palników, HA czy podobnych. Czemu? Bo uważam, że jeśli używamy narzędzia zgodnie z jego przeznaczeniem ma ono największe szanse by się sprawdzić. Zapalniczka na przykład, jak sama nazwa mówi, służy do zapalania a nie obkurczania koszulek. Płomień otwarty (czy to w postaci strugi powietrza o temperaturze rzędu tysiąca stopni w wypadku palnika) może spowodować więcej szkód niż pożytku - zwłaszcza w ręku "młodego zdolnego".
    cefaloid napisał:
    Kolega jest z tego co widzę zawodowym serwisantem
    Już nie. Ze względów zdrowotnych musiałem się wycofać i od ok. 8 lat jestem już tylko byłym serwisantem. V+Co nie znaczy, ze w ramach rehabilitacji zajęciowej nie robię jakichś urządzeń dla własnej satysfakcji i zachowania resztki ruchomości stawów.
    Ale byłem serwisantem ponad pół wieku w sumie i odkąd pamiętam zajmowałem się sprzętem audio (w każdym razie najwięcej).
    cefaloid napisał:
    dawno się przebranżowiłem - a jako hobbyście wystarczy mi jeden klamot.
    No właśnie - masz doświadczenie i wiesz jak się posługiwać jakimiś narzędziami. To bardzo dobrze, ale chyba pamiętasz jeszcze kiedy po raz pierwszy w życiu miałeś coś zlutować? Przyciąć? Przypiłować? Nie od razu zapewne wszystko szło gładko, prawda?
    Czemu więc "młodym zdolnym" nie mielibyśmy ułatwić startu dając im do ręki wygodne i przeznaczone do danej czynności urządzenie przy okazji pokazując jak się należy nim posługiwać? Taki cel swoich tematów wymyśliłem sobie wspominając własne początki - jak wiadomo z wiekiem zaczyna się pamiętać bardziej to co było pół wieku temu niż to co było godzinę temu... ;)
    cefaloid napisał:
    Wyzłośliwianie się na tych co mają inne zdanie niż Twoje świadczy tylko o Twoim niskim poziomie tolerancji.
    Pierwszą część wyjaśniłem wcześniej, pozwolę sobie odnieść się do reszty Twojego zdania. Mój poziom tolerancji... W zasadzie to również wyjaśniłem jaka jest przyczyna moich odpowiedzi. Nie znoszę bowiem gdy ktoś uczepiwszy się jakiegoś wymyślonego (lub zapożyczonego) argumentu zaczyna go bronić tak zaciekle, że nie zauważa jak bardzo brnie we własnych wypowiedziach w ślepy zaułek - jak bardzo jego argumenty staja się coraz bardziej "argumentem na siłę". Nie wnikając w sens istoty artykułu zaczyna się przepychanka na zasadzie" kto lepiej dowali". Na tym dyskusja nie polega - jak mówi definicja to powinna być wymiana argumentów. Nie wymyślonych, nie podpatrzonych u innych... No i ideałem byłoby gdyby te argumenty przedstawiali Użytkownicy "siedzący w temacie" - właśnie praktycy z doświadczeniem.

    Wiem - strasznie mam dużo wymagań i są one strasznie wymagające... ale czy na pewno?
  • #19 20887304
    acctr
    Poziom 37  
    Obawiam się, że to zbędny grat.
    Do obkurczania termokurczow używam zapalniczki z dyfuzorem, której płomień jest mocno ukierunkowany i nie zależy od pozycji wzgledem ziemi. Dzięki temu można uniknąć nadpalenia elementów, bo wystarczy odsunąć a strumień gorącego gazu dotrze do rurki.

    Ostatnio używałem na płytce z kondensatorami MKT w plastikowych obudowach, żaden nie ucierpiał.
    Cena mniej niż 10zł.

    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #20 20887381
    kjoxa
    Poziom 20  
    Mam to urządzenie. Mi sprawdziło się świetnie w wyjazdowym serwisie napraw e-bike, jako bardzo potrzebny sprzęt. Porównania do palników, zapalniczek czy podobnych są nieużyteczne w przypadku prac przy bateriach i grupach przewodow w serwisie ebike.

