logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy warto wyłączać ESP w samochodzie zimą na śniegu?

viayner 22 Sty 2024 08:43 1671 62
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • #1 20922310
    viayner
    Poziom 43  
    Witam.
    Proponuję taki temat do dyskusji. Nie chcę się tu skupić na "lubiących drift" - dla nich z założenia jest to nie do zaakceptowania. Raczej jak "normalny" użytkownik widzi to rozwiązanie.
    Zacznę od siebie, mieszkam w miejscu, gdzie śnieg leży 6 miesięcy i dla mnie dodatek ESP nie jest "taki super":
    - nawet w instrukcji samochodu jest napisane, aby wyłączać go (na szczęście mam tę możliwość) w przypadku luźnego terenu ze względu na możliwość "przypalenia" sprzęgła.
    - jazda po śniegu (nieco luźnym) to porażka, najgorsze są np. wyjazdy z parkingu, gdzie zjeżdżam z progu na zaśnieżoną jezdnię jednocześnie skręcając, jedno koło traci na chwilę kontakt i ESP zadziała przyhamowaniem, a całe auto jest jak "żółw" przez 2-3 sekundy, co w "ruchu" nie jest dobre. Podobnie ruszanie w kopnym śniegu, zaspy itd.
    - na autostradzie na śniegu się sprawdza, ale cokolwiek "nierównego/niegładkiego", wtedy ESP utrudnia poruszanie się.
    To tyle tytułem wstępu.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #2 20922328
    Dziarski Hank
    Poziom 34  
    To nie z ESP masz "problem", tylko z kontrolą trakcji (ASR), która jest niejako częścią tego systemu.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #3 20922330
    badboy84
    Poziom 43  
    Piszesz o 2 systemach, bo kontrola trakcji (TCS) i ESP to co innego. Oczywiście w zależności od marki ich nazwy mogą się różnić.

    O ile TCS można wyłączyć przyciskiem, o tyle ESP czasami tylko wyjęcie bezpiecznika dezaktywuje ten system.
  • #4 20922571
    viayner
    Poziom 43  
    Witam.
    Nie chcę się skupiać na szczegółach co to za system, ja mam jeden przycisk "ESP on/off", co on dezaktywuje czy raczej osłabia, tylko producent wie.
    Bardziej zależy mi na waszej opinii o tym wspomagającym/przeszkadzającym systemie.
    Pozdrawiam
  • #5 20922627
    kwok
    Poziom 39  
    No cóż, te systemy z ABS włącznie oczywiście są pomocne ale... Na suchej i równej nawierzchni i zwykle tylko wtedy działają jak trzeba.
    Ja się ostatnio grzebałem w błocie aż zaczął mi licznik piszczeć, że ESP coś tam (nie doczytałem) i już miałem iść po pomoc, ale zatrybiłem, że mam ten cudowny przycisk wyłączający esp (ASR) i udało mi się wykopać bez pomocy. Z drugiej strony z ASR łatwiej się rusza na śliskim, tzn w zasadzie nie trzeba jakoś specjalnie kontrolować mocy żeby zbytnio nie kręcić kołami - system robi to za kierowcę.
  • #6 20922695
    badboy84
    Poziom 43  
    Piszesz, że działają na suchej i równej nawierzchni żeby chwilę później napisać, że jednak kontrola trakcji pomaga na śliskim.

