logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

Mateusz_konstruktor 15 Sty 2024 15:29 3030 37
  • Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego
    Witam serdecznie w dzisiejszej relacji z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego. Zewnętrzne objawy to brak włączania się wyświetlacza oraz brak jakiejkolwiek reakcji na wciskane klawisze.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    W modelu tym sprawdzenie i wymiana baterii wiążą się z koniecznością rozpołowienia całego urządzenia.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    Na początek wykręciłem wkręt zamocowany od spodu.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    Z rozwagą i umiarkowaniem rozgiąłem obydwie części obudowy i rozczepiłem jeden z dwóch dolnych zatrzasków.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    Następnie rozczepiłem zatrzaski pierwszego z boków.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    Analogicznie postąpiłem z drugą stroną.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    Tak wyglądają same zatrzaski utrzymujące złożoną obudowę w całości.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    Pomiar napięcia zainstalowanej baterii wyniósł 1,35V.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego
    Większość kalkulatorów nadal działa przy nawet znacznie niższym napięciu zasilania. W takich przypadkach mamy słabiej działający wyświetlacz, lecz załączanie się i ogół działania są zachowane.

    Z racji upływu kilku lat od chwili zakupu, postanowiłem profilaktycznie wyjąć baterię i przyjrzeć się jej dokładnie. I tym razem me lata doświadczeń w naprawach okazały się być źródłem sukcesu w diagnostyce.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego
    Mamy tu widok typowego wylania się elektrolitu.

    W kolejnym kroku usunąłem wszelkie zanieczyszczenia wynikające z powyższego, a następnie przemyłem płytkę preparatem IPA.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    Po zamontowaniu nowego egzemplarza baterii kalkulator ten odzyskał dawną sprawność.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    Sednem usterki okazał się wyciek elektrolitu ze zużytej już baterii powodujący przypadkowe zwarcia i przewodzenie między ścieżkami, a po których usunięciu urządzenie nie okazywało już żadnych nieprawidłowości w działaniu.

    Poniedziałek 15. stycznia 2024. roku Mateusz_konstruktor

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Offline 
    Zajmuję się konstruowaniem oraz naprawami urządzeń: elektronicznych, elektrotechnicznych i elektrycznych.
    Specjalizuje się w: Własne konstrukcje, naprawy, ekonomia, prawo
    Mateusz_konstruktor napisał 3241 postów o ocenie 909, pomógł 207 razy. Mieszka w mieście Łódź. Jest z nami od 2022 roku.
  • #2 20911347
    sylweksylwina
    Moderator - Komputery Serwis
    Prezentacja choć błahej sprawy całkiem ładnie wyszła. Może warto dodać kilka słów na temat czyszczenia płytki z substancji które opuściły baterię?

    Zastanawiam się, czy to naprawdę wymagało lat doświadczeń w naprawach? Polemizował bym. Prawie każdy miał do czynienia z wylanymi bateriami choćby w pilocie...
  • #3 20911553
    zgierzman
    Poziom 31  
    sylweksylwina napisał:
    Zastanawiam się, czy to naprawdę wymagało lat doświadczeń w naprawach? Polemizował bym. Prawie każdy miał do czynienia z wylanymi bateriami choćby w pilocie...


    Cóż, na tle ostatnich postów na stronie głównej nie wypada źle. No weź popatrz - czyszczenie myszki z brudu, druciany wieszak na telefon, migające światełko na podstawie filmu z jutuba, albo jak wygląda płytka chińskiego sterownika lampek choinkowych...
    Zapewne są czytelnicy, którzy z ciekawością takie rzeczy przeglądają. Ale ja żałuję, że nie ma moderatora, który przesuwałby takie rzeczy do działu, który nie wyświetla się na głównej jako wizytówka portalu. Dla kogoś, kto tu trafia po raz pierwszy, może Elektroda wyglądać jak jakiś Pudelek, albo rolki na fejsbuku "10 niesamowitych rzeczy, które możesz zrobić z baterii, drutu i diody świecącej".

