Najbardziej znanymi wyścigami pojazdów zasilanych energią słoneczną są zawody World Solar Challenge w Australii i Carrera Solar Atacama w Chile. Jednak te ostatnie nie mają dużego rozgłosu w mediach. Wygląda na to, że najbardziej zaawansowani zawodnicy ostatnio biorą udział w World Solar Challenge w Australii.
Są to zawody ze stosunkowo dużymi budżetami, dość drogimi pojazdami, a zawodowcy są raczej kilkoosobowymi ekipami. Od 2022 roku w Kazachstanie odbywają się wyścigi samodzielnie stworzonych samochodów zasilanych energią słoneczną. W zeszłym roku miała miejsce druga edycja, w której wzięło udział 7 śmiałków.
Historia tego przedsięwzięcia zaczyna się latem 2021 roku, kiedy obywatel Kazachstanu, Nikita Poddubnow, zdecydował się na wyprawę samodzielnym pojazdem ponad 3000 km od północnego miasta Oral do rodzimego Taldy-Kurganu, korzystając wyłącznie z czystych źródeł energii. Pierwotnie Nikita planował panele fotowoltaiczne dopełnić wiatrakiem, ale ze względu na małą wydajność tego rozwiązania zrezygnował z danego pomysłu.
Budowa pojazdu odbywała się w zimie 2021 roku w S. Petersburgu. Nikita zbudował aluminiowe nośne nadwozie na 4 kołach od chińskich skuterów z silnikami elektrycznymi. Na nadwoziu zainstalował panele fotowoltaiczne ze szklaną obudową (pomyłka numer 1), powierzchnie, które można powiększyć, rozkładając na postojach. Autor maszyny zakładał, że będzie jechać w nocy (pomyłka numer 2), a w ciągu dnia ładować akumulatory od paneli.
Jego zamiarem było pokonać trasę za 2 tygodnie ze średnią odległością 200 km dziennie. Takie osiągi są dostępne nawet dla rowerzystów. Jednak z powodu wadliwej konstrukcji i wymienionych powyżej pomyłek przygoda ta trwała prawie miesiąc. I skończyła się totalną porażką z punktu widzenia technicznego.
Czego nie można powiedzieć, patrząc z perspektywy medialnej. Kanał Nikity osiągnął ponad 1 mln subskrybentów, wyprawa otrzymała rozgłos w kazachstańskich mediach i portalach społecznych. Przyczyna takiego zainteresowania kryje się nie tylko w osobie Nikity. Leży także w bardzo ciekawej wyprawie z wieloma awariami, cierpieniami podróżnika, egzotycznej i surowej przyrodzie Kazachstanu.
Duży odcinek drogi to bezludne pustynie i stepy środkowej części kraju, gdzie nie ma zasięgu stacji telefonicznych. Nie ma też internetu, za to słaby ruch samochodowy i duże ryzyko ukąszeń węży oraz owadów tudzież brak wody sprawia, że można łatwo zginąć.
Nasz bohater po zakończeniu wyprawy ogłosił challenge i zaprosił potencjalnych zawodowców, aby wzięli udział w wyścigach samodzielnie zbudowanych pojazdów, zasilanych czystą energią. Na początek zgłosiło się ponad kilkadziesiąt osób. W tym z Ukrainy, Polski, Turcji, Rosji oraz Kazachstanu. Zaczęła się budowa nowych i przystosowanie już istniejących maszyn do warunków i reguł zawodów. Tak naprawdę w pierwszej edycji wytyczne polegały tylko na tym, że nie wolno było używać spalinowych źródeł energii, przebieg na dobę miał być co najmniej 200 km, nie można było przekraczać mocy silnika 4.5 kW, a prędkość miała stanowić 45 km/H (tak stricte ta ostatnia zasada jest wymogiem prawa Kazachstanu dla pojazdów niepodlegających rejestracji).
Niestety wojna Rosji na Ukrainie skasowała plany wielu potencjalnych uczestników, w tym z tego ostatniego kraju, Polski i Turcji. W każdym razie zostało kilka osób z Kazachstanu oraz z Rosji. Każdy z uczestników prezentował samodzielnie stworzoną konstrukcję bardzo różnych typów. Np. w edycji z 2022 roku jeden z zawodowców (Aleksandr Welosipety, Ałmaty) startował na dwukołówce typu: „ligerad”, z pedałami i panelami fotowoltaicznymi. Później do drugiego etapu tej edycji dołączył Gany Besejnow (KZ) „Buren” na skuterze elektrycznym z panelami fotowoltaicznymi. Reszta konstrukcji miała 3 („Mantana” — Aktobe, KZ, „Kukucha” — Taldy-Kurgan, KZ, „Cyklop” — Czelabińsk RF, „Kaplia” — Soczy, RF) lub 4 („Sparta” — Moskwa, „Solarghini” S. — P, RF) koła.
