Kupiłem ostatnio na olx kolumny Quadral Dauphin MKIII , przez jakąś godzine grały normalnie ale nagle coś sie zrobiło z dzwiekiem, nie grałem głośno wiec mozna wykulczyc ze sie coś spaliło, dokładnie to w jednej kolumnie wysiadły niskie tony i gra cichym ochrypłym dzwiekiem a w druga też gra cicho z orchypłym dzwiekiem tylko jak coś puszcze z wiekszym bassem to zaczyna bardzo glosno charczec jakby poziom glosnosci sie podnosil przy niskich tonach, wzmacniacz to SMSL SA-36A Pro , dodam ze jest chyba wadliwy bo brakuje w duzym stopniu wysokich tonów/czystości, wiem od jednej osoby ktora miala ten wzmacniacz ze powinno byc odwrotnie ze wysokich tonow pownno byc za duzo, w dodadku z poł metra słychać lekki szum z głośników