    Dodam od siebie, że to urządzenie jest bardzo lekkie, w moim przypadku niezawodne i ma oryginalnie śmiesznie krótki przewód zasilający. Moja wersja ma przedłużony o ok 5m i spisuje się idealnie.
  • #21 20887947
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    acctr napisał:
    Do obkurczania termokurczow używam zapalniczki z dyfuzorem, której płomień jest mocno ukierunkowany i nie zależy od pozycji wzgledem ziemi.
    Ryszard49 napisał:
    Kupiłem palnik do Crême Brûlée , taka mała zabaweczka, bardzo przydatna w serwisie. Nie trzeba szukać zasilania.
    Link
    To praktycznie taka sama zasada działania. I o nim pisałem
    398216 Usunięty napisał:
    Mini palnik gazowy - Jedyna zaleta to niezwykle szybkie działanie... tyle że posiada wszystkie wyżej podane wady. Ostatecznie temperatura takiego mini palnika to zdecydowanie więcej niż zwykłej zapalniczki... Można go wykorzystywać (sam taki mam od lat i dotychczas używałem w tym celu), ale trzeba się "naumieć" nim pracować i zachować odpowiednio dużą odległość, kierować odpowiednio strumień gorących gazów, by nie grzać czegoś niepotrzebnie itp. Tak więc upierdliwe bardzo i tylko ciut-ciut lepsze od zapalniczki (właśnie ze względu na strumień gorącego gazu — jak z dyszy odrzutowca — nieco precyzyjniejszy do nakierowania na odpowiedni kabel).
    A że tak zapytam... Kolega miał okazję pracować tą "wiatrówką" z tematu, czy też pisze żeby pisać?
    398216 Usunięty napisał:
    To nie jest obowiązek, żeby się wypowiadać - a już na temat nie znany nam z autopsji w szczególności.
  • #22 20888229
    kotbury
    specjalista -automatyka bramowa
    Mam (jako zakladacz napędów bramowych i innych) częstą potrzebę grzania termokurczy o czasem sporych średnicach na "powietrzu" ale - jak to w terenie - aura nie wybiera - i mam wrażenie, że w warunkach polowych - powiedzmy okno temperaturowe -2 do +2 stopnia oraz konkretny wiaterek - ta nagrzewniczka chyba by nie dała rady. Po zabawach z większymi i mniejszymi palnikami gazowymi, zapalniczkami do zniczy itp. stanęło na zwykłej pełnowymiarowej opalarce sieciowej z termostatem doposażonej w dyszkę zwężającą strumień ciepłego powietrza. Przy okazji po zdjęciu nasadki można ostrożnie "odpuścić" skostniałe palce.
    A w zaciszu używam jak przedmówcy pisali - sporego HotAira. Ale faktycznie trzeba klamota odwinąc, rozstawić.... Tak że co do tematycznego sprzętu mam mieszane uczucia - kolejny gaddżet czy przydajka....

    PS. A co do nazwy - tamu wynalazkowi nie jest najbliżej do "miniopalarki"?
  • #23 20888250
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    kotbury napisał:
    mam wrażenie, że w warunkach polowych - powiedzmy okno temperaturowe -2 do +2 stopnia oraz konkretny wiaterek - ta nagrzewniczka chyba by nie dała rady.
    Nawet na pewno. To jest narzędzie zdecydowanie przeznaczone do bardziej "domowych" warunków - mały warsztacik amatora.
    kotbury napisał:
    do tematycznego sprzętu mam mieszane uczucia - kolejny gaddżet czy przydajka....

