logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Akumulator w samochodzie z silnikiem benzynowym - 2V - czy jest sens próby ratowania?

OPservator 08 Sty 2024 13:28 471 18
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • #1 20898038
    OPservator
    Poziom 38  
    Witam.

    Powszechnie wiadomo, że akumulatory na poziomie 7-8V daje rade jeszcze odratować.

    Akumulator ma `zgaduję` ok. półtora roku, więc stary nie jest.

    Było nas 2 w firmie, więc oba auta jeździły, jednak kolega złożył wypowiedzenie.

    Całe lato było ok, podłączałem raz w miesiącu do ładowania.

    Na koniec listopada miałem z tym autem ostatnią styczność do teraz, przejechał krótką traskę, może 20km całościowo, nie miałem zastrzeżeń.

    Dzisiaj brak reakcji zamka centralnego na pilota, otwieram ręcznie, multimetr - 1.98V. No nie fajnie.

    I teraz pytanie - hipotetycznie mogę wyciągnąć na zewnątrz zasilacz laboratoryjny i go smyrać - 2.5V 0.5A, 3V, 0.5A itd itd.

    Tylko - czy to ma sens i jakiekolwiek szanse powodzenia?

    Demontaż akumulatora nie wchodzi w grę póki nie znajdę 9mm, bo gdzieś się zapodziała :(
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #2 20898062
    Dziarski Hank
    Poziom 34  
    Próbuj, pytanie, jak długo stał. Ostatnio postawiłem na nogi takiego co miał 5V, dość świeży (nowy), rozładował się szybciutko i stał może dzień w takim stanie. Żyje i na razie ma się dobrze.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #3 20898065
    OPservator
    Poziom 38  
    Dziarski Hank napisał:
    pytanie, jak długo stał.

    Jak już mówiłem - najmniej od końcówki listopada, także ze 2 miesiące postoju będą bez ładowania/odpalania.
    W którym momencie spadło poniżej 10.5V...? Nie mam bladego pojęcia.
  • #4 20898078
    balonika3
    Poziom 42  
    Nic z niego nie będzie. Nawet, jak da się naładować, to będzie zasiarczony i nie będzie odpalał.
  • #5 20898173
    OPservator
    Poziom 38  
    Przez minutę waliłem mu impulsami 2.5V 200mA, nie reagował, po minucie zakorbił i stopniowo zwiększałem, dają mu nie więcej niż 20% nominalnej , czyli przy 54Ah było to między 500mA, a 1A, trzymając się raczej dolnej wartości.
    Aktualnie 13V 1A już na prostowniku, posiedzi sobie 3 dni na prostowniku i będę odpalać aż do piątku, potem odpalę w poniedziałek - jak wstanie to uznaję za zdatny do użytku.
  • #6 20898196
    balonika3
    Poziom 42  
    OPservator napisał:
    Przez minutę waliłem mu impulsami 2.5V 200mA, nie reagował, po minucie zakorbił i stopniowo zwiększałem, dają mu nie więcej niż 20% nominalnej , czyli przy 54Ah było to między 500mA, a 1A, trzymając się raczej dolnej wartości.
    Aktualnie 13V 1A
    To on ma pojemność bateryjki do latarki.
  • #7 20900214
    OPservator
    Poziom 38  
    po 24h masz 13V 0.78A, więc jednak mam nadzieję ;)
  • #8 20900553
    Gerri
    Spec od Mercedesów
    OPservator napisał:
    Przez minutę waliłem mu impulsami 2.5V 200mA

    Z mojego doświadczenia dobrze się sprawdza zwykły zasilacz do laptopa o napięciu 19-20 woltów. Dopinamy szeregowo żarówkę i zależnie od jej mocy zmieniamy prąd ładowania. Wyjściowe napięcie 19-20V i żarówka powodują, że prąd wyjściowy jest stabilny. Do odsiarczania można go ustawić (mocą żarówki) na 0,5 - 1 A. I niech sobie pracuje. A co z tego wyjdzie to trudno określić. Ale spróbować oczywiście warto.
  • #9 20900582
    ^ToM^
    Poziom 42  
    OPservator napisał:
    Witam.

    Dzisiaj brak reakcji zamka centralnego na pilota, otwieram ręcznie, multimetr - 1.98V. No nie fajnie.

    I teraz pytanie - hipotetycznie mogę wyciągnąć na zewnątrz zasilacz laboratoryjny i go smyrać - 2.5V 0.5A, 3V, 0.5A itd itd.

    Tylko - czy to ma sens i jakiekolwiek szanse powodzenia?

