logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wkrętak Elektryczny z Akcesoriami dla Śrub M3 i M4. Wersja "mini".

398216 Usunięty 16 Maj 2024 14:13 1209 10
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • Zestaw wkrętaka elektrycznego z akcesoriami w pudełku

    Kolejny artykuł o narzędziach — zgodnie z obietnicą z poprzedniego odcinka również o wkrętaku elektrycznym, ale ... bardziej wysublimowanym. ;)

    Prezentowany dziś wkrętak, a raczej zestaw wkrętaka elektrycznego, z podstawowymi akcesoriami to coś, czego mi od dawna brakowało. Mały, zgrabny wkrętaczek na akumulator o dość dużej mocy — na tyle dużej by bez problemu można było go używać do śrubek M3, a nawet M4. Szukałem i przyznam się, że za pierwszym razem nie zwróciłem na niego uwagi. Oglądając oferty tego typu narzędzi, zauważyłem jednak, że w tym przedziale (przystosowanie do śrub jak wyżej) jest luka... Owszem można znaleźć dość dużą ofertę wkrętaków iście miniaturowych — ale te z kolei dedykowane są (i słusznie!) do napraw telefonów komórkowych i sprzętu tego typu — sprzętu skręcanego na śrubki o średnicy gwintu do max 2 mm. Potem (nie licząc opisanego w tym wątku) nic i największa oferta wkrętaków zdolnych skręcać meble czy co mniejsze silniki. Tak więc po kilkukrotnym przewertowaniu wszystkich dostępnych ofert wybrałem ten, który w pierwszej selekcji został odrzucony z powodu braku regulowanego sprzęgła przeciążeniowego. Na pozór to dyskwalifikuje tego rodzaju narzędzie, ale czy na pewno?

    Na początek to co otrzymujemy — zgodnie z założeniem by sprzęt był pakowany w swoje pudełko wraz z podstawowymi akcesoriami (bity o różnych wielkościach i typach nacięć) - tak by całość stanowiła zwarty segment, który można szybko rozpakować a po skończonej pracy spakować i W CAŁOŚCI (co by potem nie szukać jakiegoś elementu) odstawić na półkę.


    Zestaw wkrętaka elektrycznego z akcesoriami w skrzynce

    Zestaw elektrycznego wkrętaka z akcesoriami w skrzynce

    Zestaw elektrycznego wkrętaka w pudełku z akcesoriami


    Taki zestaw w dedykowanej skrzyneczce ma też te zalety, które są priorytetowe dla tych Użytkowników, którzy nie dysponują zbyt dużą powierzchnią "warsztatu" - najczęściej — jak np. w moim wypadku) jest to wydzielony kącik z biureczkiem i kilkoma półkami ew, regałem na nasze "skarby". Dodatkowo przy niewielkim wysiłku umożliwia ono utrzymanie zestawu w czystości i całości... ;)

    Sam wkrętak jest naprawdę zgrabniutki — wielkość nieco większego mazaka naprawdę dobrze leży w dłoni a wystający "kominek"z klawiszami włączenia obrotów w prawo (dolny) i lewo (górny klawisz) spełnia dodatkową funkcję, o której przekonałem się w momencie pierwszego odkręcenia śruby... Otóż — jak pisałem — wkrętak nie posiada regulowanego momentu dokręcania — t.zw. "Sprzęgła"./ Ja — mający dotychczas doświadczenia z takimi właśnie wkrętakami elektrycznymi, w pierwszym momencie uznałem to za dyskredytującą wadę. Jak się okazało niesłusznie. Wyjaśnienie tej kwestii jest tak stare i proste jak pierwsze ręczne wkrętaki — tam siła dokręcania wynika z siły, z jaką ściskamy wkrętak... Proste do bólu, czyż nie? W tym wypadku takie "autonomiczne sprzęgło" ma jak najbardziej uzasadnienie; obroty wrzeciona z gniazdem dla bitów są na tyle małe, że łatwo jest "wyczuć" wkrętak i w odpowiednim momencie (oczywiście po kilku próbach dla opanowania obsługi) poluzować uchwyt. Natomiast przy nieco większym wymaganym momencie pozostaje użycie wspomnianego "kominka" dla wzmocnienia uchwytu. Wystarczy odpowiednio ustawić dłoń — wysunąć kciuk np. i tyle. Wkrętak wyposażony jest w patent znany z poprzedniego tematu (zabezpieczenie przed zbyt dużym pobieranym przez silnik prądem), NIE MA NIEBEZPIECZEŃSTWA SPALENIA SILNIKA, czy wymuszenia ze wkrętaka więcej niż może; po prostu w momencie zablokowania silnika następuje odłączenie zasilania.