    Zgaduję, że @Mateusz_konstruktor wrzucił to nie na poważnie, ale jako pastisz i wskazanie na groteskowość sytuacji.
  • #4 20911582
    E8600
    Poziom 41  
    Mi bateria LR1130 spłatała podobnego figla w kalkulatorze z tym, że producent umieścił ją za blisko zalanego chipa 2 ścieżki zjedzone wchodzące bezpośrednio pod klej może kiedyś z tym powalczę. :D

    Co to za dziwna funkcja podwójne zero?
  • #5 20911759
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    sylweksylwina napisał:
    Prezentacja choć błachej sprawy całkiem ładnie wyszła. Może warto dodać kilka słów na temat czyszczenia płytki z substancji które opuściły baterię?

    Dla przeciętnego użytkownika przeprowadzenie takiej naprawy bywa, zazwyczaj, wcale nie błahym problemem.
    Nie jest niczym nadzwyczajnym zanoszenie do naprawy kalkulatorów oraz chociażby zegarków z powodu braku umiejętności nawet i tylko wymiany baterii. Oczywiście pojawia się tu też możliwość usterki mającej swe źródło poza samą baterią, czego wykluczyć "w ciemno" się nie da.
    Natomiast w tejże prezentacji można poznać cały przebieg demontażu obudowy, diagnostyki i skutecznej naprawy. Wszystko to bez narażania własnego urządzenia na ewentualne przypadkowe uszkodzenie, naocznie poznając chociażby niuanse rozkładania obudowy zdającej się być zaprojektowaną w sposób pozbawiony zapewnienia możliwości wymiany baterii bez pomocy specjalisty.

    Czyszczenie rozpocząłem od usunięcia kryształów powstałych z wycieków elektrolitu, odpowiednio małymi kawałkami ręcznika papierowego. Po tym wstępnym wyczyszczeniu zdecydowałem się na doczyszczenie wszelakich pozostałości preparatem IPA, przy czym wycierając też płytkę tymi kawałkami ręcznika papierowego.
    To tyle w zakresie opisu jakże prozaicznych czynności, a które również są elementem pracy serwisanta.

    sylweksylwina napisał:
    Zastanawiam się, czy to naprawdę wymagało lat doświadczeń w naprawach? Polemizował bym. Prawie każdy miał do czynienia z wylanymi bateriami choćby w pilocie...

    Odpowiadam na Kolegi polemikę.
    W tym konkretnym przypadku bateria dostarczała zasilanie, a sedno powodu nie włączania się tego kalkulatora tkwiło w elektrolicie pochodzącym z wylanej baterii. Przypadek ten okazał się być zaskakujący, wszakże miernik zapewniał o istnieniu wystarczającego zasilania. Moje osobiste wieloletnie doświadczenie skłoniło mnie do dogłębnego sprawdzenia wszelkich możliwości, a co okazało się "strzalem w dziesiątkę".
    Natomiast sprawdzenie i wymiana baterii w pilocie jest mocno ułatwiona, a w przypadku tego kalkulatora trzeba pokonać niemałą przeszkodę pod postacią scalonej obudowy praktycznie pozbawionej funkcji jej demontowania.

    zgierzman napisał:
    Cóż, na tle ostatnich postów na stronie głównej nie wypada źle. No weź popatrz - czyszczenie myszki z brudu, druciany wieszak na telefon, migające światełko na podstawie filmu z jutuba, albo jak wygląda płytka chińskiego sterownika lampek choinkowych...

    Kolega nie przesadza z tak krytyczną oceną.
    Bywają prezentacje w stylu nie tyle "przeskoczenia" trudności w zbudowaniu profesjonalnego urządzenia w domowych warunkach, co w stylu udowodnienia istnienia substytutu łatwego w wykonaniu przy minimalnym nakładzie środków.

    zgierzman napisał:
    Ale ja żałuję, że nie ma moderatora, który przesuwałby takie rzeczy do działu, który nie wyświetla się na głównej jako wizytówka portalu. Dla kogoś, kto tu trafia po raz pierwszy, może Elektroda wyglądać jak jakiś Pudelek, albo rolki na fejsbuku "10 niesamowitych rzeczy, które możesz zrobić z baterii, drutu i diody świecącej".

    Posiadam odmienne zdanie.
    W przypadku mojego artykułu widzę przedstawienie fachowych zagadnień osobom mającym brak dostępu do takowej wiedzy.

    zgierzman napisał:
    Zgaduję, że @Mateusz_konstruktor wrzucił to nie na poważnie, ale jako pastisz i wskazanie na groteskowość sytuacji.

