logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Historia elektroniki: Pierwsza bateria słoneczna 1954r.

gulson 01 Kwi 2024 22:55 2781 7
REKLAMA
  • Historia elektroniki: Pierwsza bateria słoneczna 1954r.
    Mamy rok 1954, w październikowym wydaniu Popular Electronics pojawia się bardzo krótki dwustronicowy artykuł, że opracowano pierwszą baterię słoneczną. Już wtedy wiedzą, że cały wszechświat jest źródłem ogromnej potencjalnej mocy, nawet większej niż atom. Tylko, jak ją wykorzystać? Laboratoria Bell Telephone Laboratories eksperymentalnie okiełznały tę siłę - a tak przynajmniej im się wtedy wydawało. "Za pomocą prostego w wyglądzie aparatu z pasków krzemu, naukowcy pokazali, jak promienie słoneczne mogą być wykorzystane do zasilania transmisji głosu przez przewody telefoniczne. Te paski są niezwykle wrażliwe na światło. Połączone elektrycznie, mogą dostarczać energię 50 watów na jard kwadratowy" (dokładnie 0,83 metrów kwadratowych, ale i tak to było przełomowe).

    "Laboratoria twierdzą, że możliwe jest osiągnięcie 6-procentowej efektywności w bezpośredniej konwersji światła słonecznego na elektryczność. Jest to wynik porównywalny z efektywnością silników parowych i benzynowych, w przeciwieństwie do innych urządzeń fotoelektrycznych, które nigdy nie osiągnęły więcej niż około 1-procentowej efektywności."

    "Z ulepszonymi technikami, naukowcy z Bell Labs spodziewają się znaczącego zwiększenia tej efektywności. W procesie konwersji energii nic nie jest zużywane ani niszczone, a brak ruchomych części teoretycznie oznacza, że bateria słoneczna powinna trwać w nieskończoność. "(jednak się tutaj mylili czasem życia).

    "Specjalnie przygotowany krzem używany jest pozyskiwany pierwotnie z powszechnego piasku, jednego z najbardziej obfitych materiałów na świecie. Krzem jest półprzewodnikiem chemicznie spokrewnionym z germanem; materiałem używanym w większości tranzystorów. Krzem ma znacznie większą stabilność elektroniczną w wyższych temperaturach niż inne półprzewodniki. Chociaż praca nadal znajduje się w fazie laboratoryjnej, rzeczywiste użycie baterii słonecznej w pracy telefonicznej jest możliwa. Na przykład baterie krzemowe mogłyby być używane jako źródła zasilania dla niskoenergetycznego sprzętu mobilnego lub jako ładowarki baterii zasilane słońcem, które mogłyby być używane w odległych miejscach." Rozumiecie, że już wtedy wymyślili power banki ładowane słońcem? :)

    "Inżynierowie z Wright Air Development Center w Ohio również odnieśli sukces w przekształcaniu światła w energię elektryczną. Ich metoda różni się od rozwoju w Bell Labs, ponieważ użyli siarczku kadmu zamiast krzemu."

    Historia elektroniki: Pierwsza bateria słoneczna 1954r.
    Paski krzemu połączone szeregowo, październik 1954.



    Możecie zauważyć, jak telefonia była wtedy niezłym sposobem napędowym całej gospodarki. Naukowcy z Bella dwoili się i troili, aby dostarczyć, coraz to nowsze usługi dla.... telefonii. Nikt nie myślał wtedy, że będzie można oddawać pozyskaną energię do sieci energetycznej, po prostu im zależało na zasilaniu telefonów i urządzeń pomocnicznych dla telefoni. Nic więcej się nie liczyło, bo telefonia była najlepszym biznesem.

    Czy podoba się Wam seria historia elektroniki? Dajcie znać w komentarzu i może czasami będę odświeżać przełomowe artykuły z elektroniki.
    *do napisania artykułu użyto narzędzi OCR i sztucznej inteligencji GPT-4 do tworzenia podsumowań tekstu.

    Źródło:
    Popular Electronics, październik 1954, strona 24-25

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    gulson
    Administrator Systemowy
    Offline 
    Twórca portalu elektroda.pl od roku 1999. Zajmuje się opieką portalu, od czasu do czasu publikując tutaj ciekawostki i felietony. Interesuje się wszystkim, co jest związane z nowymi technologiami. Z wykształcenia technik elektronik, inżynier i magister informatyki po Politechnice Łódzkiej.
    gulson napisał 26234 postów o ocenie 4649, pomógł 123 razy. Mieszka w mieście Kielce. Jest z nami od 2001 roku.
  • REKLAMA
  • #2 21028669
    TechEkspert
    Redaktor
    Ciekawa sprawa, AI całkiem nieźle podsumowało tą treść, raz na jakiś czas dobrze poczytać jak rozwija się technologia i co kiedyś było uważane za przełomowe oraz jak przewidywano przyszłość.
  • REKLAMA
  • #3 21028891
    gulson
    Administrator Systemowy
    Ale trzeba przyznać, że poziom wiedzy, przewidywania przyszłości, a nawet poziom samych artykułów, był większy niż obecnie.
    Nie były to clickbajty, tylko fachowo przedstawiona wiedza.
    Oni naprawdę wiedzieli wtedy, że to przyszłość i co się wydarzy z fotowoltaiką, tylko wtedy nie było takiej techniki.
    Jedyne, czego nie przewidzieli to, że panele będą tracić sprawność z wiekiem.
    No i siarczki kadmu to jednak była ślepa uliczka.

    Zaczynam myśleć, że najlepsze wynalazki, powstały właśnie w tamtym latach zimno wojennych, a teraz to tylko dopracowywanie, przyśpieszanie i po prostu realizacja przez to, że dane rzeczy są już osiągalne. Nawet AI zostało już dawno przewidziane, zaprojektowane, tylko nie było szybkich GPU.
  • #4 21029092
    ArturAVS
    Moderator
    gulson napisał:
    tylko wtedy nie było takiej techniki.

    Raczej był brak prostej i taniej oraz łatwej do wdrożenia technologii, wiele dzisiejszych "nowości" to tylko udoskonalone pod względem technologicznym wynalazki z tamtych lat. Nie znaczy to że nie ma nowszych rozwiązań/pomysłów choć tu przeważają głównie udoskonalenia i modyfikacje już istniejących od lat wynalazków. Najwięcej ciekawych rzeczy powstało w czasie IIWW, każda wojna to "matka wynalazków". Mamy przykład za wschodnią granicą, drony (choć nie wiem skąd taka głupia nazwa dla zdalnie sterowanego modelu) konstruowane i użytkowane przez amatorów od lat, "poszły na wojnę". Nie jest to praktycznie żadna nowość, choć z początku była traktowana jako ciekawostka. Wraz z rozbudową i unowocześnianiem technologii produkcji układów scalonych, (gdzie większość ma swoje początki w technologii militarnej) pozwoliło to na miniaturyzację oraz potaniło produkcję. Mam tylko nadzieję, iż obecna sytuacja przyniesie jakieś naprawdę rewolucyjne wynalazki, takie, które przyniosą wymierne korzyści dla całej ludzkości i to nie tylko w sferze militarnej. Taka np. antygrawitacja, reaktory fuzyjne czy teleportacja... Echhhh... Rozmarzyłem się...
  • REKLAMA
  • #5 21029238
    kkknc
    Poziom 43  
    Dziś w zasadzie nie ma żadnych nowych wynalazków wszystko to stare, dawno opracowane lub połączenie tych starych dawno opracowanych i znanych. Kiedyś nie było technologii żeby wykonać taką czy inną rzecz która by działała w sposób satysfakcjonujący. Dziś się to zmienia.
    Bardzo wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy że rzeczy uważane za nowość miały swój początek sto parę lat temu.
  • #6 21030079
    necavi
    Poziom 18  
    Dla miłośników historii wynalazków polecam:



    Jest tam i nasze ogniwo solarne.
  • #7 21034437
    Rack70
    Poziom 11  
    >>21029238 Przez prawie połowę mojego życia (jestem rocznik 1970) żyłem w rzeczywistości, która "mówiła" mi, że ludzkość podbije kosmos, zasiedli inne planety. Co poszło nie tak, że od kilku lat muszę mieć wyrzuty sumienia, bo używam samochodu spalinowego i ogólnie tworzę "ślad węglowy", a drzewa kaszlą CO2? Co się stało z tymi "rewolucyjnymi" wynalazkami (np. dotyczących nowych baterii), które miały odmienić nasze życie?
  • REKLAMA
  • #8 21034517
    Staszek_Staszek
    Poziom 32  
    Rack70 napisał:
    Co się stało z tymi "rewolucyjnymi" wynalazkami (np. dotyczących nowych baterii), które miały odmienić nasze życie?

    Jest kilka w użyciu:
    • magnetyczny rezonans jądrowy
    • magnesy neodymowe
    • telefony bezprzewodowe
    • internet
    • światłowody w komunikacji i medycynie
    • nowe tworzywa sztuczne
    • fotografia i kamery cyfrowe
    • sztuczne rzęsy
    Ulepszyły nasze życie ale też zatarła się granica pomiędzy wynalazkiem a ulepszeniem.
    Przyzwyczailiśmy się do dynamicznego postępu i dlatego nowości nie wydają nam się rewolucyjne.
    Na zasadzie - należy się nam, oczekujemy na więcej.
    Od kogo oczekujemy? Od nas samych?
REKLAMA