Dzisiaj testuję pojemność dwóch kolejnych powerbanków - modele PBGC02 (wersja S), 10Ah, oraz PBGC03, 20Ah. Oba są z logiem GC (Green Cell), podpisane jako PowerPlay 10s. Sprawdzę też, czy oferują one wsparcie standardu szybkiego ładowania i jak będą ładować mój telefon Xiaomi.
Model 10000mAh jest do kupienia za około 100 zł:
Specyfikacja:
Model 20000mAh, choć ma dwukrotnie większą pojemność, kupimy za niecałe 150 zł:
Specyfikacja:
Model PBGC02S w praktyce:
Instrukcja, znajduje się w niej m. in. informacja co producent sugeruje robić z powerbankiem jak z niego nie korzystamy:
No i powerbank - wedle informacji z obudowy w środku jest ogniwo 3.85V 10000mAh.
Analogicznie, opakowanie drugiego (20Ah):
Specyfikacja:
Oznaczenia z obudowy:
Oba:
Właściwy test pojemności
Na początku standardowe przypomnienie - producenci podają zazwyczaj pojemność ogniw, więc na wyjściu 5V (też za przetwornicą) jak wykonamy pomiar to otrzymamy rezultaty które najpierw trzeba przeliczyć.
Nie będę tu tego tłumaczyć, gdyż było to omawiane wcześniej w serii:
Wielki powerbank 60Ah - PEA60 Romoss PEA601522142 - test pojemności oraz QC
Jako przelicznik arbitralnie przyjąłem 0.65.
Zatem testujemy:
Prąd obciążenia to 3A przy napięciu 5V.
PBGC02S - 10Ah:
- test 1 - 3A - 6.425Ah, szacując 9.884Ah ogniwa
- test 2 - 3A - 6.360Ah, szacując 9.784Ah ogniwa
PBGC03 - 20Ah:
- test 1 - 3A - 14.25Ah, szacując 21.923Ah ogniwa
- test 2 - 3A - 14.21Ah, szacując 21.861Ah ogniwa
Nie wiem czemu wersja 20Ah wypadła nieco lepiej, ale ogólnie bez zarzutów. Wszystko w ramach oczekiwań.
Test QC
Na koniec jeszcze szybki test szybkiego ładowania, czyli Quick Charge. QC działa w ten sposób, że po krótkiej negocjacji zasilacz podaje wyższe napięcie na wyjście, np. 7.5V. Sprawdźmy, czy tutaj to występuje:
Telefon ładuje napięcie 7.5V i prąd 1.5A.
Jeszcze przy okazji test maksymalnej obciążalności portu przy 5V:
Zabezpieczenie się włącza po przekroczeniu 3.5A.
Podsumowanie
To był już kolejny test pojemności powerbanków i tym razem też było dość nieźle. Sprawdziłem rzeczy które uważam za podstawowe i nie mam zastrzeżeń. Przy okazji widzę, że zdecydowanie się opłaca kupić wersję 20Ah niż 10Ah, bo płacimy tylko 50% więcej a dostajemy 200% pojemności pierwszego. A może jednak lepiej mieć dwie sztuki po 10Ah? Ostateczny werdykt zostawię Wam. Jak uważacie?
PS: Niedługo zamierzam zgodnie z komentarzami zebrać wszystkie dotychczasowe testy powerbanków w jakąś tabelę, będziemy mieć wgląd w to co tej pory pomierzyłem. Też jestem trochę zaskoczony, że jeszcze nie trafiłem na żadną "minę", czyli na powerbank o znacznie zawyżonej pojemności na okładce, ale to może dlatego, że nie zamawiałem ze stron dość wątpliwej sławy...
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.
