logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jakie wybrać kombinerki (szczypce) dla warsztatu elektronika?

398216 Usunięty 02 Maj 2024 23:09 2145 28
REKLAMA
  • W zestawie narzędzi każdego elektronika nie może zabraknąć kilku podstawowych narzędzi. Wśród nich ważne miejsce zajmują kombinerki zwane też czasem szczypcami. To wiemy wszyscy, ale różnych typów kombinerek jest mnóstwo - jakie więc wybrać?

    W tym artykule postaram się przedstawić własny pogląd na tę sprawę. Ten artykuł będzie pierwszym z serii artykułów autorskich o narzędziach w warsztacie elektronika. Wszystkich zapraszam do śledzenia kolejnych odcinków i oczywiście do komentarzy. Bardzo będzie mi miło, gdy napiszecie coś o swoich wyborach z narzędzi będących bohaterami odcinka.

    Ostatnio moje ulubione kombinerki doczekały się chwili, gdy należało pomyśleć o zastępstwie.

    Fioletowe kombinerki na pomarańczowej macie z białymi okręgami

    Zużyte kombinerki z fioletowymi uchwytami na pomarańczowej powierzchni

    Stare, zużyte kombinerki trzymane w dłoni na pomarańczowym tle.


    Jak widać powyżej decyzja w pełni uzasadniona. Fakt - przez te 18 lat (mniej więcej) zdążyły się już kilkukrotnie zwrócić, ale, mimo że nadal jeszcze mają swoje miejsce, w szufladzie trzeba było pomyśleć o czymś nowszym. Ponieważ mam też inne, również "pełnoletnie" postanowiłem zacząć od poszukania zastępstwa do nich w pierwszej kolejności. Te drugie kupione wtedy za jakieś grosze zaczęły się "sypać" z racji na używanie ich - jak to w wypadku kombinerek bywa - niezgodnie z przeznaczeniem; a mianowicie do zaciskania blaszek styków złączy typu MOLEX.

    Krótka dygresja - zgadza się - do tego wymyślono znacznie lepsze narzędzia. I owszem - mam takie, ale w praktyce okazało się, że z tak małymi blaszkami nie dają sobie rady. Ponadto z racji na ograniczenia ruchowe wygodniej mi było robić to, używając kombinerek. Po przetestowaniu kilku różnych szczypiec wydłużonych (tak chyba brzmi ich poprawna nazwa) wybrałem te, których używałem.

    Tak czy inaczej, chciałem by małe wygodnie leżały w dłoni i miały (co ważne w wypadku zaciskania złącz) na wewnętrznych powierzchniach szczypiec ząbkowanie. Przyznam się, że mimo dość sprecyzowanych wymagań wybór nie był łatwy. Ostatecznie zdecydowałem się na te:

    Czarne kombinerki na pomarańczowej macie z białymi okręgami

    Kombinerki Deli w opakowaniu

    Kombinerki marki Deli zapakowane w plastikowy blister.


    Poprzednie, te, które służyły mi do tej pory były tej samej wielkości (ok. 13 cm od końca szczypiec do końca uchwytów) były najbardziej zbliżone - przynajmniej w wyglądzie.

    Zużyte kombinerki z zielonymi uchwytami na pomarańczowym tle

    Długie szczypce do elektroniki z niebieskimi uchwytami na pomarańczowym tle.

    Zardzewiałe kombinerki z niebieskimi uchwytami leżące na pomarańczowej macie.

    Zbliżenie na zużyte kombinerki na pomarańczowej powierzchni.

    Zbliżenie na zużytą końcówkę szczypiec z wyraźnym ząbkowaniem.


    Jak widać, swoje przeżyły i jak poprzednie zwróciły się co najmniej kilkukrotnie.

    Zwłaszcza stopień zużycia tego ząbkowania szczęk dyskwalifikował je do dalszego używania w takich pracach, w jakich były najczęściej używane.
    Przyjrzyjmy się, o czym mowa:


    Zbliżenie na zużytą szczękę kombinerek z wyraźnie widocznym ząbkowaniem.

    Ząbkowane końcówki szczypiec na pomarańczowym tle

    Zbliżenie na ząbkowane szczęki kombinerek na tle pomarańczowej powierzchni z białymi okręgami.


    I porównajmy z tymi, jakie wybrałem na następstwo:


    Kombinerki na pomarańczowej podkładce z białymi okręgami

    Makro zbliżenie na ząbkowaną szczękę kombinerek na pomarańczowym tle.

    Metalowe szczypce na pomarańczowej podkładce


    Różnicę widać gołym okiem... a czy będą równie dobre, jak ich pierwowzór za czasów swojej świetności? Czas pokaże. Jak dotąd sprawdziłem je dość pobieżnie i - jak do każdego narzędzia — trzeba się najpierw do nich przyzwyczaić. Na pewno pozwolę sobie podzielić się spostrzeżeniami, gdy będę mieć okazję wypróbować je w boju — myślę, że już niedługo.

    Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie dokupił i kombinerek o kształcie podobnym, ale o gładkich szczękach. Ponieważ znalazłem w podobnym wymiarze i na dodatek w rozsądnej cenie — postanowiłem, że lepiej mieć dwie pary niż żadnej.
    Te ostatnie wyglądają tak:


    Żółte szczypce na pomarańczowej powierzchni.

    Zbliżenie na końcówki dwóch rodzajów kombinerek na pomarańczowym tle.

    Kombinerki z żółtymi uchwytami na pomarańczowym tle.

    Kombinerki z żółtymi uchwytami na pomarańczowym tle.
    W porównaniu do tych "ząbkowanych" są tej samej wielkości, a i kształt podobny:


    Dwie pary kombinerek na pomarańczowej macie.


    No dobrze, a gdzie zamienniki tych, o których pisałem na samym początku?!?
    No właśnie... stąd też i się wziął pomysł na artykuł. Po przejrzeniu większości ofert na AliExpress i w ofertach sklepów krajowych... wstyd się przysłabnąć, ale nie zaiskrzyło. Po prostu - albo za duże, albo niedokładnie zrobione (poniżej zdjęcie dla pokazania, o co mi chodzi), albo zbyt drogie (licząc może 10 lat, jakie mi zostało nie ma sensu kupować na wieki...), albo... albo po prostu mi się nie podobały.


    Kombinerki trzymane w dłoni na pomarańczowej macie.

    Bliskie ujęcie szczypiec z wąską końcówką na pomarańczowym tle


    Owszem były i ładne i nieźle zrobione, ale — i tu wyjaśnienie tytułu — nie podpasowały mi w jakimś innym względzie.
    Ad rem — czyli do rzeczy:

    Każdy z nas ma jakieś własne trudno definiowane preferencje. Jedni zwracają uwagę na wygląd, inni na wielkość inni znów na okładziny rączek/uchwytów... Ja po trochu z każdej z tych kategorii a przede wszystkim — i to chyba najważniejsze — zawracam uwagę na to, gdzie i do czego mają być używane. Nie ma bowiem narzędzi do wszystkiego — nawet wśród kombinerek. Pokazane powyżej mają kilka cech wspólnych — wielkość (dla mnie to wygoda i łatwiejsze operowanie narzędziem) i sprężyna w rączkach utrzymująca szczęki w położeniu rozwartym (jeśli nie są ściskane dłonią). Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że miałem sporo czasu, by przetestować najróżniejsze typy najróżniejszych narzędzi — od kombinerek właśnie poczynając a na imadłach kończąc. Przez te lata pracy co najmniej po kilkanaście najróżniejszych typów z każdego rodzaju narzędzi się "przewinęło" przez moje ręce. Z jednych byłem bardziej zadowolonych, z innych mniej, inne z kolei okazały się już "na starcie" wielką pomyłką. Mam więc jakieś doświadczenia i — co równie ważne — wiem czego chcę. Wiem, co będę nimi robić i po prostu szukam takich, które mogłyby się sprawdzić najlepiej do określonych czynności.
    POWTARZAM — NIE MA NARZĘDZI UNIWERSALNYCH! W myśl powiedzenia, że jak coś jest do wszystkiego jest do niczego... Może nawet (jak szwajcarski scyzoryk) można takim uniwersalnym narzędziem piłować, ciąć, przecinać i nie wiadomo, co jeszcze, ale żadna z tych czynności nie będzie ani wygodna, ani dobrze wykonana.

    Dlatego też jestem zwolennikiem mądrego wyboru:
    Najpierw należy określić jasno najczęściej używane narzędzie — w tym wypadku małe do małych blaszek i w miarę precyzyjnie wykonane — z tego samego względu. Potem dopiero określamy "obajerowanie" dodatkowe — w tym wypadku np. to będzie ta sprężyna w rączkach i matowa (więc nieślizgająca się w dłoni) okładzina uchwytów.

    Oczywiście; nie znaczy to, że to są moje jedyne kombinerki. To oczywiste, że raz na jakiś czas trafi się nam do przytrzymania coś większego, wymagającego większej siły i co za tym idzie i przykładowe kombinerki muszą być większe. Wygoda używania (okładziny, chociażby) w tym wypadku nie są już tak ważne — ostatecznie używać ich będziemy raz na jakiś czas do raźnie. W moim wypadku takich większych kombinerek mam również kilka par i przyznam się, że ostatni raz korzystałem z jednej z nich jakieś cztery lata (!) temu, a takich małych? Te używam co najmniej kilka razy dziennie.

    Tak więc wybór to ważna rzecz. A jeszcze ważniejsza to mądry, przemyślany pod każdym względem wybór.
    I tak jest ze wszystkim — nie tylko z narzędziami... ;)
    Na marginesie — w tym roku mamy z Żoną 45 rocznicę ślubu. Mogę więc powiedzieć, że wybrałem dobrze? Chyba tak... :)

    A Wy jakie posiadacie swoje ulubione kombinerki?
    Pozdrawiam i życzę dobrych wyborów!

