Siemanko wszystkim!
Jak w temacie mam problem ze wzmacniaczem samochodowym Silicon Acoustic DS-9504 400W. Wzmacniacz grał idealnie, do wczoraj...
Mianowicie musiałem wyjąć wzmaka i tubę z bagażnika żeby przewieść kilka rzeczy i kiedy chciałem go zamontować ponownie to odwaliłem lipę, banalny błąd ale teraz wzmacniacz nie działa. Podłączałem wzmaka po ciemku o 2 w nocy i pomyliłem kabel z plusowy z kablem masowym. Do GND podłączyłem kabel plusowy a do 12v podpiąłem masę, po prostu pomyliłem kabelki. Lekko zaiskrzyło i dopiero wtedy zorientowałem się że odjebałe...
Podłączyłem teraz wzmacniacz tak jak należy ale się nie wlacza. Rozebrałem go i okazało się że luty puściły od masy we wzmaku ( nie wiem jak to się fachowo nazywa nie znam się na tym aż tak ), więc je przylutowałem, złożyłem i próbowałem włączyć. Dioda zaczęła lekko kontaczyc ale strasznie słabo świeci i wzmak jak nie działał tak nie działa. Bezpieczniki posprawdzałem są ok, nawet je wymieniłem bo myślałem że może coś z tymi nóżkami od bezpieczników ale dalej bez skutku, zero reakcji. Pomierzyłem wzmacniacz i prąd normalnie dostaje nawet jak go rozkręciłem i sprawdzałem to w środku dostaje prąd normalnie ale nie gra. Nie mam juz totalnie pomysłu co mogło się stać. Oddaje go w poniedziałek do serwisu ale może wy coś poradzicie i nie będzie takiej potrzeby. Zarzuce wam jeszcze zdjęcie jak wygląda po rozkręceniu, może coś przeoczyłem.

Jak w temacie mam problem ze wzmacniaczem samochodowym Silicon Acoustic DS-9504 400W. Wzmacniacz grał idealnie, do wczoraj...
Mianowicie musiałem wyjąć wzmaka i tubę z bagażnika żeby przewieść kilka rzeczy i kiedy chciałem go zamontować ponownie to odwaliłem lipę, banalny błąd ale teraz wzmacniacz nie działa. Podłączałem wzmaka po ciemku o 2 w nocy i pomyliłem kabel z plusowy z kablem masowym. Do GND podłączyłem kabel plusowy a do 12v podpiąłem masę, po prostu pomyliłem kabelki. Lekko zaiskrzyło i dopiero wtedy zorientowałem się że odjebałe...
Podłączyłem teraz wzmacniacz tak jak należy ale się nie wlacza. Rozebrałem go i okazało się że luty puściły od masy we wzmaku ( nie wiem jak to się fachowo nazywa nie znam się na tym aż tak ), więc je przylutowałem, złożyłem i próbowałem włączyć. Dioda zaczęła lekko kontaczyc ale strasznie słabo świeci i wzmak jak nie działał tak nie działa. Bezpieczniki posprawdzałem są ok, nawet je wymieniłem bo myślałem że może coś z tymi nóżkami od bezpieczników ale dalej bez skutku, zero reakcji. Pomierzyłem wzmacniacz i prąd normalnie dostaje nawet jak go rozkręciłem i sprawdzałem to w środku dostaje prąd normalnie ale nie gra. Nie mam juz totalnie pomysłu co mogło się stać. Oddaje go w poniedziałek do serwisu ale może wy coś poradzicie i nie będzie takiej potrzeby. Zarzuce wam jeszcze zdjęcie jak wygląda po rozkręceniu, może coś przeoczyłem.