Wydawało się, że najlepsze szanse ma pojazd na dwóch kołach z pedałami: „Welosipety”. Jednak miał on przyczepę z dodatkowymi panelami fotowoltaicznymi, ulegając awariom.
Maszyna: „Mantana”, najbardziej udana konstrukcja z punktu widzenia technicznego, miała usterki z ładowarką, jako że nie zdążono otrzymać z Chin nowych paneli i kontrolera.
„Buren” zaś miał problem ze stabilnością i bezpieczną jazdą, dlatego zrezygnował z udziału wkrótce po starcie. Trasa wyścigu miała swój kres w byłej stolicy kraju Ałmaty. Na pierwszym miejscu pojawiła się: „Kaplia”, uczestnik z Soczy. Na drugim — „Cyklop” z Czelabińska. Inicjator wyzwania przyjechał trzeci. Ciekawe, ale pierwsze dwa pojazdy przy normalnych warunkach pogodowych mogły jechać wyłącznie na energii od paneli fotowoltaicznych i podczas jazdy nawet ładować akumulatory.
Druga edycja odbyła się w czerwcu-lipcu 2023 roku. Tym razem Nikita Poddubnow wziął udział rowerem elektrycznym z panelami fotowoltaicznymi na przyczepie, bo zbudowany przez niego w międzyczasie samochód okazał się zbyt ciężki i mało wydajny.
To wzbudziło oburzenie dużej części widzów, ale Nikita nie przejął się tym zbytnio. Tym razem brakowało kilku poprzednich uczestników, ale przybyło paru nowych. Do najciekawszych konstrukcji należy: „Runduk”, młodego i zdolnego chłopaka spod Moskwy znanego na YouTube jako Daniil Wetrenyj. Z początku zakładał on możliwość używania żagli. Jednak zrezygnował z tych planów ze względu na słabe osiągi oraz niestabilność jazdy od energii wiatru.
„Runduk” miał trzy koła (trójkołowiec odwrotny) z elektrycznym napędem na tylne. Moc silnika nie przekraczała 1.5 kW, ale pojazd mógł się rozpędzić aż do 85 km na godzinę. Dzięki dużej powierzchni paneli fotowoltaicznych nie miał problemów z ładowaniem. Nic więc dziwnego, że jako pierwszy dotarł do mety w Ałmaty. Drugim zaś znów okazał się: „Cyklop”, trzecim z kolei był inicjator Nikita. Tym razem widzowie zebrali fundusz nagród (ok. 1000 dolarów). Niestety tuż po starcie z wyścigu odpadła maszyna wykonana z rur PVC. Miała usterkę silnika. Nie powiodło się też uczestnikom na dwuosobowym pojeździe: „Foton”, którego zawieszenie po prostu nie wytrzymało wymagań trasy Oral-Aktobe.
Całość ostatniej edycji odbywała się w bardzo trudnych warunkach pogodowych — silny wiatr, brak słońca w dużej mierze spowodował zwolnienie tempa. Nikt nie potrafił w pierwszy dzień pokonać 200 km. I to trwało przez kilka dni.
W każdym razie te wyprawy udowadniają, że pojazdy na energii słonecznej mają prawo na istnienie i nadają się do długiej podróży. Trasa Oral-Almaty ma ponad 2 600 km długości. To prawie tak samo, jak odległość między Warszawą a Madrytem i to w bardzo skomplikowanych warunkach Azji Środkowej. Do jej atutów należy gościnność miejscowych ludzi. Każdy, kto spotkał się z ekipą, starał się okazać jakąś pomoc, dać wodę, dach w ramach noclegu, a czasem nawet pieniądze.
Sądzę, że warto zorganizować udział uczestników z Polski. Taka wyprawa ma szansę na rozgłos medialny, co może przyciągnąć uwagę potencjalnych reklamodawców oraz utwardzić stosunki pomiędzy Polską a Kazachstanem. Ten kraj powoli uwalnia się spod wpływów Rosji i szuka nowych partnerów. Kazachstan ma duży potencjał turystyczny. Region ten nadal jest bardzo egzotyczny i ma wiele ciekawych krajobrazów — poczynając od pustyni i stepu na większej części, aż do tajgi na północy.
