logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Niskie i falujące napięcie ładowania i wymiana akumulatora - co może być nie tak?

Darek.S 03 Lut 2024 21:24 1992 72
REKLAMA
  • #1 20943442
    Darek.S
    Poziom 34  
    Trzy tygodnie temu mój czteroletni akumulator nie odpalił silnika. O.K. było 15 stopni mrozu. Podładowałem i trzy tygodnie jeździłem. Wczoraj odpalił bez problemu ale po krótkiej jeździe już nie. Akurat był dostęp do prostownika to podłączyłem. Mam odczyt napięcia w instalacji ( radio i ładowarka USB) no i zaledwie 10V. Po pół godzinie zapalił. I na kilka krótkich tras to wystarczyło, znaczy odpalałem kilka razy Wieczorem pojechałem do sklepu i kupiłem nowy akumulator. Zmierzyłem rezystancje wewnętrzną mojego starego (8mΩ) i tego nowego (5mΩ). Czyli zdawałoby się wszystko O.K. w szczególności, że nowy miał prąd rozruchowy 100A większy.
    Sprzedawca zmierzył tez obydwa akumulatory nie tanim przyrządem i znowu wszystko się zgadzało z tym, że ten stary był mocno nienaładowany. Co nie dziwne bo ładowany był prądem 5A może pół godziny a potem przejechałem kilkanaście kilometrów kilka razy odpalając silnik. Rozmawialiśmy ze sprzedawcą czy ładowanie jest O.k ale jak spoglądałem wcześniej na pomiar napięcia w instalacji to przeważnie bywało 14,7V choć bywało i 13,1. Stale na to z oczywistych względów nie patrzyłem.
    Dla spokoju zdecydowałem się na nowy a stary zdałem.
    Niskie i falujące napięcie ładowania i wymiana akumulatora - co może być nie tak?
    Dzisiaj siłą rzeczy częściej spoglądałem na napięcie i widzę, że przeważnie to
    13,1 do 13,4V ale bywa, ze jest nawet 15 i to, co ciekawe wyższe jest przy niskich obrotach.
    Odzyskałem zatem stary akumulator by porobić dokładniejsze testy.
    Wcześniej aby podładować nowy podłączyłem go do prostownika automatycznego MW-SC4F (bez odpinania akumulatora z instalacji). No i tu pierwsze zdziwienie bo stosunkowo szybko napięcie osiągnęło 14,4V i prostownik wyłączył ładowanie.
    Po wyłączeniu tylko 12,5V na wyświetlaczu. Podłączyłem pod niego zatem stary akumulator i zachowanie podobne. Chwila ładowania i wyłącza.
    I potwierdziły to pomiary prądu i napięcia na samym akumulatorze.
    Hmm... myślę sobie MW-SC4F popsuty. Był zakupiony do kosiarki i akumulator żelowy do niej o pojemności 5Ah ładował się kilka godzin w trybie motocyklowym (0,8A). Potem następowało wyłączenie a napięcie oscylowało na poziomie około 13V o ile dobrze pamiętam. Jak napięcie spadało poniżej 12,5V ( znowu mogę się mylić co do dokładnej wartości) prostownik rozpoczynał doładowanie.
    Tym razem jest inaczej. Podpinam zatem stary akumulator pod zasilacz laboratoryjny. Najpierw DPS3505 (impulsowy) potem pod DF1730SB5A (liniowy).
