ok ,może pisałem to wczoraj trochę niezbyt przytomny.Więc zacznijmy od nowa.
komputer od gazu to stag 300-6
instalacje montował poprzedni właściciel .
silnik to aktualnie V6 2.5 12zaworowy
poprzedni to był także V6 ale 2.0 też 12 zaworowy
swapa robiłem ponieważ poprzedni silnik dosłownie się rozsypał , kupiłem sam "słupek"silnika ,mechanik przełożył osprzęt
czyli gaźnik,pompka od wspomagania ,itd
z poprzednim silnikiem nie było większych problemów oprócz spadków mocy ale to już nie jest problem ,teraz za to od razu po odpaleniu świeżo włożonego silnika palił on naraz benzynę i gaz co skutkowało wielką chmurą dymu , sprawdzaliśmy z mechanikiem ciśnienie w cylindrach ,trochę małe od 6 do 12.5 bara na 4 cylindrach było 12.5 a na pozostałych 2 było 6 bar , sprawdzaliśmy iskrę niby jest na wszystkich cewkach, ale to może się zmienić po wkręceniu świecy w głowice . odłączyliśmy pompkę od paliwa i problem niby znikł ,wydawało się że palił na wszystkich cylindrach,moc wzrosła, po przejażdżce testowej wydaje się być wszystko ok .stwierdziłem że trzeba go zawieźć do "gaziarza" niech wyreguluje gaz i do kogoś kto sprawdzi o co chodzi z tym paleniem i benzyny i gazu . ostatnio zaczeło palić bezpieczniki od głównego komputera tego pod kierownicą, zużyłem chyba 20 bezpieczników aż w końcu doszedłem do prawdopodobnego powodu czyli przełamana osłonka w kablu od tego bezpiecznika ,miernikiem znalazłem ten kabel w kostkę komputera rozciąłem go i podłączyłem taki testowy kabel poprowadzony przez kabine przez kabine (bezpieczniki są koło akumulatora) prubuje odpalić ale po przekręceniu na zapłon nie słyszę "klikania" wtrysków od gazu,kręciłem nim trochę i nie odpala, to wygląda jakby w ogóle komputer od gazu nie odpowiadał. podłączyłem stary kabel i dalej to samo , komputer główny pokazuje zero błędów. ktos ma pojęcie co się stało .
i tak na marginesie to uszkodzony akumulator może robić zwarcie? i palić bezpieczniki