    Demontaż akumulatora nie wchodzi w grę póki nie znajdę 9mm, bo gdzieś się zapodziała :(


    To złom.
    Szkoda czasu na ratowanie czegoś, co zostało zużyte i nie jest przewidziane do naprawy.
    Nawet jak ci się uda naładować, to ile razy odpali 5, 15?
    Moim zdaniem szkoda czasu, chyba że go masz i chcesz się pobawić i dojść do tych samych wniosków ostatecznie?
    Ostatnio był podobny wątek, ale tam się troli pojawiło od groma, co ratowali akumulator zwarty zardzewiałą blachą i podobno działa i jeszcze półtora roku będzie działać. :D

    Żaden współczesny akumulator nie może zostać rozładowany do napięcia poniżej 10 V bez skutków ubocznych dla jego trwałości i działania.
  • #10 20900653
    Gerri
    Spec od Mercedesów
    ^ToM^ napisał:
    Żaden współczesny akumulator nie może zostać rozładowany do napięcia poniżej 10 V bez skutków ubocznych dla jego trwałości i działania.

    Oczywiście że tak. Ale (z drugiej strony) myślisz, że każdy sra pieniędzmi? Jak jest możliwość spróbować - to czemu nie?
    Jak będzie miał 60% sprawności - to może kogoś to uszczęśliwi?
    Nie ma podane, jaki to akumulator. Bo jak AGM to czarno to widzę.
  • #11 20900748
    michal_rybka
    Poziom 35  
    jak to jest w miarę nowy akumulator tak jak piszesz to powinien ożyć i działać normalnie, mam 2 takie akumulatory
    1: Varta (widać że dość nowa była), stał rozładowany z rok-dwa zupełnie do zera podłączony w Eskorcie w którym coś wyżerało akumulator w 1 dzień, podłączyłem go bez żadnej nadziei do zwykłego prostownika, z pół dnia nic nie brał prądu, potem powoli zaczął coraz więcej i naładował się normalnie i działał zupełnie normalnie, jeździłem na nim z pół roku i sprzedałem razem z samochodem, a ten akumulator nawet zimę przestał całkiem rozładowany!

    2: jakiś zupełny no-name "demon" czy jakiś inny "czort" ale też widać że dość nowy, tak samo, zupełnie rozładowany był podłączony w sceniku którego kupiłem w cenie złomu, też miał zupełnie zero, zostawiłem pod prostownikiem z dobrą nadzieją pamiętając Vartę i też po paru godzinach zaczął się ładować coraz większym prądem i naładował się, i jest zarąbisty, kręci jak wściekły, Volvo 2.4 odpala jak wściekłe nawet teraz w zimie przy -19st.C

    także warto próbować!
    do ładowania używam niedużego prostownika 6A zwykłego transformatorowego,który długo ale za to delikatnie ładuje (zostawiam na noc), nie jest automatyczny, ale jest na tyle słaby że nie zrobi krzywdy przy pełnym naładowaniu
  • #12 20900856
    kkknc
    Poziom 43  
    Jeżeli stał teraz takie mrozy to raczej zamarznięty i nic z niego nie będzie,w innym wypadku możesz spróbować to nic nie szkodzi.
    Masz zasilacz laboratoryjny to można podkręcić napięcie. Prądu nie żałuj 5A można.
  • #13 20901246
    OPservator
    Poziom 38  
    kkknc napisał:
    Prądu nie żałuj 5A można.

    Wszędzie gdzie czytałem to mówili, że przy wskrzeszaniu padła 0.5-1A jest idealne.
    Gerri napisał:
    Oczywiście że tak. Ale (z drugiej strony) myślisz, że każdy sra pieniędzmi? Jak jest możliwość spróbować - to czemu nie?
    Jak będzie miał 60% sprawności - to może kogoś to uszczęśliwi?

    Generalnie to chyba varta. Pieniądze są, z resztą jak pisałem, to i tak jest auto firmowe, a sam akumulator nie wiem czy nie na gwarancji.
    Mam zwyczajnie zagracony garaż paletami z towarem i nie jest przejezdny z podwórka na ulicę, więc samochód do wiosny na pewno będzie jeszcze stać (chyba że nadejdzie ewentualność, że będziemy potrzebować dwóch aut, co raczej się nie zdarza, w zimę szef raczej mało wyjazdów organizuje, więc praca stacjonarna, drugie auto góra dwa razy w tygodniu jeździ po 50km, ale stoi w garażu przy ~10 stopniach.
    Mógłbym wyciągnąć akumulator, jechać do sklepu w którym brałem, ale musiałbym znaleźć nasadkę 9mm (wszystkim 10ki giną, a mi zawsze 9 znika...), odkopać fakturę zakupu, upewnić się że jest jeszcze na tej gwarancji, a jest to strata czasu, za który to czas płaci szef - jeśli podjął decyzję, że kilka minut przy wskrzeszaniu wychodzi lepiej niż wyjazd i próba oddania na gwarancję, a ostatecznie wymiany (po to, żeby kolejny szlag trafił na tym postoju przy -10...) mija się z celem pod względem finansowym.

