michal_rybka napisał: A swoją drogą - radzę omijać Gatesa - te paski wyjątkowo nie lubią oleju i one się lubią urywać.
Jedne z lepszych pasków, a teza o tym, że nie lubią oleju, to nie wiem skąd. Pasek jak pasek.
Poza tym, wymiana samego paska...
michal_rybka napisał: Nie mam i nigdy nie miałem żadnych blokad, w DOHC trytkami spinam koła wałków rozrządu dziurkami do siebie, namalowuję na pasku i kołach kreseczki, zdejmuję pasek, przerysowuję kreseczki na nowy pasek, licząc zęby, zakładam tak jak był, naprężając napinacz podczas natykania paska i tyle.
Ograniczyłeś się do jednego typu rozrządu i na razie Ci się udaje, ale do czasu.
Nawet się nie obejrzysz, jak pewnego razu wszystko poza paskiem zacznie się sypać, potem rozrząd odmówi posłuszeństwa, a obwiniony zostanie pasek. Rolki wieczne nie są wieczne, napinacze automatyczne też mają swoją żywotność, a szczególnie kiedy kończy im się zakres i zaczynają obijać się o zderzak. O pompie nie wspominam, która przeważnie jest napędzana z pasa i należy ją traktować jako rolkę, która ma jedynie łopatki z drugiej strony.
Co do blokad, to możesz się zdziwić, jak zaczniesz zmieniać rozrządy w innych autach.
Ustawienia na kreski to rozwiązanie, które powoli odchodzi w zapomnienie.
Co zrobisz, jak koła (wszystkie koła) nie będą miały klinów, znaków albo innych odnośników?
Jak ustawisz rozrząd, gdy ustalenie będzie wymagało blokady, np. za krzywki, a ostatnim etapem będzie dokręcenie kół, które będą osadzone jedynie siłą docisku?
Trytki wystarczały 20 lat temu, a i to nie zawsze.