Źródła:
https://timeskz.kz/
https://diapazon.kz/
https://24.kz/
https://tengrinews.kz/
Są to zawody ze stosunkowo dużymi budżetami, dość drogimi pojazdami, a zawodowcy są raczej kilkoosobowymi ekipami. Od 2022 roku w Kazachstanie odbywają się wyścigi samodzielnie stworzonych samochodów zasilanych energią słoneczną. W zeszłym roku miała miejsce druga edycja, w której wzięło udział 7 śmiałków.
Historia tego przedsięwzięcia zaczyna się latem 2021 roku, kiedy obywatel Kazachstanu, Nikita Poddubnow, zdecydował się na wyprawę samodzielnym pojazdem ponad 3000 km od północnego miasta Oral do rodzimego Taldy-Kurganu, korzystając wyłącznie z czystych źródeł energii. Pierwotnie Nikita planował panele fotowoltaiczne dopełnić wiatrakiem, ale ze względu na małą wydajność tego rozwiązania zrezygnował z danego pomysłu.
Budowa pojazdu odbywała się w zimie 2021 roku w S. Petersburgu. Nikita zbudował aluminiowe nośne nadwozie na 4 kołach od chińskich skuterów z silnikami elektrycznymi. Na nadwoziu zainstalował panele fotowoltaiczne ze szklaną obudową (pomyłka numer 1), powierzchnie, które można powiększyć, rozkładając na postojach. Autor maszyny zakładał, że będzie jechać w nocy (pomyłka numer 2), a w ciągu dnia ładować akumulatory od paneli.
Jego zamiarem było pokonać trasę za 2 tygodnie ze średnią odległością 200 km dziennie. Takie osiągi są dostępne nawet dla rowerzystów. Jednak z powodu wadliwej konstrukcji i wymienionych powyżej pomyłek przygoda ta trwała prawie miesiąc. I skończyła się totalną porażką z punktu widzenia technicznego.
Czego nie można powiedzieć, patrząc z perspektywy medialnej. Kanał Nikity osiągnął ponad 1 mln subskrybentów, wyprawa otrzymała rozgłos w kazachstańskich mediach i portalach społecznych. Przyczyna takiego zainteresowania kryje się nie tylko w osobie Nikity. Leży także w bardzo ciekawej wyprawie z wieloma awariami, cierpieniami podróżnika, egzotycznej i surowej przyrodzie Kazachstanu.
Duży odcinek drogi to bezludne pustynie i stepy środkowej części kraju, gdzie nie ma zasięgu stacji telefonicznych. Nie ma też internetu, za to słaby ruch samochodowy i duże ryzyko ukąszeń węży oraz owadów tudzież brak wody sprawia, że można łatwo zginąć.
Nasz bohater po zakończeniu wyprawy ogłosił challenge i zaprosił potencjalnych zawodowców, aby wzięli udział w wyścigach samodzielnie zbudowanych pojazdów, zasilanych czystą energią. Na początek zgłosiło się ponad kilkadziesiąt osób. W tym z Ukrainy, Polski, Turcji, Rosji oraz Kazachstanu. Zaczęła się budowa nowych i przystosowanie już istniejących maszyn do warunków i reguł zawodów. Tak naprawdę w pierwszej edycji wytyczne polegały tylko na tym, że nie wolno było używać spalinowych źródeł energii, przebieg na dobę miał być co najmniej 200 km, nie można było przekraczać mocy silnika 4.5 kW, a prędkość miała stanowić 45 km/H (tak stricte ta ostatnia zasada jest wymogiem prawa Kazachstanu dla pojazdów niepodlegających rejestracji).
Niestety wojna Rosji na Ukrainie skasowała plany wielu potencjalnych uczestników, w tym z tego ostatniego kraju, Polski i Turcji. W każdym razie zostało kilka osób z Kazachstanu oraz z Rosji. Każdy z uczestników prezentował samodzielnie stworzoną konstrukcję bardzo różnych typów. Np. w edycji z 2022 roku jeden z zawodowców (Aleksandr Welosipety, Ałmaty) startował na dwukołówce typu: „ligerad”, z pedałami i panelami fotowoltaicznymi. Później do drugiego etapu tej edycji dołączył Gany Besejnow (KZ) „Buren” na skuterze elektrycznym z panelami fotowoltaicznymi. Reszta konstrukcji miała 3 („Mantana” — Aktobe, KZ, „Kukucha” — Taldy-Kurgan, KZ, „Cyklop” — Czelabińsk RF, „Kaplia” — Soczy, RF) lub 4 („Sparta” — Moskwa, „Solarghini” S. — P, RF) koła.
Wydawało się, że najlepsze szanse ma pojazd na dwóch kołach z pedałami: „Welosipety”. Jednak miał on przyczepę z dodatkowymi panelami fotowoltaicznymi, ulegając awariom.
Maszyna: „Mantana”, najbardziej udana konstrukcja z punktu widzenia technicznego, miała usterki z ładowarką, jako że nie zdążono otrzymać z Chin nowych paneli i kontrolera.
„Buren” zaś miał problem ze stabilnością i bezpieczną jazdą, dlatego zrezygnował z udziału wkrótce po starcie. Trasa wyścigu miała swój kres w byłej stolicy kraju Ałmaty. Na pierwszym miejscu pojawiła się: „Kaplia”, uczestnik z Soczy. Na drugim — „Cyklop” z Czelabińska. Inicjator wyzwania przyjechał trzeci. Ciekawe, ale pierwsze dwa pojazdy przy normalnych warunkach pogodowych mogły jechać wyłącznie na energii od paneli fotowoltaicznych i podczas jazdy nawet ładować akumulatory.
Druga edycja odbyła się w czerwcu-lipcu 2023 roku. Tym razem Nikita Poddubnow wziął udział rowerem elektrycznym z panelami fotowoltaicznymi na przyczepie, bo zbudowany przez niego w międzyczasie samochód okazał się zbyt ciężki i mało wydajny.
To wzbudziło oburzenie dużej części widzów, ale Nikita nie przejął się tym zbytnio. Tym razem brakowało kilku poprzednich uczestników, ale przybyło paru nowych. Do najciekawszych konstrukcji należy: „Runduk”, młodego i zdolnego chłopaka spod Moskwy znanego na YouTube jako Daniil Wetrenyj. Z początku zakładał on możliwość używania żagli. Jednak zrezygnował z tych planów ze względu na słabe osiągi oraz niestabilność jazdy od energii wiatru.
„Runduk” miał trzy koła (trójkołowiec odwrotny) z elektrycznym napędem na tylne. Moc silnika nie przekraczała 1.5 kW, ale pojazd mógł się rozpędzić aż do 85 km na godzinę. Dzięki dużej powierzchni paneli fotowoltaicznych nie miał problemów z ładowaniem. Nic więc dziwnego, że jako pierwszy dotarł do mety w Ałmaty. Drugim zaś znów okazał się: „Cyklop”, trzecim z kolei był inicjator Nikita. Tym razem widzowie zebrali fundusz nagród (ok. 1000 dolarów). Niestety tuż po starcie z wyścigu odpadła maszyna wykonana z rur PVC. Miała usterkę silnika. Nie powiodło się też uczestnikom na dwuosobowym pojeździe: „Foton”, którego zawieszenie po prostu nie wytrzymało wymagań trasy Oral-Aktobe.
Całość ostatniej edycji odbywała się w bardzo trudnych warunkach pogodowych — silny wiatr, brak słońca w dużej mierze spowodował zwolnienie tempa. Nikt nie potrafił w pierwszy dzień pokonać 200 km. I to trwało przez kilka dni.
W każdym razie te wyprawy udowadniają, że pojazdy na energii słonecznej mają prawo na istnienie i nadają się do długiej podróży. Trasa Oral-Almaty ma ponad 2 600 km długości. To prawie tak samo, jak odległość między Warszawą a Madrytem i to w bardzo skomplikowanych warunkach Azji Środkowej. Do jej atutów należy gościnność miejscowych ludzi. Każdy, kto spotkał się z ekipą, starał się okazać jakąś pomoc, dać wodę, dach w ramach noclegu, a czasem nawet pieniądze.
Sądzę, że warto zorganizować udział uczestników z Polski. Taka wyprawa ma szansę na rozgłos medialny, co może przyciągnąć uwagę potencjalnych reklamodawców oraz utwardzić stosunki pomiędzy Polską a Kazachstanem. Ten kraj powoli uwalnia się spod wpływów Rosji i szuka nowych partnerów. Kazachstan ma duży potencjał turystyczny. Region ten nadal jest bardzo egzotyczny i ma wiele ciekawych krajobrazów — poczynając od pustyni i stepu na większej części, aż do tajgi na północy.
Źródła:
https://timeskz.kz/
https://diapazon.kz/
https://24.kz/
https://tengrinews.kz/
Fajne? Ranking DIY