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • REKLAMA
  • #2 21068382
    enemyhilator
    Poziom 16  
    Majster mi kiedyś powiedział, że za kombinerki to mogę dostać po łapach, to są szczypce uniwersalne, taka dygresja.
  • REKLAMA
  • #3 21068636
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    enemyhilator napisał:
    Majster mi kiedyś powiedział, że za kombinerki to mogę dostać po łapach, to są szczypce uniwersalne, taka dygresja.
    Masz rację, mnie również uczono poprawnego nazewnictwa, ale - jak widać - bezskutecznie... :) A na poważnie - co jak co, ale narzędzia niejako zwyczajowo mają swoje nazwy ... nazwijmy "popularne" Czasem powstają dla wygody (bo krócej powiedzieć "daj kombinerki" niż "daj mi szczypce uniwersalne") czasem narzędzie zostało niejako "odziedziczone" po zaborcach - np. kto wie co to jest "laubzega"? Owszem istnieje polska nazwa tego narzędzia (BARDZO PRZYDATNEGO ZRESZTĄ) ale nie do końca się chyba przyjęła - w każdym razie wśród zegarmistrzów (tych "prawdziwych" a nie tych od wymiany baterii w zegarku) funkcjonuje spolszczona nazwa niemiecka - "laubzega" właśnie. Tak jest z wieloma narzędziami i ponieważ jest tak od wieków - uważam że nie ma sensu zmieniać nic na siłę.
    Tak jak w "Dudku" w dialogu majstra: "DROSEL KLAPA ŹLE ZBLINDOWANA I RYKSZTOSUJE" - Fachowcy mają swoje nazwy i nimi im się łatwiej porozumieć. Gorzej gdy totalny laik próbuje być równie mądry i usiłuje używać podobnego nazewnictwa - zawsze będę prz3eciwnikiem czegoś takiego jak "Wzmak" czy "Kondek", bo te nazwy nie mają nic wspólnego z nazewnictwem używanym przez fachowców i co najwyżej komuś takiemu kto ich używa, wystawia ocenę ... niezbyt pochlebną raczej. Co innego jednak nazwa wykształcona przez fachowców w dziesiątkach lat a co innego nowomowa.
    Dlatego właśnie w tytule znalazły się kombinerki a nie szczypce uniwersalne... :)
    Pozdrawiam.
  • #4 21068945
    PPK
    Poziom 29  
    Gładkie, to mi się przydają raz, dwa do roku. Radełkowane tak, ale takie, w których radełkowanie się "schodzi" czyli występ trafia na rowki i odwrotnie... No i oczywiście żadnych "obcinaczek" bo trafi się na grubszy drut i często (chińska stal gwoździowa) po ptokach... Albo pękną albo się wykrzywią...
    Nomenklatura oficjalnego nazewnictwa, to często lata ciężkiej pracy ...biurokratów. To tak jak z chodnikiem na nowym osiedlu. Normalny na umyśle projektant/wykonawca, czeka pół roku aż ludzie wydepczą ścieżki na trawnikach i tam dopiero układa chodniki. Tak samo z nazewnictwem. Rozumiem jeszcze starych fachowców (jak mój Tata) którzy używają nazw niemieckich/spolszczonych. W elektronice/informatyce - angielskich. Ale robienie na siłę nazewnictwa polskiego, które ma już odpowiedniki potoczne, to raczej "praca naukawa"... Bo jak wiecie są naukowcy i naukawcy.
    Jakie wybrać kombinerki (szczypce) dla warsztatu elektronika?
    Wiecie może gdzie kupić TAKIE chwytaki ?
    Jakie wybrać kombinerki (szczypce) dla warsztatu elektronika?
  • #5 21069029
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Ja najczęściej używam zarówno przy elektryce jak i elektronice https://www.knipex.com/pl-pl/produkty/szczypc...rzędzie-wielofunkcyjne-dla-elektryków/1386200
    oraz do bardziej precyzyjnych zadań:
    https://www.knipex.com/pl-pl/produkty/szczypce-uniwersalne-i-wielofunkcyjne/szc
    Ponieważ nie otwiera sie strona z tym modelem to podaję nr 26 26 200T
    Do ustawiania elementów przewlekanych i SMD przeróżnych pęset od prostych i dużych do małych bardzo ostro zakończonych, prostych i zakrzywionych.
    Do obcinania wyprowadzeń elementów przewlekanych, czasami to obcinania zbyt dużej ilości cyny:
    https://www.piekarz.pl/20640-szczypce-wiha-268183-boczne-do-ciecia-obcinaczki-/

