Witam,
Klucz praktycznie nowy, pierwsza praca i na samym początku był taki problem, że odkręcał dopiero wtedy jak powoli wciskało się włącznik, jeśli zrobiło się to szybko to nie zadziałał, ale ok, odkręcił dwa koła z auta, potem z powrotem przykręcam, znów to samo (trzebabyło przyciskać powoli) aż zakręciłem ostatnią śrubę i klucz "umarł". Po naciśnięciu włącznika zaśwoeci się tylko dioda podświetlająca i wskaźnik momentu dokręcania. Obstawiłem na włącznik, podmieniłem go lutując zgodnie ze starym i dalej to samo. Dodam, że włącznik który kupiłem nowy, nie ma takich cieńkich 3 kabelków (biały, czarny, czerwony) poza tym ma podłączenie jak oryginalny
B-
B+
M1
M2
C
Pierwsze cztery podłączyłem jak oryginał, "C" nie mam pojęcia co to jest.
Czy to może być faktycznie wina włącznika czy coś typu tranzystor? Nie znam sie za bardzo na elektronice, ale jakieś tam podstawy znam, a chciałbym go naprawić, uprzedzam, że klucz zareklamowany i już idzie do mnie nowy, ale szkoda mi tego i chciałbym naprawić.
Klucz praktycznie nowy, pierwsza praca i na samym początku był taki problem, że odkręcał dopiero wtedy jak powoli wciskało się włącznik, jeśli zrobiło się to szybko to nie zadziałał, ale ok, odkręcił dwa koła z auta, potem z powrotem przykręcam, znów to samo (trzebabyło przyciskać powoli) aż zakręciłem ostatnią śrubę i klucz "umarł". Po naciśnięciu włącznika zaśwoeci się tylko dioda podświetlająca i wskaźnik momentu dokręcania. Obstawiłem na włącznik, podmieniłem go lutując zgodnie ze starym i dalej to samo. Dodam, że włącznik który kupiłem nowy, nie ma takich cieńkich 3 kabelków (biały, czarny, czerwony) poza tym ma podłączenie jak oryginalny
B-
B+
M1
M2
C
Pierwsze cztery podłączyłem jak oryginał, "C" nie mam pojęcia co to jest.
Czy to może być faktycznie wina włącznika czy coś typu tranzystor? Nie znam sie za bardzo na elektronice, ale jakieś tam podstawy znam, a chciałbym go naprawić, uprzedzam, że klucz zareklamowany i już idzie do mnie nowy, ale szkoda mi tego i chciałbym naprawić.