    Pragnę zdementować tę tezę, nie taki cel realizowałem.

    Przejdźmy do pozostałych kwestii poruszonych w komentarzach.
    E8600 napisał:
    Co to za dziwna funkcja podwójne zero?

    Funkcja ta nie jest dziwna, chodzi o ergonomię użytkowania.
    Po prostu: zamiast dwukrotnego naciskanie pojedynczego zera naciska się przycisk dwóch zer.
  • #6 20912326
    Mlody_Zdolny
    Poziom 30  
    sylweksylwina napisał:
    Może warto dodać kilka słów na temat czyszczenia płytki z substancji które opuściły baterię?

    Do tego celu samo IPA się nie nadaje, musi być woda, może być z detergentem albo z octem.
    E8600 napisał:
    Co to za dziwna funkcja podwójne zero?

    Przydaje się w krajach z dwucyfrową inflacją :D
  • #7 20913010
    sylweksylwina
    Moderator - Komputery Serwis
    Ocet, dokładnie. Ta informacja na pewno będzie istotna. IPA tego nie zneutralizuje. Sam naprawiałem swój chyba identyczny kalkulator, chyba jakieś felerne te bateryjki... U mnie jak pamiętam chyba nawet napuchła.
  • #9 20913824
    cirrostrato
    Poziom 38  
    Temat (wymiana baterii) o tyle aktualny, że np. mam Mazde3 i oprócz pilota (odpalam bezkluczykowo) mam drugie szpejo (obowiązkowy immo, plus 400zł do ceny zakupu) gdzie co jakiś czas samochód prosi o wymianę baterii w którymś szpeju, ja sobie z tym radzę z marszu (robota podobnie jak w tym kalkulatorze), sąsiad prosi o pomoc. Pozdrawiam.
  • #10 20914022
    misiek1111
    Poziom 35  
    kjoxa napisał:
    A czy tytuł nie lepiej jak by brzmiał „Relacja z wymiany zużytej bateryjki w kalkulatorze”?

    Nie, bo:
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Zewnętrzne objawy to brak włączania się wyświetlacza oraz brak jakiejkolwiek reakcji na wciskane klawisze.

    Na początku tej "przygody" nie wiadomo było, czy to bateryjka, scalak, czy zwarcie.
    Uwierz, młode świeżaki nie mają pojęcia co jest w środku takich urządzeń i taka prezentacja to duża lekcja nauki. Dla niektórych, pierwszy raz zobaczą kalkulator.
  • #11 20914240
    kris8888
    Poziom 39  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Większość kalkulatorów nadal działa przy nawet znacznie niższym napięciu zasilania. W takich przypadkach mamy słabiej działający wyświetlacz, lecz załączanie się i ogół działania są zachowane.

    Wytłumaczenie jest proste dlaczego ten kalkulator nie działał przy napięciu 1,35V baterii a inne działają. Po drodze w zasilaniu masz tu diodę a na niej spadek napięcia, pewnie z 0,6V, chyba że to dioda Shottky'ego to wtedy mniej. Tak czy siak napięcie zasilania jest obniżone. Swoją drogą pierwszy raz widzę takie zabezpieczenie w tego typu kalkulatorze.
    Druga zagadka dla mnie to ta dioda LED na płytce. Chyba robi za diodę Zenera w tym układzie. Ale z tego co widzę jest w szeregu z fotoogniwem. Po co takie dziwne rozwiązanie?

    Też spodziewałem się jakiejś relacji chociażby z naprawy taśmy wyświetlacza albo styków klawiatury a tu niestety zwykła wymiana baterii.
  • #12 20914571
    James596
    Poziom 26  
    zgierzman napisał:
    sylweksylwina napisał:
    Zastanawiam się, czy to naprawdę wymagało lat doświadczeń w naprawach? Polemizował bym. Prawie każdy miał do czynienia z wylanymi bateriami choćby w pilocie...