    W tym wątku: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4034596.html#20954148 widać dwie z kilkudziesięciu moich walizek z podstawowymi narzędziami jakie używam zarówno w elektryce jak i w elektronice.
    Te dwie walizki zawierają najczęściej używane, podręczne narzędzia.
    Bardziej specjalistyczne narzędzia znajdują się w kolejnych walizkach tematycznych.
  • #8 21069894
    starożytny_kosmita
    Poziom 8  
    kiedyś miałem okazję zaopatrzyć się w narzędzia Erem (teraz Weller). Wydawało mi się że jak są takie drogie to będą super trwałe. No niestety nie są. Na pewno są bardzo ładne i cieszą oko :) zwłaszcza seria 2400, ale kwestia gustu. Najwięcej zastrzeżeń mam do szczypiec, w jednych zepsuł się ten ich MagicSense, strasznie to delikatne, inne się lekko wygięły przy wcale nie aż tak ciężkim dociśnięciu. Ponieważ są bardzo precyzyjnie wykonane (np. 670EPF) więc nawet lekkie odkształcenia widać. Moim zdaniem szkoda przepłacać. Pincety mają fajne, zwłaszcza te z serii zaczynającej się na E, jednak w tym przypadku nacisk jest niewielki więc nie ma co się zepsuć.
    O wiele tańsze są np. japońskie Engineer, szczypce proste których używam są bez porównania mocniejsze od każdego z Eremów. Na minus tyle że po kilku latach zaczynają jakby z lekka rdzewieć czy coś, ale tylko te jedne, więc chyba używają różnych materiałów. Też nie są tanie, pewnie powyżej średniej na elektrodzie, ale przynajmniej są trwałe i w miarę precyzyjne.
    Wiha (mają nawet wersje ESD) wygląda obiecująco, ale zobaczymy za kilka lat.
    Zależy co kto robi tymi narzędziami, w większości przypadków wystarczy jakiś noname z Leroya czy Casto. No nie wiem, ja tam się rozczarowałem tymi z tzw. górnej półki.
    Używa ktoś Wery? Ale tak żeby mieć je przynajmniej przez kilka lat.
  • #9 21069898
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    PPK napisał:
    Wiecie może gdzie kupić TAKIE chwytaki ?
    Wiecie może gdzie kupić TAKIE chwytaki ?
    Jakie wybrać kombinerki (szczypce) dla warsztatu elektronika? Dziękuję za to pytanie. Sam poszukiwałem dokładnie tego typu niestety bezskutecznie, a te akurat najlepiej mi przypasowały :). Miałem kilka ładnych lat takie, ale niestety - po latach się "wyłopotały" do tego stopnia, ze straciły bezzwrotnie swoje zalety - a miała je znacznie lepsze nić inne rodzaje chwytaczków z możliwością wpięcia weń bananka. Podejrzewam, że były produkowane przez jakąś firmę, która (jak i wiele innych o podobnym profilu) zbankrutowała nie wytrzymując chińskiej konkurencji... a może się mylę? Przyznam się że chciałbym.

    Jakiś czas temu co prawda znalazłem w jakimś sklepie (?) podobne - przynajmniej z wyglądu - ale po zakupie kompletu i wypróbowaniu działania - zostały zakwalifikowane jako niezdatne do pracy. Jakaś próba naśladownictwa i to nieudana zupełnie.
  • #10 21069931
    jerzyp2015
    Poziom 13  
    Po pierwsze poco ci to i do czego ma służyć , po drugie jak ma być z tego pożytek na lata to nie szukaj oszczędności .
    Maluchem można wozić piach na budowę tylko po co.
    Jak chcesz żeby służyło długo i poważnie to popatrz na opinie tych co wiedzą więcej.
    Jak pracowałem we włoskiej firmie FICEP to jak Capo zobaczył jakie narzędzia dał mi Polski pracodawca to zabrał mi wszystkie , schował do szafy i obiecał że mi odda jak będę zwolniony z roboty.

    Dał mi wózek "carello" z narzędziami i powiedział że nie będzie wysyłał serwisantów do Kanady czy Australii że tulejka była byle jak zaciśnięta .

    I miał pełną rację.

    Nie będę podawał nazw producentów narzędzi ponieważ jeszcze za to mi nie płacą.

    Możesz kupić zegarek Rolexa albo Casio ale żaden z nich nie będzie najszybszy na świecie.
  • REKLAMA
  • #11 21070166
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    PPK napisał:
    >>21069029
    Knipex, zacna firma, zacne produkty ale te CENY !


    Jeżeli chcesz mieć w przysżłości robotę i zarabiać tyle ile byś chciał i chcesz być postrzegany jako bardzo dobry fachowiec to potrzebne są 3 rzeczy w kolejności od najwyższych kosztów do najniższych:

    1. Inwestować w siebie - w swoją wiedzę. Szkoła, szkolenia, uprawnienia.
    2. Inwestować w narzędzia.
    3. Dbać o swój wizerunek wykonując robotę dokładnie, uczciwie i schludnie.

