Cześć, opis problemu.
Audi / VW 1.8t AEB LPG PB szarpanie podczas jazdy. Problem z przepływomierzem?
Silnik szarpie i przerywa podczas przyspieszania i przy dziadziowej jeździe przy pełnym bucie powyżej 3.5/4 tys. obrotów nic, ale dosłownie nic się złego nie dzieje, a wręcz przeciwnie. Zapiernicza aż miło.
Wymieniłem pół osprzętu, niestety nie przyniosło rezultatu.
Poniżej wymienię co już wymieniłem.
Teraz ciekawostka!! Kiedy wypnę wtyczkę z przepustnicy, auto nie przyspiesza tak dobrze... ale szarpania brak. Włączę wtyczkę tak jak pisałem, na wysokich obrotach super, na niskich chce silnik wyrwać z poduszek, zęby wybić.
Niestety złącze diagnostyczne nie działa/nie mogę podłączyć kompa, co będę w najbliższych dniach diagnozował.
Przepływomierz "stary" Magneti Marelli 2021 wymieniony na 2023, taki sam kolejny nowy. To samo na jednym i drugim. Wymieniłem odmę, którą podejrzewałem, bo była w kiepskim stanie, zawórki w podciśnieniu, czujnik N75 podciśnienia przepatrzone, nie wieje, listwa wtryskowa LPG wymieniona, reduktor LPG wymieniony, przepustnica nowa, bo już myślałem o jakim mechanicznym uszkodzeniu. Cewki i świece założone nowe.
A więc, jak widać, pozbawiłem się pewnie z 2 tys. złotych w częściach... a nadal jest dupa.
Niezbyt mądre te wymiany, kiedy nie zdiagnozowałem problemu, wiem...
Trochę już mam ochotę zaparkować autem na drzewie i chwytam się ostatniej deski ratunku.
PROSZĘ O POMOC! Pozdrawiam serdecznie
Audi / VW 1.8t AEB LPG PB szarpanie podczas jazdy. Problem z przepływomierzem?
Silnik szarpie i przerywa podczas przyspieszania i przy dziadziowej jeździe przy pełnym bucie powyżej 3.5/4 tys. obrotów nic, ale dosłownie nic się złego nie dzieje, a wręcz przeciwnie. Zapiernicza aż miło.
Wymieniłem pół osprzętu, niestety nie przyniosło rezultatu.
Poniżej wymienię co już wymieniłem.
Teraz ciekawostka!! Kiedy wypnę wtyczkę z przepustnicy, auto nie przyspiesza tak dobrze... ale szarpania brak. Włączę wtyczkę tak jak pisałem, na wysokich obrotach super, na niskich chce silnik wyrwać z poduszek, zęby wybić.
Niestety złącze diagnostyczne nie działa/nie mogę podłączyć kompa, co będę w najbliższych dniach diagnozował.
Przepływomierz "stary" Magneti Marelli 2021 wymieniony na 2023, taki sam kolejny nowy. To samo na jednym i drugim. Wymieniłem odmę, którą podejrzewałem, bo była w kiepskim stanie, zawórki w podciśnieniu, czujnik N75 podciśnienia przepatrzone, nie wieje, listwa wtryskowa LPG wymieniona, reduktor LPG wymieniony, przepustnica nowa, bo już myślałem o jakim mechanicznym uszkodzeniu. Cewki i świece założone nowe.
A więc, jak widać, pozbawiłem się pewnie z 2 tys. złotych w częściach... a nadal jest dupa.
Niezbyt mądre te wymiany, kiedy nie zdiagnozowałem problemu, wiem...
Trochę już mam ochotę zaparkować autem na drzewie i chwytam się ostatniej deski ratunku.
PROSZĘ O POMOC! Pozdrawiam serdecznie