Witam szanownych forumowiczów
Mam problem jak w temacie. Wycieraczki przednie czasami same się załączały tzn. nie tak że pracowały cały czas, ale robiły takie jedno pojedyncze majdnięcie. Piszę to w czasie przeszłym chociaż teraz też tak się czasami zdarza, ale ten objaw jest tylko trochę denerwujący, natomiast teraz mam dużo poważniejszy problem. Wycieraczki prawie nigdy nie dają się włączyć tzn dokładnie "prawie nigdy" czasami działają, ale po kilku sekundach wyłączają się. Silnik wycieraczek wymontowałem i podłączyłem bezpośredni do akumulatora i jest sprawny, spryskiwacz działa, działa również automatyczne włączanie świateł mimo że wycieraczki nie pracują. W momencie włączenie wycieraczek mam wrażenie że słyszę przekaźnik, ale nie jestem pewien. Znajomy mechanik sugeruje moduł BSI, ale nie jest tego pewien a nie za bardzo chcę kupować nowy bo ceny zabijają (używka koło 500-600 zł a nowy chyba 1600)
Może ktoś z was spotkał się z takim dziwnym problemem to byłbym wdzięczny za wszelkie sugestie.
Mam problem jak w temacie. Wycieraczki przednie czasami same się załączały tzn. nie tak że pracowały cały czas, ale robiły takie jedno pojedyncze majdnięcie. Piszę to w czasie przeszłym chociaż teraz też tak się czasami zdarza, ale ten objaw jest tylko trochę denerwujący, natomiast teraz mam dużo poważniejszy problem. Wycieraczki prawie nigdy nie dają się włączyć tzn dokładnie "prawie nigdy" czasami działają, ale po kilku sekundach wyłączają się. Silnik wycieraczek wymontowałem i podłączyłem bezpośredni do akumulatora i jest sprawny, spryskiwacz działa, działa również automatyczne włączanie świateł mimo że wycieraczki nie pracują. W momencie włączenie wycieraczek mam wrażenie że słyszę przekaźnik, ale nie jestem pewien. Znajomy mechanik sugeruje moduł BSI, ale nie jest tego pewien a nie za bardzo chcę kupować nowy bo ceny zabijają (używka koło 500-600 zł a nowy chyba 1600)
Może ktoś z was spotkał się z takim dziwnym problemem to byłbym wdzięczny za wszelkie sugestie.