Kolejny artykuł o narzędziach — zgodnie z obietnicą z poprzedniego odcinka również o wkrętaku elektrycznym, ale ... bardziej wysublimowanym.
Prezentowany dziś wkrętak, a raczej zestaw wkrętaka elektrycznego, z podstawowymi akcesoriami to coś, czego mi od dawna brakowało. Mały, zgrabny wkrętaczek na akumulator o dość dużej mocy — na tyle dużej by bez problemu można było go używać do śrubek M3, a nawet M4. Szukałem i przyznam się, że za pierwszym razem nie zwróciłem na niego uwagi. Oglądając oferty tego typu narzędzi, zauważyłem jednak, że w tym przedziale (przystosowanie do śrub jak wyżej) jest luka... Owszem można znaleźć dość dużą ofertę wkrętaków iście miniaturowych — ale te z kolei dedykowane są (i słusznie!) do napraw telefonów komórkowych i sprzętu tego typu — sprzętu skręcanego na śrubki o średnicy gwintu do max 2 mm. Potem (nie licząc opisanego w tym wątku) nic i największa oferta wkrętaków zdolnych skręcać meble czy co mniejsze silniki. Tak więc po kilkukrotnym przewertowaniu wszystkich dostępnych ofert wybrałem ten, który w pierwszej selekcji został odrzucony z powodu braku regulowanego sprzęgła przeciążeniowego. Na pozór to dyskwalifikuje tego rodzaju narzędzie, ale czy na pewno?
Na początek to co otrzymujemy — zgodnie z założeniem by sprzęt był pakowany w swoje pudełko wraz z podstawowymi akcesoriami (bity o różnych wielkościach i typach nacięć) - tak by całość stanowiła zwarty segment, który można szybko rozpakować a po skończonej pracy spakować i W CAŁOŚCI (co by potem nie szukać jakiegoś elementu) odstawić na półkę.
Taki zestaw w dedykowanej skrzyneczce ma też te zalety, które są priorytetowe dla tych Użytkowników, którzy nie dysponują zbyt dużą powierzchnią "warsztatu" - najczęściej — jak np. w moim wypadku) jest to wydzielony kącik z biureczkiem i kilkoma półkami ew, regałem na nasze "skarby". Dodatkowo przy niewielkim wysiłku umożliwia ono utrzymanie zestawu w czystości i całości...
Sam wkrętak jest naprawdę zgrabniutki — wielkość nieco większego mazaka naprawdę dobrze leży w dłoni a wystający "kominek"z klawiszami włączenia obrotów w prawo (dolny) i lewo (górny klawisz) spełnia dodatkową funkcję, o której przekonałem się w momencie pierwszego odkręcenia śruby... Otóż — jak pisałem — wkrętak nie posiada regulowanego momentu dokręcania — t.zw. "Sprzęgła"./ Ja — mający dotychczas doświadczenia z takimi właśnie wkrętakami elektrycznymi, w pierwszym momencie uznałem to za dyskredytującą wadę. Jak się okazało niesłusznie. Wyjaśnienie tej kwestii jest tak stare i proste jak pierwsze ręczne wkrętaki — tam siła dokręcania wynika z siły, z jaką ściskamy wkrętak... Proste do bólu, czyż nie? W tym wypadku takie "autonomiczne sprzęgło" ma jak najbardziej uzasadnienie; obroty wrzeciona z gniazdem dla bitów są na tyle małe, że łatwo jest "wyczuć" wkrętak i w odpowiednim momencie (oczywiście po kilku próbach dla opanowania obsługi) poluzować uchwyt. Natomiast przy nieco większym wymaganym momencie pozostaje użycie wspomnianego "kominka" dla wzmocnienia uchwytu. Wystarczy odpowiednio ustawić dłoń — wysunąć kciuk np. i tyle. Wkrętak wyposażony jest w patent znany z poprzedniego tematu (zabezpieczenie przed zbyt dużym pobieranym przez silnik prądem), NIE MA NIEBEZPIECZEŃSTWA SPALENIA SILNIKA, czy wymuszenia ze wkrętaka więcej niż może; po prostu w momencie zablokowania silnika następuje odłączenie zasilania.
Proste, bo zapewne (tak wnioskuję) wynika z charakterystyki układu ładowania akumulatora i sterowania silnikiem.
Tak czy nie — działa to bardzo dobrze — a miałem okazję się o tym przekonać, ponieważ ten wkrętak stał się moim ulubionym (między innymi z racji na oszczędzanie schorowanych stawów)
Kolejna ciekawostka to adapter umożliwiający użycie standardowych bitów 1/4 " - wkrętak z założenia współpracować ma z bitami mniejszymi - 4mm. W zestawie jednak otrzymamy również podstawowe bity 1/4" . To drobiazg niezwykle przydatny, ponieważ umożliwia również wykorzystanie bardziej "siłowych" śrub. To maleństwo naprawdę ma parę, mimo że nie wygląda...
Oczywiście należy pamiętać o tym, co napisałem wcześniej — to opcja dodatkowa niepodstawowa. Podstawową opcją wykorzystania jest jednak współpraca z bitami 4mm.
Kilka fotek przybliżających wielkość wkrętaka:
Jednym z dodatków jest również "przedłużka" umożliwiająca sięgnięcia bardziej schowanych śrubek:
Dostajemy również prosty przyrząd magnesujący bity z opcją ich rozmagnesowania w razie potrzeby. Ważne szczególnie w wypadku złego lub utrudnionego dostępu do miejsca, w którym mamy wkręcić śrubkę. Po namagnesowaniu bita śruba nie wypadnie i nie schowa się w czeluściach naprawianego sprzętu.
W bonusie dostajemy również paczkę różnych plasto i drewnowkrętów:
Jest też, lakoniczna dość, ale jednak instrukcja:
Co do bitów zawartych w zestawie — są to typowe bity dla tego rodzaju zastosowań, jakie realizuje wkrętak; na próżno szukać tam specjalnych bitów do śrubek znanych z laptopów czy (szczególnie) telefonów komórkowych. Ten wkrętak po prostu nie jest do takich rzeczy. Natomiast świetnie się sprawdza (wiem, bo korzystam z niego od momentu rozpakowania przesyłki) do śrubek M3, plażowstrętów o średnicy zewnętrznej gwintu do 3,2mm - max 3,5mm itp. Jak dotychczas mogę śmiało powiedzieć, że w takim towarzystwie czuje się (i sprawdza) świetnie.
Akumulator (jak wynika z instrukcji jest to typowy 18650 LiIon) wbudowany do wnętrza obudowy; na zewnątrz jest dostęp do gniazda USB Mikro do ładowania akumulatora. Ładujemy do momentu, aż zapali się lampka kontrolna na zielono (rozładowany akumulator — ładowanie to świecenie czerwonego LED-a)
Jako kolejny bonus otrzymujemy w prezentowanym zestawie również ręczny uchwyt bitów — przydatny drobiazg w wypadku śrubek niewielkich — niewymagających szczególnie silnego dokręcenia.
Oczywiście — jak i w poprzednio prezentowanym , większym wkrętaku dostajemy stosowny kabelek do ładowania. I podobnie jak w poprzednio prezentowanym wkrętaku do ładowania używać możemy typowej ładowarki do telefonu.
Pisałem, że to narzędzie zostało moim ulubionym — nie bez racji. Prócz oczywistych zalet (czyli ułatwienia i przyspieszenia wkręcania śrubek) i ergonomicznej obudowy ma też przyjemny dźwięk — podczas pracy jest stosunkowo cichy, a brzęczenie przekładni — mogę tak powiedzieć — jest nawet przyjemne dla ucha.
Spośród tych wszystkich zalet odstaje jedna wada — tworzywo obudowy to zwykły ABS, a więc niezbyt wytrzymały na upadki czy uderzenia. Trzeba o tym pamiętać najlepiej, mając wyrobiony zwyczaj utrzymywanie blatu roboczego w porządku — by można było mieć pewność, że odłożony wkrętak się nie zsunie z góry bałaganu...
(też wiem, co mówię — miałem zwyczaj trzymanie wszystkich narzędzi w zasięgu ręki — na blacie właśnie. Obecnie staram się pamiętać, by odkładać narzędzia na miejsce).
Na szczęście w razie ew. uszkodzenia nie tracimy majątku wkrętak w zestawie to koszt ok. 50 - 70 zł (w zależności od ew, promocji) a sam wkrętak to ok. 20 zł.
Czy warto ? Chyba odpowiedź stała się oczywista. Ja w każdym razie jestem niezmiernie zadowolony z tego zakupu. A w razie "W" (np. uszkodzone ładowanie lub akumulator) - myślę, że bez zastanowienia zamówiłbym drugi — nawet sam wkrętak.
Bardzo jestem ciekaw Waszych doświadczeń ze wkrętakami elektrycznymi — szczególnie tego rodzaju jak prezentowany w tym wątku; do prac ze śrubkami M3 i M4 - czyli takimi, jakich najchętniej używa się podczas budowy własnego sprzętu DiY. Na Wasze opinie i doświadczenia czekam na łamach tego tematu i za wszystkie z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
Podaję kilka linków do wcześniejszych artykułów o tej samej tematyce:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4052092.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4044479.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4012227.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4023641.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4025325.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3988612.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3942296.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3839407.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3838105.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3794066.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3810697.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3825348.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3834138.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3946602.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3942296.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4005922.html
Jak widać z powyższych tematów, staram się przybliżyć nieco zagadnienia mechaniczne - moim zdaniem równie ważne co zdolność zaprojektowania jakiegoś układu elektronicznego: wszak wypadałoby do niego jakąś obudowę zrobić, nieprawdaż?
Fajne? Ranking DIY