    Cóż, na tle ostatnich postów na stronie głównej nie wypada źle. No weź popatrz - czyszczenie myszki z brudu, druciany wieszak na telefon, migające światełko na podstawie filmu z jutuba, albo jak wygląda płytka chińskiego sterownika lampek choinkowych...
    Zapewne są czytelnicy, którzy z ciekawością takie rzeczy przeglądają. Ale ja żałuję, że nie ma moderatora, który przesuwałby takie rzeczy do działu, który nie wyświetla się na głównej jako wizytówka portalu. Dla kogoś, kto tu trafia po raz pierwszy, może Elektroda wyglądać jak jakiś Pudelek, albo rolki na fejsbuku "10 niesamowitych rzeczy, które możesz zrobić z baterii, drutu i diody świecącej".

    Zgaduję, że @Mateusz_konstruktor wrzucił to nie na poważnie, ale jako pastisz i wskazanie na groteskowość sytuacji.


    Trudno się nie zgodzić, artykuły rodem ze spryciarze.pl.
    Za chwilę będą tematy "jak podłączyć urządzenie do kontaktu"
  • #13 20914980
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Mlody_Zdolny napisał:
    Do tego celu samo IPA się nie nadaje

    sylweksylwina napisał:
    IPA tego nie zneutralizuje.

    Najpierw zebrałem wszelakiego typu zanieczyszczenia pochodzące z elektrolitu, doprowadzając płytkę do przysłowiowego "błysku jak z fabryki".
    W drugim etapie przemyłem płytkę preparatem IPA, przy czym wycierałem też papierowym ręcznikiem i nie opierałem tego etapu o liczenie na samoistne odparowanie tegoż preparatu i ropuszczonych zanieczyszczeń.
    Tutaj jest istotna różnica.

    @cirrostrato
    Wynik pomiaru niejako przesądzał o sprawności baterii i konieczności szukania źródła usterki w innym miejscu.
    Tymczasem prawdziwym powodem był elektrolit rozlany na płytkę.
    To są dwa różne przypadki, choć na pozór identyczne.

    kris8888 napisał:
    Też spodziewałem się jakiejś relacji chociażby z naprawy taśmy wyświetlacza albo styków klawiatury a tu niestety zwykła wymiana baterii.

    Nie zwykła, jak i nie zwykły obrót całej sprawy.

    James596 napisał:
    artykuły rodem ze spryciarze.pl.
    Za chwilę będą tematy "jak podłączyć urządzenie do kontaktu"

    Z pierwszym stwierdzeniem nie zgadzam się.
    Natomiast drugie stwierdzenie uważam za nie na miejscu, gdyż i z mnogością typów urządzeń wiele osób ma niemałe problemy a czego kwintesencją jest osobny i dedykowany dział poświęcony tymże zagadnieniom.
  • #14 20915023
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Miałem wrzucić relację z regeneracji centrali sterującej T100R, ale sobie daruję. Obecna społeczność elektrody odkryła dopiero co koło i handel paciorkami, więc muszę parę wieków poczekać ....
  • #15 20915058
    kjoxa
    Poziom 20  
    robokop napisał:
    Miałem wrzucić relację z regeneracji centrali sterującej T100R, ale sobie daruję. Obecna społeczność elektrody odkryła dopiero co koło i handel paciorkami, więc muszę parę wieków poczekać ....


    Dobre :D
  • #16 20915126
    vorlog
    Poziom 40  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    W przypadku mojego artykułu widzę przedstawienie fachowych zagadnień osobom mającym brak dostępu do takowej wiedzy.

    Dobrze mieć w zasięgu specjalistę od tego typu urządzeń.
    Mateusz_konstruktor napisał:
    z mnogością typów urządzeń wiele osób ma niemałe problemy a czego kwintesencją jest osobny i dedykowany dział poświęcony tymże zagadnieniom.