    No cóż, ja nie stwierdziłem ich przeszkadzania w jeździe, raczej pomagają według mnie.
    Lepiej mieć niż nie mieć, sytuacji w które wyłączenie TCS jakoś specjalnie by pomogło w wyjechaniu ze śniegu też nie miałem.
    Są może jakieś sytuacje gdzie np. ABS przeszkadza w skutecznym wyhamowaniu, a TCS powoduje wspomniane "zamulenie", ale takie ich działanie. TCS nie wie czy chcesz się nagle włączyć do ruchu czy ruszasz ze świateł.
  • #7 20922721
    kwok
    Poziom 39  
    Nie tak, że pomaga nie wiadomo jak na śliskim i nie kontrola trakcji a ASR. Na równym śliskim po prostu łatwiej ruszyć żeby zbytnio nie kręcić kołami, czyli inaczej mówiąc depczesz gaz i puszczasz sprzęgło, włącza się system i samochód zaczyna się toczyć, pompa ABS warczy, coś innego się terpie, silnik na obroty wchodzi jak wół, a auto się przetacza. Ja się rozleniwiłem i tak zwykle sobie ruszam. Tak, wiem, że pompa ABS mi wcześniej padnie, ale to stare auto he, he, he.

    ABS jednoznacznie wydłuża drogę hamowania na mokrym, śliskim i nierównym. Z zapewnieniem sterowności różnie bywa, ale to już zależy od przyczepności. Ja bym wolał najpierw się wyhamować, a potem ominąć, ale jak wiadomo nie zawsze tak się da i nie zawsze są możliwości. Pewne jest tylko to, że z ABS wyhamować się można szybko tylko na suchym i równym, więc trzeba trzymać więcej miejsca z przodu.
  • #8 20922738
    badboy84
    Poziom 43  
    Tak, wiem jak to działa, bo posiadam ten system. Czasami ciężko jest ruszyć inaczej, a czy ma to aż taki wpływ na pompę ABS to nie wiem. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, przynajmniej zaworki się nie zapieką. Z tych systemów to raczej korzysta się okresowo i to zimą jak jest naprawdę ślisko.
  • #9 20922767
    viayner
    Poziom 43  
    Witam.
    Dziękuję za rozwój dyskusji.
    Z moich obserwacji wynika, że system jest pomocny, ale zależnie od sytuacji. Ja bym to podzielił w ten sposób:
    - Osoby mało doświadczone powinny go używać zawsze.
    - Przy jeździe terenowej, zwłaszcza w terenie grząskim, mokrym czy głębokim śniegu, należy go używać z głową, a raczej nie używać.
    - Wydostanie się z zaspy czy mokrego błota/rowu, bezapelacyjnie wyłączyć.
    - Ruszanie na śliskim, zależy co przez to rozumiemy. Jeśli tzw. czarny lód czy śliski asfalt, to tak, pomoże, ale śnieg, zwłaszcza luźny, wręcz przeszkadza.
    - Osoby z doświadczeniem ruszają bez problemu bez ESP, jak i z ESP, ale początkujący czy bez praktyki w trudnych warunkach sobie nie poradzą od razu.
    Koledzy wspominali przy okazji o ABS, osobiście widzę go pozytywnie, wielokrotnie "wyłapał" mnie na lodzie czy śniegu.
    Pozdrawiam
  • #10 20922879
    foxxer672
    Poziom 23  
    Kontrola trakcji jak jest dobrze zaprojektowana to fajna opcja, w Fordzie Transicie Courier (2022) jak ostatnio była śnieżyca w Warszawie gaz w podłogę i sterownik fajnie zbiera samochód wykorzystując maksymalną możliwą przyczepność na dany moment.
  • #11 20922883
    mczapski
    Poziom 40  