    Proste, bo zapewne (tak wnioskuję) wynika z charakterystyki układu ładowania akumulatora i sterowania silnikiem.
    Tak czy nie — działa to bardzo dobrze — a miałem okazję się o tym przekonać, ponieważ ten wkrętak stał się moim ulubionym (między innymi z racji na oszczędzanie schorowanych stawów) :) .
    Kolejna ciekawostka to adapter umożliwiający użycie standardowych bitów 1/4 " - wkrętak z założenia współpracować ma z bitami mniejszymi - 4mm. W zestawie jednak otrzymamy również podstawowe bity 1/4" . To drobiazg niezwykle przydatny, ponieważ umożliwia również wykorzystanie bardziej "siłowych" śrub. To maleństwo naprawdę ma parę, mimo że nie wygląda... :)


    Ręka trzymająca elektryczny wkrętak z zestawem akcesoriów w tle.

    Zbliżenie na ręczny uchwyt elektrycznego wkrętaka z bitem.


    Oczywiście należy pamiętać o tym, co napisałem wcześniej — to opcja dodatkowa niepodstawowa. Podstawową opcją wykorzystania jest jednak współpraca z bitami 4mm.

    Kilka fotek przybliżających wielkość wkrętaka:


    Elektryczny wkrętak akumulatorowy z dwoma przyciskami

    Elektryczny wkrętak bezprzewodowy trzymany w dłoni z widoczną etykietą.

    Ręka trzymająca elektryczny wkrętak z bitem na pomarańczowym tle.


    Jednym z dodatków jest również "przedłużka" umożliwiająca sięgnięcia bardziej schowanych śrubek:


    Elektryczny wkrętak z założonym bitem na tle skrzynki z akcesoriami.

    Zbliżenie na elektryczny wkrętak trzymany w ręce.


    Dostajemy również prosty przyrząd magnesujący bity z opcją ich rozmagnesowania w razie potrzeby. Ważne szczególnie w wypadku złego lub utrudnionego dostępu do miejsca, w którym mamy wkręcić śrubkę. Po namagnesowaniu bita śruba nie wypadnie i nie schowa się w czeluściach naprawianego sprzętu.


    Szary przyrząd do magnesowania na pomarańczowej macie

    Szary przyrząd do magnesowania i demagnesowania bitów na pomarańczowym tle


    W bonusie dostajemy również paczkę różnych plasto i drewnowkrętów:


    Zbliżenie na woreczek foliowy z metalowymi wkrętami na pomarańczowej macie.


    Jest też, lakoniczna dość, ale jednak instrukcja:


    Instrukcja obsługi z danymi technicznymi wkrętaka elektrycznego.

    Instrukcja obsługi wkrętaka elektrycznego z danymi technicznymi.

    Instrukcja obsługi wkrętaka elektrycznego z opisem części.

    Instrukcja obsługi wkrętaka elektrycznego Li-Ion przed otwartym pudełkiem z narzędziami.


    Co do bitów zawartych w zestawie — są to typowe bity dla tego rodzaju zastosowań, jakie realizuje wkrętak; na próżno szukać tam specjalnych bitów do śrubek znanych z laptopów czy (szczególnie) telefonów komórkowych. Ten wkrętak po prostu nie jest do takich rzeczy. Natomiast świetnie się sprawdza (wiem, bo korzystam z niego od momentu rozpakowania przesyłki) do śrubek M3, plażowstrętów o średnicy zewnętrznej gwintu do 3,2mm - max 3,5mm itp. Jak dotychczas mogę śmiało powiedzieć, że w takim towarzystwie czuje się (i sprawdza) świetnie.

    Akumulator (jak wynika z instrukcji jest to typowy 18650 LiIon) wbudowany do wnętrza obudowy; na zewnątrz jest dostęp do gniazda USB Mikro do ładowania akumulatora. Ładujemy do momentu, aż zapali się lampka kontrolna na zielono (rozładowany akumulator — ładowanie to świecenie czerwonego LED-a)


    Ładowany elektryczny wkrętak z podłączonym kablem USB

    Wkrętak elektryczny w trakcie ładowania

    Zbliżenie na rękę trzymającą szary wkrętak elektryczny z widocznym przyciskiem.


    Jako kolejny bonus otrzymujemy w prezentowanym zestawie również ręczny uchwyt bitów — przydatny drobiazg w wypadku śrubek niewielkich — niewymagających szczególnie silnego dokręcenia.


