Jak koledzy wyżej piszą problem nie jest łatwy. Już sama ilość cewek 27 sugeruje niesymetryczny rozkład jak na maszynę jednofazową.
Padła wcześniej propozycja dalszego wykorzystania silnika jako prądnicy trójfazowej zasilającej mostek 6D. Taki odbiór energii wydaje się optymalny, gdyż wykorzystuje pełnię możliwości energetycznych maszyny.
Przemek22tex1 napisał: Czyli jakbym bez rozwijania cewek na każdym uzwojeniu znalazł początek i koniec i podłączał je w szereg, to nic by to nie dało?
Wypadkowe napięcie równe by było 0V (pomijając niewielkie różnice wynikające z ułożenia cewek w żłobkach stojana).
Możesz to łatwo określić rysując 3 przesunięte w fazie o 120° sinusoidy o takiej samej amplitudzie, najlepiej w 3 kolorach.
Jeśli dodasz sobie ich wartości chwilowe w dowolnym momencie to zawsze wyjdzie Ci 0.
Dla zabawy możesz zachwiać naturalną symetrię łącząc w szereg uzwojenia 2 faz w sposób konsekwentny - koniec I z początkiem II; koniec II z końcem III a jako wyprowadzenia potraktować początek I i początek III. Powtarzam - dla zabawy.
Jakieś napięcie pojawi się na wyjściu, ale nie oczekiwane przez Ciebie. To układ trójfazowy, zatem obowiązuje sumowanie geometryczne uwzględniające położenie w czasie (w konkretnej fazie obrotu wału)
Uważam, że jeśli chcesz odzyskać pełnię możliwości silnika jako prądnicy, to najlepszym sposobem będzie pozostawienie go bez zmian, wyprostowanie mostkiem 6D oraz wykorzystanie przetwornicy do uzyskania pożądanego napięcia.