Witam. Pacjent to Boxer 2012 r. 2,2 hdi. Problem to: Rano przy pierwszym razie odpalania nie odpala (choc żadko ale zdaża sie że jednak odpali od razu) a jak juz to odpali dopiero po iluś próbach, Odpali za to od razu po podłączeniu drugiego akumulatora. Wtedy na dwóch naraz odpali bez problemu i kłopotu i bez błędów. Przy problemach z odpalaniem wyskakuje komunikat: zbyt wysoka temperatura płynu chłodniczego i nie odpali. Innych błędów nie ma. Ale jak juz odpali to bez żadnego błędu. Raz na ileś odpaleń wyskoczy błąd świec, ale tu nie ma raczej zasady bo czasem wyskakuje nawet później. Problem z odpalaniem jest tylko rano. Nie ważne czy nazajutrz czy po kilku dniach. Każde kolejne odpalanie w ciągu dnia jest już książkowe. Podłączanie komputera nic nie daje bo poza błędem sterownika turbiny nic innego nie pokazuje. Acz sterownik ma sporadyczny problem. Wyskakuje już na działającym silniku więc go nie powiązuje z problemem odpalania. To inny temat. Mój mechanik rozkłada ręce. Według niego trzeba po kolei wymieniać wszystko i sprawdzać po kolei a dla mnie to nie naprawa tylko druciarstwo bo tak to każdy potrafi. Jak już wymieniać to to co jest uszkodzone a o to przecież chodzi bo auto trzeba naprawić a nie wymienić bebechy na nowe i generowac dodatkowe koszty. Teraz powiem co sam robiłem. Sprawdziłem i poczyściłem wszystkie masy. Łącznie z tymi pod lewą lampą pod zderzakiem, sprawdziłem klemy na aku, wymieniłem akumulator na nusie (stary miał 4 lata więc ... mógł być padnięty teoretycznie), sprawdziłem styki na BSI koło obudowy filtra powietrza, był podączany komputer. Sam dedukowałem że problem jest w : masa, zasilanie, immo. czujniki w trakcie eksploatacji wykazują sie być sprawne. Teraz pytanie. Co może być powodem mojego siwienia z tym autem?