    Właśnie z mnogością i wieloodmianowością problemów jest bez liku. Np. "od prawie zawsze" używam tego kalkulatora
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego
    (nie zwracaj uwagi na brak przycisku "=", ja się przyzwyczaiłem) i zastanawia mnie bardzo, moim zdaniem, istotna rzecz- otóż, jak wpadł w moje ręce na początku lat '80 ubiegłego wieku, i to jako używka (bo nowy wówczas kosztował majątek i w PRL nie był dostępny, a jako jeden z dwóch modeli był dopuszczony na jakimś prestiżowym egzaminie dla przezajebistych imperialistycznych finansistów w USA), to zastany komplet trzech bateryjek LR44 (zdjęcia nie załączam, gdyż dość powszechnie występuje w internecie, nie to co w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku) działał bez zarzutu do chyba 2010 roku.
    Założony wówczas kolejny zestaw, znanej (no znawcom przedstawiać nie trzeba) firmy Vinnic, popracował może z dziesięć lat i koniec.
    Obecny zestaw na razie działa, ale obawiam się, że w każdej chwili może odmówić posłuszeństwa narażając mnie na kłopoty związane z utratą możliwości dokonywania skomplikowanych obliczeń, stąd troska o możliwe sposoby zabezpieczenia się przed takim nieprzyjemnym przypadkiem, oraz nie dająca spokoju myśl, co jest powodem coraz krótszej eksploatacji kolejnych zestawów baterii. Entropia? Degradacja złącz PN w układzie mikroprocesora? Zmiana płynności kryształków wyświetlacza LCD?
    Na PCB nie ma śladów zanieczyszczeń, żadna z użytych baterii nie uległa rozszczelnieniu- wycieków nie ma.
    Nie jest to sprawa błaha, stąd tyle pytań a odpowiedzi brak... :(
    V.
  • #17 20915190
    E8600
    Poziom 41  
    Dawniej baterie miały inny skład chemiczny nikt nie przejmował się ochroną środowiska np. zakazano używania rtęci w bateriach. Dziś jedynie można kupić baterie srebrowe dużo trwalsze od alkalicznych. Kolejną kwestią, jest to, że dawniej sprzęty domowe mocno promieniowały ekektromagnetycznie wspominam o tym bo wiem z autopsji, że zegarek na rękę odkładany na noc przy TV CRT potrafił się "ładować" a wymianę baterii można było opóźnić o kilka miesięcy.
  • #18 20915219
    kris8888
    Poziom 39  
    vorlog napisał:
    co jest powodem coraz krótszej eksploatacji kolejnych zestawów baterii. Entropia?

    Coraz gorsza (czytaj: mniejsza) pojemność współcześnie produkowanych baterii. Mimo że deklarowane wartości w kartach katalogowych wyglądają poprawnie. Dotyczy to też baterii zegarkowych.
    Z mojego doświadczenia widzę że chyba już tylko ze dwie firmy zostały które produkują baterie zegarkowe na przyzwoitym poziomie, a podejrzewam że wkrótce mogą pójść w ślady pozostałych żeby nie zbankrutować. Nie będę podawał nazw tych firm żeby nie robić tu reklamy. Biznes niestety musi się kręcić, baterie muszą się sprzedawać w jak największej ilości. To nic że środowisko na tym cierpi.
    E8600 napisał:
    zegarek na rękę odkładany na noc przy TV CRT potrafił się "ładować" a wymianę baterii można było opóźnić o kilka miesięcy.

    No tu chyba nieco "popłynąłeś". Jak niby miał się on ładować?
  • #19 20915225
    willyvmm
    Poziom 30  
    Mateusz_konstruktor napisał:

    Najpierw zebrałem wszelakiego typu zanieczyszczenia pochodzące z elektrolitu, doprowadzając płytkę do przysłowiowego "błysku jak z fabryki".
    W drugim etapie przemyłem płytkę preparatem IPA, przy czym wycierałem też papierowym ręcznikiem i nie opierałem tego etapu o liczenie na samoistne odparowanie tegoż preparatu i ropuszczonych zanieczyszczeń.
    Tutaj jest istotna różnica.


    Zapoznaj się prosze z tym filmem: https://youtu.be/HiL6uPNlqRw

    W skrócie: IPA jest rozpyszczalnikiem niepolarnym i nie rozpuści resztek elektrolitu.

    A potem wyczyść to jeszcze raz. Tym razem poprawnie.
  • #20 20915292
    E8600
    Poziom 41  
    kris8888 napisał:
    No tu chyba nieco "popłynąłeś". Jak niby miał się on ładować?

    Nie analizowałem tego ale odkładając wieczorem zegarek z bladym wyświetlaczem rano był już bardzo wyraźny i zaczynał bladnąć ponownie późnym wieczorem. Gdy zapomniało się odłożyć zegarek blisko TV to rano już był prawie nieczytelny. Zapewne częściowa regeneracja ładunku baterii wynikała z pola elektomadntycznego lub elektrostatycznego generowanego przez trafopowielacz telewizora CRT?
    Z dostępnością baterii lokalnie był problem często wygodniej było kupić w kiosku cały zegarek z Chin, które były tanie i dostępne.
  • #21 20915311
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    vorlog napisał:
    Dobrze mieć w zasięgu specjalistę od tego typu urządzeń.