    Właśnie dzisiaj przećwiczyłem własności systemu. Otóż wybrałem się na działkę, która jest obficie ośnieżona po przedwczorajszych opadach. Trochę z konieczności a trochę z przyzwyczajenia wjechałem na teren, gdzie dojazd do jezdni odbywa się pod wzniesienie rzędu dwa - trzy stopnie. Okazało się, że wyjeżdżanie zajęło mi pewno z pięć minut i już miałem spore wątpliwości, czy się uda. Mokry obecnie śnieg prawie całkowicie nie pozwalał na poruszanie się zarówno do przodu jak i do tyłu. Mało, że ledwie cokolwiek się ruszam to jeszcze nie ma możliwości popędzenia silnika chociaż ponoć 150 kucyków popędzam. Dopiero po wyczołganiu się na jezdnię skojarzyłem, że mam jakiś przycisk "TCS off", który ponoć mógłby coś zaradzić, ale jak do tej pory nie wiedziałem o jego istnieniu. Potwierdza się teoria, że najważniejszy jest telefon do pomocy drogowej.
  • #12 20923054
    user64
    Poziom 33  
    W takich sytuacjach to lepiej się przyjrzeć oponom, bieznik i rok, bo o ile głębokość może jeszcze jeszcze, o tyle stare opony robią się plastikowe i takie efekty dają. Oczywiście luźne podłoże trochę przeszkadza, no ale też bez przesady.
  • #13 20923975
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    miałem podobną sytuację, wczoraj obfite opady śniegu rzędu 30 cm na autostradzie, wszelkie drogi dojazdowe jeszcze nie odśnieżone i kopa śniegu, z ESP praktycznie ledwo dało się ruszyć, ale z doświadczenia wiem, jak się jeździ w takich warunkach i bez ESP bez problemu jechałem sensowną prędkością bez buksowania czy poślizgów czy idiotycznych przyhamowań.
    Dziś rano niestety pogorszenie pogody - jest cieplej, około 0°C, śnieg się zbił i jest parę cm lodu/śniegu, tu ESP radzi sobie całkiem OK, ale na prostej bo wyjazdy z parkingów czy progi są dla niego nie do ogarnięcia jak jedno z kół ma inną przyczepność.
    Pozdrawiam
  • #14 20924003
    sq3evp
    Poziom 36  
    Jezeli masz automat to jest różnie, przy manualu radziło sie startowaniem z 2 lub 3 biegu - to samo robi w sumie ESP zmniejszając moment obrotowy na kołach.
  • #15 20924026
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    osobiście wolę, gdy to ja prowadzę samochód/decyduję - skrzynia manualna, spory SUV.
    Tak, ruszanie z 2. biegu przy silnym oblodzeniu, aby nie zrywało przyczepności, to stara szkoła.
    Mnie nie do końca przeszkadza samo zmniejszanie momentu obrotowego, a przychamowywanie (za duża redukcja momentu obrotowego) i ta zwłoka po przychamowaniu, no i fakt, że jak nadal koła nie są "równe" obciążone, to nadal stoisz.
    Pozdrawiam
  • #16 20924042
    sq3evp
    Poziom 36  
    To racja - tak miały Toyoty Avensis.
    U mnie w Renault z automatem jakoś ESP radzi sobie bardzo dobrze i wyłączyć niestety nie mogę (crossover).
  • #17 20924125
    foxxer672
    Poziom 23  
    Jeśli nie możemy ruszyć to fajną opcją jest lekkie dociśnięcie hamulca w trakcie ruszania żeby przyblokować koło bez przyczepności, drugie również zacznie się obracać
  • #18 20924139
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Kiedyś zrobiłem taki eksperyment. Mam garaż ciut pod górkę. Wziąłem wypasione BMW na juchowych oponach za to ze wszystkimi możliwymi systemami wspomagającymi i jakiś zwykły samochodzik na dobrych zimówkach.
    Wynik - BMW nie wjechało do garażu a budżetowy samochodzik bez najmniejszego problemu.
    Podobnie jak te wszystkie jeepy z napędami nawet na koło zapasowe, nie mogły przejechać przez duże błoto a za chwilę zaporożec (ten pierwszy najbrzydszy) przejechał (są filmiki na YT).
  • #19 20924153
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    foxxer672 napisał:
    Jeśli nie możemy ruszyć, to fajną opcją jest lekkie dociśnięcie hamulca w trakcie ruszania, żeby przyblokować koło bez przyczepności. Drugie również zacznie się obracać.