    Metalowa końcówka wkrętaka i bit CR-V PZ1 na pomarańczowej powierzchni

    Metalowy uchwyt z wymiennym bitem na pomarańczowym tle.

    Metalowy uchwyt wkrętaka z założonym grotem krzyżakowym na pomarańczowej macie.

    Metalowy wkrętak ręczny na pomarańczowej macie.


    Oczywiście — jak i w poprzednio prezentowanym , większym wkrętaku dostajemy stosowny kabelek do ładowania. I podobnie jak w poprzednio prezentowanym wkrętaku do ładowania używać możemy typowej ładowarki do telefonu.

    Pisałem, że to narzędzie zostało moim ulubionym — nie bez racji. Prócz oczywistych zalet (czyli ułatwienia i przyspieszenia wkręcania śrubek) i ergonomicznej obudowy ma też przyjemny dźwięk — podczas pracy jest stosunkowo cichy, a brzęczenie przekładni — mogę tak powiedzieć — jest nawet przyjemne dla ucha. :)
    Spośród tych wszystkich zalet odstaje jedna wada — tworzywo obudowy to zwykły ABS, a więc niezbyt wytrzymały na upadki czy uderzenia. Trzeba o tym pamiętać najlepiej, mając wyrobiony zwyczaj utrzymywanie blatu roboczego w porządku — by można było mieć pewność, że odłożony wkrętak się nie zsunie z góry bałaganu... ;)
    (też wiem, co mówię — miałem zwyczaj trzymanie wszystkich narzędzi w zasięgu ręki — na blacie właśnie. Obecnie staram się pamiętać, by odkładać narzędzia na miejsce).

    Na szczęście w razie ew. uszkodzenia nie tracimy majątku wkrętak w zestawie to koszt ok. 50 - 70 zł (w zależności od ew, promocji) a sam wkrętak to ok. 20 zł.
    Czy warto ? Chyba odpowiedź stała się oczywista. Ja w każdym razie jestem niezmiernie zadowolony z tego zakupu. A w razie "W" (np. uszkodzone ładowanie lub akumulator) - myślę, że bez zastanowienia zamówiłbym drugi — nawet sam wkrętak.
    Bardzo jestem ciekaw Waszych doświadczeń ze wkrętakami elektrycznymi — szczególnie tego rodzaju jak prezentowany w tym wątku; do prac ze śrubkami M3 i M4 - czyli takimi, jakich najchętniej używa się podczas budowy własnego sprzętu DiY. Na Wasze opinie i doświadczenia czekam na łamach tego tematu i za wszystkie z góry dziękuję.

    Pozdrawiam.


    Podaję kilka linków do wcześniejszych artykułów o tej samej tematyce:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4052092.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4044479.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4012227.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4023641.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4025325.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3988612.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3942296.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3839407.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3838105.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3794066.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3810697.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3825348.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3834138.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3946602.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3942296.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4005922.html
    Jak widać z powyższych tematów, staram się przybliżyć nieco zagadnienia mechaniczne - moim zdaniem równie ważne co zdolność zaprojektowania jakiegoś układu elektronicznego: wszak wypadałoby do niego jakąś obudowę zrobić, nieprawdaż? ;)

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #2 21084805
    PPK
    Poziom 29  
    Używam ręcznego "pistoletowego" wkrętaka LUXTOOL z adapterem 6 na 4 i kompletu POWERFIX (nasadkowe 3-7, gwiazdki 1-000, płaskie 4 -1,5, torxy 20-4, imbusy 4 -0,7. Oczywiście przedłużacz 130 mm i rączka z magnesem. Do tego dokupiłem "futerko" 1-8 mm nasadka 6 mm.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #3 21084970
    dawid192009
    Poziom 3  
    Można się domyślać że okropnie słaby to sprzęt jest
  • #4 21085151
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    dawid192009 napisał:
    Można się domyślać że okropnie słaby to sprzęt jest

    Jak pisałem - samochodu tym nie skręcisz, koła nie przykręcisz; to sprzęt do nieco delikatniejszych zadań i do nich (a używam go co dziennie od momentu zakupu) sprawdza się idealnie. Tak więc jeśli Kolega szuka czegoś mocniejszego, zapraszam do zapoznania się z poprzednim artykułem ( https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4053403.html#21078214#21078214 ) tam opisuję wkrętak, który być może zaspokoi Kolegi apetyt na moc.
  • #5 21085179
    Tremolo
    Poziom 43  
    Miałem Boscha z 15 lat temu bomba był. Akumulatory tylko mu padły. Wymieniłem na dwa paluszki NiMH.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #6 21085239
    E8600
    Poziom 41  
    To co jest wadą takich zestawów to króciutkie bity z przedłużką, która w razie konieczności nie zmieści się w otworze z wkrętem lub będzie za krótka. Standardem powinny być smukłe bity przedłużane o minimalnej długości 15 cm.
  • #7 21085542
    James596
    Poziom 26  
    Zgadzam się z powyższym komentarzem. Urządzenia z bitem niezbyt nadają się np. do rozkręcenia radiomagnetofonu, gdzie śruby zazwyczaj są schowane w długiej, plastikowej tulei. Wkrętak zwyczajnie tam się nie zmieści, i tutaj długi, smukły bit mógłby zdać egzamin.
  • #8 21085551
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    James596 napisał:
    Urządzenia z bitem niezbyt nadają się np. do rozkręcenia radiomagnetofonu, gdzie śruby zazwyczaj są schowane w długiej, plastikowej tulei.

    Owszem, masz rację sam do takich celów mam specjalny długi wkrętak PH i drugi TORX do Philipsów. Nie mniej jednak to przeważnie tylko obudowa jest skręcona na takie długie śruby, a i to, jeśli już to w radiomagnetofonach - wieże amplitunery itp. wymagają znacznie krótszych bitów i nawet w wypadku przedłużki nie ma problemu. A w ostateczności zawsze można dokupić kilka przedłużonych bitów o końcówce takiej jaka najczęściej nam jest potrzebna. Nikt jednak nie zaprzeczy chyba, że zdecydowanie łatwiej szybciej i wygodniej rozkręcać sprzęt wkrętakiem elektrycznym - nawet jeśli mamy zdrowe ręce, to duża wygoda, a nade wszystko skrócenia czasu na to "nieproduktywne" zajęcie... ;)
  • #9 21085732
    PPK
    Poziom 29  
    398216 Usunięty napisał:
    James596 napisał:
    Urządzenia z bitem niezbyt nadają się np. do rozkręcenia radiomagnetofonu, gdzie śruby zazwyczaj są schowane w długiej, plastikowej tulei.

    Owszem, masz rację sam do takich celów mam specjalny długi wkrętak PH i drugi TORX do Philipsów. Nie mniej jednak to przeważnie tylko obudowa jest skręcona na takie długie śruby a i to jeśli już to w radiomagnetofonach - wieże amplitunery itp. wymagają znacznie krótszych bitów i nawet w wypadku przedłużki nie ma problemu. A w ostateczności zawsze można dokupić kilka przedłużonych bitów o końcówce takiej jaka najczęściej nam jest potrzebna.Nikt jednak nie zaprzeczy chyba, że zdecydowanie łatwiej szybciej i wygodniej rozkręcać sprzęt wkrętakiem elektrycznym - nawet jeśli mamy zdrowe ręce to duża wygoda a nade wszystko skrócenia czasu na to "nieproduktywne" zajęcie... ;)

    Kilka lat temu, na urlopie (Mazury) trafiłem na bazarze faceta który sprzedawał "wszystko za 1 zł". Trafiłem komplet wkrętaków noname po 1 zł/szt. Warto czasami odwiedzić takie sklepy. Jest ich dosyć sporo w Polsce... Zestaw kolorowych wkrętaków leżących na kartce papieru z rysunkiem technicznym w tle.
  • #10 21085850
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    PPK napisał:
    trafiłem na bazarze faceta który sprzedawał "wszystko za 1 zł".

    Też się naciąłem na te wkrętaczki. W większości są mało przydatne na dłuższą metę, bo dość szybko się niszczą. Może zresztą to tylko moje takie są bo jak się przyglądam zdjęciu to moje nieco się różnią, chociaż wątpię by były aż takie różnice. W moich nagminnie się zacinają (lub w ogóle ciężko się obracają) odbojniki na końcu rączki - najwidoczniej to jakaś niezbyt udane partie były, które trafiły na nasze rynki w cenie złomu.
    W moich po kilku użyciach oksydacja z ostrzy się ściera, a po kolejnych zaczynają się wyoblać ostre krawędzie, przez to wyskakują z łba śruby przy silniejszym dokręcaniu. Kupiłem je bo akurat nie miałem takich maleńkich (poza dwoma czy trzema porządnej firmy), a że czasem się przydawały pomyślałem że te 10 zł mogę wydać na nie. Jednak gdybym wiedział że aż takie kiepskie, pewnie bym sobie dał spokój.
REKLAMA