Witajcie,
Przedwczoraj żonie upadła butelka wody i rozbryzgnelo się po połowie pokoju. Xbox dostał parę kropli z tyłu więc postanowiłem go odpiąć i dać na suszenie na dwa dni do ciepła. Wrócił po dwóch dniach i niestety nie działa. Tzn po dwóch dniach słychać było dźwięk że się włącza ale się nie wlaczal. Nic i tyle co na zasilaczu dioda się biała robiła na 2 sek.
Rozebrałem go w końcu, obejrzałem patrzę no sucho czysto w środku śladu wody nie znalazłem. Widocznie od tyłu posłało tylko po slotach.
No więc wyczyściłem na zaś IPA, wyschła odparowała podłączyłem i dupa, ale włączała się już dioda na konsoli i wentylator kręcił przez 4 sekundy. I tak za każdym razem. Zorientowałem się że bez hmdi w porcie działa konsola, więc mam trop. Dalej zmieniłem kabel na nowy, ale nic nowego nie wynika z tego.
Poszedłem zrezygnowany robić kolację a żona postawiła go pionowo i dziala jej ten port teraz. O co tu chodzi, jakies wskazówki czy odratowywac to teraz czy nowe gniazdo do wlutowanianjesli tak to czy ciężko się to robi?
To że działa HDMI nie znaczy też że dobrze bo w mniejszej rozdzielczości. Przed zalaniem też tak było że mała rozdzielczość się otwierała i poruszałem lekko przy gnieździe kablem i się włączała duża. A teraz ruszam ruszam i nic.

Dodano po 38 [minuty]:
Update, rozdzielczość tym razem konsola straciła i ustawiła domyślnie 640x480, zmienione na 1080p i śmiga jak ta lala.
Post dla potomnych
Przedwczoraj żonie upadła butelka wody i rozbryzgnelo się po połowie pokoju. Xbox dostał parę kropli z tyłu więc postanowiłem go odpiąć i dać na suszenie na dwa dni do ciepła. Wrócił po dwóch dniach i niestety nie działa. Tzn po dwóch dniach słychać było dźwięk że się włącza ale się nie wlaczal. Nic i tyle co na zasilaczu dioda się biała robiła na 2 sek.
Rozebrałem go w końcu, obejrzałem patrzę no sucho czysto w środku śladu wody nie znalazłem. Widocznie od tyłu posłało tylko po slotach.
No więc wyczyściłem na zaś IPA, wyschła odparowała podłączyłem i dupa, ale włączała się już dioda na konsoli i wentylator kręcił przez 4 sekundy. I tak za każdym razem. Zorientowałem się że bez hmdi w porcie działa konsola, więc mam trop. Dalej zmieniłem kabel na nowy, ale nic nowego nie wynika z tego.
Poszedłem zrezygnowany robić kolację a żona postawiła go pionowo i dziala jej ten port teraz. O co tu chodzi, jakies wskazówki czy odratowywac to teraz czy nowe gniazdo do wlutowanianjesli tak to czy ciężko się to robi?
To że działa HDMI nie znaczy też że dobrze bo w mniejszej rozdzielczości. Przed zalaniem też tak było że mała rozdzielczość się otwierała i poruszałem lekko przy gnieździe kablem i się włączała duża. A teraz ruszam ruszam i nic.
Dodano po 38 [minuty]:
Update, rozdzielczość tym razem konsola straciła i ustawiła domyślnie 640x480, zmienione na 1080p i śmiga jak ta lala.
Post dla potomnych