    Trochę to przypomina cytat: "na każdą technikę wymyśli się drugą technikę".
    Potwierdzam opinię kolegi @Aleksander_01. Mam też Hondę, pełny manual, starszą bez obowiązkowego ESP, i mimo niskiego zawieszenia często lepiej się prowadzi niż SUV na śniegu. Oczywiście nie poradzi sobie w koleinach czy zaspach, ale na lodzie czy śniegu jest lepsza niż SUV z ESP.
    Pozdrawiam
  • #20 20924167
    badboy84
    Poziom 43  
    foxxer672 napisał:
    Jeśli nie możemy ruszyć to fajną opcją jest lekkie dociśnięcie hamulca w trakcie ruszania żeby przyblokować koło bez przyczepności, drugie również zacznie się obracać


    Kolega właśnie wynalazł ESP, szkoda że 70 lat temu zrobił to ktoś inny.
  • #21 20924202
    tomekptk
    Poziom 18  
    viayner napisał:
    osobiście wolę, gdy to ja prowadzę samochód/decyduję - skrzynia manualna, spory SUV.


    Tu jeszcze jest kwestia, czy dane auto ma napęd na obie osie czy tylko jedną. W moim aucie Dacia, przy napędzie na dwie osie istnieje przycisk wyłączający system ESC (kontrola trakcji i kontrola podczas ruszania). Instrukcja pojazdu zaleca wyłączenie ESC przy włączonym stałym napędzie 4WD - Lock. W autach 2WD nie ma takiego przycisku i wielu właścicieli takich modeli skarży się na forach na, poruszane tutaj, problemy z ruszaniem w trudnych warunkach. Jeżdżąc w trudnym terenie, przy włączonym 4WD zawsze wyłączam ESC. W średnich warunkach jeżdżąc w trybie Auto (system ABS steruje dołączaniem tylnej osi) mam włączony ESC, ale nigdy nie zauważyłem problemów podczas ruszania, chociaż trudno to porównywać z autem z napędem tylko na jedną oś. Jeżdżę też w trybie 2WD i zawsze ESC, ale tylko w idealnych warunkach, gdzie nie napotykam jakiś problemów. Na pewno zawsze podstawą są dobre, niezużyte opony z głębokim bieżnikiem.
  • #22 20924291
    pier
    Poziom 24  
    Ja wyłączam regularnie przy wyjeżdżaniu zimą z posesji. Mam pod górkę a "system" po wykryciu uślizgu kół właśnie zamula auto na jakieś sekundy co jest w moim przypadku nawet niebezpieczne bo mieszkam praktycznie na zakręcie i powolny wyjazd to proszenie się o kłopoty.
  • #23 20924358
    foxxer672
    Poziom 23  
    badboy84 napisał:
    foxxer672 napisał:
    Jeśli nie możemy ruszyć to fajną opcją jest lekkie dociśnięcie hamulca w trakcie ruszania żeby przyblokować koło bez przyczepności, drugie również zacznie się obracać


    Kolega właśnie wynalazł ESP, szkoda że 70 lat temu zrobił to ktoś inny.


    ESP stabilizuje tor jazdy a TCS zapobiega poślizgowi kol przy ruszaniu. TCS nie blokuje koła w poślizgu przy ruszaniu.
  • #24 20924367
    badboy84
    Poziom 43  
    No w sumie racja, myślałem o TCS a napisałem ESP ...
  • #25 20924919
    Macosmail
    Poziom 35  
    Ja tam sobie ESP chwalę. W przypadku Audi przy ruszaniu z miejsca na śniegu dopuszcza do wzrostu obrotów obu kół, a hamuje koło szybciej obracające się czyli jest to taka elektroniczna blokada dyferencjału. I to poprawia możliwość wyjechania z zaspy. Przy nadmiernym wzroście obrotów kół ogranicza moc silnika. Można to wyłączyć, ale sama stabilizacja to toru jazdy działa dalej.
    Co do stabilizacji toru jazdy to kilka razy utrzymał mnie na drodze na łuku na praktycznie czystym lodzie. Więc ja sobie chwalę.
  • #26 20924994
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Macosmail napisał:
    czyli jest to taka elektroniczna blokada dyferencjału.