    Co do cen to jak zaczniesz kręcić się w interesie i będziesz dobrym fachowcem to cena narzędzi, będzie miała niewielkie znaczenie. Po prostu będziesz kupował to co Ci będzie potrzebne.

    Jeżeli chodzi o mnie to nie trzymam się jednej, jedynej firmy, ale narzędzia dobieram różnych firm wg zasady co mi najbardziej leży i co jest trwałe i sprawdzone.
  • #14 21070878
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    jerzyp2015 napisał:
    Maluchem można wozić piach na budowę tylko po co.
    Wiedziałem że tak będzie :) Że zaraz znajdzie się ktoś kto dla amatora elektronika będzie proponować zastosowanie narzędzi z najwyższej półki jakościowej (i cenowej!!!). Podczas gdy w praktyce - w praktyce amatora elektronika "dłubiącego" sobie coś raz czy dwa razy w tygodniu wystarczy narzędzie z półeczki średniej - takiej, która zapewnia w miarę wygodne użytkowanie oraz takiej z której proponowane narzędzie nie rozpadnie się lub nie stępi/zniszczy podczas pierwszego użycia.
    Nie mam broń Boziu pretensji do Kolegi jerzyp2015, że w ten sposób zareagował, prosiłbym jednak by starał się na przyszłość nieco bardziej się zastanowić nad tym do kogo dany temat jest adresowany.
    Od pierwszego artykułu staram się omawiać narzędzia i sposoby/"sztuczki" przydatne w praktyce amatorów - elektroników.
    Tak jak i ten artykuł, wszystkie były adresowane dla amatorów, a taki nie będzie przecież zamiast malucha do przewiezienia pół worka piachu kupował wywrotki, bo - owszem taki samochód zdecydowanie bardziej się nadaje do przewozu materiałów sypkich, ale w tym konkretnym wypadku to brak sensu i zwykła rozrzutność.

    A tak na marginesie - mój Brat budował a raczej remontował dość zniszczony przez czas i zaniedbania domek. Miał (nomen omen) malucha właśnie i tymże maluchem z hurtowni przywiózł do remontu w sumie kilkaset kilo cementu. Po wysprzątaniu malucha nadal jeździł nim do pracy. Czy miał może kupować do tego wywrotkę, a może wynajmować (za 10 krotność tego co benzyna plus odkurzanie po ) taką z jakiejś odległej wypożyczalni?
    Mierzmy siły na zamiary.
    Nie strzelajmy z armaty do komara.
    Szukajmy rozwiązań skorelowanych do naszych wymagań - tego staram się trzymać i będę nadal.
  • #15 21070936
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Gdzie to wyczytałeś, że ma być to dla amatora?
    Temat jest "Jakie wybrać kombinerki (szczypce) dla warsztatu elektronika?"
    Warsztat elektronika brzmi raczej profesjonalnie. A choćby nawet amator to musi używać najbardziej nędznej chińszczyzny?

    Co zaś się tyczy przywożenia cementu to właśnie tyle co to przerabiałem. Mam kilka samochodów i w tym dwa minivany, które mogą posłużyć do przewodu tony cementu za jednym razem. Tylko po co, skoro zamówiłem tonę cementu i firma mi przywiozła na podwórko i jeszcze wypakowała, składając na przygotowanej palecie nie biorąc ani złotówki za transport?
  • REKLAMA
  • #16 21071541
    SIEKIERA_666
    Poziom 21  
    >>21068382

    To wręcz odwrotnie jak u mnie... Mnie uczono, że szczypce to ma rak albo krab.
  • #17 21072138
    PPK
    Poziom 29  
    >>21069898
    Zapomnij. Za dobre były.... Ale zobowiązuję się, że gdyby ktoś chciał wyprodukować w Polsce, to jedną sztukę mogę wysłać na wzór... Tylko jedno ALE.... ale końcówki muszą być z CuBe albo CuSn a nie stalowe/mosiężne , cynowane... Bo takie z brązu były w ORYGINALNEJ wersji...
  • #18 21072605
    drutek
    Poziom 12  
    Ja polecam szczypce/kombinerki NWS. Tańsze od Knipexa a posłużą równie długo.
  • #19 21072768
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    NWS to zbliżona półka cenowa do Knipexa i Wihy. Jakość porównywalna.
    Jak ktoś szuka dużych oszczędności, a przy tym przyzwoitej jakości to polecam takie firmy jak: NEO Tools, Magnusson, Hogert, Yato czy Richmann. Oczywiście wszystko chińszczyzna, ale taka trochę lepsza.
    Choć samemu przerzuciłem już wiele przeróżnych narzedzi róznych firm i np. najbardziej mi przypasowały automatyczne ściągacze izolacji Hogert HT1P182
    Najlepsze klucze nastawne jakie kiedykolwiek miałem i mam to NEO Tools https://sklep.elektrospark.pl/narzedzia/narze...stawny-200-mm-zakres-0-39-mm-03-014-neo.html#
    Najstarsze z nich mają już prawie 20 lat i wciąż są jeszcze na gwarancji :) NEO Tools mają 25-letnią gwarancję. Cioram te klucze jak tylko się da na każdej robocie i są nie do zajechania, a przy tym praca tymi kluczami jest mega wygodna, bo kluczę są zwężane i prawie podejdą w każde miejsce, a przy tym duży rozstaw szczęk.

    Ale jeżeli chodziu o bity do wkrętarek i zakrętarek udarowych to już tylko i wyłacznie firmy Milwaukee.
  • #20 21072885
    terminus
    Poziom 17  
    Zestaw narzędzi Knipex z czerwono-niebieskimi uchwytami, w tym szczypce i obcęgi.

    To moje podstawowe narzędzia. Chińskie po 10 zł to jakieś nieporozumienie, to się nie nadaje nawet dla amatora.
    Szczególnie nie dla amatora.
  • #21 21075968
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    terminus napisał:
    Chińskie po 10 zł to jakieś nieporozumienie, to się nie nadaje nawet dla amatora.

    Wtrącę swoje spostrzeżenia jeśli wolno.
    Chińskie narzędzia mogą być tanie i do niczego, a mogą być tanie i w miarę (zaznaczam - W MIARĘ) dobre. Jak pisałem w pierwszym poście szukałem szczypiec do konkretnych czynności; musiały być małe dobrze leżeć w dłoni i (co dla moich potrzeb było priorytetem) mieć moletowane wnętrza szczęk. Takich więc szukałem , takie kupiłem i mogę powiedzieć po tych kilkudziesięciu godzinach używania ich "w boju", że rewelacyjnie spełniają swoją funkcję. Podobnie szczypce z gładkimi szczękami - są po prostu dobre. Można oczywiście wydać za takie narzędzia 3 czy 5 razy więcej, ale... no właśnie; o tym również wspomniałem:
    "
    398216 Usunięty napisał:
    Mierzmy siły na zamiary.
    Nie strzelajmy z armaty do komara.

    Gros Użytkowników Elektrody to młodzi, zaczynający dopiero zabawę z elektroniką ludzie, którzy dopiero zaczynają się interesować tą dziedziną. Jestem pewien, że każdy z nich woli kupić szczypce za 10 zł niż, kształtem i wielkością podobne za 50 zł. Na takie narzędzia przyjdzie czas - o ile zainteresowanie nie osłabnie i amator przekształci się w półzawodowca. Póki co - a z praktyki wiem że taki proces musi trwać kilka lat - takie narzędzia za 10 zł mogą wystarczyć.
    Celowo więc nie piszę tu np. o wkrętakach WERA (przykład tylko), za który jeden tylko 20 lat temu zapłaciłem coś ok. 40 zł. Zwykły średniej długości wkrętak PH 1 - tylko że z końcówką powlekaną tytanem i dodatkowo laserowo żłobioną. Na tego typu narzędzie może sobie pozwolić (biorąc pod uwagę, że jeden wkrętak i to PH to ciut mało dla dobrze wyposażonego warsztatu elektronika) tylko zawodowiec, z doświadczeniem i "przerobem" rzędu kilkuset naprawionego sprzętu rocznie lub kilkudziesięciu zbudowanych urządzeń w tym samym czasie.
    Znam kilku Kolegów, którzy zaczynali z wysokiego "C" by po kilku latach stwierdzić, że fascynacja elektroniką zniknęła a pieniądze wydane na sprzęt okazały się wyrzucone w błoto.
    Owszem - elektronika to bardzo ciekawa sprawa, fascynujące zajęcie i jako fach i jako hobby, ale... ale bądźmy realistami - nie wszyscy wymagają od razu wyposażenia za grube tysiące - przecież kombinerki to jedno z wielu narzędzi niezbędnych - do pracy czy też hobby - szczególnie dla elektroników.