    Dla mnie - mimo, że na biurku w zasięgu ręki stoi sobie panik (pisałem wyżej jaki) - przydajka. Zalety przewyższają potrzebny czas potrzebny do podłączenia wtyczki do gniazdka.
    kotbury napisał:
    A co do nazwy - tamu wynalazkowi nie jest najbliżej do "miniopalarki"?
    Można nazywać sobie jak kto chce. Mnie (być może z powodu tego nieszczęsnego tłumaczenia) przypadła do gustu "Wiatrówka". W sumie logiczne - robi wiatr (malutki, ale jednak) i przy okazji obkurcza bo gorący... :)
    W zimie jakoś milej pomyśleć sobie o gorącym wiaterku np. na plaży niż się opalać (od momentu gdy rzuciłem jakoś mi się źle kojarzy to słowo - a czasem i 3 paczki w jeden dzień schodziły...). :)
  • #24 20888713
    acctr
    Poziom 37  
    398216 Usunięty napisał:
    A że tak zapytam... Kolega miał okazję pracować tą "wiatrówką" z tematu, czy też pisze żeby pisać?

    Kolega nadal nie rozumie co to krytyka?
    Dla mnie to kolejny chiński grat, który wymaga rozkładania i podłączania, tak samo jak airgun albo opalarka.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #25 20888997
    kotbury
    specjalista -automatyka bramowa
    Dzięki autorowi z wcześniejszych tematów zyskałem fajną rozlutownicę, chiński grat robi robotę. A reszta to jak czytanie felietonu - podoba się - OK, nie podoba - nie czytaj.
  • #26 20889000
    acctr
    Poziom 37  
    kotbury napisał:
    nie podoba - nie czytaj

    Skąd mam wiedzieć, że mi się nie podoba bez czytania?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #29 20889501
    michał_bak
    Poziom 23  
    p.kaczmarek2 napisał:
    @weryfany zamiast demonstrować brak zrozumienia żartu w tytule wolałbym się skupić na dodaniu czegoś do tematu. Przykładowo można zwrócić uwagę na to jak sprytnie jest całość zbudowana. Drut oporowy tutaj ma niejako dwie role, nie stanowi tylko grzałki, lecz również stanowi dzielnik napięcia do którego podłączony jest mostek prostowniczy i silnik na znacznie niższe napięcie niż sieciowe. Oczywiście, nie jest to raczej żadna nowość dla kogoś kto też demontował suszarkę, ale temat jest dla początkujących więc warto o tym wspomnieć.
    Czyli żaden spryt bo to rozwiązanie powszechnie stosowane od lat.
  • #30 20889628
    Staszek_Staszek
    Poziom 32  
    Witam,
    Uprzejmie donoszę iż przedmiotowa wiatrówka pracuje prawidłowo podczas zasilania za pośrednictwem:
    Zastosowanie Gorącej Wiatrówki do obkurczania koszulek termokurczliwych ;)
    Ten regulator obudowałem i wyposażyłem w gniazdo i służy mi do różnych celów.
    Wiatrówka na pewno pracuje prawidłowo do 30% mocy.
    Dalej nie schodziłem, nie miałem takiej potrzeby.
    Końcówka wiatrówki jakoś dziwnie trwała. Byłem przekonany że się będzie nadtapiać ale nic takiego nie zauważyłem.
    Mnie się w komplecie sprawdza idealnie, szczególnie z regulacją ponieważ pracuje odpowiednio ciszej.
    Regulację stosuję gdy chcę przyśpieszyć wiązanie kleju albo do pracy z klejem termo-topliwym.

Podsumowanie tematu

Gorąca wiatrówka, znana również jako hot air gun, jest narzędziem używanym do obkurczania koszulek termokurczliwych, z ograniczeniem temperatury do około 300°C i maksymalnym czasem pracy wynoszącym 3 minuty. Użytkownicy podkreślają jej zalety w porównaniu do innych metod, takich jak lutownice czy zapalniczki, które mogą być mniej precyzyjne i bardziej ryzykowne. Wiele osób zauważa, że urządzenie sprawdza się w amatorskich zastosowaniach, a niektórzy użytkownicy modyfikują je, dodając regulację siły nadmuchu. W dyskusji pojawiają się również opinie na temat jakości wykonania i bezpieczeństwa, a także porównania do innych narzędzi, takich jak palniki gazowe czy suszarki. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z długotrwałym użytkowaniem, wskazując na niezawodność i funkcjonalność gorącej wiatrówki w różnych zastosowaniach.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA