logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Dlaczego wyjęcie i włożenie bezpiecznika przywróciło wspomaganie w Fiat Panda 1.2?

jackes 06 Lut 2024 09:09 1929 15
  • #1 20947399
    jackes
    Poziom 4  
    Miałem awarię wspomagania fiat panda 1.2. Przeszukałem internet i znalazłem taką poradę- cytuję: "Jeżeli potrzebujesz awaryjnie dojechać to wypinasz bezpiecznik 60A pod maską i odpalasz silnik. Po minucie wpinasz bezpiecznik i masz wspomaganie. " Moje pierwsze pytanie - dlaczego to zadziałało? Dlaczego wyjęcie bezpiecznika F5, odpalenie samochodu i następnie wpięcie po ok. minucie tegoż bezpiecznika załatwiło sprawę nie tylko doraźnie ale jeżdzę już drugi dzień i kręcę kierownicą i jest ok. A przez dwa ostatnie dni minimalny ruch kierownicy za każdym razem powodował wyłączenie wspomagania i zapalenie kontrolki. Moje drugie pytanie - na ile jest to rozwiązanie doraźne? Czy to oznacza, że wymianę czujnika skrętu, sterownika i innych części odpowiedzialnych za wspomaganie mogę wykluczyć a naprawa powinna polegać na demontażu i ich sprawdzeniu? Bo jednak w tym momencie działają. W innym przypadku jak pójdę do mechanika to pewnie będzie ich wymiana? Proszę pominąć w wyjaśnieniu problemu sprawę podpięcia samochodu pod komputer i błędów C1001, C1002. Chcę się tylko dowiedzieć dlaczego wypięcie bezpiecznika F5 doraźnie naprawiło problem. (Jestem prawnikiem, nie mechanikiem elektronikiem i myślę jak prawnik, ale od wielu lat lubię usuwać awarię sam w swojej pełnoletniej pandzie climbing wyprodukowanej w Polsce.)
  • Pomocny post
    #2 20947576
    decybel91
    Poziom 42  
    Tylko wymiana czujnika kąta skrętu ostatnio to robiłem MUSI być orginalny czujnik na Allegro za 305PLN, od sprzedawcy z największą sprzedażą tego czujnika.W tym przypadku po kasowaniu błędu przez komputer diagnostyczny układ działał jeszcze 2-3dni.
    Wyjęcie bezpiecznika resetuje pamięć wewętrzną sterownika EPS i niejako przywraca go do fabrycznych nastaw jak czasem telewizor czy telefon - ot elektronika.
  • #4 20947762
    Telo
    Serwisant RTV
    Błąd powrócił, miałem kiedyś Fiata Punto i też zapalały się stringi od wspomagania, ale tam naprawa chwilowa polegała na zgaszeniu i ponownym uruchomieniu silnika samochodu na jakiś czas. Głównie psuło się, gdy było wilgotno na dworze.
    Były zimne luty albo przekaźniki do wymiany, nie wiem jak jest w Pandzie, prawdopodobnie tak jak kolega wyżej napisał, czujnik skrętu do wymiany plus adaptacja.
  • #5 20947825
    jackes
    Poziom 4  
    Pandę mam od 18 lat. Od samego początku kontrolka kierownicy zapalała mi się kilka do kilkunastu razy w roku z reguły bez utraty wspomagania. Tak na 100 włączeń kontrolki kierownicy ok. 2 razy traciłem wspomaganie. Wygaszenie kontrolki tak jak piszesz - wyłączenie silnika odczekanie około 6-7 sekund do momentu charakterystycznego "kliku" (chyba przekaźnika bądź sterownika) i wszystko wracało do normy. Również w przypadku utraty wspomagania. Tydzień temu niestety zapalenie kontrolki kierownicy było już połączone z awarią kierownicy. Wyłączenie silnika nie wymuszało charakterystycznego kliku po kilku sekundach. Nie pomogło doładowanie akumulatora, sprawdzenie alternatora i kabli. Styki czyściutkie w kostce, bezpieczniki F5, F24, F42 ok. Zobaczymy co dalej. Na razie wspomaganie mam i poznałem doraźny sposób eliminowania awarii.
  • #6 20948677
    Michał_74
    Poziom 31  
    Witam.
    Tam są zawsze 3 problemy.
    Słaby naciąg paska osprzętu - zużyty, padający akumulator - często pomaga.
    Jeżeli nie pomoże to rozebrać samo wspomaganie w miejscu gdzie wchodzą przewody do obudowy wspomagania- jest tam płytka drukowana i w niej wlutowane przewody - poprawić luty.
    Mało kiedy ale zdarza się - padnięte przekaźniki wewnątrz układu wspomagania. Tego jeszcze nie robiłem bo nie trafiłem takiego pajeta.
    Wymiana potencjometru położenia kierownicy - elektromechanicy często to robią i za 2 dni ten sam objaw. Uwaga - to jak już to trzeba umieć wymienić - łatwo można zepsuć i rozstroić przez nieumiejętne odblokowanie tulei montażowej.
    Pozdrawiam.
  • #7 21089573
    jancio1973
    Poziom 13  
    Ani naciąg paska,ani luty.... Przecież tam jest samonapinacz, gdyby był aż tak wyciągnięty pasek, to by piszczał, a nie wyłączał wspomaganie. Zimne luty to były w Puntach, w Pandzie już nie ma z tym problemu. Jeśli nie ma problemów z zasilaniem wspomagania to tylko czujnik skrętu.
  • #8 21089893
    Michał_74
    Poziom 31  
    Witam.
    jancio1973 napisał:
    Przecież tam jest samonapinacz


    Ale ten potrafi się zepsuć, zużyć lub być niepoprawnie nawet zabudowany. Kto grzebie przy autach te widział różne już cuda. Pasek też się zużywa..
    Nowoczesne lutowania te niby bez ołowiu- nie wnikam. Po prostu się starzeją szybciej.
    "Naprawiłem" kilka aut tym sposobem i żyją. W żadnym jeszcze nie wymieniałem potencjometru położenia kierownicy. Ale mogę się mylić.
    Ważne żeby w autach ze wspomaganiem elektrycznym czy elektryczno-hydraulicznym zbadać na samym początku waśnie ładowanie pod obciążeniem maksymalnym oraz kondycję akumulatora. Masy i przewody zasilające. Tam znikome spadki napięć robią poważne problemy w funkcjonowaniu układu wspomagania.
    Pozdrawiam.
  • #9 21090203
    jancio1973
    Poziom 13  
    Wszystko się zgadza, ale oprócz tego paska.... Przecież gdyby się ślizgał to było by to słychać, zwłaszcza przy dużym obciążeniu,kiedy są włączone światła, dmuchawa, szyba ogrzewana, lub zaraz po uruchomieniu kiedy akumulator bierze dużo prądu. Gbyby w takiej sytuacji wyłączało się wspomaganie, to sprawa oczywista-spadki napięcia spowodowane ślizganiem paska. Jeśli natomiast nic takiego się nie dzieje, a ja nawet świateł głównych w dzień nie używam, bo mam dzienne ledy, i wspomaganie wyłącza mi się zazwyczaj kiedy temperatura jest w okolicach zera, przy lekkim skręceniu kierownicy(na rondzie), to nie uwierzę w teorie o pasku...
  • #10 21090224
    sq3evp
    Poziom 36  
    Michał_74 napisał:
    Ale mogę się mylić.
    Ważne żeby w autach ze wspomaganiem elektrycznym czy elektryczno-hydraulicznym zbadać na samym początku waśnie ładowanie pod obciążeniem maksymalnym oraz kondycję akumulatora. Masy i przewody zasilające. Tam znikome spadki napięć robią poważne problemy w funkcjonowaniu układu wspomagania.
    Pozdrawiam.

    To samo jest w aucie co ma dodatkowo skrzynie dwusprzęgłową - tam też wszystko na prąd działa i akumulator jest ważny. Przy słabym akumulatorze pojawiają siębłed skrzyni, ponieważ nie ma prądu do sterowania.
    Jego stan no i stan instalacji - tak jak piszez masy i mocowania szczególnie te gdzie płynie duży prąd.
  • #11 21090352
    Michał_74
    Poziom 31  
    Witam
    Do autora. W pasek nie wierzysz, kolega wyżej sugerował czujnik skrętu. W niego wierzysz. Wymieniłeś?
    Piszesz i problemie w okolicach zera stopni Celsjusza czyli elektronika, alternator i akumulator. Mierzył go ktoś przynajmniej zwykłym multimetrem?
    O specjalistycznym mierniku nawet nie wspominam bo to już za dużo na autora.
    Przepraszam za uszczypliwość ale autor szuka złotego środka na naprawę nic nie robiąc.
    Pozdrawiam
    P.S. Nie wszystkie paski zużyte puszczą.
  • #12 21090382
    jancio1973
    Poziom 13  
    Chyba nie czytałeś dokładnie, bo to ja sugerowałem czujnik, a kolega od paska opisywał jakieś bajki. Ty potrafisz być tylko uszczypliwy jak widać, bo nie wiesz co sprawdzałem, a wyciągasz jakieś wnioski na podstawie swojej wyobraźni chyba...., voltomierz to ja mam wpięty cały czas w samochodzie, nie ma żadnych spadków napięć, alternator utrzymuje napięcie w całym zakresie obrotów i obciążenia, akumulator profilaktycznie podmieniłem na nowy chociaż stary jeszcze odpalał silnik bez problemu. Wspomaganie mimo to wyłączy się co jakiś czas w najmniej spodziewanym momencie i tak już od kilku lat. Nie, nie wymieniłem czujnika, bo w mojej ocenie nie jet to jednak jego wina, czasem też szwankują centralki, ale nie będę się w to bawił i naciągał na koszta. Usterka się nie powiększa, z taką go kupiłem i z taką go sprzedam. Zabrałem zdanie tylko dlatego,że nie wierzę w bajki o cicho ślizgających się paskach, które powodują aż takie spadki napięcia ładowania, bez praktycznie żadnego obciążenia alternatora(jak jadę na wprost to wspomaganie przecież nie pobiera żadnego prądu). Ty też nic mądrego nie wymyśliłeś, więc może daruj sobie dalsze dywagacje...
  • #13 21091164
    Michał_74
    Poziom 31  
    Witam.
    A więc tak. Masz woltomierz wpięty cały czas - w gniazdo zapalniczki?
    Raczej tak.

    Podepnij jeden miernik wprost do modułu wspomagania a drugi na akumulator i zobacz różnice w woltach. Tam rozchodzi się dokładnie o ułamki wolta. 13,2V i mniej i zaczynają się problemy.

    jancio1973 napisał:
    Nie, nie wymieniłem czujnika, bo w mojej ocenie nie jet to jednak jego wina, czasem też szwankują centralki, ale nie będę się w to bawił i naciągał na koszta. Usterka się nie powiększa, z taką go kupiłem i z taką go sprzedam


    Czyli chcesz ale jednak nie chcesz.
    Nie zapomnij podczas sprzedażny tej usterki wpisać w umowie bo kupujący może narobić problemu z wadą ukrytą. O której jednak wiesz.
  • #14 21091457
    jancio1973
    Poziom 13  
    Wyobraź sobie, że też na to wpadłem i na module wspomagania jest prawie tyle samo co na akumulatorze(identycznie nigdy nie będzie, ale zakładam że o tym też wiesz...) Dziękuję też za rady odnośnie sprzedaży, w mojej umowie kupna też nie było o tym wzmianki, a nie sądzę, żeby sprzedający o tym nie wiedział, jednak nie zwróciłem samochodu ani nie dochodziłem swoich praw w Sądzie, więc i tym razem jakoś to będzie...

    Dodano po 1 [godziny] 29 [minuty]:

    P.S. Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem wyraźnie w poprzednim poście, że zabrałem głos tylko dlatego, że nie mogłem czytać "porad" w stylu "pasek się ślizga", itp. Nie szukam porady dla siebie, bo jak też już wspomniałem, jeżdżę z tym kilka lat i po pewnym czasie postanowiłem, że daję sobie z tym spokój, skoro usterka się nie nasila, wiem jednak z własnych doświadczeń że to na pewno nie pasek.....
  • #15 21117591
    jackes
    Poziom 4  
    Minęło ok. 4 miesiące, zapomniałem o wątku - natomiast wspomaganie działa bezawaryjnie. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję tym, którzy się włączyli do dyskusji.
  • #16 21117605
    jancio1973
    Poziom 13  
    Naprawiło się samo, czy coś działałeś?

Podsumowanie tematu

Użytkownik Fiat Panda 1.2 doświadczył awarii wspomagania, która została tymczasowo rozwiązana przez wyjęcie i ponowne włożenie bezpiecznika 60A. Użytkownicy w dyskusji wskazali, że ten proces resetuje pamięć sterownika EPS, przywracając go do ustawień fabrycznych. Wskazano również, że problem może być związany z czujnikiem kąta skrętu, który często wymaga wymiany. Inne potencjalne przyczyny to problemy z akumulatorem, naciągiem paska osprzętu oraz zimnymi lutami w układzie wspomagania. Użytkownik zauważył, że po zastosowaniu tej metody wspomaganie działało przez kilka dni, a po czterech miesiącach problem ustąpił samoczynnie.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA