Witam wszystkich,
Opiszę problem od początku.
Około 2 miesiące temu w moim VW padły czujniki parkowania, tzn. po włączeniu wstecznego słychać było długi sygnał dźwiękowy. W czasie zbliżania się do przeszkody tyłem, nie było żadnego sygnału dźwiękowego czujników.
Tydzień temu postanowiłem, że przyjrzę się sprawie. Zdjąłem tylny zderzak z czujnikami i odpiąłem wiązkę czujników od auta. Samo wnętrze zderzaka dobrze wyczyściłem. Wszystkie cztery czujniki również dobrze doczyściłem oraz sprawdziłem multimetrem wiązkę elektryczną czujników - wszystkie połączenia są poprawne (ciągłość na każdym połączeniu).
Postanowiłem, że ponownie podłączę w celu sprawdzenia czujniki w zderzaku do auta. Włączyłem wsteczny, obszedłem auto dookoła i wszystko było sprawne. Każdy czujnik sprawdziłem pojedynczo - wszystko działało jak należy.
No więc wszystko poskręcałem, i zacząłem użytkować auto. Wszystko było w porządku - czujniki działały poprawnie przez tydzień.
Po tygodniu usterka niejako powróciła. Teraz jest tak, że raz wszystko działa poprawnie, raz podczas włączania wstecznego jest długi sygnał dźwiękowy, ale później czujniki działają podczas zbliżania się do przeszkody a jeszcze innym razem jest długi sygnał dźwiękowy i czujniki nie działają.
Moje pytanie brzmi, w czym może być problem?
Czy któryś z czujników może być za to odpowiedzialny, a może chodzi o sterownik (moduł) czujników?