    Z identycznymi rezultatami. prąd przez chwile duży a potem maleje do 0,5A a napięcie na akumulatorze 14,4 lub ciut wyższe. Prąd się utrzymuje bo zasilacze w odróżnieniu od MW nie wyłączają ładowania.
    Jak dla mnie Mega dziwne bo przy rozładowanym akumulatorze prąd powinien być długo wysoki. I jak dawno temu zdarzało się ładować mi akumulatory tak właśnie było. O.K w przypadku bardzo zużytego akumulatora mogłoby tak być. Mała pojemność to i szybko się ładuje. Ale mój stary po krótkim podładowaniu kilka razy bez problemu odpalał silnik (rezystancja wewnętrzna i pomiar prądu rozruchowego tez w normie...) a jak podłączyłem MW-SC4F do nowego zachowanie też podobne. Filmy pokazują jak to wyglądało na początku i po godzinnym ładowaniu (prądem zaledwie 0,5A).
    Oczywiście następnym razem podłącze pod zasilacz laboratoryjny i nowy akumulator ale już nie teraz...
    Czy ktoś może odpowiedzieć co jest grane? Z akumulatorami kwasowymi mało miałem do czynienia ale te stare tak się nie zachowywały. Chyba, że ja robię jakiś błąd w pomiarach w co wątpię...
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 20943461
    LEDówki
    Poziom 42  
    To nic dziwnego. Zakładasz błędnie, że ta bateria ma pełną pojemność, więc czas jej rozładowania i ładowania będzie długi. Faktycznie bateria może mieć np. 50% pojemności, albo mniej. Na jedno lub dwa kręcenia rozrusznikiem wystarczy w temperaturze 20 stopni. W niższej nie wystarczy. Gdy bateria osiąga 14,4V to jest naładowana w ok. 70%. Trzeba ją potrzymać kilkanaście godzin na takim napięciu i po co najmniej godzinie od zakończenia ładowania zmierzyć napięcie. 12.6V świadczy o naładowaniu w granicach 75%-80%. 12,8 lub 12.9V świadczy o pełnym naładowaniu.
    Ładowanie prądem C/10 do napięcia wyższego niż 14,4V powoduje spływ masy czynnej i później zwarcie wewnątrz baterii, co się objawia spadkiem napięcia o dwa wolty na każdy akumulator w baterii. W baterii samochodowej masz 6 akumulatorów połączonych szeregowo.
    W języku kierowców bateria będzie nazywana akumulatorem. Akumulator celą (teraz modne jest ogniwo). Ludzie lubią sobie utrudniać i wymyślać koło na nowo.
    W starej baterii może być problem z brakiem elektrolitu. Może go widać przez obudowę, może da się ściągnąć klapkę z korkami, może obudowa jest nierozbieralna i trzeba będzie wiercić.
    Przyczyną problemów może być regulator napięcia alternatora. Nie powinno ono rosnąć powyżej 14.5V w temperaturze 20 stopni Celsjusza czy nawet 5 stopni Celsjusza. 15V mogło się przyczynić do ubytku wody z akumulatorów starej baterii.
  • REKLAMA
  • #3 20943488
    Darek.S
    Poziom 34  
    LEDówki napisał:
    Zakładasz błędnie, że ta bateria ma pełną pojemność

    Nic podobnego.
    Darek.S napisał:
    O.K w przypadku bardzo zużytego akumulatora mogłoby tak być. Mała pojemność to i szybko się ładuje. Ale mój stary po krótkim podładowaniu kilka razy bez problemu odpalał silnik (rezystancja wewnętrzna i pomiar prądu rozruchowego też w normie...)

    Nie zakładam, że ma pełną pojemność, ale nie tak niską, by po kilku sekundach prąd zmalał tak drastycznie. W tej sytuacji pojemność musiałaby być ekstremalnie niska (5A razy kilka sekund...). A bateria nadal się ładuje, tylko już prądem 0,01C, ale po godzinie napięcie po wyłączeniu jest już wyższe, co widać na filmie. W najbliższej chwili sprawdzę, jak na laboratoryjnym zachowuje się nowy akumulator.
    Tu oczywiście nie chodzi o uratowanie starej baterii (mam wszak nową), ale o pewien rozwój...
    LEDówki napisał:
    Przyczyną problemów może być regulator napięcia alternatora. Nie powinno ono rosnąć powyżej 14.5V w temperaturze 20 stopni Celsjusza czy nawet 5 stopni Celsjusza. 15V mogło się przyczynić do ubytku wody z akumulatorów starej baterii.

    No własnie. 14,7 obserwuje od dawna i chyba nawet zgłaszałem ten problem na gwarancji. W szczególności, ze po roku wymieniono mi akumulator na nowy właśnie w jej ramach. Tyle, ze później juz nie drazyłem tego tematu a rok temu gwarancja sie skończyła ( miałem przedłuzona do 4 lat

    Dodano po 6 [minuty]:

    LEDówki napisał:
    15V mogło się przyczynić do ubytku wody z akumulatorów starej baterii.

    Coś jest na rzeczy... Pochlupałem elektrolitem (terapia wstrząsowa) i prąd wzrósł do 600 mA.
    Niedługo mam przegląd (niestety pogwarancyjny) i zwrócę na to uwagę. Do tego czasu będe chyba jeżdził na starej baterii.
  • Pomocny post
    #4 20943527
    Michał_74
    Poziom 31  
    Witam.
    Darek.S napisał:
    13,1 do 13,4V ale bywa, ze jest nawet 15 i to, co ciekawe wyższe jest przy niskich obrotach


    Sprawdź jeszcze kondycję alternatora. A konkretnie szczotek i pierścieni ślizgowych.
    Kiedyś grzebałem w starym fordzie i podobny efekt. Pierścienie miały rowki i przetarcia w miedzi do samego izolatora.
    Wyłapał i pokazał to dopiero fachowiec od regeneracji alternatorów.

    Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    #5 20943528
    LEDówki
    Poziom 42  
    Zdecydowanie lepiej dobijać starą baterię niż nową. Przy okazji - nowa bateria magazynowana w domu dostała zwarcie po 2 dwóch latach... Baterie montowane przez producenta samochodu wytrzymują dłużej - znam przypadek 9 lat, ale samochód jeździ rzadko i na długich trasach. Częste rozruchy i krótkie jazdy, szczególnie zimą, szybko wykańczają akumulatory. Dlatego lepiej nowe badziewia trzymać pod napięciem 14,4V po zakończeniu jazdy przez kilkanaście godzin (zalecenie VARTA) aż prąd spadnie do wartości C/200. Rysunki i opis Link.
    Starą baterię możesz spróbować rozładować prądem dwudziestogodzinnym i zmierzyć czas jaki upłynie do spadku napięcia baterii do 10,5V (całkowite rozładowanie). Zabierze to sporo pojemności, więc możesz też rozładowywać do czasu osiągnięcia 50% pojemności czyli do napięcia 12,06V. Ze wzoru C [Ah]=T[h]*I[A] wyliczasz pojemność.
  • #6 20943540
    user64
    Poziom 33  
    Sprawdź lepiej alternator, bo nowy aku skończy równie szybko odpalanie auta.
  • #7 20943618
    Jarzabek666
    Poziom 40  
    Michał_74 napisał:
    Witam.
    Darek.S napisał:
    13,1 do 13,4V ale bywa, ze jest nawet 15 i to, co ciekawe wyższe jest przy niskich obrotach


    Sprawdź jeszcze kondycję alternatora. A konkretnie szczotek i pierścieni ślizgowych.
    Kiedyś grzebałem w starym fordzie i podobny efekt. Pierścienie miały rowki i przetarcia w miedzi do samego izolatora.
    Wyłapał i pokazał to dopiero fachowiec od regeneracji alternatorów.

    Pozdrawiam.


    Nie wiemy co to za auto, ładowanie 15V tez jest normalne w samochodach. Wiec z tym alternatorem to bym się wstrzymał bo za niedługo się okaże że to samochód z kodowaniem na akumulatory AGM..
  • #8 20943633
    Darek.S
    Poziom 34  
    Michał_74 napisał:
    Sprawdź jeszcze kondycję alternatora. A konkretnie szczotek i pierścieni ślizgowych.
    user64 napisał:
    Sprawdź lepiej alternator, bo nowy aku skończy równie szybko odpalanie auta.
    LEDówki napisał:
    Zdecydowanie lepiej dobijać starą baterię niż nową.
    Darek.S napisał:
    Niedługo mam przegląd (niestety pogwarancyjny) i zwrócę na to uwagę. Do tego czasu będe chyba jeżdził na starej baterii.

    naturalnie po uzupełnieniu elektrolitu i doładowaniu na full
    Tak to teraz wygląda po ponad dwugodzinnym ładowaniu prądem 0,01C ( bo większy nie idzie a chyba powinien)
    Niskie i falujące napięcie ładowania i wymiana akumulatora - co może być nie tak?
    Jak widać elektrolit w miarę czysty a chlupałem...
    Swoją drogą to ile uzupełnić?
    Po założeniu starej zrobię testy ładowania nowej na laboratoryjnym...

    Dodano po 4 [minuty]:

    Jarzabek666 napisał:
    Nie wiemy co to za auto,

    Dacia Logan MCV Kombi. Z maja 2017 r. Kupione w styczniu 2018. Ostatni egzemplarz z silnikiem 1,2 cztery garnki i brak turbo. Idealny do zagazowania co uczyniłem jeszcze w salonie by nie tracić przedłużonej 4-ro letniej gwarancji.
    Specjalnie po nie jechałem do Rybnika. następca to już "Downsizing" 3 garnki 0,9 pojemności i Turbo... No i wiecej mocy kosztem trwałości silnika.
    Długo stało na placu i jak je kupiłem akumulator był prawie całkowicie rozładowany. Po roku z hakiem padł i zmieniałem na gwarancji.
    Obecnie ma 65 kkm przebiegu.
  • Pomocny post
    #9 20943659
    Jarzabek666
    Poziom 40  
    Nie znam dokładnie w tym aucie ale jest z nowszych zapewnie i ma system inteligentnego ładowania przyjrzał bym się temu czy w tym modelu nie resetuje się wymiany akumulatora.
  • REKLAMA
  • #11 20943678
    Michał_74
    Poziom 31  
    Witam.
    Wody lało się zawsze około 0,5 do 1,5cm powyżej linii górnej płyt.
    Ostatnio gdzieś tu na elektrodzie ktoś mądry napisał że na wodę w sklepach trza uważać. Powszechna jest demineralizowana i zawiera jednak jakieś szczątkowe śmieci a czystej destylowanej się powinno używać.
    Czytając to patrzyłem w marketach na półkach i faktycznie ta demineralizowana czasem w bańkach ma jakieś fleje na dnie. Warto może na to zwrócić uwagę?
    Pozdrawiam.
  • #12 20943685
    Darek.S
    Poziom 34  
    Michał_74 napisał:
    a czystej destylowanej się powinno używać.

    No tak tylko gdzie taką kupić. Bimbru nigdy nie robiłem i aparatury nie mam.
    30 lat temu w laboratorium diagnostycznym gdzie pracowała moja mama była destylarka...
    Ale mysle, ze w tym przypadku nie ma to wiekszego znaczenia. Mam już nowy z zabawy ze starym na zasadzie
    Darek.S napisał:
    Tu oczywiście nie chodzi o uratowanie starej baterii (mam wszak nową), ale o pewien rozwój...
  • #13 20943686
    LEDówki
    Poziom 42  
    5 mm ponad płytę wystarczy. Jak za dużo wlejesz, to wypchnie elektrolit przez odpowietrzniki, a kwas będzie żarł półkę baterii.
    Wodę destylowaną możesz kupić w dziale motoryzacyjnym, może w sklepie kolonialnym, może na stacji paliw. Sklepy motoryzacyjne też taką mogą mieć.
  • Pomocny post
    #14 20943694
    Michał_74
    Poziom 31  
    Tylko zasłyszane wiec nie wiem ile w tym prawdy.
    Wodę destylowaną produkują suszarki do prania jako odpad.
  • #15 20943787
    Darek.S
    Poziom 34  
    No mamy suszarkę... Rzeczywiście będzie to woda destylowana pytanie tylko czy wystarczającej jakości?

    Dodano po 2 [godziny] 47 [minuty]:

    No i jasność. Po dolaniu "wody destylowanej" z suszarki spadła naturalnie gęstość elektrolitu do takiej gdzie areometr pokazywał już, że aku rozładowane. W żaden sposób prądu ładowania to nie zwiększyło. Wyjąłem nowy akumulator i sprawdziłem ładowanie . Dobrą chwilę były 4A a po kilkunastu minutach spadło do dwóch. zatem nowy akumulator ładowanie przyjmuje. Pojeżdżę jeszcze ile się da na starym , żeby sprawdzić to ładowanie a nowy będę woził w bagażniku, żeby w razie całkowitej padaki był na zmianę.
  • #16 20943971
    user64
    Poziom 33  
    Zawsze możesz wymienić elektrolit w starym. Elektrolit można kupić w sklepach/hurtowniach chemicznych jak np. Chemia Łódź.
  • Pomocny post
    #17 20944039
    LEDówki
    Poziom 42  
    Potrzymaj tę starą baterię pod napięciem 14,4V aż prąd bardzo spadnie. Można ją męczyć ładowaniem prądem C/10 do napięcia 15,6V lub 16,2V, ale będzie mocno gazować i kruszyć płyty. Gdy nie ma pośpiechu, to trzeba ładować zgodnie z zaleceniami wytwórcy baterii.
  • #18 20944534
    Darek.S
    Poziom 34  
    user64 napisał:
    Zawsze możesz wymienić elektrolit w starym.

    W to już nie będę wchodził, bo jest nowa. Ale rzeczywiście mogę ładować napięciem 14,4 czy nawet 14,5V do oporu.
    Dzisiaj trochę pojeździłem i pomimo rozładowania prąd rozruchowy O.K. i pali od kopa. Bez ładowania jest 12V, przy odpalaniu spada do 11-tu. I to by się zgadzało. Nie wiem, jaki jest prąd rozruchowy alternatora Dacii, ale zakładając te 8mOm wychodzi, że 125 A. Bateria zatem daje duży prąd, tylko go nie przyjmuje podczas ładowania.

    Dodano po 32 [minuty]:

    Ale jaja...
    Niskie i falujące napięcie ładowania i wymiana akumulatora - co może być nie tak?
  • REKLAMA
  • #19 20944697
    LEDówki
    Poziom 42  
    I niech się ładuje. C/200 dla 60Ah daje 0,3A. Jak spadnie do tej wartości, to możesz uznać, że jest naładowany.
  • #20 20944712
    Darek.S
    Poziom 34  
    Darek.S napisał:
    Ale jaja...

    Najwyraźniej podczas jazdy elektrolit się wymieszał, a i nie bez znaczenia jest fakt, że był ładowany z alternatora, czyli prądem nazwijmy to impulsowym, a w każdym razie nie stałym. Kiedyś były projekty ładowarek regenerujących akumulatory. Polegało to na tym, że akumulator był w jednym impulsie ładowany, a w drugim rozładowywany, przy czym naturalnie ładowanie przeważało. jak widzę są podobne rozwiązania do kupienia i teraz https://www.sonarsklep.pl/ladowarka-ultipower...rocesorowa-regeneracja-akumulatora-p-703.html
  • #21 20944741
    Michał_74
    Poziom 31  
    Witam.
    Teraz zwróciłem uwagę - (albo nie było albo mi nie załadowało wtedy zdjęć)
    Post #8 zdjęcia aerometrów 6 ostatni (pierwszy z prawej) ma mniejszą gęstość i ciemniejszy elektrolit. Ta cela już pada - reanimacja trupa na kilka dni -, parę tygodni i nic więcej - pójdzie zwarcie na niej na koniec. Proces ten przyśpieszy wstrząsanie akumulatorem. Czyli normalna eksploatacja auta.
    Ale to dla autora i tak już zabawa, więc liczymy na relacje z tego.
    Pozdrawiam.
  • #22 20944968
    user64
    Poziom 33  
    Ale zdajesz sobie sprawę, że butelka 1l elektrolitu jest tańsza niż 1l butelka wody demineralizowanej? Poważnie tak jest. ;) Nie wiem ile wynosi marża na tą wodę, ale strzelam że milion procent. ;)
  • #24 20945180
    Michał_74
    Poziom 31  
    user64 napisał:
    Nie wiem ile wynosi marża na tą wodę, ale strzelam że milion procent