    A tak na marginesie zupełnie: od wielu, wielu lat pracowałem (i równolegle hobbystycznie się zajmowałem) elektroniką w domu mam komplet narzędzi wyszukanych wśród gór wszelkiego rodzaju tandety - mam też (jako pamiątka, bo od lat nie używam z racji na niezwykle niską jakość wykonania) komplet niemieckich wkrętaków (nie pomnę firmy, ale wówczas - jakieś 40 lat temu - kupionych za odpowiednik dzisiejszych 200 zł). Niby niemieckie (synonim jakości) niby drogie (podobnej wielkości komplet można było kupić wówczas za 1/3 ceny ) ale do użytku nie nadawały się wcale. Miękka stal, złe ostrzenie końcówek PH - ot dziadostwo czystej wody. Mam też kilka sztuk ocalałych (bo z zestawu tylko dwa się ostały) wkrętaki kupione kilka tygodni potem właśnie za 1/3 ceny tych niemieckich i do dziś świetnie się sprawują.
    Do czego zmierzam? Ano do tego by nie osądzać wszystkiego jedną miarką - chińskie narzędzia mogą być złe, ale mogą być i całkiem dobre - tak jak te wkrętaki.
    Kolejny przykład? Prosze bardzo:
    Od kiedy pamiętam używam laubzegi - piłki włosowej - do wycinania otworów, czy też niewielkich detali z blachy, laminatu sklejki... Od lat używałem piłek niemieckich - specjalnych do laubzegi do metalu (przy cięciu metalu czy laminatu) i drewna (sklejka) ostatnio jednak nie mogłem ich kupić we wszystkich OBI czy Castoramach - wymiotło nawet jeden pęczek się nie ostał (po 10 lub 12 sztuk pakowane w pęczku skręconym cieniutkim drucikiem - stąd nazwa "pęczek"). Podobne do metalu można było kupić w sklepie dla jubilerów - niby bardzo dobre i ... 2x droższe od tych z OBI. Pęczek 10 sztuk wystarczył mi do wycięcia zaledwie kilku niewielkich okienek prostokątnych w laminacie FR4. W końcu skończyły się i te (kupiłem 3 pęczki)... Co robić? Zrezygnować z hobby? Znalazłem na ALiexpress piłki włosowe do metalu za... 1/3 ceny tych niemieckich z OBI. Kupiłem będąc przyciśnięty do muru i... i co powiecie na to, że okazały się rewelacyjne? Laminat szklany jest na tyle "twardym" materiałem w obróbce że te niemieckie piłki starczały na raptem 10 cm cięcia i tępiły się do tego stopnia że albo pękały, albo trzeba było je wymienić. A te chińskie? Jedną piłką wyciąłem 3 otwory (dwa spore jeden mniejszy) i nawet nie dało się odczuć że się zaczęły tępić. Do samego końca ostatniego otworu zachowała się ostrość w dodatku cięcie nimi stało się zdecydowanie przyjemniejsze (każdy kto kiedykolwiek wycinał coś laubzegą wie o czym mowa - wycinanie skomplikowanych kształtów czy nawet utrzymanie prostej linii cięcia). I co? Nie dość że taniej to w dodatku kilkakrotnie lepiej! Proszę więc nie piszcie o chińskich narzędziach że to nieporozumienie. Nieporozumienie może się trafić nie tylko odnośnie chińskiego narzędzia i opinii o nim.
    A w swoich artykułach przedstawiam własne - sprawdzone w praktyce podczas użytkowania - wrażenia. Nigdy nie skreślam czegoś tylko ze względu na pochodzenie, ale w oparciu o własne doświadczenia - nie znaczy to że INNE narzędzie może być zdecydowanie gorsze.
  • #22 21076162
    pavyan
    Poziom 19  
    Moje najlepsze małe szczypce uniwersalne, jedne z długimi zwężającymi się szczękami i ze szczękami do cięcia drutu oraz drugie, nieco większe tzw. "płaskoszczypy" pochodzą z chyba słoweńskiej firmy UNIOR, matowo czernione, z ciemnożółtymi powleczeniami rękojeści.
    Kupiłem w ciemno, bo ktoś mówił że dobre, a zostały kupione ponad 30 lat temu na słynnym wtedy Wolumenie w Warszawie.
    Wspaniałe, doskonała wręcz jakość, oczywiście po tylu latach mają wyraźne ślady używania; obecnie UNIOR robi już "niebieskie" narzędzia - i podobnych do moich "żółtych" nie widziałem od bardzo dawna. Gdybym teraz zobaczył, brałbym je bez zastanowienia, z sentymentu, choćby "na półkę" :-)
    Że też wtedy przed laty nie kupiłem więcej podobnych narzędzi UNIOR-a...
    A czy dzisiaj narzędzia od nich są równie wysokiej jakości? Diabli wiedzą.
  • #23 21076182
    terminus
    Poziom 17  
    pavyan napisał:
    Moje najlepsze małe szczypce uniwersalne, (...)

    Moje najlepsze kombinerki to ruskie [160 mm] z targu pod PKiN.

    Veto. Usunięto mój wpis. Elektroda .... porażka.

    Moderowany przez gulson:

    Wpis jest dostępny tutaj, łącznie z wyjaśnieniami.

  • #24 21076308
    terminus
    Poziom 17  
    Jeszcze raz.
    Do 398216 Usunięty:
    I nie próbuj nawet przekonywać mnie i innych do taniej chińszczyzny. Też zaczynałem od takich śmieci.
    Leżą niedotykane i czekają na kontener. Wiem, że są wyjątki. Lepiej zainwestować więcej i cieszyć
    się jakością i precyzją markowych i dobrych narzędzi, niż liczyć na fart za 10 zł z Chin.
    Takie powinno być przesłanie do młodych elektroników i innych rzeźbiarzy.
  • #25 21076327
    gulson
    Administrator Systemowy
    Dziękuję za opinie. Tylko dodam od siebie, że zestawienia mają na celu znalezienie narzędzi, które jednocześnie są dość niedrogie, oraz w miarę dobrej jakości. Dobry stosunek ceny do jakości. Nikt tu nie recenzuje kompletnych baboli. Jednocześnie (niestety) pora zmienić opinii o taniej chińszczyźnie, długo by opowiadać..., zresztą zaraz zobaczysz na naszych drogach, co oni zrobią z europejską motoryzacją. Nie będzie co zbierać, chyba, że uchwalą z 70% cła.
  • #26 21076377
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    To, że coś jest chińskie nie oznacza, że musi być złe. Teraz wszystko, albo prawie wszystko jest chińskie.
    Przez szereg lat pracowałem wkrętarkami Makita i Bosch. Baterie w tych narzędziach wytrzymywały 3-4 lata. Wymiana baterii się nie opłacała, bo w cenie kompletu baterii można było kupić w promocji nową, mocniejszą wkrętarkę z nowymi bateriami. Ale często nowe baterie już nie były kompatybilne z poprzednimi i to wkurzało.
    Ponad 10 lat temu do sieci Castoramy trafiły narzędzia pod marką JCB. Wtedy była to chyba najdroższa wkrętarka w Castoramie model JCB CD20LIBL. Wyposażona w silnik bezszotkowy i udar, dwie baterie 3Ah i ładowarkę. Maksymalny moment obrotowy 50Nm. Do zestawu później dokupiłem zakrętarkę JCB ID20LIBL o momencie obrotowym 140 czy 160Nm. Następnie dokupiłem kolejne takie zestawy.
    Sprzęty te tłukę intensywnie od ponad 10 lat i są nie do zajechania. Ten najstarszy zestaw, który ma ponad 10-lat wciąż pracuje na oryginalnych bateriach. Fakt, że futerko 2 czy 3 lata temu musiałem wymienić, bo się wyrobiło i już nawet nie łapało wierteł do 3mm średnicy. Futerko wymienione na Milwaukee.
    Sprzęty są dość ciężkie i czuć w rękach jakość, ale są przy tym mega ergonomiczne. Można pracować nimi cały dzień i nie czuje się zmęczenia tak jak wcześniej bywało to z o wiele lżejszymi wkrętarkami Makita i Bosch.
    Mam też narzędzia marki Bosch serii pro 18V wkrętarki, szlifierki, których używam stacjonarnie w warsztacie, ale nawet się nie umywają do tych JCB, które można kupić z wyprzedaży za 1/3 czy 1/4 ceny.

    Jeżeli chodzi o markę JCB to jest to marka chińskiej firmy Positec, która produkuje narzędzia pod własną marką WORX na rynek europejski oraz Rockwell na rynek amerykański.
    Baterie 20V są kompatybilne. Ponieważ Positec już nie produkuje pod marką JCB linii 20V, ale tylko linię 18V, ale już z innymi złączami baterii, to dokupuję narzędzia marki WORX i pracuje mi się nimi o wiele lepiej jak porównywalnymi narzędziami marki Makita czy Bosch. Po prostu o wiele lepiej leżą w dłoni i można nimi bardziej precyzyjnie operować.
    Przy okazji dodam, że narzędzia CAT 18V sprzedawane w Juli to także produkty firmy Positec, ale z bateriami niekompatybilnymi z serią JCB oraz WORX 20V.
  • #27 21077015
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Plumpi napisał:
    Jeżeli chodzi o markę JCB to jest to marka chińskiej firmy Positec, która produkuje narzędzia pod własną marką WORX na rynek europejski

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4053403.html
  • #28 21078639
    pi00
    Poziom 10  
    Proponuję zainteresować się produktami firmy Octopus. Dobre, trwałe, tanie. Używam KT-10 i KT-105. Robią to samo co Knipexy...
  • #29 21081893
    Christophorus
    Poziom 1  
    Jeżeli chodzi o precyzyjne narzędzia ręczne to według mojej opinii Proskit oferuje bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Te, które mam, zostały wyprodukowane na Taiwanie.

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono temat wyboru odpowiednich kombinerków (szczypców) dla warsztatu elektronika. Użytkownicy dzielili się doświadczeniami i preferencjami dotyczącymi różnych marek i modeli narzędzi. Wskazano na znaczenie jakości narzędzi, podkreślając, że lepiej inwestować w sprawdzone marki, aby uniknąć problemów z trwałością. Wspomniano o firmach takich jak Knipex, NWS, Erem (Weller), Engineer, Proskit, oraz Octopus, które oferują narzędzia o dobrym stosunku jakości do ceny. Użytkownicy podkreślali, że dla amatorów wystarczą narzędzia średniej jakości, ale dla profesjonalistów zaleca się wybór wyższej półki. Wskazano również na różnice w jakości narzędzi produkowanych w Chinach oraz na znaczenie ergonomii i funkcjonalności narzędzi w codziennej pracy.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA