logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jaką termoparę wybrać do wytwornicy iskier? Uszkodzenie i diagnoza

michualex 16 Lut 2024 13:47 213 7
  • #1 20964199
    michualex

    Poziom 24  
    Cześć, kupiłem takie zabawki w postaci wytwornic iskier, jest to efekt estradowy.

    Jedna wytwornica niestety uszkodzona. Wywalało RCD. Po analizach wszystko wskazuje na uszkodzoną termoparę co prowadzi do przegrzania grzałki i zwarciu do obudowy.

    Pierwsze padło podejrzenie na grzałkę, zamówiłem nową i efekt ten sam.
    Wizualnie widzę, że temperatura w urządzeniu w którym jest problem jest znacznie wyższa niż w sprawnym urządzeniu.

    Sama grzałka gdy jest podłączona bezpośrednio do zasilania i wkręcona w imadło dla bezpieczeństwa nie nagrzewa się do takiej temperatury jak w dedykowanej obudowie by utrzymywać ciepło.

    Przekładałem cały zestaw czyli grzałka+termopara ze sprawnego urządzenia do uszkodzonego i wszystko działa. Czyli elektronikę można wykluczyć.


    Nie mam za bardzo pojęcia na temat termopar ale czytając dość dużo na ten temat wywnioskowałem, że raczej bedzie się tam znajdować termopara typu K.
    No ale pewien nie jestem, dystrybutor urządzenia nie pomaga. Nie wiem czy sami nie wiedzą jaki to tak naprawdę element czy po prostu nie chcą mówić.

    Chciał bym was zapytać o zamiennik tego ustrojstwa.
    Czy jest coś ważnego oprócz temperatury pracy, na co należy zwrócić uwagę? Czy powinno to w dość prosty sposób się dać podmienić?
    Jakie jest prawdopodobieństwo, że może to być jednak inna termopara niż K?


    Trochę zdjęć żeby było wiadomo o czym mowa :)

    To jest cały zestaw piecyka w któym zamontowana jest grzałka i termopara
    Jaką termoparę wybrać do wytwornicy iskier? Uszkodzenie i diagnoza

    to sama grzałka która znajduje się w środku z przykręconą termoparą
    Jaką termoparę wybrać do wytwornicy iskier? Uszkodzenie i diagnoza

    Jaką termoparę wybrać do wytwornicy iskier? Uszkodzenie i diagnoza
  • #2 20964313
    rb401
    Poziom 39  
    W zasadzie to w termoparze nie ma się co zepsuć, oprócz przerwy ciągłości obwodu (np. złamanie drutu, pęknięcie spawu) .
    Ale fundamentalne dla jej działania jest to, by te druciki miały połączenie ze sobą wyłącznie w miejscu, którego temperaturę się mierzy. Jeśli gdzieś stykają się wcześniej to po prostu termopara mierzy temperaturę nie tam gdzie potrzeba. I zwykle zaniża bo tam jest chłodniej. Ja tam u Ciebie widzę że druciki już z koszulki wychodzą zetknięte
    Czyli proponuję dla pewności zmierzyć termoparę najlepiej w punktach na elektronice na przejście, czy nie jest gdzieś urwana albo jest jaki niepewny styk po drodze.
    A później dobrze się przyjrzeć czy gołe druciki nie stykają się ze sobą gdziekolwiek poza tą kulką i jak trzeba to z wyczuciem rozsunąć i ewentualnie powtykać pomiędzy nie jakąś izolację.
  • #3 20964921
    michualex

    Poziom 24  
    Generalnie po podgrzaniu zapalniczką generuje się napięcie.

    Też tak myślałem, że tam nie ma się co zepsuć. Po demontażu rozginałem przy samej kulce. Przesunąłem koszulki na całe druciki bo już były wypalone od ciepła gdyż myślałem, że dotykanie się drutów do grzałki jest problemem. Zacisnąłem też ten konektor typowo na koszulkach by druty od termopary nie dotykały go. Jedyne co to widziałem na internecie że występują takie termopary zakończone konektorem na śrubke M3 i są wersje izolowane czyli koniec termopary jest w czymś tak jakby zalany oraz wersję bez izolacji.

    W działającym urządzeniu mam trochę strach odkręcić tą termoparę bo to wszystko jest tak na słowo honoru tam.

    Jedna sprawa mnie nurtuje jedynie.

    Zmierzyłem sobie to miernikiem tryb diody i tak:

    Z termopary przewody oznaczone są czerwony-czarny i na płycie elektroniki jest oznaczenie t+ t- także polaryzacja musi mieć znaczenie.

    W działającym urządzeniu
    - pomiar +/+ -/- ---> 0.019V
    - pomiar +/- -/+ ---> 0.000V miernik milczy jak przy open line.

    W podejrzanym
    - pomiar +/+ -/- ---> 0.002V
    - pomiar +/- -/+ ---> 0.003V
  • #4 20966325
    rb401
    Poziom 39  
    michualex napisał:
    Zmierzyłem sobie to miernikiem tryb diody


    Ten pomiar w trybie diody to dużo nie mówi. Miernik zasila zaciski jakimś małym prądem a odczytuje się spadek napięcia.
    I jest to pomiar bardziej oporności niż czego innego. Przy zmianie końców napięcie termoelektryczne dodaje się lub odejmuje do tego spadku od prądu wymuszanego przez miernik. Dlatego może być ta asymetria. Dlatego z Twoich pomiarów trudno mi coś wywnioskować. Tyle że jest ciągłość obwodu skoro odczyty są na poziomie miliwoltowym.
    Samą termoparę łatwiej pomierzyć na zakresie napięciowym. Jeśli to typ K, to jak zrobiłem szybką próbę u siebie, na zakresie 200mVDC, po zagrzaniu kulki do temperatury żaru zwykłą zapalniczką miałem odczyty gdzieś do prawie 40mV.

    michualex napisał:
    Zacisnąłem też ten konektor typowo na koszulkach by druty od termopary nie dotykały go


    Ano właśnie. Jeśli termopara ma jakiś styk elektryczny z korpusem grzałki poprzez konektor, to elektronika może zostać zakłócona, skoro tam są miliwolty mierzone.
    To według mnie trzeba dobrze sprawdzić czy, albo na stałe albo w podwyższonej temperaturze, pojawia się jakaś oporność pomiędzy oczkiem a drutami . Może wychodzić niestaranność Chińczyka w wykonaniu tego zaciśnięcia w tym oczku albo użyciem niewłaściwego materiału izolacji. Tym bardziej że nie wygląda to na profesjonalne wykonanie. Nie widzę szczegółów tego oczka, to trudno coś zasugerować. Może dało by radę dołożyć podkładki np. z cienkiego mikanitu tak by to oczko skutecznie odizolować.
  • #5 20966991
    michualex

    Poziom 24  
    rb401 napisał:
    michualex napisał:
    Zmierzyłem sobie to miernikiem tryb diody


    Ten pomiar w trybie diody to dużo nie mówi. Miernik zasila zaciski jakimś małym prądem a odczytuje się spadek napięcia.
    I jest to pomiar bardziej oporności niż czego innego. Przy zmianie końców napięcie termoelektryczne dodaje się lub odejmuje do tego spadku od prądu wymuszanego przez miernik. Dlatego może być ta asymetria. Dlatego z Twoich pomiarów trudno mi coś wywnioskować. Tyle że jest ciągłość obwodu skoro odczyty są na poziomie miliwoltowym.
    Samą termoparę łatwiej pomierzyć na zakresie napięciowym. Jeśli to typ K, to jak zrobiłem szybką próbę u siebie, na zakresie 200mVDC, po zagrzaniu kulki do temperatury żaru zwykłą zapalniczką miałem odczyty gdzieś do prawie 40mV.

    michualex napisał:
    Zacisnąłem też ten konektor typowo na koszulkach by druty od termopary nie dotykały go


    Ano właśnie. Jeśli termopara ma jakiś styk elektryczny z korpusem grzałki poprzez konektor, to elektronika może zostać zakłócona, skoro tam są miliwolty mierzone.
    To według mnie trzeba dobrze sprawdzić czy, albo na stałe albo w podwyższonej temperaturze, pojawia się jakaś oporność pomiędzy oczkiem a drutami . Może wychodzić niestaranność Chińczyka w wykonaniu tego zaciśnięcia w tym oczku albo użyciem niewłaściwego materiału izolacji. Tym bardziej że nie wygląda to na profesjonalne wykonanie. Nie widzę szczegółów tego oczka, to trudno coś zasugerować. Może dało by radę dołożyć podkładki np. z cienkiego mikanitu tak by to oczko skutecznie odizolować.



    Wydaje mi się że sam koniec termopary w tym konektorze był w jakiejś izolacji ale od ciepła to już tego nie ma po prostu. W drugim urządzeniu te osłonki teflonowe są też całe wypalone i tak się to trzymie na słowo honoru ale druty nie dotykają grzałki bo pomiędzy jest jeszcze ta wypalona osłonka.

    Gdzieś mi się migneło, że w innym takim piecyku na przewody od termopary były nałożone takie koraliki które były takim dystansem.

    W tym uszkodzonym jak zrobiłem te osłonki aż do samego końca i włożyłem w ten konektor to mierząc przejście miernikiem pomiędzy grzałka, a drutami termopary nie ma przejścia nawet do momentu całkowitego zagrzania.
  • #6 20968018
    rb401
    Poziom 39  
    michualex napisał:
    Wydaje mi się że sam koniec termopary w tym konektorze był w jakiejś izolacji ale od ciepła to już tego nie ma po prostu. W drugim urządzeniu te osłonki teflonowe są też całe wypalone i tak się to trzymie na słowo honoru ale druty nie dotykają grzałki bo pomiędzy jest jeszcze ta wypalona osłonka.

    Gdzieś mi się migneło, że w innym takim piecyku na przewody od termopary były nałożone takie koraliki które były takim dystansem.


    Też widziałem te koraliki na wyprowadzeniach w któreś z ofert. I tak prawdę mówiąc to przy nominalnej temperaturze 580°C jaka jest w tych urządzeniach, używanie przy samej termoparze koszulek nawet z włókna szklanego ale sklejonych silikonem jest prosto mówiąc dziadowaniem ze strony Chińczyka.
    Trudno określić z tanich ofert np. na Aliexpress jaka jest graniczna temperatura tych termopar izolowanych tymi zwykłymi koszulkami ale pojawiają się zwykle wartości np. 350°C czy 400°C.
    Też widzę że są inne wykonania. Z zewnątrz całkowicie w osłonie metalowej. I jest podany limit od góry 800C, czyli wyglądają super do tej maszyny. Są nawet w wariancie z oczkiem. Tyle tylko że nie ma informacji czy sama termopara ma izolację od oczka. Przykładowo:
    Jaką termoparę wybrać do wytwornicy iskier? Uszkodzenie i diagnoza

    https://www.aliexpress.com/item/1005003275352940.html


    Ale miałbym sugestię by jednak wrócić do postaci nie zaciśniętej i przeprowadzić zwykły pomiar napięcia, by upewnić się czy jednak nie ma gdzieś zwarcia między drutami i ewentualnie też rozpoznać typ termopary jeśli to możliwe. Przykładowo wziąłem termoparę typu K i rozgrzewając zwykłą zapalniczką maksymalnie (na szczycie świecącej części płomienia) uzyskałem 41,4mV co odpowiada ok. 1000°C:


    Jaką termoparę wybrać do wytwornicy iskier? Uszkodzenie i diagnoza



    W innych częściach płomienia napięcie było nieco mniejsze rzędu trzydziestukilku miliwoltów.

    Może zapalniczkę trudno traktować jako kalibrator temperatury, ale powinno dać się w ten sposób odróżnić typ termopary bo np. termopary typu E i J w tych temperaturach powinny generować wyraźnie dające się odróżnić, wyższe napięcia (np. typ E ok.76mV, typ J ok. 58mV). No i przede wszystkim ten test powinien dać informację czy termopara poprawnie działa.

    Również za wartościowy uważam pomiar napięcia z termopary w działającym poprawnie urządzeniu po jego nagrzaniu.
    Jeśli założyć że temperatura pracy tych urządzeń to 580°C, choć nie wiem o ile może się różnić bo nie siedzę w temacie, to z wartości tego napięcia też można wywnioskować typ użytej termopary w razie szukania odpowiednika. Przykładowo dla 580°C i typu K napięcie termopary będzie rzędu 24mV a dla innych typów znacząco inne.

    Ale za najistotniejsze uważam wykluczenie zwarcia. Chodzi mi o to że miałem przypadek termopary, nowej dołączonej do miernika, która działała czasami dziwnie, bo nie reagowała na temperaturę. I okazało się że Chińczyk źle wykonał te połączenie z drugiej strony przewodu, gdzie druty rozdzielają się na pojedyncze przewody do łączówek i tam właśnie druty się zwierały. A z racji że obkurczył na tym koszulkę nie było tego widać.
  • #7 20974707
    michualex

    Poziom 24  
    Cześć. Trochę się rozchorowałem i nie miałem jak podejść do tego.

    Zrobiłem test. Podgrzana w te sposób jak sugerujesz pokazywała maksymalnie 37mV
    U ciebie widać ładną kuleczkę ze spawu a u mnie jednak kiepsko z tym.


    Kurde no chyba muszę spróbować na siłę coś kupić i jakoś tam wmontować inną i zobaczyć co się dzieje.

    Jaką termoparę wybrać do wytwornicy iskier? Uszkodzenie i diagnoza
  • #8 20975843
    rb401
    Poziom 39  
    michualex napisał:
    Zrobiłem test. Podgrzana w te sposób jak sugerujesz pokazywała maksymalnie 37mV


    To by wskazywało że jest to typ K. Tym że akurat moja zapalniczka jest bardziej niż Twoja nie przejmowałbym się. Czyli na podmianę nie ma problemu kupić i u nas i u Chińczyka, bo bardzo pospolita. Jedynie pozostaje kwestia konektorów i ich zaciśnięcia bo najczęściej są albo z widełkami pod śrubkę albo ze specyficzną wtyczką.


    michualex napisał:
    U ciebie widać ładną kuleczkę ze spawu a u mnie jednak kiepsko z tym.


    Geometria spawu kompletnie nie ma znaczenia dla napięcia termoelektrycznego. Byle był styk metaliczny i w miarę trwały mechanicznie. Dlatego brakiem kulki się nie przejmuj. Może po prostu inną metodą były spawane.

    Ale wciąż jesteśmy w punkcie "wszystko dobre a nie działa". Wpatruję się w Twoje zdjęcia i widzę że ta termopara nie wygląda na jakąś ogólnie wytwarzaną seryjnie ale bardziej na wyrób własny firmy od maszyn czy wręcz jakiegoś warsztaciku.
    Zwykle seryjne termopary w izolacjach szklanych mają żyły osobno każda w podwójnej koszulce i to razem w jednej większej koszulce. A na zdjęciach widzę że żyły są w dwóch zwykłych grzejnikowych koszulkach i tyle.
    Czyli jakiś Chińczyk robi te termopary po taniości biorąc drut ze szpulek, spawa jakoś i naciąga koszulki jakie ma.
    Ale to by jeszcze było jeszcze w miarę ok, jeśli tylko druty są odpowiedniego składu dla tego typu. Tyle że zakładając taką niefabryczną produkcję nie można wykluczyć że Chińczyk pomylił końce i założył te kolorowe koszulki na odwrót. I niby termopara daje prawidłowe napięcie ale nie w tą stronę. Co elektronika interpretuje błędnie.
    Czyli mierząc napięcie na konektorach wetkniętych w elektronikę, na dobrym egzemplarzu warto też zwrócić uwagę na kierunek generowanego w termoparze napięcia i porównać z tą złą.
    Na razie nie mam innych pomysłów, czemu nie działa, poza tym co sugerowałem wcześniej i co sprawdziłeś.
REKLAMA