    Polecam się, chociaż jako specjalistę o dalece szerszych kompetencjach.
    Skupmy się, jednak, na konkretach.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego

    vorlog napisał:
    komplet trzech bateryjek LR44 (zdjęcia nie załączam, gdyż dość powszechnie występuje w internecie, nie to co w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku) działał bez zarzutu do chyba 2010 roku.

    Trzech, a więc można przyjąć trzykrotność pojemności.
    Tymniemniej wynik imponujący.
    Prawdopodobnie oryginalnie były tam baterie o tym samym rozmiarze, lecz zupełnie innego i dłużej wytrzymującego typu.

    vorlog napisał:
    Założony wówczas kolejny zestaw, znanej (no znawcom przedstawiać nie trzeba) firmy Vinnic, popracował może z dziesięć lat i koniec.

    W przypadku tego brandu wynik dziesięciu lat uważam za skutek splotu wielu sprzyjających czynników.
    Z mego osobistego doświadczenia mogę określić te wyroby jako zawierające dużo elementów przypadkowości, podobnie do innego dość popularnego brandu.
    Jak widzimy na załączonym poniżej zdjęciu: nowa bateria może trafić się spuchnięta.
    Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego
    Jednakże absurdalnie niska cena urządzeń jakości typu "chińskiego" wraz z absurdalnie niską ceną takich baterii dają razem powszechne trudności ze zdobyciem solidnych produktów mających posłużyć podobnie długo do egzemplarzy fabrycznie montowanych w markowych urządzeniach.

    vorlog napisał:
    Nie jest to sprawa błaha, stąd tyle pytań a odpowiedzi brak...

    Moją odpowiedzią jest: szukaj Panasonic'ów alkalicznych.
    Piszę to na podstawie dodatkowego czynnika pod postacią używania wyrobów tejże firmy w lampkach rowerowych używanych również w sezonach jesiennym i zimowym, wcześniej naprzemian z wyrobami innych firm.

    willyvmm napisał:
    W skrócie: IPA jest rozpyszczalnikiem niepolarnym i nie rozpuści resztek elektrolitu.

    A potem wyczyść to jeszcze raz. Tym razem poprawnie.

    Kolega zrozumie pewną kwestię.
    Wyczyszczoną wcześniej płytkę przepłukałem tymże preparatem IPA i tak powstałą substancję starłem ręcznikiem papierowym.
  • #22 20915383
    vorlog
    Poziom 40  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Trzech, a więc można przyjąć trzykrotność pojemności.

    No nie można- te trzy bateryjki pracują połączone szeregowo, jako zestaw.
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Moją odpowiedzią jest: szukaj Panasonic'ów alkalicznych.
    Piszę to na podstawie dodatkowego czynnika pod postacią używania wyrobów tejże firmy w lampkach rowerowych używanych również w sezonach jesiennym i zimowym

    Uuu... I wytrzymują przynajmniej te dziesięć lat?
    V.
  • #23 20915405
    cefaloid
    Poziom 34  
    zgierzman napisał:
    Cóż, na tle ostatnich postów na stronie głównej nie wypada źle. No weź popatrz - czyszczenie myszki z brudu, druciany wieszak na telefon, migające światełko na podstawie filmu z jutuba, albo jak wygląda płytka chińskiego sterownika lampek choinkowych...
    Zapewne są czytelnicy, którzy z ciekawością takie rzeczy przeglądają. Ale ja żałuję, że nie ma moderatora, który przesuwałby takie rzeczy do działu, który nie wyświetla się na głównej jako wizytówka portalu. Dla kogoś, kto tu trafia po raz pierwszy, może Elektroda wyglądać jak jakiś Pudelek, albo rolki na fejsbuku "10 niesamowitych rzeczy, które możesz zrobić z baterii, drutu i diody świecącej".


    Ale to po części wina samej elektrody. Te 10-20 lat temu wprowadzili taki "zamordyzm moderacyjny" że kreatywni ludzie powiedzieli dość i sobie poszli. A nie ma ich kto zastąpić bo młodzi nie muszą publikować już swoich dokonań na elektrodzie. Mają wybór. Facebook, youtube itd. a przy okazji kasa z reklam wpadnie...