    Instalacja PV jest, więc w sumie szefa nie kosztuje traktowanie go prądem, a jak dla mnie to może cały miesiąc stać pod tym prostownikiem.

    Nie daję update w sprawie akumulatora bo nie wychodziłem jeszcze na wiatę żeby go sprawdzić, ale obstawiam że jeszcze nie zobaczę zielonej lampeczki i będzie siorbać jakieś małe wartości (jak czytałem to wskrzeszanie z tak głębokiego rozładowania może potrwać nawet 3 dni przy natężeniu rzędu 0.5-1A.)
  • #14 20901269
    sigwa18
    Poziom 43  
    >>20900856
    Miałem EXIDA który przeżył trzy takie reanimacje i auto poszło na złom z działającym akumulatorem. Podstawa to wymontowanie z samochodu i pozwolenie na spokojne odmarznięcie w ciepłym pomieszczeniu. Potem jak elektrolit będzie płynny ładowanie powoli małym prądem. Następnie w miarę odzyskiwania napięcia (mniej więcej jak odzyska 30 % naładowania 11,5-12V w spoczynku) można stopniowo zwiększać prąd do wartości 10H.

    PS Po takiej przygodzie jak akumulator ma korki z dostępem do elektrolitu. Wypadało by go wyrównać ładując napięciem 16-16,2 V przez 2 h potem uzupełnić ubytek wody destylowanej. Oczywiście operacja w dobrze wentylowanym pomieszczeniu.
  • #15 20901335
    popromienny
    Poziom 23  
    Witam, ja jezdzilem lata temu na akumulatorach nawet 30 / 40 -letnich, bo jak juz byly 'wykonczone' i po kilku minutach po podlaczeniu prostownika - 'bulgotaly', nie dawaly sie naladowac, to trzeba bylo z nich wylac elektrolit, wlac wode - wytrzasnac kilka minut, wylac 'brazowa breje', znow wyplukac woda i jeszcze raz wylac zawartosc i dopiero zalac swiezym elektrolitem - wtedy akumulator 'odzyskiwal' nawet polowe lub 2/3 pojemnosci i dawal rade krecic rozrusznikiem...
    Tylko mocne wyplukanie woda i zalanie nowym elektrolitem - moze uratowac nawet najstarszy / 30-40 letni akumulator [ jesli sie np. nie oderwaly wewnatrz plyty oczywiscie ].
    Pozdrawiam.
  • #16 20901345
    sigwa18
    Poziom 43  
    Tylko gdzie wylać wodę z ołowiem? Pod marchewki by się skutecznie truć. Teraz większość aku klejona. Dwa płyty jak najcieńsze i jak najmniej pasty. Raczej obecne konstrukcje nie przeżyją takiego zabiegu. Dwa nie ma co zrobić pozostałościami skażonymi ołowiem.
  • #17 20901444
    OPservator
    Poziom 38  
    Czas ładowania:
    Impulsowe 2.5V 0.2A: 1 min
    Stałe: w sumie 48 godzin

    Trzymam pod prostownikiem do piątku ~16:30, jak w poniedziałek będzie powyżej 12V to uznaję za sukces.

Podsumowanie tematu

Użytkownik zadał pytanie dotyczące możliwości ratowania akumulatora samochodowego, który spadł do napięcia 1.98V po dwu miesięcznym postoju. W dyskusji pojawiły się różne opinie na temat szans na ożywienie akumulatora, z sugestiami dotyczącymi ładowania impulsowego oraz użycia zasilacza laboratoryjnego. Niektórzy uczestnicy podzielili się doświadczeniami z reanimacją akumulatorów, wskazując, że młodsze akumulatory mogą mieć szansę na regenerację, podczas gdy starsze mogą być zasiarczone i nieefektywne. Wskazano również na znaczenie odpowiedniego ładowania oraz na ryzyko związane z akumulatorami, które były rozładowane poniżej 10V. Wspomniano o różnych markach akumulatorów, takich jak Varta, oraz o metodach ich ładowania.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA