Telefon: Poco M6 pro
Zakup: 01.2024 w Euro (dopiero wszedł do sprzedaży)
Wersja android: 13
Wersja MIUI: MIUI Global 14.0.4
Ram: 12+12
Procesor: Helio g99 ultra osmiordzeniowy max 2.2
Regulaminowo wszystko podałem choć w tej kwestii to jest raczej nieistotne.
Dyskusja na ten temat prawdopodobnie już miała miejsce, ale nie mogę jej znaleźć.
Jeśli więc popełniłem wykroczenie, to proszę aby admin przeniósł mój post we właściwe miejsce.
Chodzi o odwieczny problem żywotności baterii.
Czy zostawianie telefonu podłączonego do ładowarki skraca żywotność, czy nie skraca?
Latami do mojej głowy napływały różne argumenty i zważając na ewolucję ogniw od początku GSM jest to zrozumiałe, ale z czasem jednak idzie się w tym pogubić.
Moja wiedza na dzień dzisiejszy jest następująca (proszę o porady, jeśli gdzieś błądzę):
Oczywiście wszystko w dużym uproszczeniu - nie jestem specjalistą
1. Procesory w smartfonach sterują ładowaniem i blokują prąd gdy ładowanie dobiega końca.
2. Podobnie jak wyposażone w procesor ładowarki akumulatorków - w celu podtrzymania żywotności - smartfon jest co chwilę podładowywany. Dzięki temu nie nagrzewa się, co jest jednym z największych wrogów baterii.
3. Mam na myśli sytuację, gdy telefon jest podłączony do ładowania i odłożony, czyli nie bierzemy pod uwagę że będzie się nagrzewał bo np. gadamy, gramy albo oglądamy Netflix. Jednak i w tej sytuacji, jak np. w moim 5-cioletnim Lenovo P2, procesor steruje ładowaniem i podczas użytkowania zmniejsza ładowanie na minimalne, czyli wyłącza szybkie.
Ciekawostka
Wspomniane Lenovo P2 z baterią bodajże 5400 mAh do dziś mam i jest w stanie wytrzymać 2-3 dni przy normalnym użytkowaniu. Dla porównania g...ne Xiaomi Mi A1 (młodsze o 1,5 roku) z baterią... chyba 3200 mAh, bez ładowarki nie przejdzie nawet przez proces uruchamiania telefonu, no i ma lekko wybrzuszony ekran.
Przejdę teraz do meritum dyskusji.
Wnioski nasuwają się same. Telefon można spokojnie zostawić na noc podłączony, pójść spać i rano właściwie nie trzeba go nawet odłączać. Ba! Właściwie nie trzeba go odłączać nawet w ciągu dnia, jeśli nie jest nam potrzebny, bo naszą baterią opiekuje się procesor telefonu. Również w przypadku ładowarek obsługujących szybkie ładowanie.
Jak więc ma się to wszystko do wytycznych bezpieczeństwa w moim telefonie Poco?
[...Po zakończeniu ładowania odłącz zasilacz od urządzenia i gniazdka. Nie należy ładować urządzenie dłużej niż 12 godzin...]
Czyżby lepszym dla telefonu było jednak rozładowywanie go i ponowne ładowanie co powoduje wykorzystanie limitu cykli ładowania i wspomniane wyżej nagrzewanie baterii?
Zakup: 01.2024 w Euro (dopiero wszedł do sprzedaży)
Wersja android: 13
Wersja MIUI: MIUI Global 14.0.4
Ram: 12+12
Procesor: Helio g99 ultra osmiordzeniowy max 2.2
Regulaminowo wszystko podałem choć w tej kwestii to jest raczej nieistotne.
Dyskusja na ten temat prawdopodobnie już miała miejsce, ale nie mogę jej znaleźć.
Jeśli więc popełniłem wykroczenie, to proszę aby admin przeniósł mój post we właściwe miejsce.
Chodzi o odwieczny problem żywotności baterii.
Czy zostawianie telefonu podłączonego do ładowarki skraca żywotność, czy nie skraca?
Latami do mojej głowy napływały różne argumenty i zważając na ewolucję ogniw od początku GSM jest to zrozumiałe, ale z czasem jednak idzie się w tym pogubić.
Moja wiedza na dzień dzisiejszy jest następująca (proszę o porady, jeśli gdzieś błądzę):
Oczywiście wszystko w dużym uproszczeniu - nie jestem specjalistą
1. Procesory w smartfonach sterują ładowaniem i blokują prąd gdy ładowanie dobiega końca.
2. Podobnie jak wyposażone w procesor ładowarki akumulatorków - w celu podtrzymania żywotności - smartfon jest co chwilę podładowywany. Dzięki temu nie nagrzewa się, co jest jednym z największych wrogów baterii.
3. Mam na myśli sytuację, gdy telefon jest podłączony do ładowania i odłożony, czyli nie bierzemy pod uwagę że będzie się nagrzewał bo np. gadamy, gramy albo oglądamy Netflix. Jednak i w tej sytuacji, jak np. w moim 5-cioletnim Lenovo P2, procesor steruje ładowaniem i podczas użytkowania zmniejsza ładowanie na minimalne, czyli wyłącza szybkie.
Ciekawostka
Wspomniane Lenovo P2 z baterią bodajże 5400 mAh do dziś mam i jest w stanie wytrzymać 2-3 dni przy normalnym użytkowaniu. Dla porównania g...ne Xiaomi Mi A1 (młodsze o 1,5 roku) z baterią... chyba 3200 mAh, bez ładowarki nie przejdzie nawet przez proces uruchamiania telefonu, no i ma lekko wybrzuszony ekran.
Przejdę teraz do meritum dyskusji.
Wnioski nasuwają się same. Telefon można spokojnie zostawić na noc podłączony, pójść spać i rano właściwie nie trzeba go nawet odłączać. Ba! Właściwie nie trzeba go odłączać nawet w ciągu dnia, jeśli nie jest nam potrzebny, bo naszą baterią opiekuje się procesor telefonu. Również w przypadku ładowarek obsługujących szybkie ładowanie.
Jak więc ma się to wszystko do wytycznych bezpieczeństwa w moim telefonie Poco?
[...Po zakończeniu ładowania odłącz zasilacz od urządzenia i gniazdka. Nie należy ładować urządzenie dłużej niż 12 godzin...]
Czyżby lepszym dla telefonu było jednak rozładowywanie go i ponowne ładowanie co powoduje wykorzystanie limitu cykli ładowania i wspomniane wyżej nagrzewanie baterii?