    Dziś już moderacja elektrody znormalniała ale to już trochę musztarda po obiedzie. No i artykuły są takie, jakie są.

    Artykuł do przeczytania przewijając treść. Można zawiesić oko na 1min i zapomnieć...
  • #24 20915591
    Mlody_Zdolny
    Poziom 30  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Jak widzimy na załączonym poniżej zdjęciu: nowa bateria może trafić się spuchnięta.

    Te baterie tak mają i nie oznacza, że puchną.
    Puchnięcie dotyczy głównie Li-Po/Li-Ion.
  • #25 20917042
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    @vorlog
    Z trzech sztuk baterii uzyskuje się trzykrotną wartość energii pojedynczej sztuki, zgadza się?
    Układy przenośnych kalkulatorów elektronicznych bazują na tych samych rozwiązaniach technicznych datowanych na jeszcze lata siemdziesiąte ubiegłego wielu, więc jak najbardziej możemy tu jednocześnie pisać o porównywalnym zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Ostatecznie trzy baterie oznaczają potrójną pojemność.
    Być może Kolega miał fabrycznie zainstalowane modele o ponadnormatywnych pojemności i wydajności, ale nic nie wiemy na ten temat.

    Wytrzymują zdecydowanie dłużej od wyrobów konkurencyjnych, a dziesięciu lat działania w tak ciężkich warunkach nie mają szans nawet najlepsze wyroby ogólnodostępne w sprzedaży.

    cefaloid napisał:
    Artykuł do przeczytania przewijając treść. Można zawiesić oko na 1min i zapomnieć...

    Nie pomijajmy dość istotnego szczegółu.
    Można też dodać własny komentarz oraz podzielić się własnymi spostrzeżeniami.

    Mlody_Zdolny napisał:
    Te baterie tak mają i nie oznacza, że puchną.

    Egzemplarz widoczny po lewej stronie jest ewidentnie wypukły, choć oryginalne zapakowanie mocno utrudniło przedstawienie powyższego.
    Nie zdecydowałem się na wyjęcie tegoż spuchniętego egzemplarza z powodu utraty tym samym gwarancji autentyczności przedstawianej sytuacji. To są nowe fabrycznie baterie, zapakowane w firmowy blister. Nie spotykam takich sytuacji w odniesieniu do baterii firm z prawdziwą renomą, choć nie ukrywam też faktu zasadniczej różnicy w cenie zakupu. Pytanie: co to za baterie z opcją uszkodzenia już części z nich jeszcze przed pierwszym użyciem?
  • #26 20917091
    vorlog
    Poziom 40  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Z trzech sztuk baterii uzyskuje się trzykrotną wartość energii pojedynczej sztuki, zgadza się?
    Jakie to ma tutaj znaczenie? Kalkulator HP12C wymaga napięcia zasilania 4,5V, nie 1,5V, więc nie robimy mu łaski pakując do niego tyle baterii, ile producent przewidział. Niczego nie zwiększamy.
    Nie możemy przyjąć innego kalkulatora z pojedynczą baterią 1,5V jako punktu odniesienia.
    Zwiększenie pojemności/energii zestawu zasilającego poprzez montaż trzech bateryjek miałoby miejsce właśnie w takim kalkulatorku z jedną baterią, gdzie byśmy wpakowali trzy, ale połączone RÓWNOLEGLE.
    V.
  • #27 20917314
    cefaloid
    Poziom 34  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    @vorlog
    Z trzech sztuk baterii uzyskuje się trzykrotną wartość energii pojedynczej sztuki, zgadza się?
    Układy przenośnych kalkulatorów elektronicznych bazują na tych samych rozwiązaniach technicznych datowanych na jeszcze lata siemdziesiąte ubiegłego wielu, więc jak najbardziej możemy tu jednocześnie pisać o porównywalnym zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Ostatecznie trzy baterie oznaczają potrójną pojemność.


    Powód stosowania 3 baterii w tamtych latach był zupełnie inny i bardzo prozaiczny. Napięcie. Nie pojemność.
    Standard ~5V dla układów cyfrowych. Układów MOS zdolnych do pracy przy 1.5V oraz możliwych do masowej totalnie taniej produkcji po prostu wówczas jeszcze nie było. Zwłaszcza, jeśli mówimy o układach "datowanych na jeszcze lata siemdziesiąte"

    I tyle
  • #28 20917853
    PPK
    Poziom 29  
    Era kalkulatorów Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego Relacja z diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego
    TI-30 mój pierwszy, wyświetlacz LED - 1976 - Bateria 9V - 6F22 (lub 6F25 bez klapki baterii). Na pierwszej pracował ok 3 godz, na drugiej ok 5 godz. W rezultacie dodane gniazdo zasilacza 9V.
    Casio SL-2000M - 1988 - mój pierwszy z doładowaniem przez fotocelę. W oryginale , jakiś akumulatorek 11x3mm. Dosyć dobrze doładowywany światłem słonecznym ok. 3-4 godzin). Obecnie, bateria LR1130. Bez baterii nie pracuje...
    Casio FX-61F - 1989 - Kalkulator elektryka/elektronika - bateria GR927 - podtrzymywanie fotocela - Mam go od 1998r. Bateria nie wymieniana...
    KK-8818A kalkulator "pikający" - chińskie kuriozum bo fotocela, to ozdoba. Zasilany 2xAAA. Próbowałem akumulatorków AAA - ładowanie w pełnym słońcu ...1,5mA.... :)
    Mam jeszcze komplet części do polskiego MC12009 , zrobione płytki, wyświetlacz LED -3xQDSP6061. Brak czasu/obudowy/klawiszy, żeby zmontować ostatecznie. Też 9V ale baterię 6LR61 wykańcza w ciągu 1-2 godz. Przy pracy z programem, zużycie wzrasta o 50%. Docelowo będzie chodził na aku 5000mAh , 3,7V - ze smartfona + stepup 9V/1A.
  • #29 20925115
    CMS
    Administrator HydePark
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Z trzech sztuk baterii uzyskuje się trzykrotną wartość energii pojedynczej sztuki, zgadza się?


    vorlog napisał:
    Jakie to ma tutaj znaczenie? Kalkulator HP12C wymaga napięcia zasilania 4,5V, nie 1,5V, więc nie robimy mu łaski pakując do niego tyle baterii, ile producent przewidział. Niczego nie zwiększamy.


    Kolego Mateuszu, nie dość, że napisałeś "artykuł" o wymianie bateryjki i oczyszczeniu styków i upierasz się, że jest to temat wartościowy dla laików (kto z "laików" używa dziś kalkulatora "stacjonarnego" skoro ma aplikację w smartfonie, a jak potrzebuje to nawet kalkulator naukowy, któremu stacjonarne nie dorastają do pięt), to nadal próbujesz wypisywać swoje mądrości, tylko po to aby pisać i udowadniać, że masz coś mądrego do powiedzenia, choć nie ma to kompletnie związku z tematem.
  • #30 20925160
    vorlog
    Poziom 40  
    CMS napisał:
    kto z "laików" używa dziś kalkulatora "stacjonarnego" skoro ma aplikację w smartfonie

    Ja! @CMS ja! :D
    Możesz się śmiać, ale jak wiele lat temu połapałem się, o co chodzi w RPN, to nie uznaję innego kalkulatora, tym bardziej w smartfonie, a dodatkowo jeszcze na kompach mam poinstalowany taki "wirtualne HP12C" :D
    https://www.hpcalc.org/details/4345
    V.

Podsumowanie tematu

W dyskusji omówiono proces diagnozy i naprawy kalkulatora elektronicznego, który nie włączał się z powodu problemów z zasilaniem. Użytkownicy podzielili się doświadczeniami związanymi z wymianą baterii, czyszczeniem płytek po wyciekach elektrolitu oraz różnymi metodami diagnostyki. Zwrócono uwagę na trudności związane z demontażem obudowy kalkulatora, co często wymaga specjalistycznych umiejętności. Wspomniano o różnych typach baterii, ich trwałości oraz wpływie na działanie urządzenia. Użytkownicy podkreślili znaczenie czyszczenia płytki oraz zastosowania odpowiednich środków, takich jak IPA i ocet, w celu usunięcia resztek elektrolitu. Dyskusja dotyczyła również różnic w pojemności i chemii baterii, a także ich wpływu na działanie kalkulatorów.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA