Od niedawna jestem posiadaczem hulajnogi elektrycznej Lafly RS7. Dzisiaj wracając w deszczu z zakupów, hulajnoga nagle przyspieszyła. Puściłem manetkę gazu, ale hulajnoga dalej sama przyspieszała. Na szczęście hamulec pomógł. Po zatrzymaniu się, hulajnoga z powrotem nie ruszyła. Kilka razy ją wyłączyłem i włączyłem, ale stojąc w deszczu i nie wiedząc w czym jest problem szybko się poddałem. Wszystko inne w hulajnodze działa i reaguje. Zmiana biegu, kierunkowskazy, klakson czy wyświetlacz. Po kilku resetach hulajnogi udało mi się powtórzyć problem. Po odepchnięciu się i osiągnieciu około 3 km/h, hulajnoga zaczyna sama przyspieszać. Tym razem byłem na to przygotowany i wrzuciłem ją na najniższy bieg. Bez nawet dotykania manetki gazu, hulajnoga przyspiesza do około 10 - 15 km/h. Hulajnoga zaczyna reagować na manetkę gazu i przyspiesza jeszcze bardziej. Jednak po puszczeniu manetki, hulajnoga powoli zwalnia do tych 15 km/h i jedzie stałą prędkością. Na początku obstawiałem zalanie wodą, ale ta hulajnoga przeszła przez o wiele więcej niż lekki deszcz. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi!
Dodano po 1 [godziny] 28 [minuty]:
Kilka godzin później:
Dałem hulajnodze odpocząć oraz przede wszystkim wyschnąć. Działa bez zarzutu. Zakładam, że woda dostała się do środka manetki gazu, a co za tym idzie panelu sterowania. Po tym jak woda się ulotniła, problem zniknął
Dodano po 1 [godziny] 28 [minuty]:
Kilka godzin później:
Dałem hulajnodze odpocząć oraz przede wszystkim wyschnąć. Działa bez zarzutu. Zakładam, że woda dostała się do środka manetki gazu, a co za tym idzie panelu sterowania. Po tym jak woda się ulotniła, problem zniknął