Dzisiaj pokażę ciekawostkę, którą podrzucił mi znajomy - włącznik światła sterowany przez WiFi (jednak nie bezpośrednio - okazuje się, że wymaga huba) i jednocześnie... zasilany bateryjnie. Tak jest, ten włącznik wymaga podłączenia przewodów sieciowych by móc zapalać i gasić światło, ale jednocześnie wymaga baterii by w ogóle móc działać. Co się dzieje, gdy baterie się wyładują? Dobrze się domyślacie - wtedy tracimy kontrolę nad światłem i już go nie zapalimy.
Zakup Tapo S220
Produkt jest bardzo drogi. Kosztuje jakieś 120 zł. Poniżej zrzut z oferty gdzie był kupowany:
Co mówi o nim sam sprzedawca?
Włącznik nie wymaga przewodu neutralnego... ale przecież to nie uzasadnia wymogu baterii, opisywałem już produkty które i bez baterii pracowały tylko na samym przewodzie L!
Więcej konkretów w opisie nie ma:
Opakowanie:
Ulotka, informacja jak zresetować (10 sekund trzymamy przycisk):
Pełna instrukcja:
Co można tu wyczytać ciekawego?
- przy wymianie baterii nie trzeba odłączać zasilania
- jeśli LEDy migają 3 razy gdy wciskam przełącznik to trzeba wymienić baterie
- baterie to 1.5V AAA/LR03
- aktualizacja operating frequency wskazuje, że sam włącznik, wbrew temu co jest pokazywane w tytule, nie komunikuje się przez WiFi, tylko RF, próżno szukać o tym wzmianki w omawianej ofercie, dopiero w komentarzu można przeczytać, że wymaga on huba:
Wnętrze Tapo S220
Podważamy front by go zdjąć:
Widać slot na baterie i przyciski, w tym mały RESET:
Uwalniamy zaczepy, wyjmujemy płytkę:
Przekaźniki to HF163F-L16, czy to zwykłe przekaźniki?
Chwila, przecież to jest przekaźnik latching:
Nota katalogowa:
Ten przekaźnik nie wymaga cały czas dostarczania energii, on się "zatrzaskuje" w danej pozycji i potem można go "zwolnić" osobnym impulsem. To jest jednak duży plus, bo naprawdę się obawiałem, że te baterie zostaną wyładowane przez jeden dzień przez użycie zwykłego przekaźnika w środku.
Patrzymy dalej:
Wylutujmy koszyk na baterie by wydostać PCB:
PCB:
I teraz obejrzyjmy całe PCB. Elementy tu są naprawdę bardzo małe:
Jakieś TP (Test Points) są, dość dużo ich jest na płytce.
Tu mamy BAT32G133 oraz mniejsze układy, te dwa TFCB T2 to może do przekaźników, po jednym?
BAT32G133 to 32-bitowy ARM:
Ten mniejszy układ obok to pewnie od RF. Widać też antenkę:
Podsumowanie
Miałem ten produkt skrytykować bardziej, ale obecność przekaźników bistabilnych nieco go w moich oczach uratowała. Niestety nawet mimo to, nie jestem pewien, czy wymagania baterii w takim gadżecie na dłuższą metę ma sens? Ciekawe ile one rzeczywiście mogą posłużyć...
W dalszej części spróbuję ten produkt sparować z aplikacją producenta i nieco więcej potestować, chociaż i tak nie podchodzę do tego zbyt optymistycznie. Moim zdaniem wymóg baterii przekreśla sens całej zabawy. Jak sobie to producent wyobraża? Potem ktoś zamieni wszystkie włączniki w domu na takie i będzie kupować np. 12 paluszków i wymieniać je co kilka tygodni albo miesięcy? A może zbyt surowo ten produkt oceniam, jak Wy uważacie?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.