    Masz ałdi z tylnym napędem ? Tylko nie pisz "oczywiście jak jadę do tyłu".
    Macosmail napisał:
    Co do stabilizacji toru jazdy to kilka razy utrzymał mnie na drodze na łuku na praktycznie czystym lodzie. Więc ja sobie chwalę.

    Napisz jeszcze jak runołeś z 60 metrowej skarpy i tylko kołpaki pospadały. Może masz opony z kolcami.
    Fajnie dajesz, proszę o jeszcze.
  • #27 20925065
    m2606
    Poziom 28  
    kwok napisał:
    No cóż, te systemy z ABS włącznie oczywiście są pomocne ale... Na suchej i równej nawierzchni i zwykle tylko wtedy działają jak trzeba.

    To nie do końca tak.
    Ja zawsze wyłączam systemy trakcji,jedno auto wręcz z nich wyczyściłem do zera bo mi przeszkadzają,ale muszę tutaj stanąć w ich obronie.
    Zacznę od ABS-u .On jest zaprojektowany głównie do tego zeby zachować sterowność przy hamowaniu.
    Ten system ani nie wydłuża ani nie skraca drogi hamowania,on jedynie naprawia błędy kierowcy.Bosch już dawno wymierzył że najkorzystniej wypada hamowanie w 30-sto procentowym poślizgu koła i teraz wszystkie firmy dążą do takiej wartości.Niestety ani kierowca ani system nie są w stanie tego osiągnąć i w tym momencie o drodze hamowania decyduje lepszy.ABS nie przeszkadza jeśli lepszym okaże się kierownik.ABS nie rozróżnia też czy jedziesz po mokrym czy suchym,on realizuje strategię polegającą na zwalnianiu zacisku na kole poruszającym się więcej niż o 30% wolniej niż reszta.
    Od chyba piątej generacji systemu reaguje on na zablokowanie wszystkich kół,"uznając" za nieprawdopodobne ze auto się natychmiast zatrzymało.
    Dodatkowo bez ABS nie istniał by też BAS (nazwy mogąbyć różne) ,który dociska niejako hebel za kierowcę,jak tylko dojdzie do sytuacji w której szybko przełoży nogę z gazu na hamulec.Ciśnie tak ze dochodzi do zablokowania kół,a wtedy ABS zaczyna robić swoje.
    Co do sytemów odpowiadajacych za tor jazdy i trakcję to choć współdzieli niektóre czujniki razem z ABS-em i mieści się we wspólnej obudowie modulatora ,to na tym podobieństwa się kończą.
    Podstawowa to to że ABS odpuszcza hebel a reszta systemów go uaktywnia.
    Wykorzystuje do tego ciśnienie z głównego cylindra ,wytwarzane przez tą samą pompę co ABS.Użycie zatem któregoś z nich skraca żywotność.
    Serie dohamowań i ich przerwania powodują też zużycie klocków tarcz,elementów zawieszenia ,przeniesienia napędu itd. Nie zużywa sprzęgła jak ktoś tu napisał (pewnie omyłkowo).
    Czy wyłączać?
    Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi.Wszystko zalezy od sytuacji i umiejetności.Często żeby wyjechać trzeba przypalić gumę,albo stopić lód,wtedy system nie pomaga.Mało tego to można nawet "podpalić" hamulce.
    Podczas jazdy po krętych podjazdach ,dla radzącego sobie z jazdą z lekkimi poślizgami ESP jest utrapieniem i czasem uniemożliwia wręcz jazdę czy podjazd.Wielu kierowców znakomicie kontroluje w wysokim śniegu delikatne zarzucanie tyłu i utrzymuje prędkość,natomiast ESP w tym momencie go "zakopie". Wielu producentów którzy zdecydowali się na wprowadzenie przycisku ,wyłączającego ingerencję systemu(system dalej działa,nie jest nigdy wyłączony)zaprogramowało go tak żeby zaczął ingerować kiedy auto przekroczy zadaną prędkość (przeważnie ok 60km/h),więc dalej mamy nadzór nad bezpieczeństwem.To akurat są prędkości przy których większości ludzi przestaje on przeszkadzać a zaczyna pomagać i to właśnie na śliskiej a nie czepnej nawierzchni.Dla jeżdżących ekstremalnie to oczywiście też kula u nogi.
    ESP oprócz pomiaru prędkości posczególnych kół (średnia wyliczona to prędkość pojazdu), mierzy wartość obrotu względem osi auta, przeciążenia bocznego ,kąta skrętu kierownicy itd.Nie rozróżnia jednak tegoczy jest ślisko czy nie Te wszystkie bajery są wykorzystywane jednak częściej właśnie na śliskim.Osobiście jednak uważam ze kierowcy narwani,albo początkujący powinni mieć zakaz posiadania systemów.
    Powód jest taki ze ktoś korzystający z nich od zawsze nie ma pojęcia gdzie leży granica bo systemy go ratują w czasie rzeczywistym.
    Jak tągranicę przekroczą to nic im nie pomoże,a już na pewno nie umiejętności których nigdy nie nabyli.
  • #28 20925262
    Macosmail
    Poziom 35  
    Aleksander_01 napisał:
    Macosmail napisał:
    czyli jest to taka elektroniczna blokada dyferencjału.