    Coś w tym jest.
    Znam pana który trzepie na tym interes. A czyste H2O pobiera ze spustu kondensatu na elektro-ciepłowni - jako produkt uboczny (część wykorzystują dalej ale nadmiar odsprzedają).
    Koszt 1m3 czyli takiego mauzera z własnym odbiorem to niespełna 20zł
    Do tego przewóz 6 "kostek" na odległość około 5km, butelkowanie i sprzedaż.
    Wedle obrazka załączonego tak przypuszczam bo nie znam dokładnie tej ekonomii. Z 6 baniek po 5 litrów to koszt całości - reszta to zysk czystej postaci, no i podatki ale to inna sprawa.
  • #25 20945213
    user64
    Poziom 33  
    Nic nie zmyślam, elektrolit w sklepie wymienionym wcześniej kosztuje 3,5zł za 1l, a teraz kup na stacji niech będzie Orlen litr wody. Sam się przekonasz.
    Dlatego ja wymieniam elektrolit w całości, zamiast dolewać wody po kilku latach.
  • #26 20945255
    Darek.S
    Poziom 34  
    O.K. Ale co z gęstością. Jeśli akumulator jest już zasiarczony gęstość jest mała i wlanie elektrolitu o dużej gęstości chyba zaszkodzi. Pamiętam jak byłem dzieckiem Tata odsiarczał akumulatory. No cóż były to czasy gdzie coś kupić było naprawde ciężko.
    Otóż proces polegał na ładowaniu akumulatora na full, wylaniu części elektrolitu i zalaniu woda destylowana. Po czym znowu ładowanie. I tak kilka razy.
    Następnie wylewało się cały elektrolit i zalewało takim o nominalnej gęstości.
    tak to chyba wyglądało o ile coś nie pokręciłem.
    Z nieco późniejszych czasów gdy już miałem Malucha pamiętam cudowne preparaty do akumulatorów. Jeden miał nazwę Ras1 z niezłą babką na buteleczce...
  • #27 20945274
    LEDówki
    Poziom 42  
    Jak nie pomoże mu ładowanie, to już nic mu nie pomoże poza przetopieniem. W Pakistanie jest taka manufaktura, w której przetapiają stare płyty akumulatorów, robią nowe, wkładają w nowe obudowy, zalewają nowym elektrolitem i już jest nowa bateria akumulatorów. Stary elektrolit wylewają do rzeki. Ekologia pełną gębą. Pakistańczycy mają tanie nowe baterie rozruchowe, Niemcy mają reportaż, który z rozdziawioną gębą oglądają młodzi (to tak się da przetopić stare w nowe?) i wszyscy są zadowoleni oprócz sprzedawców nowych akumulatorów (w gruncie rzeczy baterii akumulatorów 6S lub 12S).:D
  • #28 20945282
    Michał_74
    Poziom 31  
    user64 napisał:
    Dlatego ja wymieniam elektrolit w całości, zamiast dolewać wody po kilku latach.


    No niestety. Lata pracowałem przy bateriach kwasowych. I to nie jest dobry pomysł. Wręcz zabójstwo do akumulatora.
    W latach powojennych aż gdzieś do lat 80 istniało jakieś dziwne przekonanie wśród kierowców że dolewali kwasu na zimę żeby zwiększyć gęstość i lepiej niby miał pracować akumulator- kompletna bzdura a nawet pogarszało to warunki baterii.
    Tylko jedna wiodąca myśl - pomyśl podczas pracy czyli ładowania i rozładowywania akumulatora. On gazuje - a właśnie gazuje i odparowuje czyste H2O.i częściowo H2 oraz O2 ale to w śladowych ilościach choć nieźle może narozrabiać przy dostarczeniu inicjału w postaci iskry.
    Kwas zostaje. I dlatego tylko uzupełniamy samą wodę. Elektrolit jako mieszanina kwasu siarkowego z woda wchodzi w reakcje z płytami ołowiowym. Konkretnie związki siarki i ołowiu robią przysłowiowy prąd.
    Jak zlejesz elektrolit z "gotowego akumulatora i nalejesz nowego zmieniasz skald gęstościowy tej nowej mieszaniny.
    Akumulator o niskiej gęstości elektrolitu jak i o dużej (ponad normy) łatwo zasiarczyć i zniszczyć. Opad materiału z płyty ujemnej - to ta z czystym ołowiem. Dodatnia ma płyty z tlenku ołowiu.
    Kolor ciemno szary elektrolitu to objaw zasiarczenia czy spływu płyty ujemnej. Przyszłe zwarcie celi.
    Zaś kolor brunatny to problem z płytą dodatnią i zbyt wysokim napięciem ładowania.
    I święta zasada - akumulator ołowiowy w swoim życiu nie może przekraczać temperatury wewnętrznej 45*C.
    Ktoś powie że pod maską jest cieplej tak ale akumulator ma swoja wielką pojemność cieplną i nie nagrzeje się od "czegoś" do tych temperatur.
    Ale idąc tym tropem wiele marek aut ma obudowane akumulatory i powietrze z ich obudowy idzie wprost do kolektora ssącego w celu chłodzenia i "zjedzenia" gazów.
    Inne marki budują akumulatory w bagażnikach czy pod tylnymi kanapami - tam jest chłodniej.
    Pozdrawiam.
  • #29 20945331
    user64
    Poziom 33  
    Ja nie dolewam kwasu, a wymieniam. I z moich obserwacji to przedłuża im życie i to znacznie.
  • #30 20945353
    Michał_74
    Poziom 31  
    Czy wlejesz 5 kropel kwasu 99,8% czy wymienisz cały elektrolit toto samo - nie potrzebna a wręcz niszcząca praktyka.

    Pamiętacie preparaty baterwit czy inne pochodne cuda? to było to samo co Ty robiłeś dodatkowa porcja kwasu w postaci skoncentrowanego elektrolitu. Poprawa jaką widzisz to placebo. Działa kilka dni czasem miesiąc i przychodzi lato i wszystko działa. W lecie akumulator często nawet trup - żyje. Przychodzi wrzesień ciut chłodniej i lipa. Agonia odwleczona w czasie do jesieni.
    Amerykańskie cuda z czerwonym winem jeszcze lepsze. Ile to zabiło akumulatorów :D
    Dodam że amerykany w 90% nie mają kwasowych a normalne pudło z ogniwami NiCd - tak stosy mikro paluszków zgrzane.
    U nas tez są popularne ale mało akumulatory zasadowe NiCd. Inne alternatory potrzebne. Żeby dobrze żyło a takim podstawowym organoleptycznym zauważeniem to przy 12V nie 6 a 10 cel. I też się dolewa czyste H2O Niestety gorzej znoszą zimę. Mniejsze prądy chwilowe - czyli dla aut rozruchowe, wyższa cena. Ale za to żywotność nawet o 100% dłuższa.
    Akumulatory powszechne wśród jednostek pływających tylu jachty i inne.

Podsumowanie tematu

Użytkownik zgłasza problemy z akumulatorem w swoim samochodzie Dacia Logan MCV, który nie odpalał silnika w niskich temperaturach. Po wymianie akumulatora na nowy, użytkownik zauważył, że napięcie ładowania oscyluje wokół 14,3V, co sugeruje, że alternator może być przyczyną problemów. W dyskusji poruszono kwestie dotyczące kondycji akumulatorów, ich pojemności, rezystancji wewnętrznej oraz wpływu naładowania na ich żywotność. Użytkownicy sugerują sprawdzenie alternatora, a także podkreślają znaczenie odpowiedniego ładowania akumulatorów oraz ich konserwacji, w tym uzupełniania elektrolitu. Wskazano również na różnice w jakości akumulatorów różnych marek oraz ich wpływ na trwałość.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA