Temat miernika uniwersalnego powraca jak bumerang co jakiś czas. Nic w tym dziwnego; nowe pokolenia potrzebują miernika uniwersalnego do pomiarów jak największej wielkości elektrycznych (żeby mieć "wszystko w jednym" za stosunkowo niewielkie pieniądze) a i na rynku pojawiają się coraz to nowsze modele.
Jak zapewne wiecie (pisałem wzmiankę w jakimś temacie) ostatnio musiałem się pożegnać z moim "staruszkiem" DT 39 i zacząłem się rozglądać za jakimś zastępcą.
Przy okazji pomyślałem że dobrze by było, gdyby nie był najgorszy i (co zrozumiałe chyba) w miarę tani.
W artykule przedstawiam właśnie taki (jak mi się wydaje) miernik uniwersalny -
MESTEK DM 100 to najmniej "obajerowany" miernik z tej serii oferty producenta.
Czemu zdecydowałem się na miernik bez automatyki? Lubię decydować co mierzę a i nie bez znaczenia jest szybkość wykonywania pomiaru - Miernik automatyczny jaki pousiadam aktualnie pod tym względem jest znacznie powolniejszy. Poza tym wszystkim MESTEK zaciekawił mnie jeszcze z innego powodu - zakresy pomiaru . Szczególnie napięć: 1V na zakresie AC i DC przy czterech cyfrach to całkiem niezły wynik. Poza tym wszystkim oporność wejściowa... i kilka innych ciekawostek które postaram się opisać poniżej.
Zajrzyjmy na początek do instrukcji - bardzo obszernej jak na chiński wyrób klasy "lekko pół średniej":
Jak na razie nic ciekawego jakby?
Nic bardziej mylnego. Proszę się przemóc i przebrnąć przez zamieszczone tam informacje.
A jak już oczy się zaświecą od rosnącego zainteresowania pora by rzucić okiem na cyferki:
I jeśli ktoś nadal niezadowolony - cena:
Może ktoś uzna że za takie pieniądze można znaleźć coś lepszego. Może. Ja uważam że jak za tyle możliwości i takie parametry to dobry wybór. Ponadto sama konstrukcja nie wygląda raczej na tani/popularny wyrób:
Wróćmy jednak do początku - po wybraniu w/wym miernika i zamówieniu go, po niecałych dwóch tygodniach był już u mnie na biurku:
Od razu wyjaśnię - miernik przybył w opakowaniu zbiorczym stąd też tylko bąbelki na pudełku zawierającym sam miernik.. a skoro już o tym mowa - już samo opakowanie robi niezłe wrażenie...
Zajrzyjmy do środka pudełka:
Bąbelki po raz drugi - dobrze to świadczy o firmie. Ostatnio zamówiony miernik był zapakowany znacznie oszczędniej.
Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie solidnej konstrukcji. Pierwsze co mi się spodobało zaraz po rozpakowaniu i wyjęciu z pudełka to naprawdę solidna podstawka - dotychczasowe mierniki (bez względu na cenę ) charakteryzowały się tym, że podstawka była, ale używanie miernika na podstawce to był koszmar. Brak stabilności, mała szerokość podstawki w połączeniu z koniecznością zmiany zakresu przełącznikiem obrotowym (ANENG SZ 08) czy nawet klawiszem (ANENG Q1) obarczone było ryzykiem przewrócenia miernika, a nawet było wręcz niewykonalne. Tu sprawa wygląda zdecydowanie lepiej - nie dość że podstawka szerokiej dolnej "stopce" to w dodatku boczne usztywnienia sprawiają że przełączanie zakresu czy zmiana opcji klawiszem nie sprawia ŻADNYCH problemów. Naprawdę miernik zachowuje się podczas tych operacji niezwykle stabilnie i pewnie.
Nie znaczy to że np. przełącznik zakresów pracuje źle - wręcz przeciwnie - jego praca jest wzorcowa - nie ma żadnej tendencji do ustawienia się "w połowie" (niestety SZ08 czasem - raz na kilkadziesiąt przełączeń - potrafił tak się ustawić) zakresu a kolejne położenia są wyraźnie wyczuwalne. Czytelność wyświetlacza bardzo dobra, a każda zmiana ustawień potwierdzana jest dodatkowo krótkim "piknięciem". Pod tym względem - jak dla mnie świetnie.
Jedyny minusik to brak sondy temperaturowej w komplecie (typowa termopara spotykana w większości mierników) i... kabelki. Niestety - cena musiała wynikać z pewnych ograniczeń jak mi się wydaje.
Nie to, że kabelki są całkiem złe - nie, po prostu typowe. Izolacja zwykła (nieodporna na temperaturę) sondy typowe dla mierników o klasę niższych no i (co daje się zauważyć) niezbyt duży przekrój żyły. Na szczęście wcześniej zakupiłem kilka metrów kabla w silikonie o przekroju 1,5mm2 plus sondy i bananki a i ze starszych zapasów miałem jeszcze komplet lepszych kabli (pisałem o nich w którymś ze starszych tematów).
Co do samych pomiarów: Sprawdziłem na szybko jak wskazuje napięcia z wzorca - całkiem nieźle:
Z ciekawostek - "piszczyk" podczas sprawdzania zwarcia reaguje natychmiast - bez opóźnienia, czy zwłoki jak w wielu innych miernikach. W ogóle prędkość z jaką wyświetla pomiar jest naprawdę duża - praktycznie nie ma czegoś takiego jak oczekiwanie na ustabilizowanie się wskazania.
Przydałoby się jeszcze sprawdzić jak z pomiarami rezystancji. Specjalnie do tego celu mam przygotowanych kilka rezystorów niskoprocentowych (0,2 i 0.5%):
Też całkiem nieźle.
Dodatki to znane już udogodnienia : bezdotykowy wskaźnik obecności napięcia w przewodzie (tu prócz wskazania na wyświetlaczu zaświecają się też LED nad nim - ich ilość zwiększa się wraz ze zbliżeniem miernika do przewodu pod napięciem.
Oczywiście jest też latarka - dostatecznie jasna, do poprawy warunków pracy w ciemnych pomieszczeniach. Latarka załączana klawiszem - niezależnie od wybranego zakresu.
Kolejne dodatki są już zdecydowanie bardziej "specjalistyczne" - Mianowicie można sprawdzać tym miernikiem buzery - w dodatku obu rodzajów - biernych (na wyjściu miernik podaje sygnały (wybierane po ustawieniu ">>.<<" pokrętłem) klawiszem SEL ; albo 2kHz, albo 2,7kHz, oraz aktywnych - na wyjściu podawane jest 3V napięcia stałego do którego możemy podłączyć testowany buzer. Dość rzadko spotykana opcja, ale ...
Obecny w górnej części wyświetlacza bargraf należy traktować jako swego rodzaju bajer. A to ze względu na dwie rzeczy - niezbyt duża ilość pasków oraz opóźnienie wskazania. Nie mniej jednak pomaga w zorientowaniu w charakterze ewentualnych zmian napięcia mierzonego.
Oczywiście dodatkowe funkcje dostępne z klawiszowych włączników to SEL. - wybór rodzaju pomiaru temperatury i wilgotności (wymagane odpowiednie sondy - w zestawie jaki kupiłem brak), HOLD - zatrzymanie aktualnego wskazania i wspomniana już latarka. Klawisz oznaczony V.F.C to kolejny "dodatek" którego działanie jest opisane w instrukcji. Chętni mogą odszukać opis działania ale od razu uprzedzę, że przydatna jest ta funkcja wyłącznie w pomiarach specjalistycznych. Dla amatora raczej niewykorzystywana opcja.
Podobnie (chociaż tu już częściej) rzadko używana jest możliwości znalezienia przewodu fazowego (LIVE). Podczas pomiaru napięć zmiennych wyświetlana jest dodatkowa informacja - w miejscu wyświetlanej temperatury lub wilgotności (dwu cyfrowy wyświetlacz nad wyświetlaczem wartości napięcia prądu itp) a mianowicie częstotliwość mierzonego napięcia. Praktyczny zakres pomiaru nie jest jednak zbyt duży - w praktyce (sprawdziłem) zawiera się w zakresie od ok. 20Hz do max 500Hz.
Zajrzyjmy do wnętrza miernika.
Po zdjęciu plastikowej (niestety dość twardej i sztywnej przez to) osłony (Holstera) mamy dostęp do wkrętów scalających spód miernika z resztą - sama część spodnia (z koszykiem na dwie baterie AA) łączona jest z płytą elektroniki dwiema złoconymi sprężynkami, które po skręceniu miernika dociskane są do odpowiednich styków w części koszyka baterii.
Podobnie i styki przełącznika zakresów - ich powierzchnia jest złocona dla zmniejszenia ew. błędów pomiaru wynikających z np. utlenienia styków.
Dla zainteresowanych szczegółami załączam zdjęcia:
Z mojego punktu widzenia miernik jest zbudowany poprawnie. Oczywiście nie jest to miernik do zastosowań "zawodowych" nie mniej jednak w domowej pracowni elektronika/amatora wydaje się być idealną propozycją. Jak za taką cenę i z takimi możliwościami wydaje się wręcz aż za dobry
Po kilku dniach zabawy (nie miałem okazji by sprawdzić w boju wszystkie jego możliwości) mogę powiedzieć że jest to miernik bardzo "przyjazny" dla amatora szubki pomiar, intuicyjna obsługa i duża dokładność wskazań to największe plusy DM 100. Niestety są i minusy - wymagane podświetlenia wyświetlacza powoduje na pewno szybsze zużywanie się baterii, drugim takim "minusikiem" jest konieczność przyzwyczajenia się do konieczności przepinania przewodów w wypadku pomiaru prądu czy testowania baterii - a właśnie:
Byłbym zapomniał...
Dodatkiem, praktycznym dla amatora, jest prosty, ale jednak tester baterii - dzięki niemu możemy sprawdzić kondycję baterii (1,5 oraz 9V). Test polega na pomiarze napięcia przy podłączonym (niewielkim) obciążeniu. W praktyce dość szybko możemy się zorientować co do kondycji posiadanych baterii należy tylko zapamiętać jakie napięcie uzyskamy na nowej a jakie na już używanej baterii. W zależności od wyświetlanego napięcia można szybko określić czy dana bateria może jeszcze popracować czy już nadaje się do umieszczania w pojemniku na zużyte ogniwa.
Test należy przeprowadzać możliwie w krótkim czasie - ok. 3-5 sekund wystarczy . Dłuższy pomiar niepotrzebnie rozładowuje baterię (niewiele ale jednak - zwłaszcza baterie 9V). Dla zainteresowanych polecam sprawdzenie jakie napięcie wskaże miernik na zakresie napięcia stałego a jakie na zakresie testu - można się zdziwić jak duża różnica może wystąpić w "lekko używanej" baterii...
Jak wspominałem wyżej - dla amatora elektronika jest to wręcz miernik idealny, nie mniej jednak wymaga od użytkownika zapoznania się z instrukcją. Można bowiem łatwo go uszkodzić - np. pomiar prądu wymaga przełączenia wtyczki "plusowej" do gniazda o wymaganym zakresie. Pomiar większego prądu niż 600 mA na gnieździe µA/mA może spowodować przepalenie bezpiecznika od tego zakresu. Na szczęście bezpiecznik jest dość typowy nie mniej jednak do jego wymiany wymagane jest zdjęcie Holstera i tylnej ścianki. Niestety wkręty mocujące ściankę to plastowkręty i nieumiejętne ich wkręcenie po wymianie bezpiecznika może spowodować kłopoty z kontaktowaniem baterii. Podczas pomiaru prądu zbliżonego do 6-10 A (wtyczka plusowa w odpowiednim gnieździe!!!) należy pamiętać by pomiar nie trwał zbyt długo - do ok. kilkunastu sekund max. Dłuższe pomiary tak dużych prądów mogą spowodować przegrzanie bocznika pomiarowego i w konsekwencji uszkodzenie miernika.
Co prawda miernik jest zabezpieczony przed niewłaściwym umieszczeniem wtyczki dla konkretnego ustawienia przełącznika (alarm), ale po pierwsze - wszystkich możliwości nie można przewidzieć, a więc i zabezpieczyć, a po drugie lepiej dwa razy sprawdzić niż raz zrobić źle - prawda?
Tak czy inaczej - miernik nie jest zły. Śmiem twierdzić nawet że dla amatora nawet za dobry...
A z drugiej strony nauczenie się obsługi takiego miernika procentuje - w przyszłości pewne wyuczone zachowania będą procentować na pewno.
Pozdrawiam.
Jak zapewne wiecie (pisałem wzmiankę w jakimś temacie) ostatnio musiałem się pożegnać z moim "staruszkiem" DT 39 i zacząłem się rozglądać za jakimś zastępcą.
Przy okazji pomyślałem że dobrze by było, gdyby nie był najgorszy i (co zrozumiałe chyba) w miarę tani.
W artykule przedstawiam właśnie taki (jak mi się wydaje) miernik uniwersalny -
MESTEK DM 100 to najmniej "obajerowany" miernik z tej serii oferty producenta.
Czemu zdecydowałem się na miernik bez automatyki? Lubię decydować co mierzę a i nie bez znaczenia jest szybkość wykonywania pomiaru - Miernik automatyczny jaki pousiadam aktualnie pod tym względem jest znacznie powolniejszy. Poza tym wszystkim MESTEK zaciekawił mnie jeszcze z innego powodu - zakresy pomiaru . Szczególnie napięć: 1V na zakresie AC i DC przy czterech cyfrach to całkiem niezły wynik. Poza tym wszystkim oporność wejściowa... i kilka innych ciekawostek które postaram się opisać poniżej.
Zajrzyjmy na początek do instrukcji - bardzo obszernej jak na chiński wyrób klasy "lekko pół średniej":
Jak na razie nic ciekawego jakby?
Nic bardziej mylnego. Proszę się przemóc i przebrnąć przez zamieszczone tam informacje.
A jak już oczy się zaświecą od rosnącego zainteresowania pora by rzucić okiem na cyferki:
I jeśli ktoś nadal niezadowolony - cena:
Może ktoś uzna że za takie pieniądze można znaleźć coś lepszego. Może. Ja uważam że jak za tyle możliwości i takie parametry to dobry wybór. Ponadto sama konstrukcja nie wygląda raczej na tani/popularny wyrób:
Wróćmy jednak do początku - po wybraniu w/wym miernika i zamówieniu go, po niecałych dwóch tygodniach był już u mnie na biurku:
Od razu wyjaśnię - miernik przybył w opakowaniu zbiorczym stąd też tylko bąbelki na pudełku zawierającym sam miernik.. a skoro już o tym mowa - już samo opakowanie robi niezłe wrażenie...
Zajrzyjmy do środka pudełka:
Bąbelki po raz drugi - dobrze to świadczy o firmie. Ostatnio zamówiony miernik był zapakowany znacznie oszczędniej.
Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie solidnej konstrukcji. Pierwsze co mi się spodobało zaraz po rozpakowaniu i wyjęciu z pudełka to naprawdę solidna podstawka - dotychczasowe mierniki (bez względu na cenę ) charakteryzowały się tym, że podstawka była, ale używanie miernika na podstawce to był koszmar. Brak stabilności, mała szerokość podstawki w połączeniu z koniecznością zmiany zakresu przełącznikiem obrotowym (ANENG SZ 08) czy nawet klawiszem (ANENG Q1) obarczone było ryzykiem przewrócenia miernika, a nawet było wręcz niewykonalne. Tu sprawa wygląda zdecydowanie lepiej - nie dość że podstawka szerokiej dolnej "stopce" to w dodatku boczne usztywnienia sprawiają że przełączanie zakresu czy zmiana opcji klawiszem nie sprawia ŻADNYCH problemów. Naprawdę miernik zachowuje się podczas tych operacji niezwykle stabilnie i pewnie.
Nie znaczy to że np. przełącznik zakresów pracuje źle - wręcz przeciwnie - jego praca jest wzorcowa - nie ma żadnej tendencji do ustawienia się "w połowie" (niestety SZ08 czasem - raz na kilkadziesiąt przełączeń - potrafił tak się ustawić) zakresu a kolejne położenia są wyraźnie wyczuwalne. Czytelność wyświetlacza bardzo dobra, a każda zmiana ustawień potwierdzana jest dodatkowo krótkim "piknięciem". Pod tym względem - jak dla mnie świetnie.
Jedyny minusik to brak sondy temperaturowej w komplecie (typowa termopara spotykana w większości mierników) i... kabelki. Niestety - cena musiała wynikać z pewnych ograniczeń jak mi się wydaje.
Nie to, że kabelki są całkiem złe - nie, po prostu typowe. Izolacja zwykła (nieodporna na temperaturę) sondy typowe dla mierników o klasę niższych no i (co daje się zauważyć) niezbyt duży przekrój żyły. Na szczęście wcześniej zakupiłem kilka metrów kabla w silikonie o przekroju 1,5mm2 plus sondy i bananki a i ze starszych zapasów miałem jeszcze komplet lepszych kabli (pisałem o nich w którymś ze starszych tematów).
Co do samych pomiarów: Sprawdziłem na szybko jak wskazuje napięcia z wzorca - całkiem nieźle:
Z ciekawostek - "piszczyk" podczas sprawdzania zwarcia reaguje natychmiast - bez opóźnienia, czy zwłoki jak w wielu innych miernikach. W ogóle prędkość z jaką wyświetla pomiar jest naprawdę duża - praktycznie nie ma czegoś takiego jak oczekiwanie na ustabilizowanie się wskazania.
Przydałoby się jeszcze sprawdzić jak z pomiarami rezystancji. Specjalnie do tego celu mam przygotowanych kilka rezystorów niskoprocentowych (0,2 i 0.5%):
Też całkiem nieźle.
Dodatki to znane już udogodnienia : bezdotykowy wskaźnik obecności napięcia w przewodzie (tu prócz wskazania na wyświetlaczu zaświecają się też LED nad nim - ich ilość zwiększa się wraz ze zbliżeniem miernika do przewodu pod napięciem.
Oczywiście jest też latarka - dostatecznie jasna, do poprawy warunków pracy w ciemnych pomieszczeniach. Latarka załączana klawiszem - niezależnie od wybranego zakresu.
Kolejne dodatki są już zdecydowanie bardziej "specjalistyczne" - Mianowicie można sprawdzać tym miernikiem buzery - w dodatku obu rodzajów - biernych (na wyjściu miernik podaje sygnały (wybierane po ustawieniu ">>.<<" pokrętłem) klawiszem SEL ; albo 2kHz, albo 2,7kHz, oraz aktywnych - na wyjściu podawane jest 3V napięcia stałego do którego możemy podłączyć testowany buzer. Dość rzadko spotykana opcja, ale ...
Obecny w górnej części wyświetlacza bargraf należy traktować jako swego rodzaju bajer. A to ze względu na dwie rzeczy - niezbyt duża ilość pasków oraz opóźnienie wskazania. Nie mniej jednak pomaga w zorientowaniu w charakterze ewentualnych zmian napięcia mierzonego.
Oczywiście dodatkowe funkcje dostępne z klawiszowych włączników to SEL. - wybór rodzaju pomiaru temperatury i wilgotności (wymagane odpowiednie sondy - w zestawie jaki kupiłem brak), HOLD - zatrzymanie aktualnego wskazania i wspomniana już latarka. Klawisz oznaczony V.F.C to kolejny "dodatek" którego działanie jest opisane w instrukcji. Chętni mogą odszukać opis działania ale od razu uprzedzę, że przydatna jest ta funkcja wyłącznie w pomiarach specjalistycznych. Dla amatora raczej niewykorzystywana opcja.
Podobnie (chociaż tu już częściej) rzadko używana jest możliwości znalezienia przewodu fazowego (LIVE). Podczas pomiaru napięć zmiennych wyświetlana jest dodatkowa informacja - w miejscu wyświetlanej temperatury lub wilgotności (dwu cyfrowy wyświetlacz nad wyświetlaczem wartości napięcia prądu itp) a mianowicie częstotliwość mierzonego napięcia. Praktyczny zakres pomiaru nie jest jednak zbyt duży - w praktyce (sprawdziłem) zawiera się w zakresie od ok. 20Hz do max 500Hz.
Zajrzyjmy do wnętrza miernika.
Po zdjęciu plastikowej (niestety dość twardej i sztywnej przez to) osłony (Holstera) mamy dostęp do wkrętów scalających spód miernika z resztą - sama część spodnia (z koszykiem na dwie baterie AA) łączona jest z płytą elektroniki dwiema złoconymi sprężynkami, które po skręceniu miernika dociskane są do odpowiednich styków w części koszyka baterii.
Podobnie i styki przełącznika zakresów - ich powierzchnia jest złocona dla zmniejszenia ew. błędów pomiaru wynikających z np. utlenienia styków.
Dla zainteresowanych szczegółami załączam zdjęcia:
Z mojego punktu widzenia miernik jest zbudowany poprawnie. Oczywiście nie jest to miernik do zastosowań "zawodowych" nie mniej jednak w domowej pracowni elektronika/amatora wydaje się być idealną propozycją. Jak za taką cenę i z takimi możliwościami wydaje się wręcz aż za dobry
Po kilku dniach zabawy (nie miałem okazji by sprawdzić w boju wszystkie jego możliwości) mogę powiedzieć że jest to miernik bardzo "przyjazny" dla amatora szubki pomiar, intuicyjna obsługa i duża dokładność wskazań to największe plusy DM 100. Niestety są i minusy - wymagane podświetlenia wyświetlacza powoduje na pewno szybsze zużywanie się baterii, drugim takim "minusikiem" jest konieczność przyzwyczajenia się do konieczności przepinania przewodów w wypadku pomiaru prądu czy testowania baterii - a właśnie:
Byłbym zapomniał...
Dodatkiem, praktycznym dla amatora, jest prosty, ale jednak tester baterii - dzięki niemu możemy sprawdzić kondycję baterii (1,5 oraz 9V). Test polega na pomiarze napięcia przy podłączonym (niewielkim) obciążeniu. W praktyce dość szybko możemy się zorientować co do kondycji posiadanych baterii należy tylko zapamiętać jakie napięcie uzyskamy na nowej a jakie na już używanej baterii. W zależności od wyświetlanego napięcia można szybko określić czy dana bateria może jeszcze popracować czy już nadaje się do umieszczania w pojemniku na zużyte ogniwa.
Test należy przeprowadzać możliwie w krótkim czasie - ok. 3-5 sekund wystarczy . Dłuższy pomiar niepotrzebnie rozładowuje baterię (niewiele ale jednak - zwłaszcza baterie 9V). Dla zainteresowanych polecam sprawdzenie jakie napięcie wskaże miernik na zakresie napięcia stałego a jakie na zakresie testu - można się zdziwić jak duża różnica może wystąpić w "lekko używanej" baterii...
Jak wspominałem wyżej - dla amatora elektronika jest to wręcz miernik idealny, nie mniej jednak wymaga od użytkownika zapoznania się z instrukcją. Można bowiem łatwo go uszkodzić - np. pomiar prądu wymaga przełączenia wtyczki "plusowej" do gniazda o wymaganym zakresie. Pomiar większego prądu niż 600 mA na gnieździe µA/mA może spowodować przepalenie bezpiecznika od tego zakresu. Na szczęście bezpiecznik jest dość typowy nie mniej jednak do jego wymiany wymagane jest zdjęcie Holstera i tylnej ścianki. Niestety wkręty mocujące ściankę to plastowkręty i nieumiejętne ich wkręcenie po wymianie bezpiecznika może spowodować kłopoty z kontaktowaniem baterii. Podczas pomiaru prądu zbliżonego do 6-10 A (wtyczka plusowa w odpowiednim gnieździe!!!) należy pamiętać by pomiar nie trwał zbyt długo - do ok. kilkunastu sekund max. Dłuższe pomiary tak dużych prądów mogą spowodować przegrzanie bocznika pomiarowego i w konsekwencji uszkodzenie miernika.
Co prawda miernik jest zabezpieczony przed niewłaściwym umieszczeniem wtyczki dla konkretnego ustawienia przełącznika (alarm), ale po pierwsze - wszystkich możliwości nie można przewidzieć, a więc i zabezpieczyć, a po drugie lepiej dwa razy sprawdzić niż raz zrobić źle - prawda?
Tak czy inaczej - miernik nie jest zły. Śmiem twierdzić nawet że dla amatora nawet za dobry...
Pozdrawiam.
Fajne? Ranking DIY