    Masz ałdi z tylnym napędem ? Tylko nie pisz "oczywiście jak jadę do tyłu".
    Macosmail napisał:
    Co do stabilizacji toru jazdy to kilka razy utrzymał mnie na drodze na łuku na praktycznie czystym lodzie. Więc ja sobie chwalę.

    Napisz jeszcze jak runołeś z 60 metrowej skarpy i tylko kołpaki pospadały. Może masz opony z kolcami.
    Fajnie dajesz, proszę o jeszcze.


    Po co te nieudolne próby dyskredytacji? Po raz kolejny w niedługim czasie kompromitujesz się próbując to robić.
    Po co w ogolę się udzielasz? Masz jakieś problemy psychiczne to odpuść sobie forum.
  • #29 20925376
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    @Macosmail Nawet sam Hołowczyc kiedyś uczył że na lodzie żaden system, czy najlepsze opony są bez znaczenia, a chyba jemu mogę bardziej ufać niż komuś kto pisze jakieś brednie.
  • #30 20925389
    vorlog
    Poziom 40  
    Parędziesiąt lat temu o ESP/ABS i innych wynalazkach nikt nie słyszał, a ludzie jakoś sobie musieli radzić :)
    Ja bardzo lubię auta z tylnym napędem, nieważne czy z nowoczesnymi bajerami czy bez, ale wyznaję starą sprawdzoną zasadę- jak ślisko, to noga z gazu, powoli i ostrożnie, kontrolując nie tylko auto ale i siebie.
    Póki co żyję, nikomu z sobą włącznie krzywdy nie zrobiłem :)
    V.

Podsumowanie tematu

Dyskusja dotyczy zasadności wyłączania systemu ESP (Electronic Stability Program) w samochodach podczas jazdy zimą na śniegu. Użytkownicy dzielą się swoimi doświadczeniami, wskazując, że ESP może być pomocne w niektórych warunkach, ale w trudnych sytuacjach, takich jak głęboki śnieg czy błoto, może wręcz przeszkadzać, powodując opóźnienia w reakcji pojazdu. Wiele osób zauważa, że systemy kontroli trakcji (TCS) i ABS również mają swoje ograniczenia, a ich skuteczność zależy od warunków drogowych oraz doświadczenia kierowcy. Użytkownicy podkreślają, że w przypadku trudnych warunków, takich jak lód czy zaspy, wyłączenie ESP może być korzystne, a w niektórych sytuacjach lepsze wyniki osiągają samochody bez tych systemów. Wskazują również na znaczenie odpowiednich opon oraz technik jazdy w trudnych warunkach.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA